Szczecin, Zachodniopomorskie a RFN ?

13.01.05, 12:39
Mieszamy sobie w polmilionowej "metropolii" (?), najwiekszej w pasie od
Gdanska po Lubeke, Hamburg i Kilonie, na do datek +/- 20 km od granicy.
Pomimo roznego rodzaju porykiwan Kolegi Zareby wobec (zachodnio)niemieckiego
rewanzysty nie slyszalem jeszcze o jakims spojnym programie wykorzystania
tych oczywistych faktow.

Zdaje sobie sprawe jak zalosnie to wyglada w tym momencie. Chcialbym jednak
Was zapytac jak Waszym zdaniem mozna byloby to wykorzystac? Pomarzymy troche?
    • Gość: Christal Re: Szczecin, Zachodniopomorskie a RFN ? IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.05, 16:21
      o co tu chodzi,
      ja jestem z okolicy miasta stuttgart
      • malky Tym lepiej... 13.01.05, 17:38
        Z tego co sie orientuje to w stuttgarcie jest obecnie najnizsze w Niemczech
        bezrobocie i wysoki wzrost gospodarczy.

        Zastanawiam sie, czy z doswiadczen i miasta i Badenii Wirtembergii (i jak
        rozumiem Twoich wlasnych) mogloby jakos skorzystac nasz zmeczony i szary
        Szczecin.
        • Gość: turysta Re: Tym lepiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 06:43
          Z tym bezrobociem to się chyba niedokładnie orientujesz - bogata okolica, to
          fakt, ale bezrobocie spore.
          pzdr
          • malky 7% bezrobocie jest Twoim zdaniem spore? 14.01.05, 11:39
            Na dodatek najnizsze w Niemczech.

            www.baden-wuerttemberg.de/de/Arbeitsmarkt/4891.html
            "Baden-Württemberg mit bundesweit niedrigster Arbeitslosenquote
            Seit Jahren weist Baden-Württemberg die günstigste Arbeitslosenquote aller
            Bundesländer auf. Im Jahresdurchschnitt 2003 gab es im Land insgesamt rund
            336.500 Arbeitslose (davon rund 152 000 Frauen), rund 41.500 bzw. 14,1 % mehr
            als im Jahresdurchschnitt 2002 (Männer: +16,2 %; Frauen: +11,6 %). Die
            Arbeitslosenquote (bezogen auf alle zivilen Erwerbspersonen insgesamt) lag mit
            6,1 % insgesamt um 0,7 Prozentpunkte über dem Vorjahreswert. . Auf Platz zwei
            folgte Bayern mit einer Quote von 6,9 % (Bund: 10,5 %)."
          • Gość: christal Re: Tym lepiej... IP: *.dip.t-dialin.net 14.01.05, 14:15
            bo ludzie wszystko maja
            nie kupuja nowych rzeczy
            i dlatego nie ma co produkowac
            i ludzie traca prace!!!
            • malky ciekawa teoria 16.01.05, 13:31
              uwygledniajac fakt, ze produkty z najblizszego regionu w dzisiejszych czasach
              to niewielki odsetek calosci robionych zakupow nie bardzo trzyma sie to kupy...
    • Gość: kiki Re: Szczecin, Zachodniopomorskie a RFN ? IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.05, 13:58
      Nie widze raczej wiekszych szans dla Szczecina,
      patrz podobienstwo polozenia: Szczecin - Swinoujscie, Bremen - Bremenhaven.
      Sytuacja gospodarcza w Bremen - Bremenhaven jest b. trudna wysokie bezrobocie,
      po upadku przemyslu stoczniowego i malejacm znaczemiu portow.
      Analogicznie mozna porownac to do sytuacji Szczecin - Swinoujscie.
      Oczywiscie porownanie trudne ze wzgledu na roznice syt. gospodarczej Niemiec i
      Polski
      • Gość: MYCHA Re: Szczecin, Zachodniopomorskie a RFN ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 15:06
        Nie jest aż tak fatalnie. Narazie udało się rządowi po kilkunastu latach i
        wielkch oporach m.in. naszego parlamentu udowodnić czynem, ze pogranicze polsko-
        niemieckie ma być nie tylko obszarem dla dróg tranzytowych na lini Wschód-
        Zachód, ale musi mieć rozwiniętą infrastrukturą transportową dla mieszkańców
        pogranicza i ich potrzeb.
        Niemcy oczywiście są bardziej zaradni i w przygranicznych miejscowościach
        oferują opuszczone blokowiska przez Nieców, dla ... polskich studentów, w cenie
        konkurencyjnej do polskich akademików, dają szanse na dorabianie sobie w
        Niemczech a nawet uruchomiło dla młodziezy specjalne autobusy, by mogła sobie z
        Niemiec do szczecińskich uczelni dojeżdżać na zajęcia.
        Powoli, ale jednak - poprawia się bezpośrednia łączność kolejowa Szczecina z
        Berlinem i innymi niemieckimi miastami. Transport samochodowy dawno się już
        ucywilizował i prywtane busiki kursują za niewielkie pieniadze dość regulanie
        na liniach Berlin-Szczecin.
        W Berlinie Niemcy przekonali się do polskich produktów żywnościowych i powoli
        zaczyna prosperować polski handel w Niemczech.
        Wcale nie najgorzej prosperują w pasie przygranicznym, po niemieckiej stronie
        polskie placówki medyczne, a na polskiej stronie - wiele zakładów usługowych,
        które upodobali sobie Niemcy.
        W sali filharmonii szczecińskiej zawsze można spotkać wielu Niemców, którzy od
        lat już grupowo i indywidualnie przyjeźdżają na koncerty.
        Mamy także w Szczecinie cały system prywatnego szkolnictwa, zresztą bardzo
        przyzwoity merytorycznie, na różnych poziomach od podstawowego do wyższego,
        prowadzony przez oświatową instytucję z RFN.
        Czy jest jakiś program dla pogranicza - jak na razie jest ich kilka, dla
        różnych spraw i na róznych płaszczyznach. Rzeczywiscie - nie ma jendego
        integralnego programu dla pogranicza polsko-niemieckiego na obszarze naszego
        reguinu z włączenie w to i Szczecina i Berlina. Problem w tym, że z
        województwem zachodniopomorskim graniczą dwa odrębne kraje związkowe -
        Brandenburgia z Berlinem i Meklemburgia z Schwerinem i Rostockiem. Poziom
        partnerstwa jest różny i na razie ustalanie wielu rzeczy idzie jak po grudzie.
        Ale powstarzam nie jest źle, a duża w tym zasługa, szczecinanina z urodzenia -
        federalnego ministra transportu, budownictwa mieszkalnictwa dra Manfreda
        Stople, który przed objęciem funkcji w gabinecie kanclerza Schroedera był
        premierem Meklemburgii.
        W październiku ub. roku odbyło się w Szczecinie z udziałęm władz Komisji
        Europejskiej i parlamentu Europejskiego coroczne spotkanie europejskich
        regionów nadgranicznych i transgranicznych. I to też świadczy, że problematyka
        pogranicza nie jest na marginesie.
        • malky Dziekuje 18.01.05, 16:35

