Ogrod botaniczny na Warszewie

IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 16.05.05, 22:19
Czy ktos wie cos na temat planow powstania ogrodu botanicznego na Warszewie?
Bo w tej dzielnicy jest tragedja jesli chodzi o parki. Niedawno zamieszkalem
przy ulicy Dunskiej no i nie ma gdzie wyjsc na spacer. Jedyne co pozostaje to
spacerek wzdluz ulic do Parku Kasprowicza. Uwazam ze tu powinnien powstac
jakis park bo ta dzielnica zamieni sie w blokowisko bez zadnych miejsc
rekreacyjnych:(
    • Gość: Karo Re: Ogrod botaniczny na Warszewie IP: *.espol.com.pl 16.05.05, 23:40
      Pomysł jest dobry, ale co do parku to może nie jest bardzo potrzebny skoro od
      Duńskiej (koło Netto) jest pewnie z 3-4 km do lasu. Trzeba by tylko zadbać o to
      co jest, a nie wywozić tam smieci.
      • Gość: Trzy Gwiazdki Re: Ogrod botaniczny na Warszewie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.05, 09:54
        Do lasu masz blisko...
        • maciej.popielarz Re: Ogrod botaniczny na Warszewie 17.05.05, 14:41
          Masz zbyt wygórowane wymagania. Przecież liczy się tylko wolny rynek - czyli to
          co dochodowe - a to co nie jest - nie ma racji bytu - tak przynajmniej twierdzą
          pseudoliberałowie - np. Arkadiusz Litwiński z Platformy Obywatelskiej który
          zacięcie lobbował za zabudową stadionu Pioniera - ostatniego skrawka który
          nadaje się w tamtych okolicach na tereny rekraacyjne. Okolicznych mieszkańców
          odsyłał przy tym na Plac Dziecka (jak ktoś nie wie to na pl. Dziecka rosną
          jakieś 3-4 drzewa i jest plac zabaw dla dzieci - o wokoło ulica)!

          Zgodnie z taką wizją rozwoju miasta park czy ogród botaniczny nie są dochodowe -
          tak więc spodziewać sie tam możesz raczej "inwestycji" typu hipermarket z
          fontanna wewnątrz jako "elementem rekreacyjnym" a nie terenu zielonego.

          Zresztą jak widzę już ktoś cię odesłał do ... lasu... ;)

          A tak już pisząc poważnie to redukowanie kosztów i budowanie tak gęste niemal
          jak w 19 wieku - doprowadzi do tego, że życie w tych osiedlach będzie ciężkie i
          mało relaksujące.

          Ponieważ developerzy na uwadze mają jedynie zyski a standardy życia przyszłych
          mieszkańców odpowiednie zasady przy budowaniu osiedli powinien wymuszać dla
          dobra mieszkańców samorząd który jest zresztą po to powołany (a nie po to aby
          uprawiać prywatę czy lobbować za grupkami biznesowymi jak to robią
          niektórzy "nasi" radni).
          • arkadiusz_litwinski Re: Ogrod botaniczny na Warszewie 18.05.05, 13:35
            maciej.popielarz napisał:

            > Masz zbyt wygórowane wymagania. Przecież liczy się tylko wolny rynek - czyli
            to
            >
            > co dochodowe - a to co nie jest - nie ma racji bytu - tak przynajmniej
            twierdzą
            >
            > pseudoliberałowie - np. Arkadiusz Litwiński z Platformy Obywatelskiej który
            > zacięcie lobbował za zabudową stadionu Pioniera - ostatniego skrawka który
            > nadaje się w tamtych okolicach na tereny rekraacyjne. Okolicznych mieszkańców
            > odsyłał przy tym na Plac Dziecka (jak ktoś nie wie to na pl. Dziecka rosną
            > jakieś 3-4 drzewa i jest plac zabaw dla dzieci - o wokoło ulica)!
            >
            > Zgodnie z taką wizją rozwoju miasta park czy ogród botaniczny nie są
            dochodowe
            > -
            > tak więc spodziewać sie tam możesz raczej "inwestycji" typu hipermarket z
            > fontanna wewnątrz jako "elementem rekreacyjnym" a nie terenu zielonego.
            >
            > Zresztą jak widzę już ktoś cię odesłał do ... lasu... ;)
            >
            > A tak już pisząc poważnie to redukowanie kosztów i budowanie tak gęste niemal
            > jak w 19 wieku - doprowadzi do tego, że życie w tych osiedlach będzie ciężkie
            i
            >
            > mało relaksujące.
            >
            > Ponieważ developerzy na uwadze mają jedynie zyski a standardy życia
            przyszłych
            > mieszkańców odpowiednie zasady przy budowaniu osiedli powinien wymuszać dla
            > dobra mieszkańców samorząd który jest zresztą po to powołany (a nie po to aby
            > uprawiać prywatę czy lobbować za grupkami biznesowymi jak to robią
            > niektórzy "nasi" radni).
            >

            Panie Macieju, może wieczorem odniosę się do sedna tego wątku, zapewne
            wprawiając Pana w zakłopotanie.Teraz jednak proszę o jakieś konkretne
            potwierdzenie Pańskich zarzutów co do mojego rzekomego lobbowania za zabudową
            stadionu. Albo Pan "nieco" niechcacy przecholował, albo świadomie uprawia tzw.
            czarny PR.Proszę skontakować się z Pana wodzem partyjnym, który z pewnością
            umożliwi Panu zapoznanie się z wynikami głosowań w tej sprawie. Polecam też
            lekturę poprzednich wątków na forum i protokołów z sesji. Pozdrawiam.
            • Gość: Antyknajak Re: co w końcu z tym "lobbowaniem" sie porobiło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 14:45
              A co w tym złego, że radny (nie piszę o tym konkretnym przypadku) lobbuje za
              jakąś konkretną koncepcją. Dla mnie ważne byłoby aby to robił jawnie i
              mówił :"tak sądzę, że ta koncepcja jest dobra".
              Osobiście uważm , że tzw lobbing zepsuty w swojej treści przez kilka afer,
              jest pozytywnym motorem napędowym wielu pomysłów inwestorskich w mieście,
              kraju.
              To nie musi być niz złego.
              • maciej.popielarz Re: co w końcu z tym "lobbowaniem" sie porobiło 18.05.05, 17:49
                > A co w tym złego, że radny (nie piszę o tym konkretnym przypadku) lobbuje za
                > jakąś konkretną koncepcją.

                W sumie nic złego - poza jednym - tym że radny ma reprezentować interesy
                mieszkańców a nie jakichś małych grup biznesowych (też nie piszę o konkretnym
                przypadku, a o gólnych założeniach).

                A mówienie:"tak sądzę, że ta koncepcja jest dobra" - to wyrażanie opini i to
                dość ostrożne - a nie lobbowanie.

                Lobbing to faktycznie trudny temat - i kojarzy się dwuznacznie.

                > To nie musi być niz złego.

                Zgadzam się ... chociaż .... eh ... pominę to milczeniem :)
                • Gość: Antyknajak Re: co w końcu z tym "lobbowaniem" sie porobiło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 19:02
                  >W sumie nic złego - poza jednym - tym że radny ma reprezentować interesy
                  >mieszkańców a nie jakichś małych grup biznesowych (też nie piszę o konkretnym
                  >przypadku, a o gólnych założeniach).

                  Rozumiem Twoje wątpliwości tylko to jest socjalistyczna utopia. Jeżeli w moim
                  okręgu są mieszkańcy, którzy chcą hipermarketu i mieszkańcy, którzy nie chcą
                  hipermarketu to kogo ma reprezentować radny ?
                  Oczywiście nie chodzi o hipwermarket to może być róznie dobrze jakaś inna
                  sprzecznośc.
                  • maciej.popielarz Re: co w końcu z tym "lobbowaniem" sie porobiło 18.05.05, 19:14
                    No i kurcze - tu mnie zagiałęś!!!

