Co za ulga.Gejowski koncert bez zakłóceń!

28.06.05, 06:28
Kilkuosobowa grupa skrajnie prawicowej młodzieży starła się tuż przed
koncertem - ale tylko na okrzyki - z kilkunastoosobową grupą anarchistów.
Koncert Boston Gay Man`s Chorus rozpoczął się o czasie i przebiegł bez
zakłóceń

Do wrocławskiej Filharmonii przyszło w poniedziałek ok. 400 osób. Zanim
melomani weszli do gmachu przy ul. Piłsudskiego byli świadkami
przebiegających pod czujnym okiem kilkudziesięciu policjantów słownej
utarczki między przeciwnikami a entuzjastami koncertu bostońskich chórzystów.
Młodzi krótko ostrzyżeni mężczyźni krzyczeli: "Lewacy do pracy!", "Czerwona
hołota!", "Zboczeńcy!", "Chłopak dziewczyna, normalna rodzina!". Z kolei
anarchiści rozwinęli transparent w kolorach tęczy, na którym napisane
było "Śpiewać każdy może" i krzyczeli: "Homofobia, to się leczy!", "Homofobia
do szpitala". Pod filharmonią pojawili się też działacze młodzieżówki Partii
Demokratycznej, w charakterystycznych pomarańczowych koszulkach.

- Interesuje mnie muzyka, a nie czyjeś preferencje seksualne - mówiła przed
koncertem Ewa Boniewicz z Wrocławia. - Przyszłam do Filharmonii i chciałabym
żeby wszyscy zachowywali się jak trzeba się zachowywać w tym miejscu.

Na chwilę przed filharmonię wyszedł tez ubrany już w smoking dyrygent chóru
Reuben M. Reynolds III. - W Stanach bywa często o wiele gorzej. Głośniej
krzyczą i są bardziej agresywni - powiedział. Tymczasem chórzyści przyglądali
się całej sytuacji z okien.

Koncert rozpoczął się punktualnie o 19. Chórzyści weszli na estradę witani
gorącymi brawami. We wnętrzu filharmonii oprócz zwykłego gwaru
poprzedzającego koncert słychać było dźwięki krótkofalówek, w które
wyposażeni byli o wiele liczniejsi niż zwykle ochroniarze wynajęci przez
szefostwo filharmonii. Na początek chór zaśpiewał piosenkę "Free to love" -
swój oficjalny hymn. A chwilę później zabrzmiała pieśń "Gaude Mater Polonia".
Wzruszona publiczność wysłuchała tego utworu na stojąco. W II części koncertu
artyści z Bostonu zaśpiewali repertuar bardziej rozrywkowy, min. piosenki
Georga Gershwina. Chwilę po rozpoczęciu koncertu uczestnicy obu pikiet
rozeszli się.
    • Gość: marian paździoch Re: wiesz felku. uważam że... IP: 62.69.200.* 28.06.05, 06:53
      komuś bardzo zależy, aby podkreślać gejowskie preferencje tego chóru.
      tylko po co?
      czy to ma być miarą sukcesu?

      czy teraz będzie ważne, czy np. chór, zespół taneczny, muzyczny, kabaret czy
      artyści cyrkowi są gejami? a niegeje, ten niemodny zacofany artysta pójdzie w
      zapomnienie? jest skazany na
      porażkę
      sam już nie wiem.
      a może ty wiesz?
      a może ktoś inny wie?

      mp
      • ja_aska Re: wiesz felku. uważam że... 28.06.05, 07:49
        ja tam się cieszę, że obyło się bez awantur. już dostatecznie pozwoliliśmy się
        prezentować idiotom z mw.
        • Gość: marian Paździoch Re: ja_aska IP: 62.69.200.* 28.06.05, 07:58
          z całym szacunkiem, ale dlaczego idiotom? przecież moźna delikatniej. czyżby
          tolerancja była również wybiórcza?

          mp
          • ja_aska Re: ja_aska 28.06.05, 10:02
            nie można delikatniej po tym co uslyszałam w ich komentarzach przed tym
            koncertem. idioci to było najdelikatniej.
      • Gość: xxx Re:Marianie, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.05, 10:01
        • Gość: xxx Re:Marianie, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.05, 10:03
          własnie to jest coś niezrozumiałego, to podkreślanie kim są. Są artystami. To nie wystarczy? Czyżby nie? Gdyby nie podkreślali swojej orientacji nie przebiliby się?
          • Gość: Jazzek Re:Marianie, IP: *.wro.volvo.net / 62.29.248.* 28.06.05, 16:25
            A publiczność? Wzruszona wstaje na dźwięki Gaude Mater... Wiele razy byłem przy
            wykonaniach tego utworu i nigdy takiej reakcji nie widziałem.
            • kurde.felek Re:Marianie, 28.06.05, 19:19
              Pieśń "Gaude Mater Polonia" spełnia in spe rolę dawnego hymnu Polski i jest
              śpiewana przy stojącej publiczności. Śpiewa się tę pieśń np. na podczas
              uroczystości akademickich. Czasami na bardzo wielkich uroczystościach
              narodowych, gdzie zaczyna się je hymnem obecnym (Mazurkiem Dąbrowskiego) a
              kończy - Gaude Mater Polonia.
              ***
              Gaude Mmater Polonia
              (Tłum.z łac. na polski - Raduj się Matko-Polsko w sławne potomstwo płodna!
              Króla królówi najwyższego Pana wielkość uwielbiaj chwałą przynależną)
              pochodzi z XIII lub XIV w. jest tzw. humnem nieszpornym do św. Stanisława
              biskupa. Najdawniejszy zapis jest w antyfoniarzu kieleckim z 1372.
              Hymn ten wykonywany jest na melodię b.popularną już w średniowieczu, obecnie -
              w harmonizacji pochodzącej z XIX w.
              ***
              Jazzek - jak masz luki w wiedzy o symbolach narodowych - to się nie wygłupiaj
              takimi tekstami, tylko doucz.
              Jak nie widziałeś stosownej reakcji - to znaczy, że byli tak samo mało
              wykształceni jak Ty. Bo o Gaude Mater Polonia - uczy sie dzieciaki w
              podstawówce.
              Gdy słyszę Gaude Mmater Polonia - po prostu wstaję, jak do hymnu i jeśli nawet
              jestem ten pierwszy, to i tak zaraz stoją wszyscy. Na ogół nie jestem ten
              pierwszy.

              • Gość: marian paździoch Re:Marianie, IP: 62.69.200.* 28.06.05, 21:02
                Gaude Mater Polonia, to hymn poświęcony ku czci biskupa krakowskiego, św.
                Stanisława Szczepanowskiego. opowiada o męczeństwie, oraz cudach mających
                miejsce za jego przyczyną. jest wykonywany przez wiele chórów, także przy
                opisywanych przez kurde felka okazjach. nie jestem jednak pewien, czy
                wykonanie tego chymnu akurat przez ten chór, jest czymś szczególnym ze względu
                na kunszt jego wykonania. czy może w ten sposób geje pokazują, że nie są tacy,
                jakimi pokazują ich na paradach anormalności.

                mp
                • Gość: kapitanAS Prawdziwi mężczyźni nie boją się homo! IP: *.iscnet.pl 29.06.05, 23:13
                  żenada ludzie. bardziej napawają mnie lękiem tacy wyniosli obrońcy moralności
                  niż homosi. lubię tych z nich, którzy są fajnymi ludźmi. fajnymi ludźmi nie są
                  natomiast Ci, którzy szkaluja homosów. najchetniej zamkneliby sie w lęku przezd
                  całym światem w ciasnych pokojach i zwalili cały ten stan rzeczy na świat
                  zewnętrzny. z fobiami do psychoanalityków a nie truć normalnym ludziom bez
                  kompleksów.
              • ja22ek Kurde Felku 30.06.05, 17:03
                Bez obrazy, za moich czasów w podstawówce nie wspominano w ogóle o Gaude Mater
                Polonia. Ja dopiero od 10 czy 15 lat ją kojarzę, bo to piękna pieśń jest.
                Nawiasem mówiąc, jak się o czymś nie wie, to trudno się o tym douczyć. Więc jak
                coś wiesz, to pisz dla pożytku innych bez zbędnego smrodku dydaktycznego.

                W ramach wdzięczności poradzę Ci, żebyś lepiej nie używał obcych wyrażeń,
                których znaczenia nie jesteś pewny. In spe oznacza "w przyszłości", więc Twoje
                pierwsze zdanie nie ma sensu.

