Gość: Flaszka
IP: *.fonet.pl / 195.117.234.*
02.03.05, 11:46
Odruchy wymiotne dostaję jak czytam "ten przypadek". To samo powinno
występować u Senatora LSD gdy testując czerwone wino "Prałat" zagryzał
je "nieświadomie" tabletkami.
Sporadycznie występuje rozwolnienie przy mocno zniszczonej wątrobie! Tylko
nieliczni kozacy wsiadają na drugi dzień do samochodu i jadą nim ze Szczecina
w góry. Na sanki! Jestem za utrzymaniem senatu w całej rozciągłości. Za
pieniądze wybrańców ludu!