Idą (ale czy tylko LPR?)

11.01.05, 08:50
Uwaga polskiej opinii publicznej kierowana jest przez media na kilka tylko
nieschodzących z pierwszych stron gazet tematów. Są nimi Sejm, afery
gospodarcze, służby tajne, rozgrywki, nadużycia i skandale w SLD, dla
bardziej zaś wytrawnych giełda jako miernik życia gospodarczego.
Poza obrębem zainteresowania mediów pozostają więc wielkie obszary życia w
Polsce, zwłaszcza związane z mniejszymi miastami i miejscowościami, chyba że
wydarzy się tam jakaś efektowna afera gospodarcza czy partyjna. Dlatego z
ogromnym zainteresowaniem czytam w piśmie „Nigdy więcej”, wydawanym przez
antyfaszystowskie stowarzyszenie o tej nazwie, skrupulatnie prowadzoną przez
to pismo Brunatną Księgę, czyli „katalog wypadków”, jakie mają miejsce w
Polsce na tle rasistowskim, antysemickim, ksenofobicznym, wynikających ze
skrajnej nietolerancji wobec ludzi nie tylko inaczej myślących czy
działających, ale także inaczej wyglądających, inaczej ubierających się czy
hołdujących innym obyczajom lub nawet innym formom zabawy. Jest to, mówiąc
krótko, kronika polskiego neofaszyzmu w działaniu. Widownią rejestrowanych
przez Brunatną Księgę incydentów i zdarzeń są w przeważającej liczbie małe
miejscowości w Polsce, np. Bolesławiec, Wodzisław, Szczypiorno, Niemcza,
Przasnysz czy Żary, chociaż nie brakuje ich rzecz jasna w Warszawie,
Krakowie, Katowicach czy Trójmieście. Kronika dotyczy pobić, napadów,
awantur, co roku też przynosi informacje o morderstwach, do których zaliczyć
należy także wymuszone samobójstwa, takie jak samobójstwo 16-letniego Kuby
Raczyńskiego w 2003 r. w Sulejówku, prześladowanego za to, że jego ojciec był
Algierczykiem i po nim odziedziczył on odcień skóry; wcześniej temu samemu
chłopcu przebito zresztą nożem płuco. Z powodu odmiennej orientacji
seksualnej zabity został w Łodzi 51-letni Tomasz N. W 2004 r. zamordowano w
Katowicach 22-letniego Amerykanina arabskiego pochodzenia, studenta, i ciężko
poraniono jego kolegę. W Mrozowie na Śląsku zabito 19-letniego Radosława
Słomińskiego, ponieważ był ciemnoskóry. Ofiar pobić bez skutków śmiertelnych
jest co roku powyżej dwustu, wystarczy tu strój i nie daj Boże „alternatywny”
wygląd. Wśród incydentów rejestrowanych w Brunatnej Księdze są także
profanacje cmentarzy żydowskich i synagog, należące wręcz do stałego obyczaju
pobicia Romów, także akty przemocy wobec Niemców, wyrzucenie z restauracji 28-
letniej niepełnosprawnej dziewczyny (Olsztyn, U Szpigla), aby „nie psuła
swoim wyglądem zabawy innym gościom”, albo wręcz tak niewinne figle, jak
doliczanie Ukrainkom dodatkowych sum w restauracji (Warszawa, Shisha Lounge),
ponieważ „Ruscy zawsze płacą w naszym klubie 5% więcej”. Rejestrowane są
także niezliczone wypowiedzi osób publicznych, samorządowców, posłów,
przywódców regionalnych i centralnych Narodowego Odrodzenia Polski, Młodzieży
Wszechpolskiej, Radykalnej Akcji Antykomunistycznej itd., zawierające treści
nacjonalistyczne i ksenofobiczne, poza tym koncerty i zjazdy grup
faszystowskich (Regiedle k. Olsztyna), gdzie wznosi się okrzyki: Sieg Heil i
Heil Hitler. Zespół rockowy Legion śpiewa zaś na swoich koncertach: „Dajcie
nam już w nasze ręce / karabinów jak najwięcej / pogonimy bandę całą /
obronimy rasę białą”. Zgadzam się ze Stefanem Zgliczyńskim, który pisze
w „Nigdy więcej”, że Polsce nie grozi otwarty faszyzm, ponieważ partie
występujące z otwartym programem faszystowskim, takie jak Narodowe Odrodzenie
Polski konkurujące zajadle z Młodzieżą Wszechpolską, osiągają w wyborach
śladowe wyniki. Nie mogą więc po prostu wygrać wyborów, jak uczynił to Adolf
Hitler. Ale zgadzam się z nim również, gdy powiada, że nową taktyką skrajnej
prawicy jest obecnie „marsz ku instytucjom”, a więc przenikanie ludzi blisko
związanych z inspiratorami i duchowymi przywódcami opisywanych w Brunatnej
Księdze zdarzeń do czcigodnych instytucji państwowych i samorządowych, do
tego stopnia, że jeden z liderów Prawicy Narodowej, związanej z Frontem
Narodowym Le Pena, był przecież ministrem spraw wewnętrznych III RP. Senator
Maria Szyszkowska, po otrzymaniu 18 grudnia 2003 r. anonimowego listu
grożącego jej śmiercią jako autorce projektu ustawy o związkach
homoseksualnych, powiedziała „Życiu Warszawy”: „Podejrzewam, że ten anonim
mógł być inspirowany przez kogoś z Młodzieży Wszechpolskiej”.
Młodzież Wszechpolska, będąca jednym z głównych autorów przytaczanych w
Brunatnej Księdze zajść i gwałtów, reaktywowana została, jak wiadomo, przez
Romana Giertycha w 1989 r., stanowiąc obecnie – obok Radia Maryja – jedną z
głównych sił napędowych Ligi Polskich Rodzin. W 1922 r., przed wojną, na
swoim zjeździe założycielskim Młodzież Wszechpolska deklarowała getta ławkowe
i numerus clausus dla młodzieży żydowskiej, była też sprawcą wielu pobić,
także śmiertelnych, w Wilnie, Krakowie i Warszawie. Obecnie jej prezes, czy
też do niedawna prezes, Piotr Ślusarczyk, mówi w wywiadzie dla „Nowej Myśli
Polskiej”: „Młodzież Wszechpolska jest organizacją wychowawczą i jej głównym
zadaniem jest kształtowanie młodego pokolenia. Natomiast to, że nasi starsi
koledzy zasiadają na odpowiedzialnych stanowiskach, jest tylko następstwem
tej wychowawczej pracy, którą prowadzimy z młodzieżą”. Można by żartować,
że „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”, ale rzecz nie
wydaje się stosowna do żartów. Poparcie dla Ligi Polskich Rodzin w sondażach
opinii waha się obecnie w okolicach 10%, Liga ma swoich posłów w polskim
Sejmie i w Parlamencie Europejskim, przez osobę swego lidera wiedzie prym w
sejmowej Komisji ds. Orlenu, a w nadchodzących wyborach szykuje się na więcej.
Modne jest, także wśród „centrowych” i udających obiektywizm publicystów,
powiedzenie, że uprawia się obecnie „straszenie prawicą”, aby wzmocnić siły
osłabłej lewicy. Brzmi to jednak inaczej w Warszawie, a inaczej w Niemczy,
Bolesławcu czy Mrozowie. Tam, gdzie nawet garstka skinów i „prawdziwych
Polaków” pod hasłami narodu i rasy może pobić, zabić, sterroryzować całą
miejscowość. Ale przecież i w Warszawie, jak podaje Brunatna Księga,
gruzińsko-żydowska rodzina Temkinów z 16-letnim synem Alkiem szykanowanym
jako „śmierdzący Żydek” została napadnięta w Wielki Czwartek 2003
r., „obrzucono mieszkanie jajkami, na co sąsiedzi zareagowali obojętnością, a
policja bezradnie rozkładała ręce, gdy w tym czasie pod blokiem wykrzykiwano
hasła: „Jeszcze was nie utłukli!”, „Jedwabne, Jedwabne, do gazu!”.
Oczywiście, dzieje się to bez wiedzy i przyzwolenia „starszych kolegów”
zasiadających na państwowych stanowiskach i piastujących państwowe godności.
Ci zaś ludzie idą po władzę w Polsce i trzeba im przyznać, że wykazują tym
razem więcej energii i osiągają lepsze wyniki, niż udawało się to
faszyzującej prawicy przed wojną. Nie lubimy o tym myśleć. Nie lubimy o tym
mówić. Wolimy kilka dyżurnych tematów na pierwszych stronach gazet.


