Spór o papcie

IP: *.teleton.pl 14.01.05, 07:56
Ania miala powazną operacje oczu. Bardzo się jej bała, ale najbardziej bała
się szpitala i rozłaki z rodzicami. Dzieci z jej klasy postanowiły ją
odwiedzić, aby dodać jej otuchy. To była dla maluchów spora wyprawa i
doskonale przeprowadzona organozacyjnie. Wybrali delegację z całej klasy
pniewaz na początku chcieli iśc wszyscy, poszło pięcioro, po lekcjach, nikt z
maluchów nie wiedział jak tam dojechać, rodzice postanowili dowieźć dzieci
dwoma samochodami i po 1,5 godzinie je odebrać. Zawieżli, ale odebrali po 15
minutach. Dzieci nie zostały wpuszczone na oddział,ponieważ mieli ze sobą
dużą czekoladę i misia, ale nikt z nich nie mial tej pieprzonej zlotówki na
kapcie !
    • pejsik Re: Spór o papcie 14.01.05, 08:01
      przy automatach zawsze sa takie kosze na niby-to-zuzyte kapcie. mogly
      sie "poczestowac" tamtymi. duzo osob tak robi.
      • Gość: Cros 1 Re: Spór o papcie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.01.05, 17:54
        Nie ma problemu.Kupuje opakowanie prezerwatyw/3 sztuki/.Wychodzi
        taniej i jeszcze je mogę zużyć zgodnie z celem zastosowania.
        Jak wiec widzisz potrafie zaoszczedzići i nie dać się nabić w butelke
        pazerniakom.
    • Gość: ordynator Papcie IP: *.sg.gov.pl / 195.116.32.* 14.01.05, 08:10
      Już od 15 lat mamy wolny rynek, a dalej niektórzy mają pomysły rodem z GS-u. Ja
      i tak kupię te papcie gdzie jest taniej, jeśli gostek chce robić "biznes" to
      niech spuści cenę i przyciągnie klienta. Przecież to przesada by za kawałek
      folii płacić złotówkę gdy cena jednostkowa na pewno kształtuje się w granicach
      10 gr. Gościu po prostu korzysta z monopolu i nie pasuje mu konkurencja, na
      szczęście są jeszcze kioski przed szpitalami gdzie można papcie kupić taniej. A
      Pan Kioskarz postępuje w porządku i oby tak dalej, bo dzięki takim ludziom mamy
      wolny rynek. A teraz czas na Telekomunikację Polską im też trzeba dobrać się do
      tyłka.
      • Gość: babicki Re: Papcie IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 14.01.05, 14:42
        "Ponieważ podpisaliśmy z panem Zakrzewskim umowę na wyłączność w sprzedaży
        papci i teraz się obawiamy, że nam wytoczy sprawę sądową "

        jak widzisz podpisali umowę na wyłączność. prawo jakie jest takie jest, ale
        dyrektor musi go przestrzegać. tak więc na terenie szpitala nikt inny nie ma
        prawa sprzedawać papci. niezależnie od polityki jaką stosuje pan Zakrzewski.
        Natomiast kiosk nie znajdujący się na terenie szpitala może te paputy rozdawać
        nawet za darmo. mam nadzieję, że teraz to rozumiesz... i przestaniesz się
        pultać nie mając racji.
        • Gość: ordynator Papcie IP: *.sg.gov.pl / 195.116.32.* 14.01.05, 16:00
          "babicki" a co tak bronisz tych automatów, czyżbyś miał z tego jakąś działkę???
          A może to Twoje automaty wiszą w szpitalach???? Jak Ci nie pasuje wolny rynek i
          konkurencja to się przenieś do Korei Północnej.......
      • Gość: PapKing Re: Papcie IP: *.a.pppool.de 14.01.05, 18:52


        Kochani.....jestesmy w Europie a wy stale w PAPCIACH.....

        Smutek "plastikowej higieny"


        Caluski Pap/King
    • krokus5 Re: Spór o papcie 14.01.05, 10:33
      Czy naprawdę nie ma innych ważniejszych problemów?A może powołać komisję?
      • pejsik Re: Spór o papcie 14.01.05, 11:33
        Jak sie nie zapobiega malym naduzyciom, potem pojawiaja sie wieksze, bo ludzie
        czuja sie bezkarni. Stad nawet drobiazgami warto sie interesowac.
    • Gość: miuleczka Re: Spór o papcie IP: 62.69.200.* 14.01.05, 12:18
      Bylam przeszlo 2 tyg.w niemieckim szpitalu.Nigdzie nie stosuje sie "papci"poza
      OIOM.Mozna przynosic kwiaty i zostawiac w pokojach pacjentow.Lezalam na
      ginekologii tak wiec niech mi nikt nie wpiera ,ze "papcie"sa niezbedne .Polskie
      pielegniarki chodza z oddzialu na oddzial po podworkach i w tych samych
      klapkach wracaj na oddzial.Ciekawe dlaczego one tez nie zakladaja "papci"?
      • swantevit Re: Spór o papcie 14.01.05, 12:20
        a ja myslalem ze w tym watku o Wojtyle..
        • pejsik Re: Spór o papcie 14.01.05, 14:39
          swantevit napisał:

          > a ja myslalem ze w tym watku o Wojtyle..


          dobre :) :)
    • Gość: Rozsadny Re: Spór o papcie IP: *.astro.net.pl 14.01.05, 12:29
      A niech sie cham wezmie do roboty, Dusipała.Przycina na tym gdzies 90 groszy i
      jeszcze zkomli ze ma tylko 250. Niektorzy jeszcze nie spostrzegli ze jest
      demokracja. A ciekawe czy w puszczaja w domowych klapach,,,,,?
      • Gość: babicki Re: Spór o papcie IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 14.01.05, 14:36
        te rozsądny, przeczytaj jeszcze raz artykuł i zobacz kto to powiedział, że
        zarabia z papci 250 zł... na pewno to nie były słowa właściciela automatów.
        aha. no i nie wywyższaj się takim podpisem panie rozsądny.
    • pejsik Re: Spór o papcie 14.01.05, 14:48
      a swoja droga - co to za slowo "papcie" :). ja zawsze myslalam ze to
      sa "ochraniacze na buty".
    • mariusz.szelag Re: Kali 14.01.05, 18:33
      Jak Kaliemu ukraść krowę…
      Pan Zakrzewski zapomniał jak pół życia narzekał na najwyższe w Eurpie stawki TP
      S.A. i oczekiwał konkurencji jak dzieci Mikołaja. Ma powody protestować, z
      papci ma ma dajmy na to 10 000 zł miesięcznie (kapcie hurt to 15 gr + 5 gr?
      cena plastikowego opakowania, kioskarz deklaruje sprzedaż tysiąca par a
      szpital ma sprzedaż z 3 -5 razy większą pomnożone przez kilka szpitali… ) .
      Pan Z. byłby chory gdyby nie protestował.
      • Gość: fuzzy Re: Kali IP: *.fnet.pl 15.01.05, 14:49
        Byłem w szpitalu na Arkońskiej przed końcem roku, nie miałem całej podkreślam
        całej złotówki, a mój Ojciec na kerdiologi leżał, wtedy dowiedziałem sie, że
        zamiast łamac przepisy sanitarne szpitala lub grzebać w śmieciach mogę sobie
        kapciuszki za 50 gr. nabyć w kiosku, i reszte mi ktoś wyda. Zdumienie moje było
        ogromne jak Pani z kiosku powiedziała, że właściciel automatów ją z interesu
        wytzuci jak nie przestanie ochraniacy sprzedawać, twierdził, że tak dogada sie
        z dyrekcją szpitala, że całkiem jej koisk zamknie, uspokoiłem kobiecinę, że
        przetarg, prawo i takie tam dyrdymały...
        Proszę minęło 2 tygodnie od podsłuchanej rozmowy, a tu gazeta o tym pisze...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja