jesttak
22.03.15, 21:07
No i stało się,nie mam już pomysłu jak dalej TRWAĆ w tym dzikim kraju.Ponad 35 lat ciężkiej i uczciwej pracy,po założeniu rodziny charówka na granicy wytrzymałości aby tylko nie zaznać biedy,jakoś się udawało mimo,że nie omijały nas różne przeciwności dnia codziennego.W październiku zeszłego,roku tzw.pracodawca rozwiązał firmę,nam wręczył wypowiedzenia i heja. Zapisałem się w urzędzie,jest ubezpieczenie,teraz dostanę ostatni zasilek i nie wiem jak dalej.Oszczędności się wytopiły,kredyt trzeba płacić,syn nie może znaleźć pracy legalnej,ja gdzie nie pójdę to blokuje mnie wiek(56lat),no chyba,że na czarno i płatność na twarz.Tak wygląda ta wymarzona wolność.Czy takie uczciwiny życiowe-które nie chcą kraść,myślą o uczciwym podejściu do życia i mimo wieku mają jeszcze chęci i sily do pracy,w tym kraju są skazane na niebyt? Czy tylko ku...two i cwaniactwo daje szanse przeżycia?