dziecko w zastaw

14.05.02, 08:43
- Poszłam po mojego wnuka, aby odebrać go, jak każdego dnia z przedszkola -
mówi Grażyna B. - Wychowawczyni powiedziała, że nie zostanie mi wydany. Jego
rodzice nie regulowali bowiem opłaty za pobyt dziecka w przedszkolu. Winni byli
476,60 złotych.

reszta w glosie
ciekawe co by bylo gdyby rodzice dziecka nie wykupili, poszloby na czesci?
    • franekkk Re: dziecko w zastaw 14.05.02, 08:46

      a moze wyciac nereczke
      starczylo by chyba i na nastepny starszakowy sezon
      zaczyna to przypominac sf
    • ga Re: dziecko w zastaw 14.05.02, 08:47
      To trochę trwało, żeby ustalić, że rodzice nie płacą? Nie można było np. nie
      przyjąć dziecka rano? Bo kiedy to się nagle zrobiło takie "regularnie
      nieregulowane"? Od rana do popołudnia?!!!
      • jottka Re: dziecko w zastaw 14.05.02, 09:15
        Pewnie liczyli na miękkie serce babci, z rodzicami to nigdy nic nie wiadomo...
        Ale na miejscu pozostałych odebrałabym stamtąd swoje potomstwo czym prędzej - a
        bo to wiadomo, do czego pani przedszkolanka następnym razem malucha wykorzysta?
        • franekkk Re: dziecko w zastaw 14.05.02, 09:24
          jottka napisała:

          > Pewnie liczyli na miękkie serce babci

          za takie serce to by chyba klajniaka nie wykupili
          • jottka Re: dziecko w zastaw 14.05.02, 09:28
            Chodziło mi o metaforę, nie wartość starszego organu z punktu widzenia
            przeszczepu ;))) Jak wiadomo - babunię łatwiej nastraszyć, a ponadto jest w
            oczach wielu źródłem Pewnych Dochodów pt. renta/ emerytura. Pani przedszkolanka
            mogła knuć intrygę :)
            • franekkk Re: dziecko w zastaw 14.05.02, 09:33

              metafore??
              to jakas czesc serduszka czy brzuszka??
              i od kiedy sie na to choruje
              moze ja juz musze sprawdzic swoja metafore

              jottka jadasz kurze metafory??
    • Gość: HSPS Re: dziecko w zastaw IP: UKSLIS* / 130.119.248.* 14.05.02, 10:26
      Gdzie jest to przedszkole ? - mam tu kilku szczeniaków od sąsiadów, których bym
      chętnie tam oddał i nigdy nie zapłacił.
      • sqter Re: dziecko w zastaw 14.05.02, 10:34
        Gość portalu: HSPS napisał(a):

        > Gdzie jest to przedszkole ? - mam tu kilku szczeniaków od sąsiadów, których bym
        >
        > chętnie tam oddał i nigdy nie zapłacił.

        ooooooo! nie kochamy przyszlosci narodu. fe:(
        • hsps Re: dziecko w zastaw 15.05.02, 00:11
          sqter napisał(a):

          > Gość portalu: HSPS napisał(a):
          >
          > > Gdzie jest to przedszkole ? - mam tu kilku szczeniaków od sąsiadów, któryc
          > h bym
          > >
          > > chętnie tam oddał i nigdy nie zapłacił.
          >
          > ooooooo! nie kochamy przyszlosci narodu. fe:(

          No właśnie sqter, ja dla dobra przyszłości narodu...
    • Gość: JACEK Re: dziecko w zastaw IP: 64.9.159.* 15.05.02, 15:10
      Ciekawe jak sie skonczyla ta historia i czy prokurator sie zainteresowal cala sprawa.Ja tu widze przestepstwo
      jak cholera i sadzil bym tych drani z przedszkola za porwanie mojego dziecka.
      • jottka Re: dziecko w zastaw 15.05.02, 20:08
        Na stronie GW jest małe info, że kuratorium się już tym tkliwie interesuje.
        Słusznie zresztą.
      • bbury Re: dziecko w zastaw 16.05.02, 08:28
        Gość portalu: JACEK napisał(a):

        > Ciekawe jak sie skonczyla ta historia i czy prokurator sie zainteresowal cala s
        > prawa.Ja tu widze przestepstwo
        > jak cholera i sadzil bym tych drani z przedszkola za porwanie mojego dziecka.

        Poska to nie ameryka :) Nie ma szans ukarania za coś takiego :)))
        • Gość: Tomik Re: dziecko w zastaw IP: *.ncr.com 16.05.02, 09:22
          Chyba jest - czy nie była to aby próba ograniczenia praw rodzicielskich,
          przetrzymanie osoby wbrew jej woli ? Może coś jeszcze ? :)))
          • bbury Re: dziecko w zastaw 16.05.02, 09:27
            Gość portalu: Tomik napisał(a):

            > Chyba jest - czy nie była to aby próba ograniczenia praw rodzicielskich,
            > przetrzymanie osoby wbrew jej woli ? Może coś jeszcze ? :)))

            E tam zaraz.
            Jak by nie płacili podatków to może i można by im coś zrobić :) ale takie
            tam "drobnostki" rozchodzą się po kościach...
            • Gość: JACEK Re: dziecko w zastaw IP: 64.9.159.* 16.05.02, 16:44
              Przypomina mi sie taka historia z przed 6 lat , zdarzylo sie to w Houston. Facetowi tatus zmarl , pogrzeb , lzy itd
              itd. po trzech dniach zaklad pogrzebowy przywiozl faciowi tatusia spowrotem do domu i zostawi li , tatusia na
              werandzie...okazalo sie ze facet nie zaplacil za pogrzeb. Zaklad pogrzebowy powiedzial ze nie pochowa tatusia
              na cmetarzu dopuki doputy facio nie zaplaci i zostawiaja tatusia w worku na werandzie!!!! Skandal wybuchl jak
              cholera, policja, prokurator , media , inne zaklady pogrzebowe oczywiscie korzystajac z darmowej reklamy
              oferowaly godny pochowek tatusia za darmo i reklamowaly dla przyszlych nieszczesnikow swoje uslugi na raty.
              Firma ktora tatusia przywiozla spowrotem do rodzinki, zbankrutowala, wlasciciel w kiciu , i rozeszlo sie po
              kosciach........
              • pestroy Re: dziecko w zastaw 16.05.02, 19:29
                Taka podlosc mogla sie zdarzyc tylko a Ameryce:)
                U nas zanim tatus by zszedl przedstawiciele 3 firm pogrzebowych by sie o niego pobili
                po czym zwyciezca wali w te pedy do ZUS-u po nalezne w/g ustawy 4000 zl.
                Natomiast jak nowy Polak sie urodzi to uradowana rodzina otrzymuje jakies 400 zl.
                To sie nazywa polityka prorodzinna.Wladza ceni zgon obywatela 10 krotnie wiecej
                niz jego narodziny...Dlatego Polacy maja we krwi walke z wszelka wladza i vice versa:)
                Zaczyna sie juz w przedszkolu - panstwowe przedszkole przedtrzymuje dziecko w celu
                otrzymania okupu :) babcia probuje je odbic:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja