swarozyc 03.02.05, 17:58 ikona Matki Bożej Stolicy Mądrości "Sedes sapientiae" ''''''''''''''''''''''''''''''' ''''''''''''''''''''' "Sedes nauki" - Nie przypuszczalem ze w tym wieku jeszcze takie zarty sie Lolka trzymaja... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: sw. marek ale jestes debil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 18:05 gnij gnido Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: ale jestes debil 03.02.05, 18:24 Bog zaplac laskawco za dobre slowo. Odpowiedz Link Zgłoś
mmanson666 Re: Papieska ikona w Szczecinie 03.02.05, 18:39 No jasne nastała nowa era przecież to jest ku.. New Age, to Papież jest bogiem, to ludzie modlą się do papieża, całują obrazki z jego wizerunkiem, Kim jest dla mnie papież?! Hmm.... nie będę się wyrażał bo dostanę po dupie, a niby to ma być wolny demokratyczny kraj gdzie jest wolność słowa, śmieszne to wszystko śmieszne.Jednym słowem na dowidzenie.ŻYGAĆ MI SIĘ CHCE NA WIDOK KLERU ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MYCHA Re: Papieska ikona w Szczecinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 19:33 Prosze moje pytanie potraktować na serio a kieruję je do katolików, bo mam wątpliwości i wielu spraw po prostu nie rozumiem, a nigdzie jak do tej pory nie znalazałm odpowiedzi na nie: * do tej poryw wydawało mi się, że pojęcie "ikona" odnosi się do malarstwa wschodniego, bizantyjskiego, pewnego sposobu portretowania świętych i scen sakralnych, rozpowszechnionego w kościele prawosławnym - dlaczego coś co jest wizerunkiem Matki Boskiej wykonanym w różnych technikach - nazywa się ikoną? * Dlaczego ten wizrunek o którym mowa nosi miano - Matka Boska Stolica Mądrości i czym się rózni np. poza walorami czysto arystycznymi - od wizerunku Matki Boskiej z Gwadelupy, Ostrobramskiej, Częstochowskiej? Te ostatnie pzymiotniki odnoszą się od miejsca pobytu wizerunków, ale co oznacza Matka Boska Stolica Mądrości, czy to ma jakieś teologiczne uzasadnienie? * Co oznacza czynność biskupa, określona w arykule - jako zawierzenie środowiska naukowego Matce Boskiej Stolicy Mądroci? Nie rozumiem pojęcia "zawierzenie", co to oznacza - poleceneie Matce Boiskiej? Jesli tak to czym sie różni od zawierzenia Matce Boskiej Królowej Polski czy Matce Boskiej Częstochowskiej i dlaczego nie poleca się tego środoiska Bogu a Matce Boskiej? -------------- Jestem luteranką, w kościele ewangelicko-ausburskim nie ma świętych obrazów, nie oddaje się im czci w myśl obowiązującej nas zasady Dekalogu - nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Nie ma w moim kosciele - świętych miejsc, pielgrzymek a zwłaszcza całego handlu pamiątkarsko-usługowego związanego ze świetymi miejscami czy obrazami. Dla protestanta jest to swego rodzaju naruszenie zasad objawianych w Nowym testamencie. Żeby zrozumieć katolików i ich zasady wiary - trzeba o tych zasadach choćby cokolwiek wiedzieć. I to jest jedyny powód moich pytań. Bardzo proszę nie traktować moich pytań jako np. napaści na Kościół katolicki czy brak szacunku dla wierzących. Mnie interesuje wyłącznie wiedza na okreśłony temat, której mi brak. Odpowiedz Link Zgłoś
swantevit Re: Papieska ikona w Szczecinie 03.02.05, 21:13 jak bedziesz Mycha zadawac glupie pytania to cie spala.. a potem sie beda modlic za ciebie.. a moze nawet pojda do spowiedzi.. ..i samozadowolenie znow powroci na ich twarze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MYCHA Re: Papieska ikona w Szczecinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 22:34 Svanku - nie ma przecież głupich pytań, są za to odpowiedzi... Ja mam prawo czegoś nie wiedzieć a nie chce obrażać katolików jakimś stwierdzeniem tylko dlatego, że nie wiem. To dobry uczynek takiej protestancte wyłumaczyć na czym polega istoty sprawy z obrazem czy też wizerunkem Matki Boskiej Stolicy Madrości. GW, która nie jest przecież pismem kościelnym czy parafialnym z góry założyła, że cały Szczecin jet katolicki i nic nie trzeba tłumaczyć. Dla mnie, ktora nie zna istoty tego wszystkiego, nie jest katoliczką - cały tekst w GW jest zupełnie nie zrozumiały. Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: Papieska ikona w Szczecinie 03.02.05, 22:41 Gość portalu: MYCHA napisał(a): cały tekst w GW jest zupełnie nie zrozumiały. ''''''''''''''''''''''''''''''' ''''''''''''''' Ze tez ty wszystko bierzesz na powaznie...:-) Ja tez to przeczytalem i nie wiedzialem czy to po polsku czy katolicku. Po prostu belkot w 21 wieku. A tak na marginesie powaznie mowiac to gdyby srodowiska naukowe szczecina mialy same szacunek dla siebie to powinne zaprotestowac przeciwko narzucaniu im laczeniu gusel z nauka.. Ciekaw jestem czy maja.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: np Re: Papieska ikona w Szczecinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 22:42 no dobra widze że niejeden by miał ochote zbesztać papieża lecz niestety bojaźń się weń wkrada. w takim razie ja powiem: papież to bydlę cholerne co depozy6tariuszem prawdy jest a więc i kłamcą a poza tym chce kontrolować ludzkie ciała przy pomocy róznych zakazów antyaborcyjnych czy choćby tego kiedy mieso można jeść a kiedy nie wypada a poza tym to straszny debil, cham, zboczeniec i degenerat. cześć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MYCHA Re: Papieska ikona w Szczecinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 23:34 Możesz organicznie nie cierpieć papieża i nie zgadzać się z jego poglądami i teoriami - Twoja sprawa, ale na forum i wogóle publicznie wyrażaj się z szacunkiem należnej Janowi Pawłowi II jako głowie państwa (Watykan) albo osobie nader wiekowej. Daruj sobie te objawy chamstwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: np Re: Papieska ikona w Szczecinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.05, 19:54 O! naprawdę mogę? jakiego państwa? sekty tak napęczniałej i chamowatej że jeszcze im nie wstyd sie państwem nazywać a co ma jego wiek do rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MYCHA Re: Papieska ikona w Szczecinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 20:31 WATYKAN - jest oficjalnym państwem, papież - jest głową tego państwa. Jak masz czas i ochotę - zerknij do encyklopedii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: np Re: Papieska ikona w Szczecinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.05, 17:13 jak zawsze mnie nie zrozumoiałaś ale to nic wybaczam. powiem inaczej, mój ojciec też umiera ale nikt nie robi z tego sensacji dlaczego? bo mój tata nie zechciałbyc papieżem i był jest odeń "wartościowszy" o 200%. a papa to zwykła kukła i jak chce to niech umiera a ty MYCHO swoja ignorancją i licealną poprawnością (ograniczeniem) nie przynos więcej wstydu nam i sobie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MYCHA Re: Papieska ikona w Szczecinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 18:11 Zadałeś pytanie - odpowiedziałam. Uczono mnie szacunku do osób starszych, nawet tych z demecją, śmiesznych itp. Moze mi wytłumaczysz w czym leży moje ograniczenie i ignorancja, komuż to ja przynoszę wstyd? Nie jesteś kimkolwiek z mego otoczena i dlaczego masz się za mnie wstydzić?... Za to że upominam się o odrobnę szacunku dla starego człowieka, który jest papieżem? Bardzo mi przykro, że Twój tata umiera. On jest zapewne także swoistym "papieżem" dla swoich najbliższych, którzy cierpią, że odchodzi. Ale nie ma chyba żadnej miary dla ludzkiej wartości. I trudno określić, kto jest bardziej wartościowy. Dla Ciebie napewno Twój tata bardziej od papieża. I to jest jaknajbardziej oczywiste. Dla kogoś innego - papież. Czy z tego powodu mam pisać o papieżu w Twoim stylu? Tobie byłoby szalenie przykro jakby ktoś osmielił się nazwać Twego umierającego ojca - zwykłą kukłą. Być może będzie komuś na tym forum, kto traktuje papieża jak swego ojca - równie przykro czytajać Twoje opinie o cięzko chorym Janie Pawle II. W stosunku do papieża - nie odczuwam żadnej "rodzinnej" zależności ani też religijnej, raczej jestem zawodowym obserwatorem. Ale nie lubię, jak ktoś przegina pałę i świadomie, czy bezwiednie swój stosunek do rzeczywistości afirmuje arogancją. Mozana się nie zgadzać, protestować i mieć odmienne zdanie - ale czy akurat w taki sposób, jak Ty to objawiasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: np Re: Papieska ikona w Szczecinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 20:04 dobrze więc. 1 papież nie ma demencji i nie jest śmieszny z tego raczej głupio jest się śmiać. papież jest po prostu niebezpieczny i dlatego należy go napiętnować 2 zostawmy wstyd na boku w końcu to ludzka rzecz 3 mój tata nie jest papieżem tym bardziej "swoistym" (hm tak a propos wstydu - jezyk polski się kłania) 4 arogancja afirmuje mój stosunek do papieza nie do rzeczywistości co najwyżej do malutkiego jej przejawu (papież) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MYCHA Re: Papieska ikona w Szczecinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 08:45 Zobaczyłam zdjęcie obrazu Matki Boskiej Stolicy Mądrości - w formie przypomina prawosławną ikonę. Więc ten fragment pytań jest już wyjaśniony. Choć moim zdaniem, by nie wprowadzać niepotrzebnie określeń przypisanych sztuce sakralnej prawosławia - powinno się mówić zamiast "ikona" - "obraz", albo jak już - to obraz Matki Bskiej Częstochowskiej - także określać jako ikonę, bowiem jest to autentyczna ikona, malowana z przeznaczeniem dla prawosławnej świątyni. Przy okazji - kto jest autorem obraz Matki Boskiej Stolicy Madrości, kiedy powstał, w jakiej pracowni? Czy to obraz malowany na zamówienie Watykanu, czy osobiście przez papieża z przeznaczeniem dla jakiegoś kościoła? Ktoś mi da na to pytanie i pozostałe odpowiedź? Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: Papieska ikona w Szczecinie 04.02.05, 10:48 a sie baba uparla... tu nie chodzi o obraz tylko o owieczki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wit Do MYCHY IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.05, 11:31 Do 1* Ikony można tworzyć współcześnie jak najbardziej. Nie mówię o podróbkach, czy fałszerstwach, tylko o dziełach orginalnych, a jednak w swoim charakterze nawiązujących do kanonu. Tak maluje w Polsce np Jerzy Nowosielski. Nic nie stoi też na przeszkodzie użycia techniki mieszanej, która jest tworzywem artysty, bo tajemnica ikony tkwi raczej gdzie indziej. Ikona bowiem posiada swój język. Wszystko w niej ma swe znaczenie. Ważną cechą jest ograniczenie liczby przedstawionych szczegółów na rzecz maksymalnej ekspresji. Jak Ewangelii wystarcza kilka wersetów, by opisać wydarzenie mające wpływ na historię ludzką, podobnie wyobrażenie ukazuje tylko istotę i dąży do wielkiej prostoty. Na ikonie znika przestrzeń, nie pojawia się światłocień. Postacie najczęściej są ukazane z przodu, zwracają się do widza i przekazują mu swój wewnętrzny stan modlitwy. Ikona ma odwróconą perspektywę. Przez to zaprasza do uczestnictwa. Rzeczywistość przedstawiona nie oddala się, tylko otwiera się ku widzowi. Centrum ikony nie jest na desce, lecz między człowiekiem a obrazem. Przedstawiając Chrystusa czy Matkę Bożą, ikona nie czyni portretu, który przedstawiałby zwykłego człowieka, lecz kogoś zjednoczonego z Bogiem. W ikonie człowiek wpatruje się nie tylko w oblicze Chrystusa czy Maryi, lecz w Ich chwałę wyrażoną symbolami. Do 2* "Matka Boska Stolica Mądrości" jest zaczerpnięte zapewne z przepięknej Litanii Loretańskiej, w której m. in. rozważa się na modlitwie przymioty "Matki Kościoła", że wymienię tylko parę: "Matko najczystsza", "Wieżo Dawidowa", "Bramo niebieska", "Gwiazdo zaranna", "Królowo Polski" itd. "Stolica mądrości" to aspekt jak najbardziej przystający do otoczenia akademickiego i ludzi nauki. Wydaje mi się, że dobrze, że nie ma jakiejś ogólnoświatowej ikony Matki Bożej "od wszystkiego i od niczego". Jak Pana wysławiamy w deszczu i w słońcu, tak wolno nam modlić się do Matki Bożej o Jej wstawiennictwo za nami posługując się konkretnymi, Jej szczególnymi przymiotami związanymi z konkretynymi wizerunkami. Aby nasza modlitwa też była konkretna. Tu posłużę się cytatem z książki ojca dominikanina Jacka Salija: "Spróbujmy zauważyć, jak bardzo religijne zrozumienie dla świętych obrazów może uszlachetnić całą naszą wyobraźnię. Człowieka, który potrafi z wiarą stanąć przed świętym obrazem, nie trzeba przekonywać, że oczyma cielesnymi potrafimy oglądać również rzeczy duchowe. Wielka szkoda, że współczesna kultura niemal zupełnie zdolność tę zgubiła. Może nie byłoby tego "obrazoburstwa z nadmiaru", którym przepełnione są nasze ulice, kina i telewizja. Twórca tego terminu, Gilbert Durand, "obrazoburstwem z nadmiaru" nazywa cechującą wielu współczesnych ludzi, samych zresztą malarzy i rzeźbiarzy nie wyłączając, niewrażliwość na głębsze wymiary, które mogą znajdować się w obrazie." Do 3* "Zawierzenie środowiska naukowego Matce Boskiej Stolicy Mądrości" to oddanie tegoż środowiska w Jej opiekę przez jej wstawiennictwo. Jest to oczywiście zawierzenie tej samej Matce co z Gwadelupy, z Fatimy, z Lourdes, z Ostrej Bramy, Kazania, Einsiedeln, Częstochowy i wielu innych miejsc, ale w tym konkretnym przypadku uwypuklając jej cechę mądrości, tak jak Częstochowska jest Królową Polski, wsławioną "opieką nad Rzeczypospolitą" szczególnie w jej dramatycznych zmaganiach o przetrwanie. "...dlaczego nie poleca się tego środowiska Bogu a Matce Boskiej?" "Błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia" (Łk 1, 48) zapowiada Duch Swięty ustami Maryi Jej przyszłą chwałę w Kościele. Oddaję tu jeszcze raz głos Jackowi Salijowi: "...W Maryi przecież Ojciec Przedwieczny złożył największy Skarb, jakim chciał nas obdarzyć, swojego własnego Syna. To z Jej ciała zostało wzięte i w Jej ciele ukształtowało się ciało Syna Bożego! Toteż nie można mieć nam tego za złe, że tak bardzo Ją kochamy... ...Wydaje się, że - wbrew pozorom - nasze zaniepokojenie z powodu wspomnianych obrazów (kultu Matki Bożej - przyp. aut.) nie wynika bynajmniej z religijnej troski o cześć należną Bogu, ale z niedoceniania wagi modlitwy wstawienniczej. Przecież to właśnie Bóg tak nas stworzył, żebyśmy sobie wzajemnie pomagali i jedni drugich chronili przed złem. I nie gdzie indziej, ale w Piśmie Swiętym Bóg skarży się na to, że nie znajduje nikogo, kto by powstrzymał Jego karzącą rękę: "I szukałem wśród nich człowieka, który by wystawił mur (przeciwko Mnie) i stanął w wyłomie przede Mną, by bronił tej ziemi i przeszkodził Mi w jej niszczeniu, a nie znalazłem takiego" (Ez 22,30)... Gdyby ktoś zechciał pogłębić znajomość tego problemu, polecam zwłaszcza trzy teksty: /"Pamiętnik duchowny św. Małgorzaty Marii Alacoque", Kraków 1947, s. 158-160/ /"Maryja Orędowniczka wiernych", K. S. Moisan i B. Szafraniec, Warszawa 1987, s. 140-150/ /"Deesis. Idea wstawiennictwa Bogarodzicy i św. Jana Chrzciciela w kulturze średniowiecznej", R. Mazurkiewicz, Kraków 1994, zwłaszcza s. 213-226...." Odpowiedz Link Zgłoś
ja_aska wit 04.02.05, 12:01 a nie można "zawierzać" tylko tych co chcą? np wierzące lub katolockie środowisko naukowe? czy ikona naprawdę nie jest związana z prawosłąwiem? bo odpowiedzi na to nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MYCHA Re: Do MYCHY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 12:12 Serdecznie dzięki Wit, ale ja zasady tworzenia ikon znam - dlatego właśnie zastanawiałam się skąd ta nazwa do wizerunku Matki Boskiej Stolicy Madrości, czy jest ten obraz tworzony wg tych samych zasad, tak starannie wypracowanych od czasów Bizancjum po dzisieszą cerkiew prawosławną? na to mi nie odpowiedziłeś. Rozumiem słowa o.Salija o znaczeniu obrazów w percepcji osoby wierzącej. Ale nie rozumiem kultu określonych obrazów. W moim mniemniu cytat, którym się poslugujesz z Łukasza dot. stwierdzenia, iż pokolenia będą błogosławiły Marię, wynika z prostego faktu, iż urodziła Jezusa. Co jest faktem zarówno historyvznym, jak i teologicznym.I za to ludzkość winna Jej wdzięczność, ale czy to ma być równoznaczne z kultem równym Bogu? tego jako chrześcijanka, protestntka znająca Dekalog i tezy Jezusa zawarte w kazaniu na górze - nie rozumiem. Mógłbyś mi to jakoś wytłumaczyć? I miej na uwadze, że nie jestem katoliczką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wit Re: Do MYCHY IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.05, 13:44 Widzę zaostrzający się problem kultu maryjnego. Do rzeczy. Słowo "ikona" nie jest zarezerwowane wyłącznie do przedstawień z Bizancjum i Kościoła Wschodniego, choć taki obraz spontanicznie rodzi się na hasło "ikona". Nie opisywałem zasad tworzenia ikon, technik, tylko próbę (może nieudolną) opisu jej "ducha". Nie pisałem o kulcie obrazów. Kult obrazów samych w sobie byłby bałwochwalstwem, ale kult Tego do którego one prowadzą jest owszem na miejscu. Kult obrazu byłby na równi kultowi farby, która została użyta do namalowania obrazu albo pigmentu w niej zawartego. Kto mówi o kulcie równym Bogu? Kto i gdzie stawia Maryję na równym miejscu Bogu? Tylko nie sądź, że to nauka Kościoła Katolickiego, bo to powszechnie powielany banał, szczególnie w środowiskach wrogich Kościołowi Powszechnemu. Co do dalszych "wytłumaczeń" nie czas i miejsce po temu. Tutaj mogę polecić Ci "Przewodnik po trudnościach wiary katolickiej" Pierre Descouvemont, wydawnictwo "m", Kraków 1998, szczególnie rozdział: "Czy pobożność maryjna katolików nie jest przesadna? Niestety, więcej nie potrafię teraz (z braku czasu) wytłumaczyć. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MYCHA Re: Do MYCHY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 14:37 Serdeczne dzięki, nie chciałam wchodzić w spory teologiczne ale pewne sprawy zrozumieć. A już - "zaostrzac problemu kultu maryjnego", który staram się zrozumieć, bo jest dość wyraźną cechą wierzacych Polaków. W każdym razie dziekuję z podpowiedzi co do lektury, skorzystam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ja_aska Re: Do MYCHY 07.02.05, 10:57 a ja nie rozumiem tego zawierzania. ciągle jakieś: np Narodu polskiego. ja też jestem Naród i nie chcę być nigdzie zawierzana. Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc wczoraj widzialem lolka w oknie szpitala 07.02.05, 14:33 wygladal juz lepiej, nawet przyjaznie pomachal do mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
ja_aska Re: wczoraj widzialem lolka w oknie szpitala 07.02.05, 14:42 we wszystkich serwisach! Odpowiedz Link Zgłoś
ja_aska Re: Tobie tez pomachal, Asiu? 07.02.05, 14:52 chyba nie. dfo późna balowałam więc się nie przyglądałam. Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: Tobie tez pomachal, Asiu? 07.02.05, 14:56 nie ladnie; zlekcewazylas poslanie(message,a nie barlog)Jana Pawla II... Odpowiedz Link Zgłoś
ja_aska Re: Tobie tez pomachal, Asiu? 07.02.05, 15:07 zdecydowanie tak. wolę inną rozrywkę. nie zapominaj, że od środy tacy jak ja maja przesrane. Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: Tobie tez pomachal, Asiu? 07.02.05, 15:09 mam nadzieje ze baterie naladowalas...? Odpowiedz Link Zgłoś