Moralność Kaczego:))))

23.05.05, 10:09
PiS • Prezydent Warszawy i fundacja Żagla i Kuny

Clown z urzędu




Prezydent Warszawy i jeden z liderów PiS Lech Kaczyński sponsoruje od 2003 r.
Fundację Dr Clown założoną przez Aleksandra Żagla i Andrzeja Kunę w 1999 r.
Żagiel i Kuna to biznesmeni, których Zbigniew Wassermann, partyjny kolega
Kaczyńskiego z tzw. komisji orlenowskiej, od pół roku przedstawia jako czarne
charaktery polskiej polityki i gospodarki. Wassermann i inni prawicowi
posłowie śledczy zarzucają im udział w tzw. układzie wiedeńskim, grupie
biznesowo-przestępczej, która rzekomo chciała sprzedać Rosjanom Rafinerię
Gdańską, a nawet cały polski sektor energetyczny.

Kuna i Żagiel, których fundację z publicznych pieniędzy dotuje Kaczyński,
mieli być – zdaniem Wassermanna – kompanami m.in. najbogatszego Polaka Jana
Kulczyka, byłego oficera rosyjskiego wywiadu Władimira Ałganowa; nieżyjącego
już domniemanego szefa austriackiego ramienia gangu pruszkowskiego Jeremiasza
Barańskiego, „Baraniny”, oraz Edwarda Mazura, polonijnego biznesmena
podejrzanego o zlecenie zabójstwa byłego szefa policji Marka Papały.

Posłowie nie pokusili się o zbadanie kontaktów biznesowych darczyńców
Fundacji Dr Clown z jej założycielami. Fundacja ta ma siedzibę w willi przy
ul. Goszczyńskiego 9 na warszawskim Mokotowie. W tym samym miejscu swoją
warszawską siedzibę ma też firma Polmarck Kuny i Żagla. Szefową fundacji jest
żona byłego szefa wywiadu Wojciecha Czerniaka, zatrudnionego przez dwu
biznesmenów z „układu wiedeńskiego” w spółce Concordia. Concordia zaś to
podmiot, który w imieniu Żagla i Kuny prowadził rozmowy z Janem Szumem, byłym
pracownikiem Petrochemii Płock, który przeszedł z niej do cypryjskiej spółki
J & S, a później został przedstawicielem rosyjskiego koncernu Jukos na Polskę.
Fundacja Dr Clown co najmiej od 2003 r. jest finansowana przez Urząd m.st.
Warszawy. Zarządzeniem z 18 lipca 2003 r. prezydent stolicy Lech Kaczyński
przyznał jej dotację na „zadania z zakresu pomocy społecznej”, realizowane
przez podmioty niezaliczane do sektora finansów publicznych. Na stronie
internetowej fundacji urząd Kaczyńskiego, w towarzystwie m.in. Polmarcku,
Prokomu, Orlenu i wielu innych podmiotów, figuruje także jako sponsor w roku
2005. Kaczyńskiemu nie przeszkadza również obejmować patronatem imprez,
których współorganizatorami jest Fundacja Dr Clown. Tak było podczas
festynu „Ulica Integracyjna” w Warszawie 22 maja 2004 r.
Włodarz Warszawy nie przywiązuje widocznie żadnego znaczenia do tego, że
beneficjentem dotacji z publicznych pieniędzy jest podmiot związany z
biznesmenami tak bardzo podejrzewanymi przez jego partyjnego kolegę. A i
Wassermann nie bardzo kwapi się, by ustalić, dlaczego publiczne pieniądze, za
sprawą kandydata jego partii na prezydenta państwa, trafiły do fundacji
mieszczącej się w tej samej willi co firma podejrzanych Żagla i Kuny.
Wniosek Andrzeja Różańskiego (SLD) o wezwanie Lecha Kaczyńskiego przed
oblicze śledczych jest skutecznie blokowany przez Wassermanna. Różański
chciał wysłuchać wyjaśnień prezydenta stolicy w sprawie śledztwa z 2001 r.
prowadzonego przez płocką prokuraturę w sprawie nieprawidłowości przy
dostawach paliwa do Orlenu. Śledztwo to, za sprawą Kaczyńskiego –ęówczesnego
ministra sprawiedliwości, kiedy pełniącym obowiązki prokuratora krajowego był
Wassermann – zostało umorzone.
Ujawnione przez nas fakty stanowią następny powód, dla którego Lech Kaczyński
powinien stanąć przed komisją śledczą badającą sprawę Orlenu.
Piotr Ożadowicz



