felix_edmundowicz
29.01.05, 16:19
W nocy z 15/14 stycznia w pociągu relacji Szczecin-Terespol jechali nasi(?)
zachodniopomorscy delegaci LPR-u na zjazd do Warszawy.
Krzyczeli - Hajl Hitler,zrobimy porządek z Żydami.Śpiewali: Czarnych
powiesimy.(a co z blondynami i łysymi),Śwaitowida postawimy ( swarozyc!co ty
na to?)
Według G.W. ,która ustaliła to z wyznań świadków,są to Adam M. i Łukasz S.
Szczególnie skupili na ubliżaniu pracownicy WARS-u.
Lzyli ją od żydowskich k...,rzucali popielniczkami,aż ta się zamknęła w barze.
Co to mogło się stać?czyżby bigos nie smakował,albo do szklanki mleka dolano
coś od wściekłego byka?
Oczywiście bohaterowie wycieczki tweirdzą ,że to porowokacja.
A według ludowego obserwatora to zzwykła pomyłka.
Delegaci wsiedli do nie tego pociągu na szczecińskim dworcu.
Wsiedli do pociągu do Warszawy,
a chcieli wsiąść do pociągu który jedzie na
Parteitag w Norymberdze.