Powstał scenariusz serialu o Szczecinie !

14.05.15, 21:08
Puste hale stoczni i rozwalona cukrownia skłoniły producentów do wykorzystania ich do scenografii serialu o Szczecinie
Oto skrót scenariusza :


Scena 1
Wiosna - z jadącego pociągu towarowego rozciąga się widok na jezioro Dąbie , rzekę Parnicę i Odrę które otoczone bujną, kwitnącą zieloną roślinnością silnie oddziaływują na wychylonego przez barierkę wagonu młodego prężnego absolwenta studiów prawniczych z Poznania ( nabytych w trakcie tajnego nauczania)
Nie angażował się w w trakcie wojny w konspirację - ale mimo tego z powodu wojennego stresu ma "rozbiegane oczy " gdy przemawia do współpasażerów

Scena 2
Pociąg wjeżdża na stację Gumieńce gdzie żołnierze radzieccy przeszukują pasażerów w poszukiwaniu zegarków.Interweniujący polski żołnierz zostaje zastrzelony. Przerażeni pasażerowie idą po bruku do zrujnowanej pobliskiej cukrowni gdzie inni Rosjanie usiłują wymontować kotły do produkcji melasy cukrowniczej.
Tam nasz bohater namawia ich aby dotrzeć do centrum miasta poprzez Odrę na jakiejś łodzi .Oni nie słuchają jego rad ,przez co w dalszej scenie zostają ograbieni przez bandy szabrowników ( akcja zostaje sfilmowana na brukowanej ulicy wśród pól na Żelechowie)

Scena 3
Nasz bohater płynie łodzią z Ustowa wzdłuż zrujnowanych budynków na ul. Kolumba - oczyma wyobraźni widzi wielki pływający ogród a pośród niego szklane wiezowce ....

Scena 4
Dociera w końcu do Wałów Chrobrego gdzie wujek - obecny wojewoda - obsadza go na wysokim stanowisku w urzędzie i nadaje mieszkanie na ul Obrońców Stalingradu ( które obecnie są remontowane nadają się do serialu )

Scena 5
Nasz bohater jest cwany - przemienia numer mieszkania z 6 na 9 i do zrujnowanego mieszkania sprowadza komisję aby otrzymać dofinansowanie na zakup mebli i wyposażenia - po udanym przekręcie wychodzi na balkon - (scena na obdrapanym balkonie bez barierek który jest na rogu ul. Łokietka i kr. Jadwigi).

Dalsze sceny
Będąc już urzędnikiem sprowadza brata - księdza przez co zyskuje wroga , starego komunistę urZEDnika niższego szczebla.Tenże urZEDnik usiłuje w opuszczonych halach stoczniowych uruchomić produkcje .

Nasz menadzer sprowadza też kuzyna - który dzięki przepisowi że osoby prywatne mogą nabyć tylko połówkowe cegły rozbiórkowe - rozbija ułożone na paletach cegły przeznaczone do wysyłki do Warszawy .sprzedając je prywatnym firmom budowlanym, szybko dochodzi do dużych pieniędzy .Dodatkowo dostaje od administracji darmowy obiekt w piwnicach urzędu który przeznacza na restaurację - nie płaci czynszu gdyż ma to być lokal na zjazdy partyjne .Tam poznaje adwokata z okolic ul. Narutowicza który sprzedaje amerykańskie paszporty tym którzy chcą uciec do USA droga morską...........

Pełna wersja