Gość: ps
IP: 212.37.114.*
30.04.05, 23:56
Taka mila niewywrotna chodzaca w spodnicy z koca i czytajaca obecnosc przez
dwie pary okularow. Chodzilem do klasy biol-chem i pamietam jak swojego czasu
mialem do 6 fizyk tygodniowo bo Kazia lubila brac zastepstwa z nasza klasa by
pocwiczyc rozwiazywanie zadan. Przeciez nawet idac na polonistyke trzeba znac
fizyke-mowila, nie dajac za wygrane w 4 klasie, gdy wszyscy nagle zeznawali
przed nia, ze chca isc na polonistyke