Gość: Ekspans
IP: 83.168.120.*
07.06.05, 10:54
Gontynka w zawieszeniu bo prezydent jest bez jaj, przeszkadzają temu radni i
kupcy. Kaskada no właśnie .... Od kilku lat place budowy zamarły w tym
mieście i nic nie wskazuje na to że coś się zmieni nawet jeśli nie będzie
Mariana.Place w sąsiedztwie Grzybka podobnie wisi tylko makieta.Lotnisko w
Dąbiu na 100 % za kadencji Mariana będzie dalej straszyło,bo taki atrakcyjny
teren Marian z Czesnym chcą zabudować budami. Przy wyjeździe ze Szczecina po
lewej stronie miało powstać bardzo ładne reprezentacyjne Centrum handlowo -
Rozrywkowe z Multikinem nie będzie bo Marian zepsuje ten teren zwykłą budą
IKA teren bezpowrotnie tak atrakcyjny zostanie zmarnowany.Szczecin umiera !!!
Inwestycja w administracyjnym potrzasku
"Kaskada" odpływa
WŁADZE Szczecina wprost przyznają, że nie ma szans, by w tym roku sprzedać
teren pod przyszłe centrum "Kaskada". Oznacza to, że szacowana na 100 mln
euro inwestycja znów oddala się od Szczecina. Prezydent Jurczyk zaś musi
wykreślić min. 1000 nowych miejsc pracy, które obiecywał mieszkańcom już w
najbliższym czasie.
Nie ma szans, by do budżetu miasta wpłynęło 30 mln zł planowanych ze
sprzedaży nieruchomości przy ul. Obrońców Stalingradu i al. Niepodległości
przyznaje publicznie Jerzy Krawiec, wiceprezydent Szczecina. Szereg wymogów
formalnych, które musi poprzedzić sprzedaż terenu nie daje nadziei na
zakończenie procesu przed końcem 2005 roku.
Żeby w ogóle miasto mogło myśleć o sprzedaży atrakcyjnego gruntu w centrum
miasta, musi najpierw kupić kluczową dla całej inwestycji działkę, na której
stoi obecnie fabryka odzieżowa "Odra". Ta zaś należy do Skarbu Państwa, który
bez aktualnej wyceny nieruchomości nie sprzeda. Za opóźnienia w wycenie już
zapłacił głową Marek Hermach, wieloletni dyrektor Delegatury Skarbu Państwa w
Szczecinie. Hermach był uważany za "głównego hamulcowego" inwestycji na
terenach dawnej "Kaskady", bo nie zgadzał się na szereg rozwiązań
przedstawianych przez kolejnych prezydentów Szczecina. Dziś delegaturą
kieruje już nowa osoba, ale wyceny nadal nie ma.
Trwają prace nad aktualizacją wyceny nieruchomości stwierdza Agnieszka Dłuska
z Ministerstwa Skarbu Państwa.
Na gruncie dawnego kombinatu rozrywkowo-
gastronomicznego "Kaskada", "Odry", "Pleciugi" i części parku Andersa ma
powstać centrum handlowo-usługowe. Pierwsi, którzy zaproponowali
zagospodarowanie tego terenu, byli przedstawiciele niemieckiego koncernu ECE.
Gigant, który słynie w Niemczech i krajach Europy Środkowej właśnie z budowy
obiektów handlowych o podwyższonych standardach, chciał zainwestować w
Szczecinie ok. 100 mln euro tworząc galerię dla 100 sklepów i punktów
gastronomicznych oraz usługowych. Niemcy zawarli nawet porozumienie z
władzami Szczecina, mające doprowadzić do powołania spółki, w którą miasto
wniosłoby grunty, a ECE fundusze. Po skończeniu budowy, gmina miała wycofać
się z przedsięwzięcia zarabiając na odsprzedaniu udziałów.
Współpraca okazała się z wielu powodów niemożliwa. Ostatecznie obecne władze
miasta zmusiły koncern do wycofania się z porozumienia i postanowiły
przeprowadzić otwarty przetarg na zagospodarowanie terenu. Zanim jednak do
niego dojdzie, wszystkie grunty muszą znaleźć się w rękach gminy.
(A.Ratuszyński)