Kandydat do Pokojowego Nobla bije męża

13.06.05, 21:02
Kiedy ujmuje się za prawami gejów, trudno protestować. Ale gdy wyznaje: "Mnie
fascynują związki homoseksualne, ponieważ oddanie się tej miłości przekracza
to, co obserwuje się w typowych związkach różnopłciowych. (...) Tam miłość
odgrywa większą i bardziej wzniosłą rolę aniżeli w relacjach
heteroseksualnych" - niejeden entuzjasta zaczyna się wahać.

Podobnie, gdy przekonuje, że każda matka powinna się cieszyć z tego, że jej
syn jest homoseksualistą, ponieważ wtedy unika ona popularnego konfliktu
teściowa - synowa.

Samo to, że opowiada się za prawem do eutanazji, nie jest szokujące, ale ona
idzie dalej. Domaga się prawa do eutanazji również dla osób cierpiących
psychicznie: "Nie wiem, dlaczego ten, kto z jakichś powodów postanawia nie
żyć, ma się np. rzucać pod pociąg, zamiast zakończyć życie w określonym
miejscu i dniu, w komfortowych warunkach i bezboleśnie".

Promując wegetarianizm, posuwa się do stwierdzenia, że "nie ma żadnej różnicy
między zwierzęciem i człowiekiem".

Lubi "niepoprawne" wypowiedzi.

O feministkach powie: "Poznałam kilka feministek, których poglądy
ukształtowały się pod wpływem pewnych urazów spowodowanych przez mężczyzn. A
ja dobrze się czuję w towarzystwie panów, lubię ich adorację i te chwile, gdy
mężczyzna podaje mi płaszcz" i doda, że jej ulubioną powieścią
jest "Przeminęło z wiatrem".

O Samoobronie: "Szczególnie niesympatyczne i bezpodstawne są próby
ośmieszenia Samoobrony".

O mężu: "Czasem go biję, kiedy mnie złości".
    • felix_edmundowicz Re: Kandydat do Pokojowego Nobla bije męża 13.06.05, 21:03
      serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2760844.html
      Nie bij mnie żono !
      • Gość: Gardan Re: Kandydat do Pokojowego Nobla bije męża IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.05, 01:35
        Wzruszająca jak zawsze...
    • Gość: XXL Re: Kandydat do Pokojowego Nobla bije męża IP: *.szczecin.pl 14.06.05, 10:20
      No to mamy po gejach następną grupe społeczną "pań bijacych mężów" :)
      Jak tak zapalczywie broni się "skrzywienia sexualnego" to w końcu samemu popada
      się w "anomalię osobową".Może to jakaś forma "gry miłosnej"?
      Ciekawy jestem czy bity szczeka podczas "biczowania"?:))))))
      • Gość: Nobel Fred Du...a ,nie kandydat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.05, 12:28
        Nie widze,zeby ktos stawal w obronie tej szajby.
        • sid15 Re: Du...a ,nie kandydat 15.06.05, 12:31
          Wszyscy są w szoku.Ja się spodziewałem ,że ona bije żonę,a tu proszę
          niespodzianka.
Pełna wersja