Czy Urząd Miejski jest skorumpowany?

05.03.05, 10:53
Stawiam to pytanie nie bez przyczyny. Jadę sobie kilka dni temu ulicą
Druckiego Lubeckiego a tam jakaś firma partaczy kładzie goracy asfalt w
kałuże. Nie daję wiary, aby taka fuchę za nasze pieniadze odebrał ktoś, kto
nie ma w tym prywatnego interesu.
Nie przestrzeganie technologii naprawy ulic jest tolerowane. Czy
bezinteresownie?

Widziałem kiedyś w telewizorze jak naprawiają ulice w Poznaniu. Używają
palników propanowych do wysuszenia podłoża a nastepnie smaruja na gorąco
jakimś środkiem poprawiajacym przyczepność i dopiero leją asfalt.

U nas jak napisałem wyzej na przykładzie ul Lubeckiego wlewali asfalt w
kałuże przy torowisku. Do tego stosowali jakąś dziwną wybiórczość nie
zalewając wszystkich dziur, tylko co którąś.

J.
    • Gość: stary szczeciniani Re: Czy Urząd Miejski jest skorumpowany? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.05, 11:55
      Nie wiem jak jest teraz. Przed laty to był tłum durnych, zakompleksionych,
      gnuśnych, niekompetentnych palantów.
      • januszcz Re: Czy Urząd Miejski jest skorumpowany? 05.03.05, 16:36
        Gość portalu: stary szczeciniani napisał(a):

        > Nie wiem jak jest teraz. Przed laty to był tłum durnych, zakompleksionych,
        > gnuśnych, niekompetentnych palantów.
        ===============
        Przed laty - istotnie tak było. Pamietam odbiór nowej nawierzchni asfaltowej
        jeszcze wtedy na ulicy Rosenbergów. Chodzili, robili "mądre miny", coś notowali.
        Dzień po odbiorze spadł deszcz a na nowej nakładce asfaltowej kałuże miały
        głebokość kilku centymetrów.
        No, ale teraz czasy wydawałoby się inne. Dziś niesolidny wykonawca nie powinien
        mieć szansy na otrzymanie zlecenia. Chyba, że kryteria są takie, że kto daje
        ten robotę dostaje. Innego rozwiązania nie widzę.

        J.
    • Gość: pieszy II Re: Czy Urząd Miejski jest skorumpowany? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.05, 11:59
      Przede wszystkim są durni. Najlepszy przykład to rok w rok maniackie solenie
      alei pod lipami przy Jedności Narodowej, itd.....
      • Gość: Antyknajak Re: Czy Urząd Miejski jest skorumpowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 12:39
        Jest nadzieja , że na wiosnę będą malować liście na zielono ? Olejną lub
        antykorozyjną
    • Gość: play Re: Czy Urząd Miejski jest skorumpowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 13:39
      Zdajesz pytanie o korupcję sobie czy nam ? Chyba nie ma jednego człowieka na
      tym Forum, który by nie spotkał się z korupcją lub chamstwem w
      magistracie...ale po nich jak po Gadającej Głowie Maryjana i kaczce spływa.
      • januszcz Re: Czy Urząd Miejski jest skorumpowany? 05.03.05, 16:29
        Gość portalu: play napisał(a):

        > Zdajesz pytanie o korupcję sobie czy nam ? Chyba nie ma jednego człowieka na
        > tym Forum, który by nie spotkał się z korupcją lub chamstwem w
        > magistracie...ale po nich jak po Gadającej Głowie Maryjana i kaczce spływa.

        ================
        Zadałem to pytanie w nadzieji, że urzednicy UM Szczecin forum czytaja i
        że "ktoś" sprawą się zainteresuje. Danych jest dość. Ulica znana, firma
        wykonujaca za nasze z podatków pieniądze do uatalenia. Nazwisko
        odpowiedzialnego urzednika również można ustalić.

