zjadłem spleśniały chleb ? czy ja czasem nie umrę?

IP: *.comnet.krakow.pl 13.07.05, 21:20
pojechala zona z dziećmi i teściami nad zalew w kieleckie. Zapomniałem kupić
chleb wiec, wytargałem z chlebownika jakiś stary i zjadłem go sobie z
flaczkami które mi zostawili abym nie umarł z głodu. Coś mi te pieczywko
trochę nie podchodziło ale go kilka kromek wtrąbiłem. Gdy sprzątałem po sobie
zauważyłem, ze jeden bok jest spleśniały. Teraz sie boję ,ze mnie szlag
trafi, nie moge zmusić się do rygi bo jestem obrzydliwy w tym temacie. Pójdę
chyba kupić flaszkę ,żeby się odkazić bo w gębie czuję teraz tylko jakąś
zgniliznę .
    • maciej.popielarz Re: zjadłem spleśniały chleb ? czy ja czasem nie 13.07.05, 21:24
      Napewno nie powinienes pić alkoholu! To moze wzmocnić działenie ewentualnych toksyn wydzielanych przez pleśń.

      Zachowaj ten chleb który został - na wypadek gdyby ci zaszkodził zabierz go ze sobą do lekarza.

      Ale generanie nic Ci nie powinno być.
    • Gość: Gardan Re: zjadłem spleśniały chleb ? czy ja czasem nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 21:26
      Flaszkę odradzam. Jak nie możesz się zmusić do rygi, do wypij osoloną wodę, tak łyżeczka na szklankę, najlepiej letnią. To nie kiełbasa, raczej nic ci nie będzie, ale różnie bywa. Pleśn to pleśń.
      Złego diabli nie wezmą :)
      • Gość: Gardan Re: zjadłem spleśniały chleb ? czy ja czasem nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 21:34
        Swoją drogą, to dawno się tak nie ubawiłem, nie wiedzieć dlaczego...? Nie żebym ci źle życzył! Uchowaj Boże! Ale jak sobie wyobraziłem jak rąbiesz tę pleśń z flaczkami, a potem gnasz do komputera... :))
        Ale jacyś lekarze w Krakowie chyba są? Nie sama cyganeria?
        Zawsze twierdzę, że nic nie narobi większej szkody niż człowiek sobie osobiście. A to się nożem utnie, a to włazi na kilka tomów ksiąg na taborecie, a potem usiłuje trzymać się pędzla, a to pleśń zeżre...
        • Gość: H56 Re: zjadłem spleśniały chleb ? czy ja czasem nie IP: *.comnet.krakow.pl 13.07.05, 21:40
          wtranżalałem te flaki siedząc przy komputerze , dlatego nie zauważyłem tej
          pieprzonej pleśni. Właśnie otrzymałem wiadomość telefoniczną od żony, że
          teściowa wylądowała w szpitalu. Od dzisiaj jem tylko spleśniały chleb.
      • Gość: H56 Re: zjadłem spleśniały chleb ? czy ja czasem nie IP: *.comnet.krakow.pl 13.07.05, 21:35
        nie będę pił. Cholera, nie jestem zły.
        • Gość: Gardan Re: zjadłem spleśniały chleb ? czy ja czasem nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 21:40
          Nie mówię, że jesteś zły. :))
          Tylko, ze złego diabli nie biorą...
          Idź sobie pogadaj z tygrysem, czyli wycieczka na Łotwę...Woda z solą. Pij i wycieczkuj.
    • Gość: wizytka Re: zjadłem spleśniały chleb ? czy ja czasem nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 21:39
      Nie ma to jak czasami dobra sraczka (za przeproszeniem oczywiście), poza tym
      nic Ci nie powinno być. Zawsze to jakis mikroelemencik, bakteria i spotkanie z
      naturą bliższe :) Ja bym tam wypiła trzy szybkie czystej, tym bardziej że od
      ruskich :)
      • Gość: Gardan Re: Wizytko, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 21:41
        to dość wątpliwej jakości mikroelemencik...Czasem może zaszkodzić. Trzy szybkie czyste zaszkodzą na bank.
        • Gość: wizytka Re: Wizytko, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 21:51
          No dobra, mikroelementy nie koniecznie, żartowałam sobie. Ale przecież pleśń
          nie bierze się z nikąd. Jej zarodniki są wszędzie i wódeczka albo dwie lampki
          czerwonego, wytrawnego wina tylko pomogą.
          • Gość: Gardan Re: Wizytko, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.05, 21:53
            Gość portalu: wizytka napisał(a):

            > No dobra, mikroelementy nie koniecznie, żartowałam sobie. Ale przecież pleśń
            > nie bierze się z nikąd. Jej zarodniki są wszędzie i wódeczka albo dwie lampki
            > czerwonego, wytrawnego wina tylko pomogą.

            NIE POMOGĄ.
            • Gość: H56 Re: Wizytko, IP: *.comnet.krakow.pl 13.07.05, 21:55
              wolę nie ryzykować.
              • Gość: maria Re: Wizytko, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 22:40
                teraz tylko znajdż trochę pajęczyny, zjedz i razem z pleśnią będziesz miał we
                wnętrzu średniowieczny antybiotyk, nie martw się, nie zejdziesz:)) pozdrawiam
    • Gość: andreas ja tam nie aptekarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.05, 00:35
      nie aptekarz jam, ale podobno z plesni zrobili penicylinę...
      chyba...
      to raczej sie podleczyłeś!
      • Gość: wizytka no i co ? IP: *.teleton.pl 14.07.05, 08:06
        Heniu żyjesz ? Ja tam za Ciebie sobie wczoraj winko dobre łyknęłam - żałuj. Jak
        teściowa ?
        • ja_aska Re: no i co ? 14.07.05, 08:18
          właśnie, żyjesz?
          • Gość: H56 Re: no i co ? przeżyłem ! IP: *.comnet.krakow.pl 14.07.05, 09:31
            nie wiem co z teściową. Źle jej nie życzę, ale modlić się za nią też nie będę.
            To jest coś pieknego, koty i tylko ja. Żadnego, musimy jechać tu, iść tam, co
            robią dzieci, przyjedź po mnie, co robisz na obiad, mógłbyś posprzątać, choćmy
            na spacer. Zaraz pojadę do Macro kupię sobie żarcia na dwa tygodnie, chleb
            zamrożę i LBDJ.
            • wizytka1 Re: no i co ? przeżyłem ! 14.07.05, 10:08
              Heniu ! To Ty paskudny samiec jesteś :) Co byś zrobił bez tych obiadków,
              specerów, dzieci ... ? Ileż to można w samotności na mrożonym żarciu przeżyć ?
              No chyba, że tylko te dwa tygodnie :) Taka laba to i mi by się przydała i
              mojemu mężowi także. Nic nie robic cały dzień, myśleć tylko o sobie ...
    • maggie.may Re: zjadłem spleśniały chleb ? czy ja czasem nie 14.07.05, 09:18
      widac, ze zeglarzem nie jestes a przynajmniej nie plywales w dluzsze rejsy po
      moezu kiedy to z calego splesnialego bochenka chleba wykrawalo sie jedna kostke
      i jadlo bo nic innego nie bylo:-)
      Heniu teraz bedziesz gnil od srodka - koniecznie zabij plesn czystym
      spirytusem:-))
      • Gość: zona pijaka Re: zjadłem spleśniały chleb ? czy ja czasem nie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.07.05, 12:21
        I jako głęboko wierzący, odmów trzy zdrowaśki.
        • kiciara11 Re: zjadłem spleśniały chleb ? czy ja czasem nie 14.07.05, 12:30
          na trzy zdrowaski to do pieca:-) niech poczuje substytut ognia piekielnego:-))
          • ja_aska Re: zjadłem spleśniały chleb ? czy ja czasem nie 14.07.05, 13:24
            czyli: rozalka w piekarniku?
            • Gość: H56 panga na masełku,ziemniaczki, sałatka z pomidorków IP: *.comnet.krakow.pl 14.07.05, 13:37
              uuuu, teraz idę LBDJ. Po teleexpresie pojadę do Macro uzupełnić zapasy. Cudowna
              laba. Syn dzwonił ,ze tesciowa dochodzi do siebie. Może kupie farbe i wymaluje
              mieszkanie ? ale to takie męczące. Zreszta nie wiem jaki wybrać kolor, żony nie
              będe pytał bo moze mi się to malowanie odwidzieć, a tak dostanę prikaz i bedzie
              po ptakach. Teraz jest na biało, ale mi sie już znudziło, może na żółto ?
              • Gość: grz Re: panga na masełku,ziemniaczki, sałatka z pomid IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.05, 13:39
                wrzuć granat do kociołka z farbą i masz malowanie za darmo...
              • Gość: zona pijaka Re: panga na masełku,ziemniaczki, sałatka z pomid IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.07.05, 13:40
                Do zółtego pasuje też jakaś hostia z jabolem
              • Gość: wizytka Re: panga na masełku,ziemniaczki, sałatka z pomid IP: *.teleton.pl 14.07.05, 14:44
                O przepraszam za samca :) Bo ktoś tu widzę ziemniaczki sobie sam obrał,ugotował
                i pomidorki pokroił i pangę właściwie na masełku usmażył, zasłużyłeś na LBDJ
                cokolwiek to znaczy.
    • Gość: Zeste Re: zjadłem spleśniały chleb ? czy ja czasem nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.15, 11:35
      Ogólnie zecz biorąc ja wam polecam www.smartbin.pl/chlebaki.html te chlebaki. dobry wybór.
Pełna wersja