Gość: poloneZ
IP: 83.168.106.*
03.07.05, 19:00
Upadek rządu Gerharda Schrödera to dopiero początek. Za dwa lata Europa
będzie wyglądała całkowicie inaczej. Wszystko wskazuje na to, że będą to
zmiany na lepsze.
Wygląda na to, że następnym kanclerzem Niemiec będzie urodzona i wychowana w
NRD Angela Merkel. Za dwa lata prezydentem Francji będzie najprawdopodobniej
Nicolas Sarkozy. Nowi przywódcy dwóch najważniejszych krajów Unii
Europejskiej, wraz z nowymi szefami rządów innych krajów (w ciągu roku
zmienią się rządy we Włoszech, Polsce, Czechach, na Węgrzech i być może w
Szwecji), będą tworzyć nową Unię Europejską.
Plajta socjalistycznych rządów Schrödera oraz lewicowych pomysłów prawicowego
Jacquesa Chiraca doprowadziła UE do stagnacji gospodarczej oraz kryzysu
politycznego. Kanclerz Niemiec właśnie za to zapłacił utratą posady. Miejmy
nadzieję, że nauczona jego przykładem Merkel przestanie bronić fikcji
europejskiego modelu społecznego, a przekona Niemców do wzięcia się do pracy.
Skorzysta na tym ona, kraj i cała Unia Europejska.