felix_edmundowicz
13.05.05, 10:55
Niegłupi człowiek,nawet profesor ,kreujący się na obrońcę demokracji sam jej
zaprzecza mówiąc że w wolnych i demokratycznych wyborach można zanegować wolę
wyborców !!!!!! pozbawienie rychłe diet sejmowych pozbawia rozsądku?
bo jak można inaczej zrozumieć jego słowa:
-największe niebezpieczeńśtwo dla Polski to prawica
-szeroki front obrony Rzeczypospolitej
-stawiamy tamę prawicy
-powstrzymanie samowoli prawicy w przyszłym Sejmie
-niszczycielski marsz prawicy do władzy
-jeżeli PD jest naprawdę demokratyczna to _musi(!) się przyłączyć do SdPl.
Co za tupet,jeśli wyborcy oddadzą swoje głosy na inne ugrupowania jak PD i
SdPl to się okazuje że to zwycięski marsz ,i należy go przerwać.Czy to
oznacza że wola wyborców ma być utrącona? bo tak chce Nałęcz? i jeszcze
wysyła pocałunek śmierci do PD,ciekawe czy Frasyniuk odda pocałunek?
Przypominam że według najnowszych sondaży oba ugrupowania są za burtą
przyszłego parlamentu, i zdaje się bardzo będzie brak sejmowych apanaży.
Marek Borowski strasznie schudł od tej walki o demokrację,tak że już mówi że
w razie czego odda pole w walce o prezydenturę Cimoszewiczowi.
Drogi wyborco,okazuje się że nie jest ważne jak ty głosujesz,boś głupi kiep i
profesory wiedzą lepiej od Ciebie kogo ci trzeba w Sejmie.
Nie może być w demokracji "made Nałęcz" że w parlamencie cyklicznie zmieniają
się posłowie,aby wyborcy mogli przekonać się kto rządzi jak najlepiej.
A panu Nałęczowi proponuję żeby jak zatrzymać marsz legalnych partii
startujących w wolnych wyborach to poradził się tow.Jaruzelskiego.
Nałęcz oferuje współpracę Frasyniukowi
"Fakt": Jeśli demokratom.pl - nowej partii Władysława Frasyniuka - naprawdę
zależy na powstrzymaniu prawicy, to powinni przyłączyć się do budowy
szerokiego frontu obrony Trzeciej RP.
Taką ofertę - pomimo dzielących nas różnic programowych - jest gotowa złożyć
im Socjaldemokracja Polska - pisze jeden z liderów SdPl, wicemarszałek Sejmu
Tomasz Nałęcz w "Fakcie".
Zarówno Demokraci, jak i SdPl uważają, że największe niebezpieczeństwo
stwarza dziś w Polsce radykalna prawica. To ona, wykorzystując rozczarowanie
Polaków rządami SLD, próbuje zanegować i roztrwonić cały dorobek trzeciej
Rzeczpospolitej. Nie uda się to tak łatwo. Zbyt wiele ludzkiego wysiłku
kosztowało Polaków piętnaście lat transformacji, aby teraz wszystko
zaprzepaścić. Dlatego wyborcy mobilizują się w obronie Trzeciej
Rzeczpospolitej - podkreśla Nałęcz.
W tym ruchu obrony Trzeciej RP ważną rolę odgrywa Socjaldemokracja Polska.
Działaliśmy dotąd samotnie, stawiając tamę prawicy. Teraz pojawiła się Partia
Demokratyczna - ugrupowanie, które w wielu aspektach różni się od nas, ale w
tej zasadniczej kwestii, jaką jest obrona demokracji w Polsce, podzielające
nasze poglądy - pisze lider SdPl w "Fakcie".
Powstanie Partii Demokratycznej daje nam większą szansę na powstrzymanie
samowoli prawicy w przyszłym Sejmie. ten cel przyświeca zarówno ugrupowaniu
Władysława Frasyniuka, jak i Socjaldemokracji Polskiej. Obydwie nasze partie
chcą bowiem zatrzymać niszczycielski marsz prawicy do władzy - zaznacza
Tomasz Nałęcz.
Naturalne zatem jest zbliżenie między naszymi ugrupowaniami w tej kwestii.
Tylko wspólnie postawimy skuteczną tamę prawicy w tak ważnych sprawach jak
obrona obowiązującej konstytucji, swobód obywatelskich, czy praw mniejszości.
Nasz współdziałanie jest niezbędne także w polityce zagranicznej. Musimy
bronić miejsca Polski w Unii Europejskiej - apeluje lider SdPl w "Fakcie".
Tu na pewno możemy iść ramię w ramię. I taka ofertę współpracy demokratom
składam. Jeśli więc zależy im na skutecznej walce w obronie prawa w Polsce,
jeżeli naprawdę czują się odpowiedzialni za los demokracji w Polsce, powinni
tę ofertę przyjąć - konkluduje Tomasz Nałęcz w "Fakcie".