Gość: Czesiek Re: Jubileusz Zespołu Pieśni i Tańca Ziemi Szczec IP: *.teleton.pl 16.09.04, 01:53 Czytam te komentarze i czytam! Jestem byłym Krążkiem! Nie czuję się Dziadem! Chyba czas na PRAWDĘ! To nie chodzi młode krążki o Was!!! Przecież nikt nie ma wam za złe że tańczycie i wkładacie w to serce. Przecież my też nie byliśmy idealni, kto tak powiedział? Nikt się nie czepia Waszego tańca i tego co robicie na scenie. Przewijały się tu różne opinie. W Zespole zmieniało się kierownictwo, po odejściu Pani Słupińskiej. Prym wiodła Pani Beata, to ona została Dyrektorem i zaczęła rządzić, w dosłownym tego słowa znaczeniu! Zauważcie, że wszyscy się zmieniali a ona się ostała. I to nie dlatego, że chce się poświęcić dla folkloru, ale dlatego, że jest chorobliwie ambitna. Czasami to bardzo dobra cecha! ale niestety nie w jej przypadku! Nie przeczę, że potrafiła wspaniale rozśpiewać zespół, ale tak jak Was rozśpiewała, tak nasz, stary Krąg rozwaliła!!! My starzy, mieliśmy wrażenie, że ona próbuje wszystko zmieniać. I tak było. Do tego stopnia, że nie kryła się z tym mówiąc, że wszystko co robiła Dobrusia jest be, a teraz ona tu rządzi. Jak mogliśmy się nie buntować? Zwolniła Sylwię, potem już było jej łatwiej. Wszak miała swoją koleżankę, ale ona to już inna hiostoria. To wcale nie było tak, że wszyscy odeszliśmy po odejściu Pani Profesor, że podkuliliśmy ogon i uciekliśmy. To KŁAMSTWO!!! My chcieliśmy tańczyć, to było całe nasze życie!!! Byli również instruktorzy, którzy pragnęli całe dzieło kontynuować, ale nie dano im szansy. Pani Beata kolejno forsowała swoje pomysły. Koniec tańców narodowych, to ma być zespół folklorystyczny i basta. To był dla nas szok! Jak to? Przecież my to znamy, tańczyliśmy to i są ludzie, którzy mogą nas tego wyuczyć. No i przecież, sama Pani Profesor odchodząc mówiła, zawsze możecie na mnie liczyć! Zawsze przyjdę i pomogę, nauczę, podszlifuję! Zapytajcie swojej Kochanej Pani Beatki ile razy poprosiła o pomoc Panią Dobrusię? Ale po co prosić, skoro ona zawsze wszystko wiedziała najlepiej, zapytajcie dlaczego w szafach wiszą mundury śląskie dla chłopaków. Wiszą i niszczeją, no chyba, że już je sprzedała. Nawet argument, że Zespół Śląsk tańczy w mundurach jej nie przekonywał, ona zawsze wszystko musiała robić po swojemu! Zdziwił nas fakt żółtych strojów dla kobiet w Śląsku, podczas sobotniego koncertu. Były o to, wieczne kłótnie, przecież Pani Beata nigdy się na nie zgadzała. No tak, ale tylko krowa nie zmienia poglądów. Pani Beata knuła swoje intrygi, oszczerstwa wobec innych, ciągle dawała nam do zrozumienia, że ona i tylko ona ma rację bytu w tym Zespole. Wy Młodzi, myślicie, że wszystko jest takie proste, wystarczy pstryknąć palcami i już będzie wszystko dobrze, wszystko co usłyszeliśmy przykrego z ust Pani Beaty da się zapomnieć. Wiem, że część krążków próbowała wrócić, gdy Beata przestała być dyrektorem, a kierownikiem został Wojtek. Znowu była nadzieja. Nikt z Was nie wie i pewnie to będzie dla Was zaskoczenie, że spotykaliśmy się wtedy (ci którzy odeszli za czasów dyrektorowania Pani Beaty), po kryjomu w jednej ze szkół i tańczyliśmy stare układy, żeby nie zapomnieć, bo ciągle była w nas pasja, bo ciągle chcieliśmy tańczyć. Gdy Wojtek został kierownikiem, zobaczyliśmy światełko w tunelu, była duża szansa na 30-lecie. I co z tego? Pojawił się na horyzoncie nowy kierownik, no i tak jak się szybko pojawił tak i odszedł. Nie warto go wspominać. Ale Wojtek również odszedł, wcale nie podkulił ogona i nie uciekł!!! to właśnie on i Ania walczyli do końca z jadem, którym opluwała sama Beata, to od niej się tego nauczyliśmy. Nikt z nas nie myśli źle o Mariuszu Kowalczyku. Ot młody człowiek, pełen zapału, marzeń. Tu wcale nie chodzi o Was młodzi, tylko o to, że widzieliśmy Was na scenie i zrobiło nam się żal, że nie ma nas między Wami! Moglibyśmy przecież razem tańczyć i pewnie byśmy się bardzo polubili. Niestety niektórzy ludzie wolą, żeby było tak jak jest (Pani Beata zwłaszcza). Cieszę się, że wy nie poznaliście jej od tej strony co my!!! Jesteście jeszcze młodzi i naiwni. Uczcie się pokory i skromności bo to Wam się w życiu bardzo przyda. Nie bądźcie pyszałkowaci i przyjmujcie wszelką krytykę, by stawać się silniejszymi. Nie sztuką było zrobić 35-lecie, sztuką będzie utrzymać się teraz na powierzchni. Czego Wam z serca życzę. W sobotę widzieliśmy tryumf Młodych, pełnych zapału, w tym Kierownika Zespołu Mariusza Kowalczyka. Widzieliśmy również tryumf kobiety, która nauczyła ten zespół śpiewać jak nikt inny w Polsce! Tryumf i upadek tej samej kobiety, która swoim jadem zniszczyła dawny Krąg i kapelę, bo o tej nikt nie wspomniał, a zapewne też by miała wiele do powiedzenia! Bardzo podobał mi się list Asi R., serdecznie ją pozdrawiam, ona jako jedyna zrozumiała nasza intencje! Widać, że moglibyście się od niej wiele nauczyć. A odnośnie tego, że się nie podpiszę, to nie jest kwestia odwagi, ale niestety układów! Pozdrawiam Mariusza Kowalczyka, Starych i Młodych Krążków no i Panią Beatę. Wybaczyliśmy, ale nie zapomnimy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.O. - Szczecin wyjaśnienie dla wszystkich . IP: 83.168.66.* 16.09.04, 02:51 Chce powiedzieć, że zaraz po koncercie śledzę uważnie to co dzieje się na tej stronie.Dlaczego?poniewaz bardzo mnie intryguje cała ta sprawa, wiele niejasności, ciągłych niedomówień itp.I choć nie będąc nigdy tancerzem czy tancerką Zespołu "Krąg", to jednak z innej strony znam wiele więcej szczegółów.Otóż przede wszystkim chcę powiedzieć Wam Młodzi i Starzy tancerze, że najwięcej złego, jak i dobrego wniosła do waszego Zespołu Pani Dobrosława Słupińska.Tak, niestety to prawda.Pamiętam jak w 1994 roku kiedy wiele różnych zawirowań wokół niej sie działo, to właśnie ona spowodowała, że Zespół nagle znalazł sie pod władaniem Kuratorium jako Ognisko Pracy Pozaszkolnej.Lecz dlaczego?Ponieważ Pani D.S. liczyła na dalsze dyrektorowanie placówce, a wiadomym było, ze w szkole Marszłakowej nie ma miejsca na dwóch dyrektorów.Zatem efektem wydreptanych ścieżek przez Panią Dobrsię utworzono Ognisko, a ją samą (właśnie ją chorobliwie ambitną osobę mianowano DYREKTOREM). Lecz po około trzech miesiącach mieliśmy jej dosyć w KO, mieliśmy dosyć jej chodzenia,marudznenia i donoszenia na wszystko i wszystkich.Zatem tak czy siak podjęto decyzje, a przypomnę Wam, że Pani D.S. była juz wtedy na emeryturze i pracowała w Zespole na pół etatu, żeby p.Dobrusię wysłać na emeryturę i odsunąć od Zespołu.Tak też sie stało.Rozpisano nowy konkurs, ale Pani Słupińska sama rekomendowała wtedy Panią Beatę, odrzucając kandydaturę Zbyszka Łukaszewicza (kierownika Zespołu Pieśni i Tańca "Ina" z Goleniowa).Beata została dyrektorem i owszem jak to każdy dyrektor ma nową wizję prowadzenia Zespołu i lansowania go.Każdy nowy dyrektor niesie zmiany.Wystarczy wejsc do gabinetu nowej dyrektorki Zespołu Szkół Nr 8 (dawnego ekonimika), w którym jeszcze niedawno królowała Elżbieta Marszałek i jej niebieski kolorek.Dzis, po zaledwie dwóch tygodniach, gabinet ten świeci innym światłem, piaskowym i brzoskwniowym.Tak samo podejrzewam chciała pani Beata, ale jak to bywa z nowościami, trudno je zakaceptować.Wy od dawna u p.Dobrusi nie występowaliście na żadnych konkursach, nie jeździliście nigdzie, ponieważ Wasza Pani Dyrektor nie akceptowała żadnej uwagi i krytyki (tym bardziej nie od swoich koleżanek p.Bobrowskiej czy p.Kalicińskiej).Zespół miał wysoki i wielki poziom wykonawczy i artstyczny,ale miało to niestety niewiele wspolnego z tańcem i śpiewem ludowym.No i przypomnę Wam Kochani,że to Pani Dobrusia nauczyła was nietolerancji do innych, ponieważ przypomnijście sobie jak poszliście z Nią na koncert Mazowsza i wyśmiewaliście sie z tego zesopłu.Przypomnijcie sobie wyjazd do Holandii i jej chęć natychmiastowego powrotu do Polski, ponieważ ktoś przestawił bagaże.Pracownikiem jako nauczyciel tańca była wielkim i wspaniałym, ale te czasy minęły i jedni mają jej obraz in plus inni zaś in minus.Wiem tylko jedno, że Mariusz Kowalczyk chciał dodać do nazwy Zespołu treść: Zespół Pieśni i Tańca Ziemi Szczecińskiej "Krąg" im.Dobrosłway Słupińskiej, ale wycofał ten wniosek.Rozumiem jego rozżalenie i smutek, oraz jak wielką krzywdę czyni ktoś kto mówi że kocha Zespół.Ale o tym dalej...jak długo wytrzymała P.Beata jako Dyrektor?Czy ktoś z Was wie? niestety, nie długo, ponieważ nie wytrzymała presji i działań dookoła.Nie mogła zrozumieć dlaczego ciągle ślepo jesteście wpatrzeni w styl i sposób prowadzenia zajęć przez p.D.S. a potem p.Wojtka czy p.Ani.Oni nie mieli innego nauczyciela, ale np. pan Tomek Warzocha miał, ponieważ wyrósł w innym zespole i podobnie p.Beata.Ale negowali tancerze za jej czasów wszystko cokolwiek powiedziała, cokolwiek zrobiła.Znany mi jest tylko jeden fakt, kiedy próbowała zmienić coś w Krakowie wsch. i pojechaliście na "Krakowiaka". Proszę mi powiedzieć, co zmieniła komisja, co zmienić kazała p.J.Kalicińska?właśnie te elementy, które zmienić chciała p.Beata.Więc nie była aż tak kiepskim nauczycielem tańca, a już napewno nie śpiewu.No i przyszedł ten nieszczęsny czas rządów p.Krystyny,czego nie może wybaczyć sobie zapewne p.Beata, poniewaz ta osoba uwikłana w wiele romansów,przygód i chęci realizowania własnej chorej ambicji (tylko do tej osoby te słowa pasują z całej kadry Zespołu "Krąg"), spowodowały że pojawił sie p.Sł.Pawliński (nielubiany przez Was oraz przez p.Słupińską), a potem p.Jana Brodki.Koniec końców był taki, że Wy za czasów pana Pawlińskiego odeszliście zupełnie z Zespołu nie zgadzając sie z jego wymogami, wizjami, stylem i fantazją prowadzenia zespołu. A za czasów pana Brodki odeszła część młodego pokolenia.Wtedy właśnie pani Beata zupełenie odsunęła sie od prowadzenia Zespołu aby dać pole popisu p.Krystynie i to był chyba największy błąd, być może właśnie błąd pani Beaty. Pani Krystyna zaś zaczęła chronicznie chorować i znalazł sie szalony Pan Mariusz Kowalczyk, który postwnowił coś z tym zrobić.Zawsze się dziwię po co, skończył przecież prawo, dostał możliwość wykładania na uczelni, robienia doktoratu na dwóch wyższych uczelniach Szczecina, czy też aplikacji.Jednak zrezygnował z tego wszystkiego i dlatego może napisano,że "z zapaści w 2001 roku wyciągnął go Mariusz Kowalczyk ..." gdyż faktycznie to co się działo wtedy w Zespole,nie było najwspanialsze.Nawet my zatsanawialiśmy się czy nie zlikwidować Zespołu i nie zgłosić sprzedaży strojów.Na szczeście dla nas, dla miasta i dla byłych i obecnych tancerzy Zespół się uratował.Pan Mariusz Kowalczyk postawił sobie wysoko poprzeczkę i chyba powoli zodbywa to o czym marzyło wielu w tym Zespole.Jak każdy nowy kierownik, ma swój styl prowadzenia Zespołu, prowadzenia zajęć, wyjazdów itp. To wszystko skłania mnie jedynie do pointy, że cieszmy się że mamy jeszcze Zespół Pieśni i Tańca Z.S."Krąg", szkoda ze p.Mariusz wycofał się ze swojego wniosku, ale może miał rację czyniąc właśnie tak.Dziś we władzach Zespołu jest p.Mariusz i p.Beata i niestety to oni muszą ponosić teraz wszelkie opinie, baty ale i czasami myślę, że należą sie im laury. P.S.Swoją opinię piszę po przeanalizowaniu dokumentów dotyczących organizacji prawnej Zespołu Pieśni i Tańca Z.S."Krąg" , kart historii zapisanych w dokumentach i materiałach prasowych, przejrzeniu kaset z nagraniami 20,25 i 35-lecia.Myślę,że ta opinia otworzy wszystkim Wam szeroko oczy.Ale wiem, że możnaby było napisać jeszcze więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: wyjaśnienie dla wszystkich . IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.04, 20:34 czyżby takie wyjaśnienie było potrzebne, by zaprzestać tej "rozmowie"... Odpowiedz Link Zgłoś
elishkaa Re: wyjaśnienie dla wszystkich . 29.09.04, 00:57 Hola hola miły Panie.. Więcej pokory.. Bardzo wskazana by była. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: se_bar Re: wyjaśnienie dla wszystkich . IP: *.espol.com.pl 12.10.04, 19:39 No i emocje chyba już opadły. Powiem tylko tyle,tym, którzy jeszcze to będą czytać. Opinie obecnych i starych krążków przeczytałem z mieszanymi uczuciami. Nie będę ich komentował,bo każda ze stron (pomijając docinki i zwykłe obrzucanie się błotem) ma trochę racji. Teraz już nie tańczę, choć nie zaliczyłbym się do tzw. starych krążków. Spędziłem jednak w tym zespole kilka lat,różne to były czasy, ale z perspektywy czasu pamiętam więcej tych dobrych stron. Układy były kiedyś i są do dziś, jak wszędzie, fakt, że się trochę pozmieniały. Dobrusię, na której zachowanie na balu w ekonomiku po koncercie spuszczam zasłonę miłosierdzia (dobrze,że sama się przyznała do wieku, w którym dodatek pielęgnacyjny otrzymuje się z urzędu- rozumiem, czemu ją "odprowadzono") doceniam za wkład i pracę w Zespole. Jest niewątpliwie znaczącą postacią tego zespołu. I jak to z posągami bywa pozostawiła swoje piętno, którego osobiście też miałem okazję doświadczyć. Miało to swoje dobre i złe oblicza. Dobre,jak pewna dyscyplina, złe, jak np. idealizowanie dokonań poprzednich pokoleń. To ostatnie w połączeniu z pewnym niedowładem organizacyjnym i zmianami personalnymi na stanowiskach "za moich" czasów spowodowało rozprężenie w zespole i miało też wpływ między innymi na moje rozstania i powroty. Jednak i Tomkowi, i Wojtkowi, i Ani, i Sławkowi, i Krystynie mogę podziękować, że mnie "czegoś" nauczyli,jeśli chodzi o taniec; Beacie mogę również podziękować, że miała w sobie trochę determinacji, jeśli chodzi o mój "śpiew" (szczególne dzięki za znęcanie się nad moją wadą wymowy rozgrzewkami w stylu bra bre bri bro bru... ;-). Choć różne jest moje postrzeganie tych osób jeśli chodzi o ich zachowanie,prowadzenie zespołu, to jednak jest coś, za co ostatecznie jestem im wdzięczny. Może to właśnie ta nostalgia, która pozostała po tym,jak przestałem chodzić na próby - znak tego, że czas spędzony w tym zespole nie jest mi obojętny. Do dziś mi brakuje czasem tego, żeby sobie "poskakać",szczególnie jak spędzam urlop w otoczeniu młodej młodzieży tańczącej ludowiznę w innym zespole (przy okazji pozdrawiam!!) Młodym, obecnym Krążkom życzę wytrwałości i powodzenia w tej swoistej pracy! Starym Krążkom życzę miłych wspomnień z czasów zespołowych! Krążkom z moich czasów życzę wszelkiej pomyślności,czy to w zespole-tym co jeszcze fikają, czy to na innych scenach życia!! Fajnie było... Nam wszystkim życzę mniej goryczy i jadu! Czasy się zmieniają, my się zmieniamy, i Krąg też się zmienia! Jest jednak w każdym z nas w jakiś sposób obecny i dlatego, myślę, wracamy do niego przy takich okazjach, jak jubileusz (na marginesie-szkoda,że tak mało osób było z "moich czasów" - czyżby za mała akcja informacyjna??). A może jednak kiedyś jeszcze wpadnę na próbę,hmmm.... Pozdrawiam!! Sebastian Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariner Re: Jubileusz Zespołu Pieśni i Tańca Ziemi Szczec IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.04, 19:54 Rozumiem, że chodzi tu o ludowe (polskie) piesni Ziemi Szczecińskiej na starych piastowskich ziemiach? M. Odpowiedz Link Zgłoś