Gość: czytelnik IP: *.chello.pl 20.02.05, 22:11 plany dyrektora sugerują, że będzie to najbardziej zaściankowa opera w kraju. Wręcz siódma liga. Ale zapewne trafi w gusta miejscowych decydentów - zadupie totalne. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: marta Re: Rozmowa z nowym dyrektorem artystycznym Opery IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.05, 23:00 gdzies ty tam co o planach znalazl, czy odbudowa zespolu to zadanie dla siodmoligowego trenera? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meloman Re: Rozmowa z nowym dyrektorem artystycznym Opery IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.05, 23:25 Gościu! jak znasz nowe plany Kraszewskiego to je zdradź, bo chociaż jestem ich strasznie ciekaw , to nic o nich nie wyczytalem. A co do włazo...stwa, to nie doczekasz się. Przypomnij sobie co zrobił w 1992 jak mu zaczeli dyktować warunki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Rozmowa z nowym dyrektorem artystycznym Opery IP: *.chello.pl 21.02.05, 08:38 "jestem zwolennikiem tradycyjnych wykonań tych oper, solidnej reżyserii, tradycyjnej scenografii. Z zachowaniem tego wszystkiego, co nas identyfikuje z naszą polską, narodową tradycją" - cepeliada! malowane drzewa, tańce góralskie w "Halce" na zasadzie nóżka w prawo, nóżka w lewo, brzuchaty Jontek z zasłużoną wiekiem i posturą Halką, "Straszny Dwór" ze słodkim dworkiem szlacheckim z ganeczkiem, na którym będą prastarym dziewczętom "spod igiełek kwiaty rosły" - tradycyjne wykonania oper zohydzają ten gatunek sztuki. A wystarczy zobaczyc jak wystawia sie opery tuż obok w Berlinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Enter Re: Rozmowa z nowym dyrektorem artystycznym Opery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 20:48 Ty jesteś stuprocentowym czytelnikiem - z operą nie miałeś, nie masz i mieć nie będziesz niczego wspólnego ani tu, ani w Berlinie. Ty potrzebujesz opery z gatunku oper marsjańskich. Tu niczego nie da sie odgapić od sąsiada, bo "tuż obok" nigdy nie jest tak samo jak tu. A zajrzeć pod narodową Halkę jest jeszcze trudniej... Sam jesteś cepelią swoich poglądów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MELOMAN Opera czy opereta. IP: *.skane.se 22.02.05, 02:25 Ten teatrzyk muzyczny w Szczecinie ma w Polsce opinie operety. Lubie tradycyjna dobrze wystawiona operetke.Dyr Kuncowi udala sie ta sztuka tylko jeden rza kiedy do realizacji Barona cyganskiego zaangazowal Terese Kujawe. Czesto realizacje operetek byly marna chaltura artystow warszawskich np. Hanuszkiewicza i Kolbergera.Nieporadnych w zetknieciu z operetkowa materia. Inna sprawa sa sporadyczne wystepu Opery na Zamku na rodzimej scenie.Kolejna kompromitacja to czeste wystepy Opery w miateczkach bylej NRD.Jest to moze oplacalne dla artystow,ale nic z tego nie ma publicznosc Szczecina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariacallas Re: Opera czy opereta. IP: *.chello.pl 27.02.05, 13:42 Kraszewskiego w Szczecienie juz przerabialiscie...szkoda ze nie wszyscy pamietają w jakim stanie zostawił instytucje po odejsciu...zgliszcza...cienki muzyk....jeszcze słabszy dyrygent....szkoda Opery na Zamku! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Verdi Re: Opera czy opereta. IP: *.chello.pl 27.02.05, 13:52 Współczuje melomanom Szczecina.Pan Kraszewski to bufon,który może i skończył Akademię Muzyczna na 5, ale nie ma to przełożenia na jego umiejętność pracy w zespole jakim jest Opera...Puccini,Verdi przewracają się w grobie...a tak poza tym to uważam że Szczecin to niestety głęboka prowincja...dyrektorem instytucji krzewiącej wielką kulture muzyczną-jaką jest opera, zostaje kierownik Domu Kultury...kuriozalna decyzja wojewody.Gratuluję!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muzyk Re: Opera czy opereta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 18:01 A ja ci gratuluję kompletnej nieznajomości rzeczywistości. Poczynając od metod pracy poprzedniej dyrekcji, głuchoty muzycznej Kunca, czy tego, że wojewoda nie ma nic do konkursu na dyrektora Opery. Prowincjonalny z ciebie krytykant. I zdecyduj się, czy chcesz współczuć, czy gatulować. Chodziło ci chyba najbardziej o te trzy wykrzykniki na kuncu. A Verdi może się przewracać w grobie dlatego, że podpisałeś te brednie jego nazwiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Verdi Re: Opera czy opereta. IP: *.chello.pl 05.03.05, 16:50 Oj...ale mi dowaliłeś MUZYKU.Ciekawe kto sie kryje pod tym pseudo?Może nie orientuję sie w szczegółach rzeczywistości szczecińskiej kultury,ale wcale tego nie żałuję.Co do prowincjonalnego krytykanta Drogi Muzyku to sie bardzo mylisz.Urodziłem sie w Szczecinie (z czego jestem dumny,to piekne niedoceniane miasto)ale mieszkam w metropolii i jestem artystą muzykiem z pieczątka w dowodzie(hahaha).Co do konkursu na dyr.artystycznego to takowego nie było....zbyt mało chętnych? Zdania o panu Kraszewskim nie zmienę,bo wiem o czym mówię,pracowałem z maestro-niestety.Co do Giuseppe to mój ulubiony kompozytor,który m.in. wspierał hasła wolnościowe,teraz (dzieki ci Panie!) mamy wolność słowa i forum w gazecie.pl i KAŻDY,drogi Muzyku, może wyrazić swoja subiektywną opinię.To może się tobie nie podobać...ale musisz sie z tym pogodzić.Starałem się nie nadużywać wykrzykników,zrobiłem to dla ciebie,doceń to kolego po fachu. A'propos-na jakim wydziale kończyłes studia,bo ja na Wydziale Kompozycji, Dyrygentury i Teorii Muzyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dociekliwy Re: Opera czy opereta. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.05, 21:40 czy i Ty mariocallas, zaliczasz sie do tych zmurszalych i nieprzydatnych elelmentow, ktore kiedys Kraszewski wymiotl z Opery? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariacallas Re: Opera czy opereta. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 14:00 Ja jestem kobietą,a nie jakimś mario bros!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wolontariusz Re: Opera czy opereta. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 14:09 To Kraszewskiego wymietli miotełką z opery w 1992 roku.Wystarczyły 3 lata żeby wypadł z gry.Ciekawe ile sie teraz utrzyma.hihihihi.ale czytając o wolontariuszach w operze to chyba licho z kasą na działalność Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: historyk Re: Opera czy opereta. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 19:16 kraszewski ich olal,sam sie zwolnil, a potem dopiero mieli bal, 12 lat gehenny.Popytaj tych co znaja temat! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Verley Re: Opera czy opereta. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.05, 12:26 Historyk ma rację. Święta prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jill Re: Rozmowa z nowym dyrektorem artystycznym Opery IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.05, 20:31 Czas zweryfikuje dokonania i także dzisiejsze opinie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Rozmowa z nowym dyrektorem artystycznym Opery IP: *.chello.pl 06.03.05, 22:48 Ale dlaczego ma weryfikować za nasze, podatników , pieniądze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: df Re: Rozmowa z nowym dyrektorem artystycznym Opery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 16:05 Szczecin jest kulturalną prowincją piszecie. Jest . A dlaczego jest? BO nie ma szkolnictwa artystycznego z prawdziwego zdarzenia. Nie ma uczelni plastycznej, nie ma uczelni muzycznej nie ma historii sztuki, Mamy za to WSM, Politechnikę, i kulejący Uniwerek. Sorry, to porządne uczelnie, ale nie one przecież kształcą artystów. Na tej glebie róze nie wyrosną. Ludzie kultury raczej z miasta uciekają. Przedstawienia są marne bo nie moga byc lepsze jeśli ludzie zarabiają po 800pln. A schemat PVM to nie jest zły schemat. Moze rzeczywiście trochę wytarty, ale co tam. Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale w Szczecinie przed wojną rocznie odbywało się wiecej premier i wydarzeń muzycznych niż dzisiaj. Jak w Szczecinie wystawią Don Giovanniego to odwołam słowa o muzycznej prowincji. Ale wiem że nie bedę do tego zmuszony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Rozmowa z nowym dyrektorem artystycznym Opery IP: *.chello.pl 08.03.05, 23:01 Jesli nawet wystawia w Szczecinie Don Giovaniego, to mam dwa pytania: 1. jakiej klasy będzie to inscenizacja, biorąc pod uwagę preferencje artystyczne nowego dyrektora Opery? 2. dla kogo będzie to przedstawienie? Jaką publiczność ma Szczecin? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.......i Re: Rozmowa z nowym dyrektorem artystycznym Opery IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.05, 22:25 fajna rzecz, takie forum. Można pluć jadem, syczeć, wydziwiać. A wszystko anonimowo. Drogi Verdi, z metropolii, muzyku z pieczątką w dowodzie! Dawno tę pieczątkę przystawili, co? Od ćwierć wieku nie stawiają...Zazdrość jakaś? Nie udało się? W metropolii, ani nigdzie? Bo jakby się udało, nie miałbyś czasu wypisywać bzdur. Mariocallas, biedaczko! Znasz się na muzyce, co? Tylko ona nie poznała się na Tobie... Ktoś napisał, bardzo słusznie, że czas zweryfikuje. I już ktoś inny wytknął, że " za nasze, podatników pieniadze". Hi hi. Czas weryfikuje za darmo. :) Komuś się tam marzy Don Giovanni? Bo? To miałoby świadczyć o wielkości kulturalnej Szczecina? Śmieszne. I nie ma znaczenia kto został artystycznym, kto naczelnym. Różni wiecznie niezadowoleni, pożal się Boże, specjaliści zawsze będą mieć jakieś "ale". Zawsze będą leczyć swoje niepowodzenia opluwając. I tak forum zamienia się w klub AP. Klub Anonimowych Przegranych. Odpowiedz Link Zgłoś