Frankkków szef nie lubi forum?!!!

16.05.02, 14:14
No bo frankkka nie ma (a Twoje błyskotliwe uwagi, gonzo, to ja widziałam i na
razie z noclegu nici!), to cóż by to mogło znaczyć innego? Jakoś tak tydzień
temu popłakiwał do milseoga, że go koło czwartku od sieci odetną. I wszyscy
uznali, że to tepsa go za długi ukarze, a to Szef - Okrutnik!!!

No i co będzie? Może by petycję napisać? :)))
    • skuter70 Re: Frankkków szef nie lubi forum?!!! 16.05.02, 14:24
      jottka napisał(a):

      > No bo frankkka nie ma (a Twoje błyskotliwe uwagi, gonzo, to ja widziałam i na
      > razie z noclegu nici!)

      ktos zajal lozko

      > No i co będzie? Może by petycję napisać? :)))

      wy tu jotka nie sciemniajcie, nie filozofujcie tylko dorzuccie przynajmniej
      tabliczke czekolady z orzechami
      • jottka Re: Frankkków szef nie lubi forum?!!! 16.05.02, 14:35
        Chwileczkę, niedokarmiony, co Ty sugerujesz? Że jak poślemy Szefowi O. zgrabną
        paczuszkę z nusbajserem, to łaskawie wepchnie wtyczkę od komputra z powrotem do
        kontaktu? Każdy szef jest przede wszystkim uznania spragniony i można mu je
        zapewnić na piśmie :)))

        Albo zaśpiewamy ulubioną piosenkę Szefów - łubu dubu...
        • skuter70 Re: Frankkków szef nie lubi forum?!!! 16.05.02, 15:01
          jottka napisał(a):

          > Chwileczkę, niedokarmiony, co Ty sugerujesz? Że jak poślemy Szefowi O.

          co to jest "Szef O."?

          > Albo zaśpiewamy ulubioną piosenkę Szefów - łubu dubu...

          a wiesz, ze macie wieszcza w krakowie


          Pod Wawelem byl smok w grocie
          Co jadal rozne lakocie:
          Sznycle, dropsy,ptaszki mszyce,
          Ale najchetniej dziewice,
          Jak codziennie jeden wpiepszy,
          To ma zaraz humor lepszy,
          Wiec Peteenie wzorem smoka,
          Przed tym strasznym egzaminem
          Walnij sobie cosik z boka
          Wszystko minie, wszystko minie!!!
          dr gin ::-)))


          • jottka Re: Frankkków szef nie lubi forum?!!! 16.05.02, 15:06
            skuter70 napisał(a):

            > jottka napisał(a):
            >
            > > Chwileczkę, niedokarmiony, co Ty sugerujesz? Że jak poślemy Szefowi O.
            >
            > co to jest "Szef O."?

            Szef Okrutnik, rzecz jasna. W szkole nie uczyli czytania tekstów ze
            zrozumieniem? :)))

            > a wiesz, ze macie wieszcza w krakowie

            Wiem, niestety. Szampańskie ma poczucie humoru i wolę jak je przejawia z dala ode
            mnie. On zresztą też :)))
            • skuter70 Re: Frankkków szef nie lubi forum?!!! 16.05.02, 15:09
              jottka napisał(a

              >
              > Szef Okrutnik, rzecz jasna. W szkole nie uczyli czytania tekstów ze
              > zrozumieniem? :)))

              myslalem, ze "o" symbolizuje wyraz twarzy szefa po rzucenieu okiem na rachunek za
              internecik


              >
              > Wiem, niestety. Szampańskie ma poczucie humoru i wolę jak je przejawia z dala o
              > de
              > mnie. On zresztą też :)))

              znowu komus podpadlas

              • jottka Re: Frankkków szef nie lubi forum?!!! 16.05.02, 15:12
                skuter70 napisał(a):


                > myslalem, ze "o" symbolizuje wyraz twarzy szefa po rzucenieu okiem na rachunek
                za internecik<


                A to też dopuszczalna interpretacja :)))


                > Wiem, niestety. Szampańskie ma poczucie humoru i wolę jak je przejawia z dala
                ode mnie. On zresztą też :)))

                > znowu komus podpadlas

                Iiii, nawykliśmy panie :)))

      • milseog Re: Frankkków szef nie lubi forum?!!! 16.05.02, 14:35
        wlasnie, jotttka, a co ty zrobisz dla naszego planu charytatywnego?
        a o franku zapomnialem, mowil przeciez, ze go nie bedzie. biedak nawet nie wie,
        ze rzutem na tasme wygral ze skuterem!:) a to sie jutro ucieszy jak jego idea
        podbija nasze serca:)))
        • jottka Re: charytatywa 16.05.02, 15:01
          milseog napisał(a):

          > wlasnie, jotttka, a co ty zrobisz dla naszego planu charytatywnego?


          Masz na myśli te plany rozpijania mlekiem wychowanków domów dziecka? Może by ich
          najpierw zapytać, czy nie woleliby czegoś innego? Znaczy - dać im to, co by
          chcieli, a my możemy świadczyć, a nie uprawiać na nich dobroć przymusową :)))
          Taki gonzo na przykład nawet darowanego mleka by nie wypił. O, może by im, tym
          dzieciom, trochę chałwy podrzucić?!! Na ich miejscu bym wolała :)))


          > a o franku zapomnialem, mowil przeciez, ze go nie bedzie. biedak nawet nie wie,
          ze rzutem na tasme wygral ze skuterem!:) a to sie jutro ucieszy jak jego idea
          podbija nasze serca:)))

          Myślisz, że jak go szef odciął dzisiaj, to podłączy jutro? Może jednak powinnismy
          zacząć układać zgrabne elegijki na cześć Braci Odłączonych? :(((
          • skuter70 Re: charytatywa 16.05.02, 15:04
            jottka napisał(a):

            > Taki gonzo na przykład nawet darowanego mleka by nie wypił.

            a co to ja jestem? ciele?

            >O, może by im, tym
            > dzieciom, trochę chałwy podrzucić?!! Na ich miejscu bym wolała :)))

            a od dawna mamy klopoty z czytaniem? moze tylko dzis noc byla meczoca?:)
            • jottka Re: charytatywa 16.05.02, 15:10
              Mój komputer chętnie przyjmie wyrazy współczucia - i wczorajszy dzień, i noc, i
              dzisiaj ledwo zipie. Czy raczej łącza z Krakowa w świat szeroki..

              Mogła więc mi umknąć Twa szlachetna idea podzielenia się z Bardziej
              Potrzebującymi. No to szczegóły poproszę - komu, kiedy, za ile, w jaki sposób?
              • skuter70 Re: charytatywa 16.05.02, 15:15
                jottka napisał(a):


                > Mogła więc mi umknąć Twa szlachetna idea podzielenia się z Bardziej
                > Potrzebującymi. No to szczegóły poproszę - komu,

                mi

                >kiedy,

                stale

                > za ile

                dowolnie duze sumy

                > w jaki sposób?

                moze byc przelew na konto


                ps
                xmowilem wczesniej, zeby nie wciskac dzieciom takich swinstw jak mleko tylko dac
                im chalwy i jajek ze spodzianka

                a jak Ty masz sie wlaczyc to nie wiem, chyba bedziesz musiala przyjechac na jakis
                mecz:)

                aaaa! milseog marudzi cos, ze maklopoty z czerwona wstazeczka wiec mozesz
                zalatwic:)
                • jottka Re: charytatywa 16.05.02, 15:23
                  Skuter, nie możesz być Bardziej Potrzebujący od samego siebie! Chyba że masz
                  skłonności schizoidalne, ale pomocy psychiatrycznej nie udzielam :))

                  A co do form pomocy, to jeśli milseog na serio chce się w cos takiego bawić, to
                  najprościej upatrzyć ofiarę i podać do forumowej wiadomości numer konta. Wtedy
                  część będzie wspierać chałwą namacalną, a część finansami na inne rozkosze :)))
                  • Gość: skuter Re: charytatywa IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.02, 18:38
                    jottka napisał(a):
                    to
                    >
                    > najprościej upatrzyć ofiarę i podać do forumowej wiadomości numer konta.

                    milesog!
                    JOTTKA TO MA ŁEP!!!!:)

                    Wtedy
                    > część będzie wspierać chałwą namacalną

                    wlasnie co namacalna to jednak namacalna

                    • jottka Re: charytatywa 17.05.02, 08:51
                      Czekaj, gonzo, bo nie rozumiem, co taki Twój bezbrzeżny zachwyt wzbudza? Tylko
                      nie próbuj podawać własnego numeru konta, milseog to ma zrobić i liczę, że nie
                      wzruszą go Twoje nachalne lamenty o chałwę :)))

                      A poza tym frankkka nie ma dalej - to może by te ciastka i cukierki dla
                      nieletnich rozdawać pod hasłem "Ku Pamięci... (tu będziemy wstawiać nicka
                      dowolnego Brata lub Siostry Odłączonej). Jak dziatwa dorośnie, zrzuci się
                      wdzięczna na komputry dla weteranów :)))
                      • skuter70 Re: charytatywa 17.05.02, 08:54
                        jottka napisał(a):

                        > Czekaj, gonzo, bo nie rozumiem, co taki Twój bezbrzeżny zachwyt wzbudza? Tylko
                        > nie próbuj podawać własnego numeru konta, milseog to ma zrobić i liczę, że nie
                        > wzruszą go Twoje nachalne lamenty o chałwę :)))

                        my tu ma my z kibicem spolke z bardzo oo

                        >Jak dziatwa dorośnie, zrzuci się
                        > wdzięczna na komputry dla weteranów :)))

                        jak dziatwa dorosnie to bedzie chciala zeby jej kupic komputery wiec lepiej juz
                        teraz wykpic sie batonikiem
                        • jottka Re: milseog!!! 17.05.02, 09:02
                          Milseog, wracaj!!! Gonzo chce przepuścić Twoje kapitały! Utracjusz parszywy,
                          nawet niewinne dzieci by objadł :)))
                          • skuter70 Re: milseog!!! 17.05.02, 09:16
                            jottka napisał(a):

                            > Milseog, wracaj!!! Gonzo chce przepuścić Twoje kapitały! Utracjusz parszywy,
                            > nawet niewinne dzieci by objadł :)))

                            milseog zbiera teraz na wyjazd do Korei, a bilecik droooogi, oj drogi.
                          • skuter70 Re: milseog!!! 17.05.02, 09:18
                            jottka napisał(a):

                            > Milseog, wracaj!!! Gonzo chce przepuścić Twoje kapitały! Utracjusz parszywy,
                            > nawet niewinne dzieci by objadł :)))

                            milseog zbiera teraz na wyjazd do Korei, a bilecik droooogi, oj drogi.
                            • jottka Re: milseog!!! 17.05.02, 09:23
                              Z tego łakomstwa niepohamowanego już ręce Ci się trzęsą :)) A milseog niech
                              lepiej kupi sobie dekoder czy jak mu tam, taniej wyjdzie i na chałwę dla
                              potrzebujących zostanie (nie mam tu na myśli wygłodniałych jednośladów :))

                              A poza tym - gdzie on jest i gdzie to konto?!! Następny odłączony?!!
                              • milseog odbiór! :) 17.05.02, 12:23
                                jestem, jestem. spokojnie!
                                sluchajcie, pomysl jottki jest dobry. numer konta i jedziemy, ale z drugiej
                                strony mysle, ze taka akcja sie wtedy rozmyje. ktos wplaci 20, ktos 30, ktos
                                100 a wszystko to w odstepach miesiecznych i nie starczy na batoniki. poza tym,
                                jesli wplacimy kase na konto to moze okazac sie, ze pojdzie np. na zalegle
                                rachunki za komputery dla jakiejs i tak juz bogatej firmy a nie na slodycze dla
                                dzieci. tam tez musi byc przeciez jakis kierownik, ksiegowa, etc.
                                ja jestem zwolennikiem akcji bezposredniej (jeszcze z czasow anarchistycznej
                                aktywnosci mi zostalo:), ale jestem otwarty na propozycje. poddam sie woli
                                wiekszosci dla dobra dzieci, ktorym chcemy pomoc. podoba mi sie ten pomysl i
                                nie chcialbym zeby to sie na gadaniu skonczylo. pomozecie?:)
                                pozdr
                                ps. brumbrum:a czerwona wstazke to sam zalatwie:)
    • milseog jottka, skuter, jesteście ?!! [no txt] 17.05.02, 12:40
      • milseog czekam na was. bierzmy się do roboty![no txt] 17.05.02, 13:09
        • jottka Re: no jestem :)) 17.05.02, 13:27
          Wróciłam właśnie i już myślę. Akcja bezpośrednia jest zachęcająca, ale ma tę
          poważną wadę, że trzeba być na miejscu :))

          Ale to, co piszesz o numerze konta, też słuszne skądinąd. No więc, myśląc
          dalej, zastanawia mnie, czy nie istnieje w Szczecinie jakaś sprawdzona
          organizacja czy stowarzyszenie, czy jakaś Osoba Pełna Autorytetu, którą to
          organizację czy osobę można by wykorzystać jako punkt odniesienia. Tzn. ten
          ktoś miałby pieczę nad kontem, a wtedy, gdy uzbierałaby się stosowna suma,
          mógłby ją sukcesywnie na łakocie przeznaczać.

          Miałoby to też ten walor, że byłoby rodzajem nowenny nieustającej :)))
          • milseog Re: no jestem :)) 17.05.02, 13:36
            mysle, ze konto to zly pomysl. z tych oto powodow:
            1. ktos musialby je zalozyc i trzymac piecze nad kasa, a to wiadomo zadanie
            jest niewdzieczne.
            2. pilnowac tej kasy ile sie uzbiera tez nie jest latwo
            3. kupic lakocie i zawiezc samemu - trudne
            najlepiej zebrac sie w kilka osob, wkleic kase do wsopolnego baku, wybrac sie
            do makro i pojechac z prezentami do matek z dziecmi i dac im slodycze prosto do
            reki. zadnych organizacji, posrednikow. czysta radosc dzieci. kase mozemy we
            wlasnym gronie przyslac sobie przekazami (jesli mieszkamy poza szczecinem:)
            reszta wkleja na miejscu. wszyscy widza ile jest i ile powinno byc. poza tym
            nie jestesmy zlodziejami i nie po to to robimy, zeby stocznie zalozyc:)
            jak sie dogadamy to sie wyciagnie ten watek i da mu inna nazwe. umowimy
            zebranie chetnych, zawieziemy a potem pojdziemy na piwko oblac dobry uczynek.
            moze nawet mike cos dorzuci?:)
            jak myslisz?
            pozdr
            • jottka Re: no jestem :)) 17.05.02, 13:48
              No właśnie dlatego, że to zadanie niewdzięczne proponowałam jakieś
              stowarzyszenie, zaufane i sprawdzone. Niezależnie od wszystkiego warto się za
              takim rozejrzeć na miejscu, bo tacy często najlepiej wiedzą, jak sensownie
              spożytkować forsę, którą pragniemy nieletniego bliźniego ucieszyć. Może np.
              taki maluch chciałby przejechać się statkiem po porcie, sam nie może, a dom mu
              nie zafunduje? A tu przychodzi skuter, zabiera takiego i jadą w świat :)))

              A po dalsze - wszystko wskazuje na to, że wśród forumowiczów narasta potrzeba
              kontaktów bezpośrednich :))) Może byście też zrobili coś w rodzaju Majówki
              krakforum? Łatwiej się dogadać twarzą w twarz, co i jak.

              Na wszelki wypadek - pod koniec czerwca, na początku lipca powinnam być w
              Szczecinie, gdyby były jakieś Poprawiny, to dajcie znać :)))
              • milseog Re: no jestem :)) 17.05.02, 14:01
                poczekamy na franka. moze on jakos pomoze.
                majowka? niby spoko, ale uwazam, ze zaleta forum jest jego anonimowosc. moge
                sie spotkac z toba, frankiem, skuter czy kims tam jeszcze, ale nie mam ochoty
                na obsow, administratorow i innych inwigilatorow. czy wiesz o czym mowie?
                przemyslimy sprawe. w poniedzialek skontaktuje sie z domem samotnej matki i
                dziecka w policach (czy jak to sie tam nazywa) i dowiem sie czego im potrzeba.
                dam znac. jak myslisz tak bedzie dobrze?
                • Gość: AS Re: no jestem :)) IP: 111.111.26.* / 111.111.26.* 17.05.02, 14:05
                  milseog napisał(a):

                  > ale nie mam ochoty na obsow, administratorow i innych inwigilatorow.

                  To tak jak ja na spotkanie z redaktor jottką!

                • jottka Re: do milseoga 17.05.02, 14:19
                  Okołomajówkowe problemy kwitną wszędzie, że tak powiem ;))) Na przykład tutaj
                  posiłkiem głównym będą kiełbaski, a jakoś nikt nie pamięta o obiecywanych
                  bakłażanach :((

                  A obsa się nie czepiaj, obs dobry, obs czapeczkę przysłał i jeszcze książkę
                  dorzucił. Zaniedługo otworzę wątek czytankowy, bo kazał mi się wiedzą dzielić z
                  Forumowym Ogółem :)) Może nie będę was dokształcać z Kuby Jaworskiego czy
                  Maciejewicza, ale czy na przykład wiesz, jak nazywała się polska drużyna
                  harcerska założona w Szczecinie w 1934 r.?

                  Szukaj chętnych na tę chałwę, szukaj. Mogą być samotne matki z dziećmi, mogą być
                  i same dzieci, które mamuś też nie mają. A w ogóle to może jak już ich
                  znajdziesz, to załóż osobny wątek, bo na ten na przykład nie wejdą ci, których
                  gorszy od śmierci los frankkka nie obchodzi, a w innym przypadku może im serce
                  zmięknie ;)))
                  • milseog Re: do jottki 17.05.02, 14:28
                    jottka, sprawdze wszystko i dam znac. obiecuje. na baklazany to ja zapraszam
                    ciebie (powaznie) jak juz bedziesz w szczecinie. daj znac i przygotuje.
                    a teraz jeszcze tylko jedno pytanie: czy w razie czego wejdziesz w te akcje,
                    zaufasz i wkleisz cos? pytam bo trzeba target opracowac.
                    pozdr
                    • jottka Re: do jottki 17.05.02, 14:38
                      Hm, ta bardziej podejrzliwa strona mojej natury idzie o lepsze z tą zapatrzoną
                      w promienne zorze :)))

                      To może tak - wytycz cele i ofiary, ja tu nabędę np. ileś tam czekoladek Wedla
                      czy czegoś, co jest Krakowską Specjalnością i zniesie łatwo drogę, po czym
                      prześlę na adres obsa. Obsa najpierw zapytam listownie, czy mogę jego adres
                      redakcyjny do Tak Szlachetnych Celów wykorzystać. Ale myślę, że się zgodzi :)))

                      Aha, tylko zaznacz limity finansowe, bo na zaopatrywanie np. całego domu
                      dziecka w słodycze to mnie jeszcze nie stać :)))

                      A jak już sprawdzę, jak robisz te bakłażany, będziemy mogli uprościć
                      procedurę :)))
                      • milseog Re: do jottki 17.05.02, 14:52
                        baklazany spoko.
                        jak beda szczegoly pogadamy o czekoladkach.
                        ciao
          • Gość: skuter nieeeeeeeeeeeeeeeee IP: 213.76.59.* 18.05.02, 19:23
            jottka napisał(a):


            > Ale to, co piszesz o numerze konta, też słuszne skądinąd. No więc, myśląc
            > dalej, zastanawia mnie, czy nie istnieje w Szczecinie jakaś sprawdzona
            > organizacja czy stowarzyszenie, czy jakaś Osoba Pełna Autorytetu,

            taka organizacja wydaje glownie forse na sama siebie!!!!
            • jottka bo co? 18.05.02, 20:50
              Skuter, co do ogólnych Twych przekonań - trudno się spierać :)))

              Ale ja nie twierdzę, że należy wepchnąć wydartą milseogowi forsę i swą własną
              jakiejś partyi w gardło, tylko rozejrzeć się, czy przypadkiem w pobliżu ktoś
              sensowny nie działa. Sama jeździłam na stypendia dzięki ludziom, którzy we
              własnym zakresie szlachetną działalność uprawiali, w związku z czym
              potwierdzam, iż takie zjawiska w przyrodzie występują.

              A poza tym na razie milseog szuka ofiar, a potem pisze, co i jak. Mam nadzieję,
              że to nie Ciebie wydelegują po odbiór tych czekoladek krakowskich. W razie
              czego na wierzchu zamieszczę chałwę nasączoną czymś na zmniejszenie apetytu :)))
    • franekkk Re: Frankkków szef nie lubi forum?!!! 20.05.02, 08:28

      dzien dobry czesc i czolem
      pytacie gdzie zginalem

      w kazdym razie rzyje:)
      • milseog Re: Frankkków szef nie lubi forum?!!! 20.05.02, 08:31
        czesc, nareszcie! franek poczytaj nasze watki z prezentami i ten o twoim
        szefie :) i powiedz co o tym sadzisz.tzn. oi naszej akcji charytatywnej.
        poza tym gratuluje wygrania konkursu z marzeniami. pobiles chalwe skutera, choc
        nie bylo latwo. rzut na tasme:) ale jaki!
        pozdr
        • franekkk Re: Frankkków szef nie lubi forum?!!! 20.05.02, 08:32

          wiem wiem
          duma mnie rozpiera
          banka po wczorajszym tez
          • milseog no to jak będzie? (no txt) 20.05.02, 13:07
            • jottka Re: no to jak będzie? (no txt) 20.05.02, 13:13
              No to miałeś opracować cele szczegółowe i podać nazwiska, adresy, ilość
              pożądanej chałwy (w kg lub zł), a my wtedy mieliśmy się odpowiedzialnie
              ustosunkować. Ja już dawno wiem, gdzie sklepy firmowe różnych waweli :))
              • milseog Re: no to jak będzie? (no txt) 20.05.02, 13:17
                ja wiem. i sie nie migam. chodzilo mi jedynie o to, co franek na to i czy
                ewentulanie pomoze przewiezc to autem. jak ucichnie tupot mew - rzecz jasna:)
              • skuter70 Re: no to jak będzie? (no txt) 20.05.02, 13:17
                jottka napisał(a):

                > No to miałeś opracować cele szczegółowe i podać nazwiska, adresy, ilość
                > pożądanej chałwy (w kg lub zł), a my wtedy mieliśmy się odpowiedzialnie
                > ustosunkować.

                1) wlasnie (jakis dom dziecka jest w tanowie)
                2) franek mial sie ustosunkowac do kwestii kfiatka
                3) imho jotka (podobniez ma leekie pioro) powinna napisac odezwe do NARODU pod
                jakims chwytliwym tytulem np. Fabryka mikroprocesorow na lotnisku w dabiu. ale to
                dopieru po ustaleniu ofiary

                Ja już dawno wiem, gdzie sklepy firmowe różnych waweli :))

              • franekkk Re: no to jak będzie? (no txt) 20.05.02, 13:18

                chyba sie trzeba po pierwsze zdecydowac w ktorym watku
                przez skromnosc proponuje w tym liczniejszym
                • skuter70 glosujmy czy robimy glosowanie o to w ktorym watku 20.05.02, 13:24
                  • jottka nowy wątek!!! 20.05.02, 13:29
                    Milseog, zakładaj nowy wątek! Coś z chałwą i dziecmi w tytule, do tego sam
                    widzisz, ile osób zagląda..
                • jottka Re: no to jak będzie? (no txt) 20.05.02, 13:26
                  Czekaj, skuter, chcesz, to Ci mogę dać autograf, ale dlaczego mam pisać o
                  fabryce mikro czy makro? Chyba, że do takowej, żeby forsę na te rozkosze
                  dziecięce dała?

                  A poza tym pospieszcie się, bo dzień dziecka blisko, a ja na przykład nie
                  znoszę dostawać prezenty tydzień po fakcie :)) To ile mam tych czekoladek
                  kupić? (z góry uprasza się skutera o niepodawanie własnych zapotrzebowań :)))
                  • skuter70 Re: no to jak będzie? (no txt) 20.05.02, 13:34
                    jottka nie nadazasz:) to juz nie ten watek - teraz to ten poprzedni:)
                  • milseog sluchajcie! 20.05.02, 13:37
                    posluchajcie! przeniesmy dyskusje na watek o prezentach. wiecej ludzi tam
                    zaglada to i moze jeszcze komus zmieknie serce. przynajmniej tak na razie
                    dopoki nie ustalimy komu i co.
                    po drugie: zapomnialem o dniu dziecka. w takim razie trzeba to zrobic
                    maksymalnie do 28 maja bo potem jade na ten koncert i mnie nie bedzie a
                    nastepne dni sa wolne - znowu jakis weekend.
                    po trzecie: teraz akcja musi byc ekspresowa. ja dzwonie po robocie do domow
                    dziecka i pytam co i jak. wybierzemy jeden zeby dzieci w ogole odczuly ze cos
                    sie dzieje. potem zakladamy watek i czekamy na nastepnych. poprosimy, moze
                    jakas firme o przewozke, moze ktos cos dorzuci, etc.
                    na razie kontaktujemy si ena kanale o porezentach. bez odbioru
                    pozdr:)))))))
Pełna wersja