------------------------------------------------------------------------------
--

W przypadku fundacji Jolanty Kwaśniewskiej każda firma przekazująca pieniądze
jest podejrzana. Ataki na żonę prezydenta Jolantę Kwaśniewską spowodowały, że
jej Fundacja Porozumienie bez Barieręmiała problemy z otwarciem ośrodka dla
dzieci chorych na białaczkę w Gdańsku. Posłowie sugerowali, że pieniądze,
jakie na rzecz fundacji wpłacali Orlen i inne spółki związane z sektorem
energetycznycm, były dowodami wdzięczności za polityczne decyzje dotyczące
obsady władz spółek, lub prywatyzacji państwowych przedsiębiorstw. Wśród
sponsorów fundacji – czemu bardzo stanowczo zaprzeczyła Jolanta Kwaśniewska –
wymieniono także nazwisko Mazura.
Śledczy z prawicy ekscytowali się informacjami o kontaktach prezydenckiej
pary z Kuną i Żaglem. Zdjęcia prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i jego
małżonki w towarzystwie tych biznesmenów oraz lobbysty Marka Dochnala obiegły
prasę.



------------------------------------------------------------------------------
--

Piotr Ożadowicz
    • xyz-xyz Re: Moralność Kaczego:)))) 23.05.05, 10:23
      Antyknajak?
      • absztyfikant Re: Moralność Kaczego:)))) 23.05.05, 10:32
        Ale jaja!
        • xyz-xyz Re: Moralność Kaczego:)))) cd. 23.05.05, 10:42
          Przyjaciele Kaczyńskiego


          Wokół dr. Andrzeja Jacyny, nowego dyrektora mazowieckiego oddziału Narodowego
          Funduszu Zdrowia, robi się coraz goręcej. Pierwszego dnia pracy wygłosił on
          przemówienie, z którego jednoznacznie wynika, że stanowisko otrzymał od szefa
          funduszu Jerzego Millera w związku z dużą szansą wygrania wyborów przez Prawo i
          Sprawiedliwość. Tego samego dnia na biurko nowego dyrektora mazowieckiego NFZ
          trafiło pismo z prokuratury informujące, że wszczęto postępowanie o
          przestępstwie wyłudzenia, którego miał się dopuścić właśnie Andrzej Jacyna.
          O sprawie zatrudnienia Jacyny w mazowieckim NFZ obszernie pisaliśmy
          w „TRYBUNIE”. Był on wcześniej dyrektorem potwornie zadłużonego Szpitala
          Grochowskiego w Warszawie. Na to stanowisko namaścił go prezydent stolicy Lech
          Kaczyński, pozostający z doktorem w zażyłych stosunkach. Wśród personelu
          medycznego Jacyna zyskał z tego powodu pseudonim „Kaczy dół”.

          Jerzy Miller, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, przeprowadził konkurs, który
          wygrał Jacyna. Tym samym ze stanowiskiem pożegnał się Sławomir Idzikowski,
          który od wielu lat zarządzał służbą zdrowia na Mazowszu. Miller mianował
          Andrzeja Jacynę dyrektorem 10 maja. Nasz informator, wysoki urzędnik z NFZ,
          mówił wtedy, że Miller kieruje się względami politycznymi i przez tę nominację
          chce przytulić się do Prawa i Sprawiedliwości. Prezes poczuł wiatr z prawej
          strony i musiał znaleźć miejsce dla ludzi, za którymi stoją właściwi politycy,
          w tym przypadku Lech Kaczyński.
          Te słowa potwierdził nieoczekiwanie sam Jacyna, który w przemówieniu do kadry
          kierowniczej NFZ powiedział, że jego wybór był decyzją polityczną. Z jego słów
          wynikało, że Miller przygotowuje się na to, że PiS wygra wybory, a Kaczyńskim
          nie podoba się system, w jakim działa NFZ. Miller uznał więc, że Jacyna, który
          ma dobre stosunki z jednym z bliźniaków, łatwiej się z Kaczyńskimi dogada, co
          może wpłynąć na decyzje odnośnie funkcjonowania NFZ. Również na zachowanie
          posady przez samego Millera. Tymi słowami Jacyna potwierdził też słuszność
          zarzutów „TRYBUNY” wobec procedury konkursowej. Pisaliśmy o tym, że z góry
          wiadomo było, kto go wygra, a jeszcze przed ogłoszeniem wyników do NFZ
          przychodziły pisma adresowane do „Wielce Szanownego Pana Dyrektora
          mazowieckiego NFZ dr. Andrzeja Jacyny”.
          W rozmowie z „T” Jacyna nie zaprzeczył naszym informacjom i nie wyparł się
          tego, co powiedział na spotkaniu z kierownictwem funduszu. – Choć jestem
          bezpartyjny, nie ukrywam, że najbliżej mi do PiS – powiedział nam Jacyna. –
          Można sobie wyobrazić, że po wyborach NFZ będzie instytucją zagrożoną. Jako
          pracownik funduszu na pewno będę się starał go obronić. W służbie zdrowia nie
          potrzeba kolejnych gwałtownych zmian – dodał.
          Tymczasem Prokuratura Rejonowa Praga Południe w Warszawie wszczęła dochodzenie
          o przestępstwo wyłudzenia z NFZ pieniędzy przez dyrekcję Szpitala
          Grochowskiego, czyli właśnie przez Jacynę. W październiku 2004 r. NFZ
          przeprowadził w szpitalu kontrolę. Inspektorzy stwierdzili wtedy nagminne i
          bezprawne wystawianie recept na drogie leki dla nieżyjących już inwalidów
          wojennych. W szpitalu wypisywane też były fikcyjne świadczenia zdrowotne dla
          nieistniejących pacjentów. Zbadano też refundację recept. Kontrola wykazała, że
          w 100 proc. przypadków brakowało dokumentacji potwierdzającej zasadność ich
          wypisywania. Za wszystko płacił NFZ, czyli podatnik. Straty z tytułu tych
          wyłudzeń oszacowano na 1,5 mln zł. Choć prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie
          fałszowania dokumentacji, za wyłudzenie, z 286. paragrafu kodeksu karnego,
          Jacynie grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Jako nowy dyrektor
          mazowieckiego NFZ Jacyna jest jednak również pokrzywdzonym w tej sprawie, więc
          przysługują mu ustawowe uprawnienia, w tym choćby wgląd do akt. – Przyznaję, że
          sytuacja jest niezręczna – mówi Jacyna. – Myślę, że trzeba będzie rozwiązać to
          tak, by sprawą zajęła się centrala funduszu – dodaje. Centrala, czyli Miller,
          który w Jacynie upatruje ratunku dla swojego stanowiska...

          Donat Szyller
          • absztyfikant Re: Moralność Kaczego:)))) cd. 23.05.05, 10:45
            xyz-xyz napisał:

            > >
            >
            > Wokół dr. Andrzeja Jacyny, nowego dyrektora

            Hmmm, ja chyba znam to nazwisko, ale nie pamietam skad...;)
            • anamar Re: Moralność Kaczego:)))) cd. 23.05.05, 11:02
              qrcze,znowu afera z jacyną?????
    • xyz-xyz Re: Moralność Kaczego:)))) 23.05.05, 12:07
      Teraz antyknajak milczy:))))
      • anika31 Re: Moralność Kaczego:)))) 23.05.05, 12:42
        aaaaaaaa xyz - stajesz się nudny nie uważasz?
        • ja_aska Re: Moralność Kaczego:)))) 23.05.05, 13:03
          w tą strone jest nudno a w przeciwną już nie?:-)
          • anika31 Re: Moralność Kaczego:)))) 23.05.05, 13:25
            W obie jest nudno własciwie to zależy do jakiej gazety się zaglądnie, w jednych
            są afery lewicy w drugich prawicy. Jeśli xyz codziennie rano z dziwką raością
            obwieszcza gdzie Kaczyński narozrabiał to staje sie nie wiarygodny i nudny.
            Biorąc pod uwagę fakt że przed ostatnimi wyborami rządowa tv panicznie
            usiłowała zdyskredytować Kaczyńskiego poświęcajac temu sporo srodków
            publicznych, zaczynam mieć wrażenie, że ktoś się gościa boi. Proponuję jednak
            zamiast na afery podyskutować na argumenty.
            Mówiłam to juz nie raz, obwaim się ze gdyby pogrebać przy więskszości polityków
            znajdziemy jakieś afery, w dobie transformacji i przy tak biednym jak nasze
            Państwo takie zjawiska nie są czymś dziwnym. Choc trudno się z nimi zgodzić.
            Stad moje stwierdzenie że ..."nudno"
            • xyz-xyz Re: Moralność Kaczego:)))) 23.05.05, 13:43
              Proponuję jednak
              > zamiast na afery podyskutować na argumenty.


              Zacznij aniko, bo jak do tej pory jedyna argumentacja jaką tu znajduję wygląda
              tak:

              xyz-xyz, ty komuchu, tu sowiecki szpiegu, ty debilu, ty...

              > Biorąc pod uwagę fakt że przed ostatnimi wyborami rządowa tv panicznie
              > usiłowała zdyskredytować Kaczyńskiego poświęcajac temu sporo srodków
              > publicznych, zaczynam mieć wrażenie, że ktoś się gościa boi.

              Biorąc pod uwagę twój tok rozumowania, to przyjąć trzeba że prywatne
              i "publiczne" dworakowe media „panicznie
              > usiłowała zdyskredytować lewicę poświęcajac temu sporo srodków
              > publicznych i prywatno-publicznych, zaczynam mieć wrażenie, że ktoś się
              lewicy boi

              Jeśli xyz codziennie rano z dziwką raością
              > obwieszcza gdzie Kaczyński narozrabiał to staje sie nie wiarygodny i nudny.


              Rozumiem, że Wyborcza, która z dziką rozkoszą obwieszcza gdzie lewica
              narozrabiała, nie stroniąc od kłamstw i manipulacji, to staje się niewiarygodna
              i nudna???? Hmmmm coś w tym jest:)))) Quod erat demonstrandum:)))
              • schutzengel1 Kaczor niech przyjrzy się swoim działaczom !!! 23.05.05, 14:12
                nr 18 artykuł "Grunt to rodzinka" w ostanim, 20 numerze FiM jest kontynuacja
                tematu www.faktyimity.pl/archiwum/index.phtml
              • anika31 Re: Moralność Kaczego:)))) 23.05.05, 14:17
                xyz-xyz napisał:

                >
                > Zacznij aniko, bo jak do tej pory jedyna argumentacja jaką tu znajduję
                wygląda
                > tak:
                >
                > xyz-xyz, ty komuchu, tu sowiecki szpiegu, ty debilu, ty...
                >
                Sam prowokujesz, ale o ile dobrze pamietam nie używałam tych epieteów
                więc...juz to wyjaśnialiśmy - powtarzasz się

                > > pod uwagę twój tok rozumowania, to przyjąć trzeba że prywatne
                > i "publiczne" dworakowe media „panicznie
                > > usiłowała zdyskredytować lewicę poświęcajac temu sporo srodków
                > > publicznych i prywatno-publicznych, zaczynam mieć wrażenie, że ktoś się
                > lewicy boi
                >
                Bez przesdy w końcu RN komitet Rada RTV itd są nadal właściwie pod kontrolą
                lewicy

                >
                >
                > Rozumiem, że Wyborcza, która z dziką rozkoszą obwieszcza gdzie lewica
                > narozrabiała, nie stroniąc od kłamstw i manipulacji, to staje się
                niewiarygodna
                Dokładnie - właściwie juzs ie nie chce jej otwierać:)
                >
                > i nudna???? Hmmmm coś w tym jest:)))) Quod erat demonstrandum:)))
                >

                Pozdrawiam
              • anika31 nie ma morlaności 23.05.05, 14:40
                XYZ o czym my piszemy nie ma moralnosci są układy układziki i wyciąganie kasy
                jak się da, bez żenady, bez wstydu, popatrz co sie dzieje w firmach gdzie bandy
                kolesiów robią co chcą, a tacy jak ja moge sobie łapki do łokci urobic i nic z
                tego nie będą miec, no nie potrafią grzenać w błocie., Jest mi niedobrze,
                wsyztsko jest lepkie i nie trzeba patrzeć na polityków z pierwszych stron
                gazet. Nie jestem idiotką, może idealistą....ale moja wiara w uczciwość się
                kończy...ale co mamy być tacy sami ...nie da rady nie potrafiłabym patrzeć
                ludziom w oczy ...Mam tego dośc i już.


Pełna wersja