ja22ek
14.06.05, 17:16
Coś w tej telewizji dziwnego się dzieje. Wczoraj jakiś program o teczkach
nadali, dość wprawdzie chaotyczny, ale parę fragmentów było przesmacznych.
Jak to, że komisję do grzebalstwa w teczkach (osławioną czwórkę Michnika)
organizuje minister edukacji bodajże, Samsonowicz, a Kozłowski, ówczesny wice
w MSW umywa ręce od tej komisji w całości.
A co do rozmowy. Jest chyba początek roku 1990. Poseł Bartoszcze, chamidło
jedne, sugeruje, że to, co się dzieje w MSW (palenie teczek i inne
drobnostki), ma na celu ukrycie współpracy z SB znanych ludzi opozycji. Na to
pan Geremek odpowiada, że nie ma żadnych przesłanek, aby sądzić, iż wśród
opozycjonistów byli współpracownicy bezpieki.
Albo tzw. "pierwszy naiwny" ten Geremek, albo łże w żywe oczy.
Powiem szczerze. Do niedawna wątpiłem w spisek okrągłostołowy. Jednak garść
istotnych faktów (choćby trzymanie ludzi PZPR w rządzie Mazowieckiego do
połowy 1990 roku, kłopoty z nacjonalizacją majątku PZPR, dzikie wrzaski
Michnika przeciw teczkom) wskazuje, że coś było na rzeczy.