zaczepialski
19.11.04, 00:36
Przypominam że za to płacą podatnicy
Czy tak pracował DORADCA NAPIERALSKI z SLD?
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2394930.html
Działacz gdańskiego SLD surfuje w internecie w poszukiwaniu informacji o regionie i zdaje z tego ustną relację wojewodzie. Do końca roku zarobi 21 tys. zł
Paweł Janikowski (do ostatniej soboty wiceszef SLD w Gdańsku) zajmuje się tym od początku roku. Najpierw pomagał Janowi Kurylczykowi, obecnie wiceministrowi infrastruktury, a teraz jego następcy Cezaremu Dąbrowskiemu.
- Świadczy usługi nieformalnego doradcy - mówi Anna Dyksińska, rzecznik urzędu wojewódzkiego.
Janikowski, etatowy pracownik Ruchu, otrzyma w tym roku za usługi w urzędzie 21 tys. zł za "opracowywanie analiz treści portali internetowych dotyczących zagadnień województwa pomorskiego". - Informacje pozwalają wojewodzie na kompleksową ocenę sytuacji w województwie - informuje biuro prasowe.
Jak się dowiedzieliśmy, Janikowski relacjonuje wojewodzie, co przeczytał w portalach. Urzędnicy dodają, że wskazuje na "prawidłowości występujące w sferze społeczno-gospodarczo-administracyjnej województwa pomorskiego na tle tendencji w kraju w oparciu o źródła GUS i źródła własne".
Po jakiejkolwiek specjalistycznej analizie nie ma w urzędzie śladu.
- Nic nie wiem o takich dokumentach, ale zaznaczam: nie miałem potrzeby z nich korzystać. Specyfika pracy doradcy polega właśnie na tym, że nie produkuje on papierów, tylko udziela rad - mówi Kazimierz Wieliński, dyrektor generalny urzędu wojewódzkiego.