                    Bo mógł bym napisać, że się wtedy robi referendum - ale toz to kolejna utopia.

                    Natomiast narzucanie czegoś z góry - to się kłuci z zasadą reprezentowania
                    mieszkańców przez władze.

                    Stąd też myślę, że w takiej sytuacji jaką opisujesz dobry radny czy też
                    prezydent powinien podjąć się mediacji i dążyć do konsensusu a nie do konfliktu.

                    Podoba ci się to rozwiązanie?
                    • Gość: Antyknajak Re: co w końcu z tym "lobbowaniem" sie porobiło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 19:25
                      Tak. Taka metoda jest właściwa. Negocjacje , żartem - pomiędzy lobbystami stron
                      i radnym :-)
            • Gość: X-MAN Re: Ogrod botaniczny na Warszewie IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 18.05.05, 15:36
              Cieszy mnie ze nasi lokalni Politycy sie odezwali. Smuci mnie jednak ze nikt mi
              nie odpowiedzial na pytanie:(. Czy jest to realne aby w najblizszym okresie
              utworzyc park botaniczny na Warszewie?
              • maciej.popielarz Re: Ogrod botaniczny na Warszewie 18.05.05, 18:05
                Bo to trudne pytanie! Ja jestem zwolennikiem miasta przyjaznego dla
                mieszkańców - a nie upakowanego zabudową do granic mozliwości - bez kawałka
                zieleni.

                Stąd np. będąc pełnym uznania za inicjatywę konsorcjum które stworzyło
                koncepcję "śródodrza" - nie omieszkałem zauważyć, że trochę mało tam wolnej
                przestrzeni gdzie mozna by "pooddychać".

                To wszystko są jednak kwestie do dyskusji - niestety czasami słowo "inwestycja"
                przysłania obecnym radnym (o prezydencie nawet nie wspomnę!) oczy.

                Tu trzeba zastanowić się czy chcemy realizować koncepcję miasta - molochu czy
                też chcem kształtowac sobie przestrzń przyjazną dla życia.

                PS. Myśle, że Radny w ramach wprowadzania mnie w "zakłopotanie" zerknie do
                Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego m. Szczecina - do którego z
                racji pełnionej funkcji ma łatwy dostęp - i odpowie jako przedstawiciel
                pochodzący z wyboru powszechnego na nurtujące Ciebie pytanie. ;)
            • maciej.popielarz Re: Ogrod botaniczny na Warszewie 18.05.05, 17:33
              Przynaję że przeholowałem nazywając Ciebie "pseudoliberałem" - zrobiłem to z
              tego względu, że prawdziwych liberałów cenie sobie jako przeciwników w dyskusji
              nt. wizji państwa i jego obowiązków względem obywateli i vice versa.

              Natomiast "pseudoliberałami" nazywam ludzi którzy zapominają o aspekcie
              humanitarnym - a przede wszystkim o tym, że praca i pieniądze są dla życia a
              nie na odwrót.

              Ty Arek tym czasem mówisz otwarcie o eksmitowaniu ludzi do przytułków - sory
              ale to dla mnie taki korwino-darwinizm społeczny - pozbawiony tego co odróżnia
              nas od dzikich zwierząt - humanitaryzmu.

              W tym miejscu oczywiście podkreślam, że przeciwny jestem tzw. "dawaniu ryby" -
              Uważam, że lepiej "dać wędkę" - ale to nie taka prosta sprawa jak dać komuś
              kpniaka w ... wiadomo co - bo sobie nie poradził, miał pecha etc.

              Jeśli więc chodzi o przeholowanie to powinienem wobec Ciebie zastosować
              bardziej polityczne określenie.

              Co do lobbowania na rzecz osiedla na stadionie Pioniera i wysyłania mieszkańców
              na pl. Dziecka jako teren zielony - ku odświeżeniu pamięci polecam wątek:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=12123595&v=2&s=0
              Lobbing - lobbingiem a głosowania - głosowaniami... ergo: afera była już taka
              duża, że głosowanie za było by strzałem samobójczym.

              No ale nie ma ludzi nieomylnych - wiec i ja mogę się mylić w tej sprawie. Tak
              więc odwiedze forum wieczorem aby zapoznać się z tym co napiszesz na ten temat -
              i nie wykluczam, że zostane wprawiony "w zakłopotanie".

              Może nawet coś się z tego wykluje dobrego dla miasta - np. teren zielony na
              Warszewie ;) (i nie chodzi mi tutaj o las połozony 3-4 km dalej).

              PS. Czarny PR? Rozumiem że jesteś na niego wyczulony - biorąc pod uwagę
              działalność Twojego rywala w PO i metody jakimi się on posługuje.
              Nie uprawiam tutaj czarnego PR - chociaż tak to może wyglądać.
              • arkadiusz_litwinski Re: Ogrod botaniczny na Warszewie 19.05.05, 00:28

                Panie Macieju czy my się znamy? Przepraszam, ale nie pamiętam, mimo to pozwolę
                sobie przejśc na "ty".Trudno mi odnosić się do Twoich ocen mojej skromnej
                osoby, gdyż nic o Tobie nie wiem poza tym, że jak "tąbisz" wszem i wobec Jesteć
                z SDPL.Napisz nam coś o sobie :)Pozwolę sobie jedynie na kilka uwag. Do sena
                wątku odnosłem się gdzie indziej.A zatem...

                maciej.popielarz napisał:

                > Przynaję że przeholowałem nazywając Ciebie "pseudoliberałem" - zrobiłem to z
                > tego względu, że prawdziwych liberałów cenie sobie jako przeciwników w
                dyskusji
                >
                > nt. wizji państwa i jego obowiązków względem obywateli i vice versa.





                > Nie uważam się za liberała, wogóle nie lubię takiego szufladkowania.




                > Natomiast "pseudoliberałami" nazywam ludzi którzy zapominają o aspekcie
                > humanitarnym - a przede wszystkim o tym, że praca i pieniądze są dla życia a
                > nie na odwrót.


                Liberalizm to wolność, ale i samodzielność i w tym sensie odnajduję w nimwiele
                ciekawych elementów.



                > Ty Arek tym czasem mówisz otwarcie o eksmitowaniu ludzi do przytułków - sory
                > ale to dla mnie taki korwino-darwinizm społeczny - pozbawiony tego co
                odróżnia
                > nas od dzikich zwierząt - humanitaryzmu.


                Tak, uważam że nie ma uzasadnienia by miliony uczciwych podatników fundowały
                eksmitowanym " na własne życzenie" samodzielne lokale socjalne, wystarczy
                humanitarny dach nad głową. Co mają powidzieć miliony ludzi, którym nigdy nie
                dano szansy być zdsycyplinownaym płatnikiem czynszu. Co mają powidzieć moi
                rówieśnicy zadłużający się by kupić, a nie dostać własne mieszkanie. Ty jeśli
                Chcesz Utwórz specjalną organizację charytatywną i z własnych datków ( innych
                do tego nie Zmuszaj ustawą) Pomagaj wszystkim którzy dewastują itp nie swoje
                mieszkania.




                >
                > W tym miejscu oczywiście podkreślam, że przeciwny jestem tzw. "dawaniu ryby" -

                > Uważam, że lepiej "dać wędkę" - ale to nie taka prosta sprawa jak dać komuś
                > kpniaka w ... wiadomo co - bo sobie nie poradził, miał pecha etc.




                >
                > Jeśli więc chodzi o przeholowanie to powinienem wobec Ciebie zastosować
                > bardziej polityczne określenie.
                >
                > Co do lobbowania na rzecz osiedla na stadionie Pioniera i wysyłania
                mieszkańców
                >
                > na pl. Dziecka jako teren zielony - ku odświeżeniu pamięci polecam wątek:
                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=12123595&v=2&s=0




                Podtrzymuje to co wówczas napisałem.





                > Lobbing - lobbingiem a głosowania - głosowaniami... ergo: afera była już taka
                > duża, że głosowanie za było by strzałem samobójczym.


                Twoim kolegom z lewicy to jednak nie przeszkadzało.

                >
                > No ale nie ma ludzi nieomylnych - wiec i ja mogę się mylić w tej sprawie. Tak
                > więc odwiedze forum wieczorem aby zapoznać się z tym co napiszesz na ten
                temat
                > -
                > i nie wykluczam, że zostane wprawiony "w zakłopotanie".


                Może i ja użyłem nie odpowiednich słów "w zakłopotanie" zamieniam na " może Cię
                miło rozczaruję". Nie musimy mieć takich samych poglądów, aby sie szanować,
                prawda?
                >
                >

                Może nawet coś się z tego wykluje dobrego dla miasta - np. teren zielony na
                > Warszewie ;) (i nie chodzi mi tutaj o las połozony 3-4 km dalej).
                >
                > PS. Czarny PR? Rozumiem że jesteś na niego wyczulony - biorąc pod uwagę
                > działalność Twojego rywala w PO i metody jakimi się on posługuje.


                Słyszałem, że metody w waszej partii są natomiast wzorcem etyki i dobrego
                smaku ;)



                > Nie uprawiam tutaj czarnego PR - chociaż tak to może wyglądać.

                To miło.Pozdrawiam
                >
                • maciej.popielarz Re: Ogrod botaniczny na Warszewie 19.05.05, 12:21
                  > Twoim kolegom z lewicy to jednak nie przeszkadzało.

                  Jaka z SLD jest lewica - to wiadomo - chociaż nie mówię, że wszyscy są "be".

                  > > PS. Czarny PR? Rozumiem że jesteś na niego wyczulony - biorąc pod uwagę
                  > > działalność Twojego rywala w PO i metody jakimi się on posługuje.

                  > Słyszałem, że metody w waszej partii są natomiast wzorcem etyki i dobrego
                  > smaku ;)

                  No widzisz :)

                  > Nie musimy mieć takich samych poglądów, aby sie
                  > szanować, prawda?

                  Nie takie rzeczy to są oczywiste spór - sporem natomiast kultura - kulturą.

                  > Liberalizm to wolność, ale i samodzielność i w tym sensie odnajduję w nimwiele
                  > ciekawych elementów.

                  A socjaldemokracja dokłada do tych wartości jeszcze bezpieczeństwo.

                  > Panie Macieju czy my się znamy? Przepraszam, ale nie pamiętam, mimo to
                  > pozwolę sobie przejśc na "ty".

                  No i słusznie - słowa Pan czy Pani mam zwyczaj rezerwować dla osób w pewnym
                  wieku (raczej koło 50 niz koło 30). Stąd cieszę się że nie będe uchodził za
                  Pana Macieja tylko za Maćka:)

                  W dodatku tutaj mamy forum internetowe - a netykieta zaleca zwracanie się na
                  ty - zwyczaj przyszedł z USA gdzie Pan , Pani jest wogóle rzadko stosowane. No
                  i tak zostało.


                  No dobra - ale wracając do tematu tego wątku - ciesze się, że podałeś jakieś
                  konkretniejsze informacje. Co do Pana Paszkowskiego (piszę Pana bo on już około
                  50) to zgadzam się z opinią, że człowiek ten to pomyłka na stanowiskach które
                  zajmuje. Ale w magistracie to nie on jest największą "pomyłką".

                  Co do zagęszczenia stosowanego przez deweloperów - pewne rzeczy mozna na
                  developerwch wymuszac - bo teraz są chętni na takie mieszkania ale za pare -
                  parenaście lat może to być problem bo ludzie juz beda wymagali wiecej ale na
                  to "wiecej" nie bedzie miejsca.