          Za wyjatkowo ciekawy i pozbawiony czarnowidztwa raporcik. Niech zgadne - czyzby
          Autor(ka) miala cos wspolnego z Pomerania? ;-)

          Ja oczywiscie sie z tym wszystkim zgadzam i doceniam to co do tej pory
          uczyniono. Trudno moze w jednym poscie odniesc sie do wszystkich watkow w
          Twojej wypowiedzi, ale na jedna rzecz chcialbym zwrocic uwage.
          Wielkim skarbem jest to, ze ludzie sami z siebie pokonuja bariery - handluja tu
          i owdzie, studiuja czy realizuja jakies swoje projekty ktorych istota jest
          wspolpraca ze wschodnimi sasiadami.
          To czego jednak i Szczecin i zachodniopomorskie laknie jak ziemia wody jest
          jakas spojna koncepcja wykorzystania faktu takiego a nie innego polozenia.
          Chodzi mi tutaj o strategie/narzedzie ktore moglo by byc karta przetargowa w
          rozmowach z urzedami centralnymi (glownie MSZ-ety), ale i umozliwialoby
          stosunkowo szybkie uruchamianie dodatkowych programow pomocowych w
          poszczegolnych obszarach i tematycznych i geograficznych.

          Wydaje mi sie, ze wlasnie z powodu braku takiego dokumentu, ale i jakiejs
          stalej instytucji dzialajacej na rzecz POL/NIEM wspolpracy (jak instytut
          Zachodni w Poznaniu, czy Centrum Williego Brandta we Wroclawiu) nie udalo sie
          np. uratowac konsulatu RFN w Szczecinie. Inna sprawa to zupelnie przypadkowy
          dobor ciekawych skadinad projektow w ramach PHARE CBC, czy Interreg (tu akurat
          na razie tylko po niemieckiej stronie).

          Konczac napisze, ze ubolewam nad tym, ze chyba wciaz nie wiemy jak wykorzystac
          fakt, ze wspomniany przez Ciebie Manfred Stolpe zasiada w rzadie federalnym i
          piastuje tak znaczace stanowisko...

          Mysle, ze warto zastanowic sie nad sformulowaniem wspolnej ponadpartyjnej wizji
          budowania miasta i regionu z uwzglednieniem takiego a nie innego polozenia
          miasta.

          Gość portalu: MYCHA napisał(a):

          > Nie jest aż tak fatalnie. Narazie udało się rządowi po kilkunastu latach i
          > wielkch oporach m.in. naszego parlamentu udowodnić czynem, ze pogranicze
          polsko
          > -
          > niemieckie ma być nie tylko obszarem dla dróg tranzytowych na lini Wschód-
          > Zachód, ale musi mieć rozwiniętą infrastrukturą transportową dla mieszkańców
          > pogranicza i ich potrzeb.
          > Niemcy oczywiście są bardziej zaradni i w przygranicznych miejscowościach
          > oferują opuszczone blokowiska przez Nieców, dla ... polskich studentów, w
          cenie
          >
          > konkurencyjnej do polskich akademików, dają szanse na dorabianie sobie w
          > Niemczech a nawet uruchomiło dla młodziezy specjalne autobusy, by mogła sobie
          z
          >
          > Niemiec do szczecińskich uczelni dojeżdżać na zajęcia.
          > Powoli, ale jednak - poprawia się bezpośrednia łączność kolejowa Szczecina z
          > Berlinem i innymi niemieckimi miastami. Transport samochodowy dawno się już
          > ucywilizował i prywtane busiki kursują za niewielkie pieniadze dość regulanie
          > na liniach Berlin-Szczecin.
          > W Berlinie Niemcy przekonali się do polskich produktów żywnościowych i powoli
          > zaczyna prosperować polski handel w Niemczech.
          > Wcale nie najgorzej prosperują w pasie przygranicznym, po niemieckiej stronie
          > polskie placówki medyczne, a na polskiej stronie - wiele zakładów usługowych,
          > które upodobali sobie Niemcy.
          > W sali filharmonii szczecińskiej zawsze można spotkać wielu Niemców, którzy
          od
          > lat już grupowo i indywidualnie przyjeźdżają na koncerty.
          > Mamy także w Szczecinie cały system prywatnego szkolnictwa, zresztą bardzo
          > przyzwoity merytorycznie, na różnych poziomach od podstawowego do wyższego,
          > prowadzony przez oświatową instytucję z RFN.
          > Czy jest jakiś program dla pogranicza - jak na razie jest ich kilka, dla
          > różnych spraw i na róznych płaszczyznach. Rzeczywiscie - nie ma jendego
          > integralnego programu dla pogranicza polsko-niemieckiego na obszarze naszego
          > reguinu z włączenie w to i Szczecina i Berlina. Problem w tym, że z
          > województwem zachodniopomorskim graniczą dwa odrębne kraje związkowe -
          > Brandenburgia z Berlinem i Meklemburgia z Schwerinem i Rostockiem. Poziom
          > partnerstwa jest różny i na razie ustalanie wielu rzeczy idzie jak po grudzie.
          > Ale powstarzam nie jest źle, a duża w tym zasługa, szczecinanina z urodzenia -

          > federalnego ministra transportu, budownictwa mieszkalnictwa dra Manfreda
          > Stople, który przed objęciem funkcji w gabinecie kanclerza Schroedera był
          > premierem Meklemburgii.
          > W październiku ub. roku odbyło się w Szczecinie z udziałęm władz Komisji
          > Europejskiej i parlamentu Europejskiego coroczne spotkanie europejskich
          > regionów nadgranicznych i transgranicznych. I to też świadczy, że
          problematyka
          > pogranicza nie jest na marginesie.
          • albert_c Re: Dziekuje 19.01.05, 11:35
            malky napisał:

            > To czego jednak i Szczecin i zachodniopomorskie laknie jak ziemia wody jest
            > jakas spojna koncepcja wykorzystania faktu takiego a nie innego polozenia.

            * tak wiec tak sobie mysle, nie bardzo znam prawo, zwlaszcza to dotyczace
            samorzadow i jego samodzielnosci w ustanowieniu jakis stosunkow z partnerami
            zagranicznymi (dokladniej: osiennymi gminami niemieckimi) wyobrazam sobie to
            tak, ze jezeli nie ma takiego prawa to powinno jak najszybciej zaisteniec, aby
            np. gmina Szczecin mogla z partnerem po niemieckiej stronie wspolnie realizowac
            pewne inwestycje, czy np. pozyskiwac srodki pomocowe z UE, czy tez np. wspolnie
            zamawiac pewne uslugi dla miasta (zawsze wtedy mozna wytargowac nizsza cene).
            Zaczac ksztaltowac prawo tak, abysmy przestali 'odczuwac granice'. Np. leczyc
            niemcow z Pasewalka czy innym osciennych miast po stronie niemieckiej w naszym
            szpitalu miejskim, wspolnie zakaldac przedszkola czy tez szkoly dwujezyczne -
            inwestowac i wspolnie utrzymywac te dziedziny gospodarki ktore sa najbardziej
            kosztowne dla miasta. w ten sposob mozna moim zdaniem wygenerowac kase na inne
            cele (a tych nigdy dosc).

            poza tym to co napisala Mycha, trudno tego nie zauwazyc w naszym miescie i
            trudno tego nie docenic. a to co napisalem powyzej powinno byc nastepnym
            krokiem (no bo juz np. Niemcy korzystaja z uslug medycznych u nas, z tym ze
            prywatnych, moze wiec niech zaczna z komunalnych wtedy z budzetu miasta
            bedziemy mniej dokladli do tego szpitala).
            Na razie jest tak, ze uslugi komerycjne potrafily pozyskac klientow z Niemiec,
            dlaczego wiec miasto nie potrafi? nie wiem.

      • Gość: janek Re: Szczecin, Zachodniopomorskie a RFN ? IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.05, 15:13
        Czesto myslalem nad podobienstwem tych dwoch miast. Roznica jest jednak taka,
        ze miasto Bremen ma w porownaniu ze Szczecinem wysoki standard instrastruktury
        (autostrady, szkolnictwo, kolej), wiele duzych firm (Kraft, Jabocs, Tchibo,
        Hachez, Frosta, fabryka Mercedesa i wiele innych)- "global players". Miasto
        Bremen od dawna nie jest juz zalezne od przemyslu morskiego. Stopa bezrobocia
        wynosi 13%, a w Szczecinie 16,6%.
        • Gość: statistik Re: Szczecin, Zachodniopomorskie a RFN ? IP: *.arcor-ip.net 16.01.05, 18:00
          > Bremen od dawna nie jest juz zalezne od przemyslu morskiego. Stopa bezrobocia
          > wynosi 13%, a w Szczecinie 16,6%.

          Szczecin - stopa bezrobocia (2004):

          wrzesień - 15,6 %
          październik - 15,5 %
          listopad - 15,4 %
    • Gość: Christal Re: Szczecin, Zachodniopomorskie a RFN ? IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.05, 19:51
      to ile ludzi w szczecinie
      • absztyfikant Malky 17.01.05, 14:47
        Skadinad wiem, ze uczestniczysz w wielu otwartch spotkaniach z wieloma tuzami
        polskiego zycia publicznego, wiec pozowle sobie zaproponowac Tobie i
        ewentualnie Twojemu srodowisku, by zorganizowac jakies spotkanie z dr.
        Woycickim i ewnetualnie z osobami przez niego zarekomendowanymi. Moznaby
        zaprosic chocby szefowa poznanskiego Instytutu Zachodniego prof. Wolff-Poweska
        i nieco podebatowac, a jak sam slusznie wskazujesz, jest o czym rozmawiac.
        • malky Absztyf 18.01.05, 16:39
          he, he... Ciekawe jakie to "srodowisko" masz na mysli - polskie, czy
          niemieckie, a moze jeszcze inne? ;-)

          Inicjatywa oczywiscie bardzo cenna - ja jestem gotow spotkac sie i wstepnie
          przegadac sprawe - zwlaszcza z tak zasluzona osoba w temacie jak Pan Dr
          Woycicki.

          absztyfikant napisał:

          > Skadinad wiem, ze uczestniczysz w wielu otwartch spotkaniach z wieloma tuzami
          > polskiego zycia publicznego, wiec pozowle sobie zaproponowac Tobie i
          > ewentualnie Twojemu srodowisku, by zorganizowac jakies spotkanie z dr.
          > Woycickim i ewnetualnie z osobami przez niego zarekomendowanymi. Moznaby
          > zaprosic chocby szefowa poznanskiego Instytutu Zachodniego prof. Wolff-
          Poweska
          > i nieco podebatowac, a jak sam slusznie wskazujesz, jest o czym rozmawiac.
          >
    • albert_c Re: Szczecin, Zachodniopomorskie a RFN ? 19.01.05, 11:21
      malky napisał:


      > Pomimo roznego rodzaju porykiwan Kolegi Zareby

      * kolegi????? i chyba Zaremby:)

      > Zdaje sobie sprawe jak zalosnie to wyglada w tym momencie.

      * dlaczego zalosne?

    • Gość: Deutscher up! IP: 139.30.211.* 24.01.05, 10:57
Pełna wersja