Gość: mart
IP: 2.2.STABLE* / 192.168.55.*
28.05.02, 01:49
Przyglądam się od pewnego czasu wątkom zakładanym przez osobnika o nicku Kostia
oraz niektóre jego (często przydługie i nudnawe) wypowiedzi i niestety chce mi
się rzygać (sorry za określenie). Rozumiem, że coś się może komuś nie podobać,
bo takie są reguły demokracji (Kostia używa na nią określenia "System"), ale
żeby negować WSZYSTKO? Mnie też nie podoba się kumoterstwo, władza totalnych
ignorantów, korupcja, jawne olewanie wyborców przez tzw. radnych czy posłów i
niedotrzymywanie przez nich obietnic wyborczych, ale przynajmniej na razie nie
widzę możliwości, żeby coś się zmieniło (może poza jednym - nie wybierać tych
idiotów po raz kolejny!!!). Rzeczywiście, niektóre wątki sprawiają wrażenie, że
na forum istnieje towarzystwo wzajemnej adoracji, ale co z tego - jeśli widzę
kilka lubiących się i kulturalnie ze soba rozmawiających osób, to najlepiej
podejdę i wyleję na nich wiadro pomyj, to mi się poprawi nastrój? Takie właśnie
stanowisko prezentuje Kostia, Gryf i kilku innych (na marginesie, Kostia i Gryf
też sobie czasami słodzą - może się bardzo lubią???)
I jeszcze jedno - Kostia, przewertowałem kilkadziesiąt ostatnich wątków i w
mało którym nie zabrałeś głosu, a kilka sam utworzyłeś. Może to świadczyć o
tym, że 1) jesteś sfrustrowanym geniuszem, w co szczerze wątpię (vide
bajka "Dexter Laboratory"), 2) uważasz, że znasz się na wszystkim i masz bardzo
wysokie mniemanko o sobie (bardzo prawdopodobne). Człowieku, zarzucasz
forumowiczom wymądrzanie się, a sam zabierasz głos na każdy temat! Może
troszeczkę pokory, której tak wymagasz od innych? Piszemy tu anonimowo,
niektórzy pewnie wcale nie zabierają głosu, ale podejrzewam, że gdybyśmy
spotkali się w "rzeczywistej" rzeczywistości, a nie wirtualnej, to może byś się
zdziwił, kto tu zagląda. I być może niektórzy są bardziej od ciebie uprawnieni
do wypowiadania się na niektóre tematy.
Dobra, to koniec przemowy. Teraz Kostia możesz zacząć sączyć swój jad, którego
ci nie brakuje (polecam wizytę u herpetologa, może coś poradzi). Tylko zacznij
pisać trochę bardziej gramotnie, bo trudno się czyta twój bełkot.