Krzysztof Teodor Toeplitz

    • xyz-xyz up n/t 11.01.05, 12:27
      • ja_aska a kogo to tutaj obchodzi? 11.01.05, 13:46
        ja aż się boję odezwać bo znowu mi wypomną, że ja popieram twoje posty.
        • swarozyc Re: a kogo to tutaj obchodzi? 11.01.05, 13:54
          ja_aska napisała:
          ja aż się boję odezwać bo znowu mi wypomną, że ja popieram twoje posty.
          ''''''''''''''''''''''''
          Mnie obchodzi, ale na wypisywanie dlugich elaboratow nie mam czasu a problem
          jest zbyt powazny aby go zbyc glupim komentarzem.
          Wydaje mi sie ze wiekszosc z nas wie co nalezy zrobic aby takie ekscesy ´nie
          mialy miejsca, niestety, panstwo i spoleczenstwo sa za slabe i zbyt
          zdemoralizowane aby polozyc kres takim zjawiskom ktore maja glebsze i niejedne
          powody..
      • Gość: Lucyna Re: do XyZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 13:54
        Boisz się, ze będą wieszać komuchów. Wasza mafia jest silniejsza!!!
        • ergie Re: do XyZ 11.01.05, 14:01
          Gość portalu: Lucyna napisał(a):

          > Boisz się, ze będą wieszać komuchów. Wasza mafia jest silniejsza!!!

          jasne ! pamiętam, jak kiedyś chciał wieszać komunistów
          agent komunistycznej służby bezpieczeństwa ;-))))))))))
    • Gość: TC 01! Re: Idą (ale czy tylko LPR?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 16:58
      He he he zauważcie że opisane wydarzenia dotyczą końca ubiegło wieku widać, że
      barany z NW na siłe wymyślająj starsznych nazistów, by dostać kaskę z Brukseli.
      Sami są niezłymi faszystami - ktoś myśli inaczej to jest niedobrym nazistą i
      najlepiej odgrodzić go w obozach drutami. Pismo NW wprost ocieka jadem i
      nienawiścią.

      Pozdrawiam wszystkich nietolerancyjych tolerancjonistów
      • ja_aska Re: Idą (ale czy tylko LPR?) 12.01.05, 08:34
        swwarku czego wymagać od czubów z lpru skoro tutaj jedyny komentarz dotyczy
        wieszania?
Pełna wersja