        J.
        • Gość: andreas a po co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.05, 16:45
          a po co? maja cos ustalać?
          Robia zakrety łagodne na których ludzie gina...
          (i nie ma winnego)
          a Ty walczysz o jakąś kałużę!

          Zresztą taki zapieprz że nie ma kiedy taczki załadować!

          Prezydent w rozjazdach, ma robote musi wszystkich pozdrowić...
          Urzędnicy czekaja na piatki, bo wtedy na dziedziniec przywożą jajka!

          Życie sie toczy...
          • Gość: play Re: a po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 17:49
            ...a warzywniaka w magistracie jak nie było tak nie ma.
            • Gość: Ktoś Re: a po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 08:00
              Gość portalu: play napisał(a):

              > ...a warzywniaka w magistracie jak nie było tak nie ma.



              Po kiego im warzywa? Oni sami warzywami są.
    • maestro_xp Pytanie RETORYCZNE, z gruntu TAUTOLOGII !!! 07.03.05, 08:23
    • Gość: Fugazi zamówienia publiczne IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.03.05, 08:34
      Wydaje mi się że trafiłeś w sedno – partactwo jest tolerowane lecz wnioski idą
      chyba za daleko.
      Korupcja jest to pewne, lecz czy powszechna? I czy ona jest przyczyną
      tolerancji dla bylejakości?
      Ano, wydaje mi się że nie koniecznie.

      Przyczyną są zamówienia publiczne ich tryb, sposób przeprowadzania i brak
      zainteresowania dodatkowymi warunkami zamówienia ze strony urzędnika.
      Organizując przetarg-zlecenie jako jedyne lub główne kryterium oceny nie
      zainteresowany jakością urzędnik wybiera 100% cena, wyłaniają więc zwycięzcę
      przetargu w postaci podmiotu najtańszego.
      A jeżeli jedynym kryterium wyłaniającym jest cena usługi to zapewnienie
      odpowiedniej jakości graniczy z cudem.
      Analogicznie do zakupu samochodu, telewizora czy obiadu w restauracji.
      Jeżeli jesteśmy zainteresowani aby usługa – towar była najtańsza to oczywistym
      jest że decydujemy się na „lipę”. Dobre i tanie to wykluczające się cechy.

      Pewnie w wielu przypadkach dodatkowym argumentem są i koneksje, czy własne
      korzyści, ale przyczynkiem do całego globalnego zła jakościowego usług w branży
      publicznej są owe zamówienia.

      Pozdrawiam
      Fugazi
      • ja_aska Re: zamówienia publiczne 07.03.05, 09:43
        siemanko fugazi. zamówienia publiczne miały być "lekiem na całe zło".
        • albert_c Re: zamówienia publiczne 07.03.05, 09:58
          mi takze wydaje sie ze problemem w tym przypadku jest nie tyle korupcja co po
          prostu brak nadzoru ze strony magistratu nad ta firma ktora ma remontowac nasze
          drogi.

          ja podobnie zapewne jak wielu forumowiczow mam ta 'przyjemnosc' jezdzic
          szczecinskimi drogami, jazda ta w niektorych punktach anszego miasta przypomina
          slalom pomiedzy dziurami w jezdni! a czasem te dziury sa naprawde imponujace i
          nie zawsze czlowiek zdazy ja ominac.

          ostatnio widzialem ta firme jak kleila dziure na Krzywoustego w okolicah Pl.
          Kosciuszki i wszytsko pewnie byloby ok poza dwoma mankamentami: wlasnie padal
          snieg i byla to godz. ok. 15.30 - czyli zablokowali jeden z dwoch pasow ruchu w
          godzinie szczytu!
          no ale o tym zapewne zaden urzedas nie wie, ze o dyzurnym technicznym miasta
          nie wspomne...
          • januszcz Re: zamówienia publiczne 07.03.05, 19:49
            albert_c napisał:

            > mi takze wydaje sie ze problemem w tym przypadku jest nie tyle korupcja co po
            > prostu brak nadzoru ze strony magistratu nad ta firma ktora ma remontowac
            nasze
            >
            > drogi.
            =================
            A więc sugerujesz, że odpowiedzialni ze strony Urzędu Miasta urzednicy są
            znudzeni swoją pracą? Być może...można to nazwać brakiem nadzoru. Ja na użytek
            tego wątku wyrażam podejrzenie, że ów brak nadzoru wiąże się z korzyściami nie
            tylko dla wykonawcy i że zaoszczedzonymi na partactwie pieniążkami wykonawca
            się podzieli. Kto na tym traci? - wiadomo, my wszyscy. Załatane lanym do wody
            asfaltem dziury bedą do naprawienia już w przyszłym roku. Never ending story...


            > ja podobnie zapewne jak wielu forumowiczow mam ta 'przyjemnosc' jezdzic
            > szczecinskimi drogami, jazda ta w niektorych punktach anszego miasta
            przypomina
            >
            > slalom pomiedzy dziurami w jezdni! a czasem te dziury sa naprawde imponujace
            i
            > nie zawsze czlowiek zdazy ja ominac.
            >
            > ostatnio widzialem ta firme jak kleila dziure na Krzywoustego w okolicah Pl.
            > Kosciuszki i wszytsko pewnie byloby ok poza dwoma mankamentami: wlasnie padal
            > snieg i byla to godz. ok. 15.30 - czyli zablokowali jeden z dwoch pasow ruchu
            w
            >
            > godzinie szczytu!
            > no ale o tym zapewne zaden urzedas nie wie, ze o dyzurnym technicznym miasta
            > nie wspomne...
            • albert_c Re: zamówienia publiczne 08.03.05, 13:46
              januszcz napisał:

              > albert_c napisał:
              >
              > > mi takze wydaje sie ze problemem w tym przypadku jest nie tyle korupcja c
              > o po
              > > prostu brak nadzoru ze strony magistratu nad ta firma ktora ma remontowac
              >
              > nasze
              > >
              > > drogi.
              > =================
              > A więc sugerujesz, że odpowiedzialni ze strony Urzędu Miasta urzednicy są
              > znudzeni swoją pracą? Być może...można to nazwać brakiem nadzoru. Ja na użytek
              > tego wątku wyrażam podejrzenie, że ów brak nadzoru wiąże się z korzyściami
              nie
              > tylko dla wykonawcy i że zaoszczedzonymi na partactwie pieniążkami wykonawca
              > się podzieli. Kto na tym traci? - wiadomo, my wszyscy. Załatane lanym do wody
              > asfaltem dziury bedą do naprawienia już w przyszłym roku. Never ending
              story...
              >

              * moze w ten sposob, aby rozszerzyc co wyzej napisalem:

              nie wiem w jaki sposob proceduralnie przeprowadzane sa te dorazne remonty
              nawierzchni.
              Wydaje mi sie jednak ze takiej procedury:
              a) albo nie ma,
              b) jest ale lezy gdzies zakurzona.

              i tu moim zdaniem tkwi caly blad.

              jezeli jest jak ujalem:
              a) mozna domniewywac ze dzieje sie tak niebezinteresowanie
              b) dzieje sie tak bo urzednikow 'wali' jak wygladaja nasze drogi

              Aby poprwaic sytuacje moim zdaniem procedura powinna byc nastepujaca:

              dyzurny techniczny miasta lub firma sama z siebie zglasza zapotrzebowanie na
              szybkie przeprowadzenie naprawy nawierzchni. Firma informuje np. inspektora z
              ZDiTM o dacie i godzinie planowanego przeprowadzenia prac. Nastepnie informuje
              juz o skonczeniu prac, a inspektor albo odbiera te prace w naszym imieniu albo
              kaze je poprawic. wydaje sie to proste, ale dlaczego do dzis sa te setki dziur
              na drodze to nie wiem:(

        • Gość: Fugazi Re: zamówienia publiczne IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.03.05, 10:04
          Witaj Asiu,
          Przetargi publiczne to jak antybiotyki swojego czasu - cudowny lek ale
          bezsensownie stosowany bardziej szkodzi niż leczy.

          Tak się zastanawiam z tymi zamówieniami jak by wybrnąć z zaklętego kręgu
          niemocy urzędniczej.
          Z jednej strony tanio (ma być) z drugiej strony wkładanie innych warunków
          czasami czysto subiektywnych naraża przetarg na podważenie wiarygodności i
          sprawiedliwości (zaskarżenie).
          Wiadomo, że pewnym wyjściem byłoby zamknięcie (czyt. sprywatyzowanie urzędów)
          ale wszystkich się nie da (np skarbowych) toteż problem i tak zostanie tylko w
          mniejszej skali.
          Nie wiem jak obiektywnie można ocenić jakość, bez zagłębiania się w przeszłość
          kontrahenta analizy jego dokonań jak i dzisiejszych intencji co do wykonania
          należytej usługi.
          Wymaga to tytanicznej pracy nad standaryzacją wymagań i uczciwości przy
          rozpatrywaniu.
          Z matematycznego punktu widzenia znalezienie urzędnika spełniającego obydwie
          cechy (pracowity i uczciwy) graniczy z cudem, toteż zamówienia publiczne
          skazane są raczej na niepowodzenie.

          Pozdrawiam
          Fugazi
          • januszcz Re: zamówienia publiczne 07.03.05, 19:56
            Gość portalu: Fugazi napisał(a):

            [...]> Z matematycznego punktu widzenia znalezienie urzędnika spełniającego
            obydwie
            > cechy (pracowity i uczciwy) graniczy z cudem, toteż zamówienia publiczne
            > skazane są raczej na niepowodzenie.
            =================
            Doprawdy? A to ciekawe... Ja sie z tym punktem widzenia w ogóle nie zgadzam.
            Zatrudnieni w UM Szczecin urzednicy zarabiają niemałe pieniadze (znacznie
            więcej niż w Urzedzie Wojewódzkim). W tej sytuacji nie widze problemu aby
            zastąpić "leniwych" urzedników pracusiami. Na przeszkodzie mogłaby być TYLKO
            obawa, że nowi będą spoza układu.

            J.
      • januszcz Re: zamówienia publiczne 07.03.05, 19:40
        Gość portalu: Fugazi napisał(a):

        > Wydaje mi się że trafiłeś w sedno – partactwo jest tolerowane lecz wniosk
        > i idą
        > chyba za daleko.
        > Korupcja jest to pewne, lecz czy powszechna? I czy ona jest przyczyną
        > tolerancji dla bylejakości?
        > Ano, wydaje mi się że nie koniecznie.
        ===============
        Istotnie. pewnie się zagalopowałem...nieco. Pisząc o "naprawie" szczecińskich
        ulic, siłą rzeczy miałem na myśli tylko te służby magistratu, które są
        odpowiedzialne za ten odcinek a nie pracowników np. Urzedu Stanu Cywilnego:))

        > Przyczyną są zamówienia publiczne ich tryb, sposób przeprowadzania i brak
        > zainteresowania dodatkowymi warunkami zamówienia ze strony urzędnika.
        > Organizując przetarg-zlecenie jako jedyne lub główne kryterium oceny nie
        > zainteresowany jakością urzędnik wybiera 100% cena, wyłaniają więc zwycięzcę
        > przetargu w postaci podmiotu najtańszego.
        =============
        Byłbym chetnie w to co napisałeś uwierzył, ale na przeszkodzie stoją normy.
        Tego typu naprawy są objęte normami technologicznymi. Normy te są
        nieprzestrzegane i w tym jest ambaras.

        > A jeżeli jedynym kryterium wyłaniającym jest cena usługi to zapewnienie
        > odpowiedniej jakości graniczy z cudem.
        > Analogicznie do zakupu samochodu, telewizora czy obiadu w restauracji.
        > Jeżeli jesteśmy zainteresowani aby usługa – towar była najtańsza to oczyw
        > istym
        > jest że decydujemy się na „lipę”. Dobre i tanie to wykluczające się
        > cechy.
        ==================
        Z pewnością. Jednak nie wierzę, że wybrano firmę nieprzestrzegajacą norm jako
        usprawiedliwienie dla ceny.

        > Pewnie w wielu przypadkach dodatkowym argumentem są i koneksje, czy własne
        > korzyści, ale przyczynkiem do całego globalnego zła jakościowego usług w
        branży
        >
        > publicznej są owe zamówienia.
        ==================
        Pracowałem przez wiele lat swojego zawodowego życia w stoczniowej kontroli
        jakości. Nie do pomyślenia było użycie jakiejś namiastki materiału, czy złej
        technologii w celu obniżenia ceny. Nawet dyrektor stoczni nie podważał decyzji
        kontrolera jeśli w efekcie miał powstać wyrób o gorszej jakości niż wymagały
        tego normy.
        >
        > Pozdrawiam
        > Fugazi

        Pozdrawiam wzajemnie.

        J.
        • Gość: Fugazi Re: zamówienia publiczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 20:03
          ...
          > Pracowałem przez wiele lat swojego zawodowego życia w stoczniowej kontroli
          > jakości. Nie do pomyślenia było użycie jakiejś namiastki materiału, czy złej
          > technologii w celu obniżenia ceny. Nawet dyrektor stoczni nie podważał
          decyzji
          > kontrolera jeśli w efekcie miał powstać wyrób o gorszej jakości niż wymagały
          > tego normy.

          Ot i sam sobie odpowiedziałeś.
          Różnica pomiędzy prywatnym zamawiającym (zamówienie przykładowego statku) a
          państwowym, gminnym, spółdzielczym czy innym "niczyim" jest taka jak pomiędzy
          dziurą w jezdni i promem kosmicznym.
          Abstrahując już nawet od jakości towaru i nakładu prac na wyprodukowanie
          (dobrze zaklejona dziura i niezatapialny statek) to różnica w zasadach
          zamówienia jest olbrzymia.
          Zamawiając statek zatroszczysz się (jako zamawiający) aby wykonawca robotę
          wykonał poprawnie (zgodnie z normami). Bo jak nie to "SRU" a w najlepszym
          wypadku to nie dostanie nowego zlecenia.

          W urzędzie taka zasada nie funkcjonuje.
          W to miejsce wprowadzono magiczne "zamówienia publiczne" gdzie jedynym lub
          głównym punktem specyfikacji jest owa CENA.

          I tak serwując najniższą cenę możesz odwalać lipę. Grozi ci oczywiście KARA
          zgodnie z umową ale jej wykorzystanie wymaga od urzędnika nie lada zabiegu ( a
          po co mu to?).
          Udowodnienie winy jest w praktyce niemożliwe. Znajdą się miliony powodów a
          także zaniedbań, niedomówień, pretekstów urzędniczych w wydaniu zgody na robotę
          (chociażby termin zajęcia pasa drogi) że wykonawca może spać spokojnie a
          ewentualnie od kary się odwoła. Na dodatek jaka to kara może go spotkać za
          jedną dziurę?
          Zarwanie, rozwiązanie umowy też nic nie da bo kolejny przetarg i znowu - CENA.
          Zaklęte koło lipy powiązanej z CENĄ a nie jakością doprowadza do stanu ROBOTY w
          III RP.
          Jedynym wyjściem jest omijanie ustawy. Ale o tym SZA.

          Pozdrawiam
          Fugazi
          • januszcz Re: zamówienia publiczne 07.03.05, 20:10
            Gość portalu: Fugazi napisał(a):

            [...]> W urzędzie taka zasada nie funkcjonuje.
            > W to miejsce wprowadzono magiczne "zamówienia publiczne" gdzie jedynym lub
            > głównym punktem specyfikacji jest owa CENA.
            >
            ===============
            Noo, nie jestem pewien czy w ten sposób nie narusza się prawa. Zgodzę się, że
            cena jest najważniejszym parametrem, ale chyba nie może to być cena za
            wykonawstwo niezgodne z normą. Wyobrażam sobie, że metr kwadratowy nakładki
            wykonanej wg NORMY w jednej firmie kosztuje 1000 złotych a w innej 1200 zł.
            Wygrywa firma, która robi taniej, ale równie dobrze.

            Pozdrawiam.

            J.
            • Gość: Fugazi Re: zamówienia publiczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 20:46
              Wygrywa firma która daje mniej za nakładki w skali roku. Pewnie idzie o
              utrzymanie w stanie niepogorszonym tylu a tylu kilometrów drog.
              I co że partoli?
              Ogłosisz nowy przetarg - znowu wygra!

              Pozdrawiam
              Fugazi
    • Gość: Coogan Re: Czy Urząd Miejski jest skorumpowany? IP: 111.111.26.* / 212.14.50.* 07.03.05, 12:44
      Chybaście się ludziska trochę zagalopowali. W urzędzie jak i gdzie indziej
      pracują różni ludzie. Dobrzy i lesery niedouczone. Wrzucanie wszystkich do
      jednego worka jest niesprawiedliwe.Jeśli chodzi o ścisłość to bezpośredni
      nadzór nad drogami ma Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego - jest to zakład
      budżetowy a nie część Urzędu Miejskiego. Co do technologii to kładzenie asfaltu
      w takich warunkach nie jest racjonalne, pewnie Poznań robi to lepiej (i temu
      warto się przyjrzeć), ale trudno ze względów bezpieczeństwa czekać do wiosny.
      Po drugie w ustawie Prawo zamówień publicznych podstawowym i jedynym kryterium
      jest cena czy się to komuś podoba czy nie.
      • Gość: andreas i troche historii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.05, 12:53
        tak właściciel sie martwi o swoje...
        jak ja cos buduje czy remontuje,
        to chodze, dogladam, patrze jak robią,
        ba kolega nawet filmował!
        Ale to NASZE, czyli NICZYJE...

        W moim domu wspólnota robiła remont,
        przedstawiciele mieszkańców interesowali sie wszystkim!
        Jak własnym!

        Brak u nas reakcji takich jak w Niemczech
        jak widzimy, ze cos źle robia to telefon na policję,
        ale pewnie i policja nie zareaguje, bo ma inne sprawy.
        Zostaje wiec tylko forum i rozmowy towarzyskie,
        czyli biadolenie!
        • januszcz Re: i troche historii 07.03.05, 20:03
          Gość portalu: andreas napisał(a):

          > tak właściciel sie martwi o swoje...
          > jak ja cos buduje czy remontuje,
          > to chodze, dogladam, patrze jak robią,
          > ba kolega nawet filmował!
          > Ale to NASZE, czyli NICZYJE...
          >
          > W moim domu wspólnota robiła remont,
          > przedstawiciele mieszkańców interesowali sie wszystkim!
          > Jak własnym!
          >
          > Brak u nas reakcji takich jak w Niemczech
          > jak widzimy, ze cos źle robia to telefon na policję,
          > ale pewnie i policja nie zareaguje, bo ma inne sprawy.
          > Zostaje wiec tylko forum i rozmowy towarzyskie,
          > czyli biadolenie!
          =================
          Rzeczywiście pobiadoliłem sobie, ale cóz mogę wiecej zrobić?
          Wystrzeliłem do UM z grubej armaty w nadzieji, że w odpowiedzialnym urzedniku,
          który zaglada na Forum Szczecin odezwą się jakieś resztki empatii dla Miasta, w
          którym i dla którego pracuje.

          J.
          • Gość: andreas Re: i troche historii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 13:20
            wiesz januszcz, to chyba nie zadziała.
            Pamietam jak celnicy na granicy, jak jeden obsługiwał kogoś,
            to inny chocby załatwił inaczej, to sie nie wtrącał!
            Ot, ten co załatwia jest za to odpowiedzialny, podpisuje
            i tego drugiego to nie intarara i wzajemnie...

            Chyba tam jest z urzędnikami.
            Jeden nie zapoda na drugiego, bo wie że tamten nie zapoda na niego!
            Taki układ!
            Wygodny i bezpieczny.

            A kapusie zawsze maja przegranie - patrz lista Tajnych Współpracowników!
            Kapusie nie sa mile widziani, nawet w przedszkolu!

      • albert_c Re: Czy Urząd Miejski jest skorumpowany? 07.03.05, 12:54
        Gość portalu: Coogan napisał(a):

        > Po drugie w ustawie Prawo zamówień publicznych podstawowym i jedynym
        kryterium
        > jest cena czy się to komuś podoba czy nie.

        * ja tam na przetragach spotykam sie z roznymi kryteriami. fakt ze najczesciej
        spotykanym jest 100% cena.
        • ja_aska Re: Czy Urząd Miejski jest skorumpowany? 07.03.05, 13:29
          jakby wybrali coś droższego (nawet dużo lepszego) to zostaliby zlinczowani za
          niegospodarność.
          • Gość: Joker Re: Czy Urząd Miejski jest skorumpowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 00:57
            ja_aska napisała:

            > jakby wybrali coś droższego (nawet dużo lepszego) to zostaliby zlinczowani za
            > niegospodarność.
            Ty jaśka jak cos napiszesz to ni przyszył ni przyłatał
            • ja_aska Re: Czy Urząd Miejski jest skorumpowany? 08.03.05, 09:53
              a o zamówieniach publicznych kiedyś słyszałeś?
              • Gość: Kelner2 Re: Czy Urząd Miejski jest skorumpowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 20:21
                ja_aska napisała:

                > a o zamówieniach publicznych kiedyś słyszałeś?

                Owszem, 10 osób ze szczecińskiego magistratu jedzie dziś do Norwegii. Wszyscy
                będą oglądali finał tegorocznych regat The Tall Ships Races. Do Fredrikstad
                pojadą wiceprezydent Jerzy Krawiec, wiceszefowa wydziału kultury Joanna
                Martyniuk oraz szefowa biura zamówień publicznych Iwona Miller. W wyjeździe
                udział wezmą także radni - Piotr Kęsik, Jędrzej Wijas, Piotr Podzielny, Ryszard
                Cybulski, I Bogdan Trzos. Zdaniem radnego Trzosa - taki wyjazd to konieczność.
                W programie - delegacja spotka się z organizatorami tegorocznego finału regat,
                a także z przedstawicielami miast, które będą gościły regaty w 2007 roku.
                Szczecińska delegacja wróci w niedzielę.

                www.radio.szczecin.pl/serwis_informacyjny/pliki/2005-08-02_1122987711.mp3
                • ja_aska Re: Czy Urząd Miejski jest skorumpowany? 03.08.05, 09:00
                  a to a'propos co?
                  • Gość: News Re: Czy Urząd Miejski jest skorumpowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 22:16
                    Czy Urząd Miejski jest skorumpowany przez SLD?
    • Gość: bolo Re: Czy Urząd Miejski jest skorumpowany? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.05, 14:44
      jest
      • Gość: Tolek Re: Czy Urząd Miejski jest skorumpowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 21:49
        A czy w Polsce korupcja polityczna jest przestępstwem?
        • Gość: Dixi Re: Czy Urząd Miejski jest skorumpowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 16:48
          O to warto zapytać sojusz robotniczo-chłopski czyli Pawła Jurasa (SLD) i Andrzeja Durkę (PSL), których utrzymanie na urzędniczych posadach opłacają szczecińscy podatnicy.
          • Gość: Podatnik Re: Czy Urząd Miejski jest skorumpowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 17:44
            A dlaczego szczecińscy? Przecież podaki płacimy wszyscy!
            • Gość: Łapa Re: Czy Urząd Miejski jest skorumpowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 00:30
              Ale nie każdy jest tak dobrze zorientowany w temacie jak wiceprezydent ds. Regat 2007!
Pełna wersja