                  -
    • Gość: play Re: Ogrod botaniczny na Warszewie IP: *.teleton.pl 17.05.05, 10:07
      A co z parkami na Słonecznym, na Pomorzanach, na Bezrzeczu czy Drzetowie ? ...
      Nie dajmy się zwariować, kiedyś mieszkałem w Zdrojach i po pewnym czasie miałem
      już serdecznie dość Szmaragdowego i okolic, trzeba było ruszyć dalej...
    • Gość: kolasz Re: Ogrod botaniczny na Warszewie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 10:08
      do lasku arkonskiego masz rzut beretem, przecie a każesz sobie park pod blokiem
      budowac. na rower chłopie i w 7 min. w puszczy wkrzanskiej jestes.
    • shary1 Re: Ogrod botaniczny na Warszewie 17.05.05, 10:56
      Przy ul.Duńskiej jest jeszcze gdzie pospacerować. Niestety coraz więcej wolnych
      terenów zostaje zabudowywanych np:
      1.teren na przeciwko Netto - SM Student - przedtem piękna łąka do dolinki z
      ciekiem wodnym o nazwie Bystry Rów
      2.teren Duńska - Jemiołowa - Siemaszko - częściowo na terenie starego sadu za
      radiem Plama
      3.teren Duńska - Złotowska - Siemaszko teren przyległy do malowniczego stawu na
      którym jeszcze dwa lata temu gnieździły się łabędzie, obecnie łąka przy samym
      stawie służy do odkładania ziemi z wykopów okolicznych budów
      4.ciekawa niecka pomiędzy ulicami Kostrzewskiego - Złotowska - Rosponda również
      częściowo zasypywana ziemią z wykopów właśnie tutaj miał być zdaje się teren
      rekeacyjny
      Jest jeszcze fajne miejsce które można by ładnie zagospodarować lub pozostawić
      w stanie nienaruszonym, to dwa stawy za terenem nr 1 ( za Bystrym Rowem na
      przedłużeniu ulicy Belgijskiej ) ale to już nie Warszewo a Niebuszewo.
      Ponadto rzeczywiście jeśli chodzi o wycieczki rowerowe to jest to rzut
      kamieniem do puszczy wkrzańskiej na przedłużeniu Podbórzańskiej oprócz ładnych
      widoków stoi dąb Bogusława, a jadąc ulicami Wapienną i Andersena wpadamy na
      Gubałówkę. Jest jeszcze parę innych ciekawych miejsc, więc nie ma chyba co
      narzekać.
    • Gość: X-MAN Re: Ogrod botaniczny na Warszewie IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 17.05.05, 11:44
      Dziekuje za rady co do spacerow. Ale wszystko co piszecie jest oddalone okolo 3
      do 4 kilometrow. Jesli Chce wyjsc pospacerowac z dzieckiem w wozeczku to
      przeciez nie bede jechal do lasu wzdluz ulic pelnych spalin samochodowych. Ja
      samochodu nie posiadam aby posadzic Maluszka w foteliku i go tam zawiesc. A
      pozatym Park Kasprowicza kiedys powstal na obrzezach miasta a teraz jest w jego
      centrum. Mysle ze musimy myslec o przyszlosci. Nie mozna zabudowac calego
      Warszewa domami i kilkoma sklepami ale musza tez powstac piekne miejsca w
      ktorych by mozna odpoczywac. Dobrze by bylo gdyby Szczecin pozostal zielonym
      miastem.
      • Gość: labatt Re: Ogrod botaniczny na Warszewie IP: *.hsd1.fl.comcast.net 17.05.05, 13:42
        Zadajac pytanie o rekreacje na Pogodnie -dostalam odpowiedz taka sama jak
        Ty.Las Arkonski,Park Kasprowicza.Gumowe miasto...z parkiem w centrum.
        Powodzenia w szukaniu na wlasna reke...
        • Gość: play Re: Ogrod botaniczny na Warszewie IP: *.teleton.pl 17.05.05, 13:51
          No i tu się nie zgadzam ! Szczecin jest miastem zielonym, co widać na każdym
          zdjęciu z lotu ptaka czy motolotni chociazby. Co zaś się tyczy kolegi z
          Duńskiej, to proszę bardzo :
          - masz całkiem pokaźny skwer z kasztanowcami przy Krasińskiego/Chopina
          - zarastający stadion Czarnych Szczecin przy Chopina, wymarzone miejsce na
          spacery z maluchem
          - no i łąki w kierunku Warszewa
          To naprawdę grzech mówić, że nie masz dokąd wpaść na szybki spacer.
          • Gość: labatt Re: Ogrod botaniczny na Warszewie IP: *.hsd1.fl.comcast.net 17.05.05, 13:59
            Szczecin jest zielony... /i morski ;-}}}}/.
            • Gość: play Re: Ogrod botaniczny na Warszewie IP: *.teleton.pl 17.05.05, 14:03
              Morski to on będzie jak Jurczyk o nim powie, że leży nad morzem. Póki co jest
              prowincjonalny, czas jaką karuzelę uruchomić, watę na patyku
              ukręcić...Pozdrawiam.
    • Gość: X-MAN Re: Ogrod botaniczny na Warszewie IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 17.05.05, 15:02
      Ale mi nie chodzilo o jakies zarosniete bojsko, laki ale o park z prawdziwego
      zdarzenia z pieknymi egzotycznymi drzewami z laweczkami i z prawdziwymia nie z
      sciezkami ktore po kazdym deszczu zamieniaja sie blotnista maz. Chcial bym aby
      zrobic cos ladnego i zostawic to dla nastepnych pokolen. Ja wiem ze urzdzenie
      takiego parku moze potrwac lata, ale taki park musi byc zaplanowany i ktos musi
      chciec jego powstania. My mieszkancy Szczecina i nasze wladze powinny myslec o
      tym. Nie ograniczjmy sie do szarosci i brzydoty. Ta dolinka z strumykiem przy
      Belgijskiej jest naprawde ladna ale dostac sie tam po deszczu to tragedja.
      • Gość: ^^^^^ Re: Ogrod botaniczny na Warszewie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.05, 20:55
        <<zarosniete bojsko>>
        <<ale dostac sie tam po deszczu to tragedja.>>

        Tragedia to jest twoja ortografia. Jesteś obcokrajowcem? Bo jeśli nie - nie jęcz, że parku nie ma, tylko popracuj nad tym.
        • Gość: X-MAN Re: Ogrod botaniczny na Warszewie IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 17.05.05, 21:06
          Wiesz mi sie wydaje ze jak sie o tym mowi to sie robi cos w dobrym kierunku. Bo
          jezeli ludzie sa pasywni i nie probuja naciskac na swojch radnych to nie ma
          szans aby ktokolwiek cos zrobil.
          • arkadiusz_litwinski Re: Ogrod botaniczny na Warszewie 19.05.05, 00:37
            Gość portalu: X-MAN napisał(a):

            > Wiesz mi sie wydaje ze jak sie o tym mowi to sie robi cos w dobrym kierunku.
            Bo
            >
            > jezeli ludzie sa pasywni i nie probuja naciskac na swojch radnych to nie ma
            > szans aby ktokolwiek cos zrobil.


            Racja, ja wprawdzie nie jestem radnym z tego okręgu wyborczego, ale staram się
            wspierać realne i słuszne inicjatywy w różnych częściach miasta.To przykre ale
            w ubiegły poniedziałek gdy głosowano zgłszoną przezemnie i radnego Hawryszuka
            poprawkę do wieloletniego planu inwstycyjnego w sprawie budowy nowej szkoły dla
            osiedli Warszewo i Osowo ( stara jest za mała i się sypie) trzej radni z tego
            okręgu ( p.Kęsik, p.Dużyński i p.Słowacki) głosowali przeciwko.Ten wniosek był
            następstwem wieloletnich starań Rady Osiedla.
    • arkadiusz_litwinski Re: Ogrod botaniczny na Warszewie 18.05.05, 23:56
      Gość portalu: X-MAN napisał(a):

      > Czy ktos wie cos na temat planow powstania ogrodu botanicznego na Warszewie?
      > Bo w tej dzielnicy jest tragedja jesli chodzi o parki. Niedawno zamieszkalem
      > przy ulicy Dunskiej no i nie ma gdzie wyjsc na spacer. Jedyne co pozostaje to
      > spacerek wzdluz ulic do Parku Kasprowicza. Uwazam ze tu powinnien powstac
      > jakis park bo ta dzielnica zamieni sie w blokowisko bez zadnych miejsc
      > rekreacyjnych:(

      W dotychczas obowiazującym Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania
      przestrzennego Warszewo zaliczane jest do miejsc gdzie należy ( i z uwagi na
      kwestie własnościowe nie jest to trudne ) zrealizować zasadę wedle której na 1
      mieszkańca winno przypadać 12 m2 tzw. zieleni wypoczynkowej, a odległość
      dojścia do terenów zieleni publicznej o powierzchni większej niż 1 ha wynosić
      ma 500-800 m. Na ostatniej sesji tj.16 maja br. zadałem p.Czesnemu pytanie o to
      kiedy w końcu uzyskamy możliwość zapoznania się z projektem nowego
      Studium.Padła odpowiedź, że do końca maja br. Wtedy będę mógł podzielić się
      kierunkami lansowanymi przez p.Jurczyka, a raczej p.Czesnego.Czerwiec będzie
      miesiącem intensywnej analizy i dyskusji do której zapraszam. Tyle co do
      kwestii planistycznych, o wiele ważniejsze jest to że "zaplanowaną"
      urbanistycznie zieleń publiczną należy jeszcze zaplanować w budżecie miasta lub
      Zakładu Usług Komualnych. Z tym będzie o wiele trudniej. Pewnym sposobem na
      przyspieszenie jest tu zaangażowanie się Rady Osiedla w ramach tzw. Programu
      Partnerstwa Lokalnego lub tak jak ma to miesjce na osiedlu Majowym specjalnie
      powołanego Stowarzyszenia Mieszkańców zainteresowanych urządzeniem parku na
      wolnym terenie komunalnym. Koledze socjaliście zaznaczę, że ku mojemu
      zadowoleniu Studium wyklucza planowanie obiektów publicznych ( z wyjątkiem
      dróg) na terenach prywatnych. Niestety nie spodziewam się też, aby któryś z
      developerów lub spółdzielni mieszkaniowych dobrowolnie urządziły park na
      terenie który można zabudować.Czasy Qistorpa ( twórcy i darczyńcy parku
      Kasprowicza) już chyba nie wrócą. Tak działa znienawidzony przez socjalistów
      rynek, dopóki są nabywcy na gęsto budowane mieszkania do tego czasu właściciele
      terenów bedż z tego korzystali. Sprzyja temu też sposób myslenia preferowany
      przez obecnego Architekta Miasta prof. Paszkowskiego, który zaleca intensywną
      urbanizację. Należy też zauważyć, że są developerzy wogóle nie tworzący zieleni
      z wyjatkiem skrawków trawników, sporadycznie bywają tacy którzy urządzają
      całkiem przyjazne otoczenie budynków wielorodzinnych. Za mała konkurencja na
      rynku mieszkaniowym rozbestwia...
      Ogród Botaniczny to koncepcja znana mi od lat podobnie jak lansujący ją
      prof.Nieczajew. To właśnie na terenie Warszewa przewiduje się w sensie
      planistycznym utworzenie takiego ogrodu. Niestety to o wiele większy koszt niż
      zwykły park. Mam nadzieję, Akademia Rolnicza przy udziale miasta bedzie umiała
      skutecznie aplikować o środki unijne na ten cel.

      • Gość: X-MAN Re: Ogrod botaniczny na Warszewie IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 19.05.05, 12:52
        Dziekuje za dosc wyczerpujaca odpowiedz:) Pomysl z utworzeniem komitetu jest
        dobry. Wiem ze Rada naszego osiedla dziala dosc preznie i mam nadzieje ze nasze
        glosu znajda odzew w Urzedzie Miejskim. Mam nadzieje ze w najblizszym planie
        zagospodarowania przesytrzennego znajda sie miejsca rekreacyjne na Warszewie a
        w budzecie na 2006 pieniadze choc na rozpoczecie tych inwestcji.:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja