Gość: Arczi
IP: *.pbks.pl
10.09.04, 16:24
W godzinach przedpoludniowych wybralem sie na spacer z pieskiem na Glebokie.
Bylo naprawde goraco wiec puscilem pieska luzem zeby mogl sie wykapac. Nie
bylo ludzi wiec poczekalem az piesek troszke wyschnie. W tym momencie
podjechala nasza dzielna Policja i wlepila mi mandat. Dzielny pan Policjant z
satysfakcja powiedzial:" nie lubie psow bo mnie kiedys pogryzly" Piesek
naprawde jest lagodny i chorowity po nosowce, kazdy kto ma psa wie co to
znaczy. W sumie nawet nie jestem wsciekly za mandat ale czy naprawde Policja
z prewencji nie ma innych spraw na glowie jak wlepianie mandatu wlasciecielom
zwierzat?? Od tego sa panowie , ktorzy patroluja teren na rowerach. Mysle, ze
oni wiecej robia strat jezdzac po lesie samochodem zamiast lapac prawdziwych
bandziorow .