                Wracając do mojego zadziwienia, to dalej nie rozumiem treści notatki z GW.
                Jeśli bowiem masz rację i przeciętny Polak na pierwsze dźwięki Gaude Mater
                Polonia wzrusza się i wstaje, to po co o tym pisać, skoro jest to normalne?
                Skoro jednak piszą, to coś w tym wydarzeniu jest szczególnego, czyli albo nie
                masz racji, albo chodziło o zasugerowanie, że na koncert przyszły osoby
                wyjątkowo wrażliwe i o duchowości nieskończenie wyższej niż wiadomo kto. Taka
                drobna manipulacja.
                • kurde.felek Re: Kurde Felku 30.06.05, 19:45
                  Problem w tym Ja22ku, ze ten kto pisał relację z koncertu chyba też mało
                  wiedział o Gaude Mater Polonia i reakcja publicznosi go zaskoczyła.
                  ***
                  In spe użyłem w odniesieniu - do przyszłości, od momentu powstana pieśni.
                  W znaczeniu "od czasu, w przyszłośći", czyli GMP stała się hymnem od momentu
                  powstania w dalszym czasie (owej przyszłości).
                  Nie sądzę, bym źle rozumiał to określenie.
                  Natomiast użyłem je w sytuacji, gdy jest rzadko stsowane. Ale bywa.
                  ***
                  Z tym smrodkiem dydaktycznym... przesada....
                  No wiesz, jak ludzie wstają, w tytule jest Polska (Polonia), to samo to
                  zestawienie powinno Ci sugerować, że masz doczynienia z pieśnią o jakimś
                  specyficznym charakterze.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Jazzek Re: Kurde Felku IP: *.wro.volvo.net / 62.29.248.* 30.06.05, 20:06
                    > Problem w tym Ja22ku, ze ten kto pisał relację z koncertu chyba też mało
                    > wiedział o Gaude Mater Polonia i reakcja publicznosi go zaskoczyła.

                    A to akurat możliwe. Moja niewiedza pewnie wynika z faktu, że jest to pieśń z
                    treści kościelna, a ja od kościoła z dala raczej. No i relacjonujący też mógł
                    być z takich. W każdym razie ubogaciłeś mnie ;)

                    > In spe użyłem w odniesieniu - do przyszłości, od momentu powstana pieśni.
                    > W znaczeniu "od czasu, w przyszłośći", czyli GMP stała się hymnem od momentu
                    > powstania w dalszym czasie (owej przyszłości).

                    Dla pewności przeczytałem jeszcze raz - niestety, nijak nie mi pasuje. Nawet
                    przy Twojej interpretacji.

                    > No wiesz, jak ludzie wstają, w tytule jest Polska (Polonia), to samo to
                    > zestawienie powinno Ci sugerować, że masz doczynienia z pieśnią o jakimś
                    > specyficznym charakterze.

                    Hm... Ja słabo domyślny jestem. I akurat przy mnie na złość nie wstawali.

                    Pozdrowienia,
                    J.
    • felix_edmundowicz kurde i marian 28.06.05, 21:27
      myślę że kurde zrobiła dobrą robotę przypominając gaude..
      natomiast myślę że jest to wpisane w pewien scenariusz koncertu,przecież
      niedawne występu chóru armii czerwonej tez miały w repertuarze Czerwone maki na
      Monte Cassino.
      Myślę że zawsze jest to jakiś ukłon w stronę publiczności danego kraju, i nie
      widzę nic w tym zdrożnego czy dziwnego.
      Natomiast zupełnie z boku patrząc, to w stronę komercji myślę to zmierza, tu
      mundurowe dziarskie chłopy, tu wysublimowane męskie głosy,
      Najważniejsze żeby ładnie śpiewali.
      istotniejsze jest to dlaczego staje się to informacją dnia,tzn. że ktoś kogoś
      nie pobił,za jakiś czas pewnie to spowszednieje.
      Ale na koniec jako Ludowy Obserwator nie mogę pozostawić w zawieszeniu ciekawej
      zagadki co by było kiedy by oba chóry występowały np. w Kołobrzegu.....
      hm.....
      • ja_aska Re: kurde i marian 29.06.05, 08:35
        ruscy mogliby nawet nie zauważyć "inności" a nasi zrobiliby szoł z nagonką.
    • Gość: Dekompo Re: Co za ulga.Gejowski koncert bez zakłóceń! IP: *.devs.futuro.pl 29.06.05, 20:26
      Jak zwykle sprawa homoseksualizmu stała się polem starcia wszelkiej maści
      popaprańców... Już mnie mdli od tego zamieszania wokół wszystkiego co z homo
      związane i nagłaśniania tego w mediach.
      • Gość: maxikasek Re: Co za ulga.Gejowski koncert bez zakłóceń! IP: *.szczecin.mm.pl 29.06.05, 23:05
        NAjbardziej podobał mi się pomysł mw z wykupem wszystkich biletów żeby nie dopuścić widzów do "deprawacji". Szkoda że nie wypalił z braku gotówki. TO mogłoby podreperowac budżety naszych teatrów i filharmoni. Wystarczy że ogłosili by się gejami i juz kasa wpływa regularnie. I nawet nie trzeba występować :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja