Gość: Agas
IP: 195.205.239.*
24.06.05, 09:19
Czyli mamy stan na 1 kwietnia 1999 roku, a na sprawie zarobił tylko sąd (8
procent wpisowego od wzajemnie żądanych kwot to ładne pieniądze). Ciekawi
mnie, gdzie byli prawnicy Urzędu Miasta w momencie zawierania umowy z PRO -
to oni nie wiedzieli że Miasto - Gmina Świnoujście nie może być stroną tej
umowy ?!. Bardzo ciekawel, ale i dość dziwaczne.