Gość: taglinda
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.04.05, 08:13
jeśli piastowanie stanowiska zmusza Pana do łamania przepisów, to może dla
spokoju sumienia ze stanowiska zrezygnować? w ogóle w Pańskim przypadku bardzo
uciążliwe to stanowiskowanie - do jakichś Rzymów trzeba jeździć, i to za
wszawe pieniądze, i potem jeszcze się tłumaczyć, że to reprezentacja była... A
może zamiast mandatu ktoś wyrysuje panu radnemu pole martwe i pasy przejścia
dla pieszych - gwoździem na ukochanym samochodziku? Tylko proszę się nie
pchać, ja byłem pierwszy, i proszę mieć własny gwóźdź...