Tupet Pani Rzecznik, czyli PR po szczecinsku

14.09.04, 10:23
www.um-zachodniopomorskie.pl/index.php?wiad=658
Jeden z wielu watkow na stronie Urzedu, ktory sprawil, ze opadly mi rece...
I te zaslugi specjalisty od kultury Nowickiego w Domu Samopomocy. Ech...
    • Gość: sonar Re: Tupet Pani Rzecznik, czyli PR po szczecinsku IP: 81.190.159.* 14.09.04, 10:44
      Zrecznosc Pani rzecznik skomentuje wspomnieniem o moim nieodzalowanej pamieci
      Profesorze od logiki, ktory zwykl byl mawiac: "I po co toto tu przychodzi. Jest
      tyle pieknych zawodow, na przyklad krawcowa".
      • malky Tu nawet nie chodzi o zrecznosc 14.09.04, 10:56
        Ta kobieta lamie podstawowe zasady obowiazujace kazdego rzecznika.
        Zaden "prasowiec" jeszcze nie wygral obrazajac dziennikarzy. Nawet gdyby mial
        100% racje w sporze. A ze tu i z racja jest cienko to nie wroze Pani swietlanej
        przyszlosci...
        Jeszcze jedna perelka - prawie sie poplakalem nad tym prywatnym elaboratem
        Meyera o Graceland Presleya...
        www.um-zachodniopomorskie.pl/index.php?wiad=649
    • absztyfikant Re: Tupet Pani Rzecznik, czyli PR po szczecinsku 14.09.04, 11:28
      Abstrahujac od meritum wypada stwierdzic, ze Ewie Juchniewicz pomylila sie i to
      znacznie rola rzecznika urzedu panstwowego z pismakowaniem w partyjnej
      gadzinowce...
      • Gość: Ana Re: Tupet Pani Rzecznik, czyli PR po szczecinsku IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.09.04, 11:37
        no,przecie nie pierwszy raz...
      • Gość: Antyknajak Re: Tupet Pani Rzecznik, czyli PR po szczecinsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 17:34
        Juchniewicz to sie wcale nie pomylilo. Ewa zawsze tak uwazala. Szczegolnej
        prezentacji swoich pogladow dokonywala przy okazji wspomagania kampanii
        wyborczej najuczciwszego, bezpartyjnego, merytorycznego, kreatywnego itd itd
        kandydata Rujnowicza
    • Gość: Glut Re: Tupet Pani Rzecznik, czyli PR po szczecinsku IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 14.09.04, 13:54
      "Pozwalamy sobie rozszerzyć przytoczone przez „Kurier Szczeciński” wspomnienia
      z wakacji marszałka Zygmunta Meyera". A ja dodałbym komentarz: "Cysorz to ma
      klawe życie, no i wyżywienie klawe". Chińskie przysłowie
      mówi: "Nieprzyzwoitością jest obnosić się ze swoim bogactwem w ubogim kraju".
      Może już dosyć spijania szampana ustami przedstawicieli społeczności
      zachodniopomorskiej.
    • thommo Re: Tupet Pani Rzecznik, czyli PR po szczecinsku 14.09.04, 14:13
      ręce opadają????????

      toż tu wszystko opada!!!
      i ta pani jeszcze pracuje na stanowisku (jakimkolwiek) związanym
      z komunikacją??? (no chyba, że autobusową - i tu przepraszam kierowców).

      Po takiej odpowiedzi - w mojej firmie:
      1. już bym nie pracował
      2. klient (i agencja) został by zjedzony z butami przez media
      3. agencja nie dostała by żadnego zlecenia na PR tego sektora przez 5 lat

      pomijam zwyczajne chamstwo i brak jakichkolwiek podstaw komunikacji i relacji
      z mediami (o samym PR wogóle nie wspomnę)

      po prostu - żenada...

      --
      Tomasz
      • albert_c Re: Tupet Pani Rzecznik, czyli PR po szczecinsku 14.09.04, 14:48
        thommo napisał:

        > po prostu - żenada...
        >
        > --
        > Tomasz

        * tak, to wystarczy za komentarz do odp pani nieDorzecznik:(
      • malky A propos PR-u... 14.09.04, 15:14
        Panie Tomku, mam pytanie - mialby Pan ochote zaangazowac sie PR-owsko pro
        publico bono? Chodzi o projekt szczecinskiej imprezy w listopadzie w ktorej
        braly by udzial rozne instytucje - koncerty, debaty etc...
        • thommo Re: A propos PR-u... 14.09.04, 15:17
          jeżeli chodzi o szczecin, to zawsze z wielką chęcią:)

          na czym miało by to zaangażowanie polegać?
          w razie konkretów - zapraszam na priv

