Gość: Gryf
IP: 217.153.6.*
16.11.04, 23:36
Mamy w Polsce jakoby najdrozsze telefony (koszty rozmow) na swiecie.To moglo
byc zrozumiale po odzyskaniu w roku 1989 ,przez kilka lat,bo trzeba bylo
nadgonic kilkudziesiecioletnie zaleglosci.Obecnie jednak koszty te powinny
malec i niby tak ma byc w/g panstwowego operatora.Od kilku miesiecy atakowany
jestem ofertami wszelkiego rodzaju znizek.Pierwsza dotyczyla wyboru jednego z
2-ch na rynku (zlamany zostal wtedy monopolista) zdecydowalem sie.Jednak
przez kilka m-cy dostawalem rachunki i od starego i od
nowego.Wyjasnienia,odwolywania zajely kilka miesiecy a i tak czesc pieniedzy
przepadla.W sumie praktycznie niewiele sie zmienilo.Nastepnie skorzystalem ze
znizek na rozmowy miedzy-miastowe.Rachunek wzrosl znacznie choc rozmow
prowadzilem tyle samo .Ostatnio pare m-cy wstecz skorzystalem z oferowanej
znizki na darmowe rozmowy w soboty i niedziele oraz swieta.O i tutaj ponownie
rachunek skoczyl do gory o kilkanascie zlotych. Srednio raz w m-cu dzwoni
mila pani i proponuje cos czego juz absolutnie nie chce i koncze rozmowe na
wstepie.
Dlaczego o tym wszystkim pisze ano dla tego,ze wlasnie skonczylem rozmawiac
ze znajomym z Kanady z ktorym to "gadalismi" 60min za jedyne 10 $ kanadyjskich
tj ok 24 zl.Taka sama rozmowa z Polski kosztje trzy raz drozej.
Zaczynam bac sie mojego stacjonarnego telefonu.
A wy, czy tez ?
Prawda, dla czlowieka jest tym, co czyni z niego czlowieka.