Gość: Antyknajak
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.02.05, 07:25
To negatywny przykład jeżeli chodzi o tzw Listę Wildsteina.
Cywilizowani europejscy socjaldemokraci z SLD wykorzystali listę w Człuchowie
przeciwko demokratycznie wybranemu wójtowi.
"
Zaczęło się od kartki, którą ktoś kilka dni temu powiesił na tablicy ogłoszeń
Urzędu Gminy w Człuchowie. Nagłówek: "Część listy Bronisława Wildsteina,
współpracowników SB i UB". Były na niej osoby o nazwiskach: Marcinek,
Marcinia i Marciniak. Na środku widniało powiększone i wytłuszczone nazwisko
Adam Marciniak z dopiskiem "wójt".
Potem na słupach, przystankach autobusowych, drzwiach sklepów i budynkach
pojawiły się ulotki. Jeden z radnych zauważył osobę rozwieszającą ulotki i
powiadomił wójta, podając mu też numery rejestracyjne
samochodu "plakaciarza". Wójt wyruszył na poszukiwania. Odnalazł mężczyznę na
stacji benzynowej. Wezwał policję - pisze "Gazeta Wyborcza".
"Poznałem tego człowieka" - mówi. "W ostatnich wyborach aktywnie wspierał
mojego kontrkandydata z SLD. Sam zresztą chciał początkowo ubiegać się o
urząd. Należy teraz do Unii Pracy, wcześniej działał też w Samoobronie.
Według Marciniaka zatrzymany mężczyzna już wcześniej próbował go oczerniać.