          --
          Tomasz
    • masaladosa Re: Tupet Pani Rzecznik, czyli PR po szczecinsku 14.09.04, 17:03
      zwlaszcza polemika z wojciechem 'joachimem'
      jest wyjatkowo chamska i uragajaca jakimkolwiek standardom kultury
      ktorej najwyrazniej prozno wymagac od osobnika
      mieniacego sie rzecznikiem prasowym marszalka

      ja nadal nie widze zwiazku miedzy 'centralna kuchnia'
      a sprawami kultury w takim miescie jak szczecin
      a pani juchniewicz z cynizmem brutalnoscia
      i brakiem szczatkowego chocby okrzesania
      broni sprawy nie do obrony

      coz widac za odpowiednie pieniadze pani ta jest gotowa
      wyprodukowac i firmowac swoim nazwiskiem
      dowolna bzdure i nonsens
      potrzebna jej pryncypalowi

      zenujace...

      mdosa
      • Gość: Kibic Jak Kuba Bogu .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 21:29
        Trochę szkoda, że pani rzecznik broni takiej sprawy, ale za to jej płacą.
        Szkoda także, że zniżyła się do poziomu GW.
        Ale czy rzeczywiście tzw. władza zawsze ma się zachowywać po katolicku
        nadstawiając drugi policzek?
        Od uczestników forum trudno cokolwiek wymagać (jak wyżej), ale osoby publicznej,
        czy to z "urzędu", czy też choćby ze szczecińskiego dodatku reklamowego do GW
        można by wymagać odrobiny obiektywizmu...
    • Gość: bar55 Re: Tupet Pani Rzecznik, czyli PR po szczecinsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 23:22
      Ile trzeba zarabiać, żeby stracić rozum ?
      • Gość: Pismak Re: Tupet Pani Rzecznik, czyli PR po szczecinsku IP: 80.51.242.* 15.09.04, 01:52
        A ja jestem ciekaw, jak to było naprawdę. Bo nie śledzę sprawy. Pani Rzecznik
        się skompromitowała, bez dwóch zdań. Ale też faktem jest, że media często
        wchrzaniają się w dyskusję między stronami i doprowadzają do wrzenia w rondlu,
        w którym nie ma co mieszać. Nikt nie lubi dyskutować za pośrednictwem mediów o
        tak istotnych sprawach jak zatrudnienie lub zwolnienie kogoś. Ciekawe jestem,
        czy poza mediami - międzu urzędasami, a Warcisławem Kuncem - rozmowy toczyłyby
        się w podobnej atmosferze. Może nikt nikogo by nie uraził? Tak sobie gdybam.

        Odpowiadanie na urzędowej stronie internetowej na artykuły prasowe jest
        śmiesznym pomysłem. Strona ma służyć informowaniu, a nie zamieszczaniu
        prywatnych komentarzy Ewy J. (ze zdjęciem). Jakby każdy rzecznik wypowiadał
        swoje własne opinie gdzie popadnie i polemizował z dziennikarzami podpisując
        się własnym nazwiskiem, to by poważne zarządy firm i instytucje ośmieszały się
        z częstotliwością odlotów samolotów z Lotniska Okęcie. A ich rzecznicy z taką
        samą częstotliwością wylatywaliby w kosmos. Jak sama nazwa wskazuje - rzecznik
        mówi w czyimś imieniu, nie swoim.

        A co do PR. Mylicie nieco pojęcia. Rzecznikowanie - media relations, to tylko
        skromny ułamek PR. Rzecznik to nie jest ktoś, kto odpowiada za PR. Rzecznikiem
        może być zwykły sprawny urzędnik, który będzie miły, uczynny, dobrze
        poinformowany, o kompetencjach dobrej sekretarki. Jego rolą jest mówić, to co
        szef kazał, umawiać na spotkania, przygotowywać materiały; służyć pomocą
        dziennikarzom (kierować do źródeł informacji), przetwarzać informacje,
        monitorować media. I tyle. Nad wizerunkiem instytucji i szefa oraz wszystkimi
        relacjami publicznymi powinien czuwać fachowiec, który jest w cieniu, ale
        faktycznie kreuje. Pani Ewa do tego się po prostu nie nadaje. Udowodniła też,
        że nie nadaje się na rzecznika. Nie odważyłbym się nawet powierzyć jej
        redagowania biuletynu firmowego.

        pismak_logowany@gazeta.pl
        • malky "Kunc-Gate", a PR-owanie 15.09.04, 08:54
          Panie Redaktorze,

          kto jak kto, ale Pan powinien doskonale wiedziec, ze media sa od tego, zeby sie
          wchrzaniac do kazdego rondla z ktorego zalatuje smrodkiem. Kunc ma (mial?)
          swoje minusy, ale na szczecinskiej prowincji jest facetem z jakas pasja,
          pomyslami i konkretnymi osiagnieciami. Jesli w tym momencie jakis specjalista
          od samopomocy "mataczy" z regulaminem tylko po to, zeby Warcislawa pozbawic
          stanowisko to nie jest to nic innego jak PRL-owska metodologia zalatwiania
          sprawy. Zwlaszcza, ze nikt ze strony jegomosciow z Zamku nie pofatygowal sie
          wyjasnic sprawy. Czy Panu sie wydaje, ze gdyby nie media to Meyer zwolalby
          konsylium zarzadowe tylko po to, zeby wysluchac i pogadac z Kuncem?

          A propos zas PR-u...
          To, ze rzecznikowanie nie musi miec wiele wspolnego z PR-em to widac na
          przykladzie Pani Ewy. Trzeba sie naprawde niezle postarac, zeby w tak fachowy
          sposob partolic wizerunek "firmy". Ja zas osobiscie nie lubie sie klocic o
          nazewnictwo - PR, czy rzecznikowanie w przypadku takiego urzedu jak UM znaczy
          to samo. Niech Pan sie przyjrzy temu jaka brygade ludzi posiada w tzw. biurze
          prasowym do obslugi urzedu Marszalek. Nie wydaje mi sie, zeby mieli byc tam
          tylko po to, zeby wycinac z wyborczej kolejne artykuly o Meyerze. Zakladam, ze
          jak ich tam zbierano to mieli pracowac na ogolnie pojety image urzedu. A ze
          wypracowuja pod wodza Ewki taki a nie inny antyimage to zupelnie inna sprawa...
        • thommo Re: Tupet Pani Rzecznik, czyli PR po szczecinsku 15.09.04, 18:52
          Mimo wszystko się nie zgodzę z opinią, że rzecznik to nie PRowiec...
          PR to przede wszystkim budowanie i podtrzymywanie wizerunku instytucji/firmy. W
          PR zaangażowany jest każdy pracownik - od pani sprzątaczki i recepcjonistki
          począwszy, na prezesie/prezydencie/marszałku kończąc.

          To pani E. jest osobą, która bezpośrednio kontaktuje sie z mediami i rzeczą nie
          do przyjecia jest uprawiana przez nią polemika. Jeżeli istnieje jakiś "sztab"
          ludzi pracujących nad wizerunkiem urzędu - to ja tutaj żadnego sztabu nie
          widzę...

          Miałem okazje pracować tak w małych, jak i naprawdę bardzo
          rozbudowanych "sztabach" PR i proszę mi wierzyc - postępowanie pani E. nie
          przeszło by w żadnym z nich.

          A gwoli ścislości - rzecznik prasowy jest tylko ostatnim ogniwem tego co
          nazywamy media relations.

          pozdrawiam
          --
          Tomasz
          • Gość: H56 czyli heja smyczkiem po przedziale IP: *.comnet.krakow.pl 15.09.04, 19:13
            na rzecznika to ona się może nie nadaje ,ale do innych spraw to chętnie bym ją
            wykorzystał.
          • Gość: Pismak Re: Tupet Pani Rzecznik, czyli PR po szczecinsku IP: 80.51.242.* 15.09.04, 23:58
            Krótko będzie, bo śpieszno mi.

            Warcisław Kunc to jest dla mnie gość. Robią mu krzywdę. Dziś w knajpie jeden
            nasz znajomy forumowicz powiedział mi, że być może to Warcisław K.
            uruchomił "Wyborową", by nie zrobili go na szaro po cichu. Słusznie. Należy
            tępić matactwa urzędasów.

            Co do PR i rzecznikowania - możemy tu się spierać do woli i licytować, kto
            gdzie pracował i kogo/co kreował. Rzecz w tym, że rzecznik to urzędas, który ma
            wykonywać zwykłe zadania urzędowe. Jest narzędziem kreowania wizerunku, kanałem
            przekazywania uprzednio przetworzonych informacji - nie kreatorem. Rozgrywanym,
            nie rozgrywającym. A cały proces kreowania rzecz jasna obejmuje masę takich
            pionków. Obejmuje niemal wszystko, nawet kolor śmietników w budynku firmowym.
            Tak więc: każdy z nas mówi po swojemu, ale zdanie mamy jedno.

            A Ewa J. nie rozumie, że jest narzędziem. Tylko, jak ona ma to biedna
            zrozumieć, skoro nie ma tam żadnego rozgrywającego? W tej chwili wizerunek
            Urzędu Marszałkowskiego - jak 99 proc. instytucji w Polsce - kreują media.

            pismak_logowany@gazeta.pl
            • thommo Re: Tupet Pani Rzecznik, czyli PR po szczecinsku 16.09.04, 11:16
              Gość portalu: Pismak napisał(a):

              > A Ewa J. nie rozumie, że jest narzędziem. Tylko, jak ona ma to biedna
              > zrozumieć, skoro nie ma tam żadnego rozgrywającego? W tej chwili wizerunek
              > Urzędu Marszałkowskiego - jak 99 proc. instytucji w Polsce - kreują media.
              >


              i to jest chyba najlepsze podsumowanie:)

              pozdrawiam
              --
              Tomasz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja