Psie toalety

IP: 111.111.26.* / 212.14.50.* 01.03.05, 13:04
Czy waszym zdaniem w Szczecinie powinno się wybudować ileś tzw.toalety dla
psów przy założeniu :
1.To będzie kosztować
2.Będą koszty utrzymania , sprzątania i dezynfekcji
3.Czy właściciele będą chcieli przyprowadzać tam swoje psy
Czy ma ktoś jakieś wiadomości o doświadczeniach innych miast?
    • skuter70 Re: Psie toalety 01.03.05, 13:07
      na razie sa klopoty z tymi dla ludzi:)
    • pia.ed Re: Psie toalety Wezcie przyklad ze Szwecji 01.03.05, 19:35
      A po co psom toalety?
      W innych krajach jest to rozwiazane bardzo prosto:
      pies moze zalatwic sie gdzie chce, choc oczywiscie wlasciciel szybko
      kieruje go na trawke czy w krzaczki.

      Po wyproznieniu sie pieska wlasciciel malym plastikowym woreczkiem
      zgrabnie zbiera kupke (szczegoly tej czynnosci moge podac potem),
      dokladnie zawiazuje woreczek, bierze w reke i niesie do najblizszego
      pojemnika czy kosza na smieci, bo przeciez kupa jest dokladnie
      abezpieczona w woreczku i nie wycieknie z niej nawet kropla,
      w przeciwienstwie do rzucanych do koszy od smieci ogryzkow, puszek po piwach
      czy resztek hamburgerow!

      Lopatek o ktorych tak sie czesto pisze i ktore sa dla wielu wytlumaczeniem,
      ze zbieranie po psach jest ciezkie i niewygodne, nikt w Szwecji nie widzial,
      a po pieskach zbiera sie tu juz od co najmniej 40 lat...
      • Gość: pieszy Re: Psie toalety Wezcie przyklad ze Szwecji IP: *.fnet.pl 01.03.05, 19:48
        na kraj mojej emigracji rozpatrzę szwecję


        (batonikowe papierki, każdy kulturalny i prawy mieszkaniec naszego grodu
        sprawnie rzuca sobie pod nogi)
    • Gość: B52 Re: Psie toalety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.05, 20:37
      Można budować toalety, wprowadzać woreczki, łopatki,
      ale przede wszystkim należy dążyć do zmniejszenia tej
      strasznej ilości psów w Polsce.
    • Gość: Marian Paździoch Re: Psie toalety IP: 62.69.200.* 01.03.05, 20:48
      skoro większość właścicieli nie sprząta po swoich pupilach. może zajęła by się
      tym problemem jakaś firma. właścicieli czworonogów zobowiązać do płacenia za
      posrywanie. 10,20, czy 30 zł na m-c i git. byłaby kożyść dla spacerowiczów,
      dla kilkunastu bezrobotnych, oraz dla dam z pieskiem, czyli ogólna radość z
      posrywania.
      może ktoś ma lepszą propozycję.
      na razie śnieży bardzo, ale wiosna niedługo zawita.

      mp
      • Gość: paweł Psiakrefff!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 22:53
        nic tak nie działą na wyobraźnię jak kasa. Skoro wytwornym paniom i eleganckim
        panom(dla przyjrzenia się zjawisku wyprowadzania pesków na ,,kupcie" jezdziłem
        wokół grunwaldzkiego 6 razy) nie chce się schylać to może jakaś kara przemówi
        do sztywnego kręgosłupa. Cholera mnie bierze jak nagle czuje pod butem minę.
        Odpowiedzialność- to słowo właścicielom psów jest chyba obce.
        A może za niesprzątanie po piesku odbierać psy właścicielom- skoro nie wykazują
        najmniejszego zainteresowania problemem????
    • Gość: K1 Re: Psie toalety IP: 111.111.26.* / 212.14.50.* 02.03.05, 09:04
      A może tak "Psiarze" się wypowiedzą na ten temat. Wiosna za pasem i sprawa
      powróci.
    • Gość: e.beata Re: Psie toalety IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.05, 21:11
      W Brukseli psie toalety są tam gdzie nie ma wybiegów, trawników /np. rejon
      naszej Jagiellońskiej itp./ Piaskownica, na środku słupek, bo wiadomo że psi
      men inaczej nie umie/. I tak wszystko zależy od KULTURY MIESZKAŃCÓW - zdarzało
      sie, że trafiałam na miny. Na chodnikach i trawnikach. Ale były rzadkością w
      przeciwieństwie do ulic naszego miasta.
    • Gość: XXL Re: Psie toalety IP: *.arkonskie.v.pl 02.03.05, 21:18
      No pewnie, w innych miastach, własnie miastach nie wioskach z tramwajami są
      toalety nie tylko dla psów ale też dla ludzi. Dziwne ale to prawda.
      • albert_c Re: Psie toalety 03.03.05, 10:26
        wlasciciele psow sie nie wypowiadaja w temacie bo i co maja powiedziec: ze ich
        pupilki zasrywaja okolice i im to nie przeszkadza???

        problem tkwi przede wszytskim w mentalnosci, czasem ta mentalnosc ksztaltuje
        sie poprzez system kar...ale osobiscie nie wiem czy jest to najlepsze
        rozwiazanie.

        na pewno warto by bylo zrobic dla sprawdzenia kilka takich psi toalet.
    • Gość: krust Re: Psie toalety IP: 83.168.104.* 03.03.05, 21:15
      Mowa tu o toaletach. I tych dla piesków i tych dla ludzi. A może by to połączyć.
      Że niby jak ?. To proste. Piaskownica-słupek-płotek na 110 cm. Tylko nie wiem
      czy zadaszyć. Człowiek jak pies, też rano sika. I to jak, bo "kto rano wstaje
      ten leje jak z cebra". Na dodatek, jak na czczo popije wody to i "grzyba" się
      zostawi. Piesek hurtem jedno i drugie zasypie. Tylko trza go nauczyć.
      • pia.ed Re: Psie toalety 04.03.05, 19:30
        Mieszkam naprzeciwko niewielkiego trawnika ktory od lat tradycyjnie uznano za
        miejsce wyprowadzania okolicznych pieskow i nie ma na nim ani jednej kupy!

        "Podgladam" czasem z okna sypialni wyprowadzajacyh psow w srodku nocy
        i KAZDY sprzata po swoim pupilu!
        Wie przeciez, ze przyjdzie tu nastepnego dnia i nie chce,
        zeby on czy piesek wdepnal w g.... .

        Ludzie po prostu mysla i czuja ODPOWIEDZIALNOSC, czego jak widac wielu
        (wszystkim?) polskim posiadaczom psow brakuje...

        Placenie bezrobotnym za sprzatanie nie ma sensu, bo psy sr.... cala dobe,
        a sprzatanie odbywaloby sie 8 godzin dziennie.
        W pozostalym czasie wdeptywanie i brudzenie butow nalezaloby do normalnosci.

        W tej chwili jeden czy drugi wlasciciel psa kaze mu sie zalatwic w krzakach,
        co jest mniejszym zlem.
        Gdyby placil za sprzatanie, to pozwolilby psu robic "kaka" na srodku chodnika,
        bo przeciez placi i wymaga!!!
    • Gość: szczecinianka TYLKO BATEM!!! IP: 213.155.168.* 04.03.05, 16:51
      Moim zdaniem każdy powinien sprzątać po swoim pupilu.

      Wiem, że to właściwie nierealne!

      Ale gdyby puścić w miasto kilkunastu strażników miejskich konsekwentnie
      rozdających mandaty (i to nie po 50zł, ale od razu po 500zł) to psiarze szybko
      nauczyliby się sprzątać po swoich pieskach.

      A i miasto by się wzbogaciło, bo na razie jest i biedne i zasrane.
      • Gość: monia Re: TYLKO BATEM!!! IP: *.e-cho.pl 06.03.05, 17:11
        a ja mam psa .Jak długo żyję nia widziałam jeszcze psiej toalety bo ich po
        prostu nie ma .Mam owczarka wychodzę z nim na smyczy i w kagańcu i z miłą
        chęcią po nim posprzątam ale powiedzcie mi po co ? Przecierz większość
        właścicieli psów puszcza swoje pupilki samopas i całe podwórko jest i tak
        zababrane a już zupełnie mnie rozśmieszają wspólnoty mieszkaniowe co sobie
        ustawiają tabliczki że nie wolno tu pieska wyprowadzać i idą znimi zapaprać
        nasze podwórko bo chcą mieć czysto ico wy na to ?
        • Gość: XXL Re: TYLKO BATEM!!! IP: *.arkonskie.v.pl 06.03.05, 17:36
          No pewnie, zas...my wszystko dookoła i tak już dużo nie brakuje.Miłego sra..ia!
          i zmieńmy nazwę naszego miasta na Stolecin albo Crappy City
        • Gość: szczecinianka Re: TYLKO BATEM!!! IP: 213.155.168.* 06.03.05, 20:51
          I właśnie dlatego miasto jest tak zapaskudzone!
          Każdy myśli: "Posprzątałbym, ale po co? Inni nie sprzątają to ja też nie!"

          Tak przecież nie można!

          Może właśnie jak jeden z drugim zobaczą, że można posprzątać, a potem jest
          czysto i miło, to sami wkrótce zrozumieją, że warto sprzątać po swoim psie.

          Zastanawiam się, gdzie psiarze chodzą na spacery ze swoimi dziećmi.
          Czy tam gdzie z psami?
          Wtedy może zrozumieliby ten problem, gdyby dziecko notorycznie wracało ufajdane
          w psim gó..ie.
          • Gość: Mariusz Re: TYLKO BATEM!!! IP: *.filar.pl 07.03.05, 08:26
            Mam psa i kilka uwag:
            1. W Szczecinie jest jakieś 10 tys. psów, które robią kupę 3xdziennie - co daje
            nam jakieś 30 tys woreczków z psim g...em. Gdzie te woreczki miałyby być
            wyrzucane - w pobliżu mojego miejsca zamieszkania jest zaledwie kilka koszy na
            śmieci, a tam gdzie chodzę z psem nie ma ich w ogóle. A poza tym co na ten
            temat mają do powiedzenia służby sanitarne.
            2. Psia kupa na trawniku jest i tak o niebo bezpieczniejsza niż cała reszta tam
            spoczywająca - potłuczone butelki, druty, kamienie, po każdym większym wietrze
            żeby wyjść z domu muszę się przebić przez sterty śmieci. Więc po cholerę mam
            sprzątać po psie, skoro wokół pełno innych śmieci. Psy je przyniosły?
            3. Psie toalety - prosty pomysł - piaskownica 2x2 metry i słupek pośrodku -
            tylko spróbujcie przekonać psy aby w takim miejscu się załatwiały - a poza tym
            co - psy mają stać w kolejce. To nie ludzie - jak go przyciśnie, to wypróżni
            się obok, nie będzie czekał. Mamy dwa wybiegi dla psów, to i tak o dwa więcej
            niż np. Łódź czy Kraków, ale położone są na obrzeżach miasta - trudno tam
            dojechać. Może więc kilka nieużywanych (czytaj zaśmieconych) placów w Centrum
            przerobić na psie wybiegi (np. na tyłach Centrum, po dawnym kinie Derby).
            4. Prostsze rozwiązanie, które testowane jest w Poznaniu - każdy właściciel psa
            powinien zapłacić podatek (a czy płaci, to już problem służb miejskich) - za te
            pieniądze można zakupić specjalne odkurzacze do zbierania psich kup. Taki
            odkurzacz może spokojnie kursować po ulicach miasta i sprzątać...
            5. Owszem psów jest w mieście za dużo. Ale jest to problem ogólnopolski - zbyt
            łatwo można stać się właścicielem czworonogów.
            • Gość: MYCHA Re: TYLKO BATEM!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 09:06
              Kiedyś pisałam na tym forum o odkurzaczach na psie odchody, ktore stosuje się w
              Paryżu. Tam istnieją specjalne służby do tego. Opłacane z podatków mieszkańców.
              Poza tym - są psie toalety.
              Sama mam psa i trudno jest wytłumaczyć mu, że sikać należy tam gdzie ja wskażę a
              nie tam gdzie on ma ochotę. Idziemy na kompromis - sika na najbliższym skrawku
              trawnika, w żadnym wypadku na jedzni czy chodniku, a na większe sprawy udajemy
              się na duży trawnik na uboczu, za gmachem policji, który właśnie powinien być
              takim psim wybiegiem. Ma ku temu wszelkie predyzpozycje i de facto spełnia taką
              rolę. Można by było nasadzić nieco krzaków i ogrodzić, by psy nie wylatywały na
              jezdnię.
              Pies pełni rolę stróżą i bodygara i nie jest trzymany z powodu kaprysu. Byłam
              dwukrotnie napadnięta, w tym raz na klatce schodowej własnego domu przez
              nożownika i nie wyobrażam sobie, bym miała się psa pozbyć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja