Gość: ZetKa
IP: *.net.com / 3.149.7.*
24.07.02, 16:44
Tak ostatnio czytalem w GW, ze policja pokazala w statystykach, ze w
Szczecinie jest bezpieczniej. Z praktyki wlasnej i znajomych widze, ze jest
dokladnie na odwrot. A biorac pod uwage moje ostatnie doswiadczenia ze
zglaszaniem spraw na policji, zaczynam sie zastanawiac, czy te statystyki nie
wynikaja z odpowiedniego podejscia policji do zglaszajacego (Czy panu to
przeszkadza? Czy PAN jest zagrozony?)?
I czy nie jest to przy okazji dowod na nieskutecznosc policji?
Ostatnio jak robiono ocene polskiego sadownictwa, to ktos ocenil szacunkowo
ile spraw jest odrzucanych w sadach bo zglaszajacego nie bylo stac na
zgloszenie sprawy i byl to dowod na nieudolnosc naszych sadow. Czy nie mozna
by zrobic szacunku dla Szczecina ile spraw nie zostalo ostatecznie
zgloszonych?