No to Teraz qu-va My ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 22:09
Poważnie. Nie chce mnie się wierzyć. Może to plotka ? Kto może to
zweryfikować niech się odezwie.

>Paweł Gilowski, syn wiceprzewodniczącej PO znalazł się na pierwszym miejscu
>na liście do sejmu w Lublinie. Opornych działaczy przekonała do tej
>kandydatury matka młodego polityka

>W piątek w Lublinie obradował zarząd regionu Platformy Obywatelskiej.
>Dwunastu jego członków miało zadecydować o pierwszych czterech miejscach na
>lubelskiej liście do Sejmu. Nieoficjalnym pewniakiem do pierwszego miejsca
>był Paweł Gilowski, syn liderki PO.
    • wesolyromekmmv Znowu gadam sam ze sobą 02.05.05, 22:43
      Antyk. Naiwny Ty i dziecinny. Uświadom sobie w końcu , że :
      - "życie kabaretem jest"
      - "żyje się tylko raz"
      - "życie jest piękne"
      Przeczytaj książkę, pojedż rowerem na 2 godziny, napij się, wymyśl proch, załóż
      zespół punkowy, lub taki klub :
      poloniaberlin.de/polskie_lok_11.php
      To jest prawdziwe życie !!!
      / Wszystko potrzebne- nie skreślać/
    • Gość: Lublin Re: No niestety - TKM !!! :-((((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 07:40
      Paweł Gilowski - liderem listy wyborczej PO w Lublinie
      Wojciech Andrusiewicz 01-05-2005, ostatnia aktualizacja 01-05-2005 22:07

      Jeżeli przewodniczący Platformy Obywatelskiej nie zdecyduje inaczej, to syn
      prof. Zyty Gilowskiej będzie liderem listy wyborczej partii w okręgu lubelskim.
      W piątek zarząd regionu partii wybrał kandydatów na pierwsze cztery miejsca na
      liście

      Przymiarki do obsadzenia pierwszych miejsc na liście wyborczej rozpoczęły się
      jeszcze na początku tego roku. W marcu pisaliśmy o czterech najpoważniejszych
      kandydatach, których nazwiska najczęściej przewijały się w rozmowach o
      wyborach. Byli to Mirosław Ziomek (dyrektor Filharmonii Lubelskiej), Dariusz
      Jedlina (właściciel podlubelskiej restauracji i przewodniczący PO w Lublinie),
      Krzysztof Kamiński (radny sejmiku) i Paweł Gilowski (syn prof. Zyty
      Gilowskiej). W piątek zebrał się w Lublinie zarząd regionu, który miał
      rekomendować cztery osoby na pierwsze miejsca na liście. Przed obradami kilku
      członków zarządu rozmawiało z liderką PO, która jak się dowiedzieliśmy,
      przekonywała ich do swojego syna. Jej argumenty okazały się skuteczne, Paweł
      Gilowski ma być liderem. Kolejne miejsca za nim zajmą Dariusz Jedlina,
      Włodzimierz Karpiński (radny z Puław) i Wojciech Wilk (zastępca Piotra
      Czubińskiego, burmistrza Kraśnika i sekretarza regionu PO). Z peletonu
      kandydatów odpadł Mirosław Ziomek. Zarząd zaproponował mu miejsce poza pierwszą
      dziesiątką. Z kolei Krzysztof Kamiński dostał ofertę startu do Senatu.

      Teraz lista trafi do przewodniczącego PO Donalda Tuska, który ostatecznie ją
      zatwierdza. Tusk może podjąć decyzję już jutro podczas krajowej konwencji
      partii.

      Moja mama się sprawdziła

      Wojciech Andrusiewicz: Jak Pan oceni decyzję zarządu o desygnowaniu Pana na
      pierwsze miejsce na liście wyborczej PO na Lubelszczyźnie?

      Paweł Gilowski: Nie jestem członkiem zarządu i nie mam jeszcze informacji kogo
      będzie rekomendował. Z tego, co wiem, oficjalna lista kandydatów będzie
      przedstawiona dopiero w czwartek.

      Ale chce Pan być liderem listy?

      - Już wcześniej mówiłem, że tak. Nic się tu nie zmieniło. Jednak dobrych
      kandydatów jest więcej.

      Mama wystartuje z "jedynki" w Warszawie, a Pan w Lublinie. To może chyba budzić
      kontrowersje.

      - Kiedy trójka liderów PO unieważniała w 2001 r. lubelską listę kandydatów do
      Sejmu i na jej lidera wskazała moją mamę, to też były kontrowersje. A okazało
      się, że mama jest bardzo dobrą parlamentarzystką i zdobyła z tego tytułu wiele
      wyróżnień.

      A nie obawia się Pan zarzutów o nepotyzm?

      - Zarząd rekomenduje lidera listy w głosowaniu tajnym. Gdzie tu nepotyzm? A
      jeżeli mama by na mnie zagłosowała, to też nie widzę w tym nic złego.

      Na lidera listy w okręgu Biała Podlaska-Chełm-Zamość zarząd regionu wybrał
      Stanisława Żmijana, który obecnie jest posłem PO.


      Wojciech Andrusiewicz
      • Gość: nikt Dlaczego niestety? IP: *.idea.pl 03.05.05, 08:56
        Może Paweł G.będzie świetnym politykiem? Przecież politykę wyssał z mlekiem
        matki.
        • Gość: Antyknajak Re: Dlaczego niestety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 08:59
          Co prawda aluzju paniał ale dodam jeszcze , że smutno mi gdyż już na starcie
          zaczyna się dziać to samo co zwykle. Niestety .
    • Gość: kaer Re: No to Teraz qu-va My ? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 03.05.05, 09:32
      wqrwiajace- już na nich nie zagłosuje
    • Gość: e.beata Re: No to Teraz qu-va My ? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.05, 23:44
      Nie miałabym nic przeciwko gdyby synek był rzeczywiście dobry.
      A gdyby był to mamusia nie musiałaby z kilkoma osobami w cztery oczy...
      Jeżeli polityk musi się mamusią podpierać, to pomylił politykę z przedszkolem.
      • Gość: Marian Paździoch Re: No to Teraz qu-va My ? IP: 62.69.200.* 04.05.05, 08:22
        a przysłowie jest;

        kto nie słucha ojca, matki.
        słucha psiej skóry.

        mp
Pełna wersja