Na własnej skórze: Znalazłam dziecko

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.05, 09:28
"wrócił do mamy" - po godzinie !! i takie cos mozna nazwać mamą !
toz to najgorszego rzędu opiekunka i to nieodpowiedzialna opiekunka
    • Gość: kaśka Re: Na własnej skórze: Znalazłam dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 09:25
      rany!..cóż za brak profesjonalizmu pracowników Galaxy....porażające...
      nieuważna mama winna dziękować, że są jeszcze ludzie tacy jak Pani!
      w imieniu wszystkich zagubionych dzieci...dziękuję
    • Gość: mała Re: Na własnej skórze: Znalazłam dziecko IP: *.vx.pl / *.vx.pl 04.08.05, 10:06
      heh ładna mi ochrona...

      Jak jakies 1,5 miesiąca temu byłam na Manhatanie kobiecie zgubiło się dziecko.
      Była w sklepie z butami, mały miał siedziec na krzesełku. Ona rozmawiała ze
      sprzedawczynią.. odwraca się, patrzy nie ma dziecka.. Wybiega krzyczy, woła go
      nic.. zauwaza ochronę... Zgłasza mu problem. Facet MOMENTALNIE reaguje.
      Kontaktuje się z kimś przez krótkofalówkę (czy co oni tam mają), podaje w co
      ubrane było dziecko itp.

      Myślę, ze spełnił swoją rolę..

      ale swoją drogą jesli ktos nie umie upilnowac dziecka w takim tłumie jak Galaxy
      to po co tam chodzi??
      Najgorsze jednak było nie zgubienie, a to, ze matka nigdzie się nie
      zgłosiła,zeby szukano dziecka
      • Gość: kleo Re: Na własnej skórze: Znalazłam dziecko IP: 217.153.6.* 13.08.05, 11:29
        wow
    • Gość: :) Re: Na własnej skórze: Znalazłam dziecko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 10:31
      Mama szmaty oglądała i zapomniała pewnie, że kiedykolwiek urodziła jakieś dziecko...Odlocik taki. Bo jak można dopiero po godzinie? Ja rozumiem dwie, trzy minuty, taki bajtel to ruchliwa istota, odwrócisz się i nie ma, ale godzinę???
      Nie wiem, jak tam było, ale codziennie się widuje mamusie tak durne, że aż skręca. Biegające po hipermarketach dzieci, hamujące na półkach (szczęście jeśli nie ze słoikami), wbiegające pod nogi i wózki...A mać ogląda w tym czasie produkty...
      • Gość: akka Dajcie spokój tej mamie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 07:45
        Nie wiemy jak było, matka może zasłabła, albo była tak spanikowana że nawet jej
        do głowy nie przyszło że w galaxy jest jakieś centrum informacyjne, może to,
        może śmo, nikogo z nas tam nie było więc przestańcie się bawić w sedziów
        sprawiedliwych co wydają wyroki nie znając sprawy. Ja wiem że tak jest łatwej,
        ale darujcie sobie...

        Zgodzę sie natomiast z tym że ochrona dała ciała i to na całej linii. W galaxy
        jest conajmniej kilka sieci teleinformatycznych, naprawde nie jest problemem
        puscić w obieg informację o zaginionym dziecku. Tylko trzeba jakoś zareagować...

        A co do tych mamusiek niewydarzonych co to traktuja dziecko jak breloczek do
        kluczy, to mnie też się wszystko przewraca jak oglądam takie widoki; mamunie
        ubrane w mini, bluzeczka top, sliczne że och-ech, a dziecko robi za eksponat.
        Takie szczecińskie panienki ktore jeszcze z koturn nie wyrosły a juz się
        dziecka dorobiły. Dzieciak sobie lata a mamusia zajeta swoimi sprawami.
        Ostatnio miałam taki uroczy widoczek jak mamunia z gatunku jestem-piękna-i-
        urocza sziedziała sobie z nóżką na nózce na laweczce na placu Cioleoniego, a
        dzieciak buszowal sporo za lawkami, bawiąc się coraz bliżej ulicy.
        -Mateusz wracaj.
        Dziecko nic.
        -Wracaj mowie.
        A dziecko dalej w strone ulicy. Mamunia sie odwróciła. Ja ze zgroza patrze jak
        dzieciak jest juz w połowie drogi do jezdni i zaczyna biec nuezgrabnie.
        _Mowię coś do ciebie!
        I dopiero jak dizeciak mial do ulicy pare kroków, ruszyla swój szanowny
        tyłeczek i pobiegła.
        A dzieciak był juz przy ulicy.
        Niektórzy powinni zacząć od hodowli chomika.
    • olwoj Re: Na własnej skórze: Znalazłam dziecko 10.08.05, 08:28
      Żeby prowadzic samochód trzeba mieć uprawnienia. Żeby wychowywać człowieka
      wystarczy nieudany stosunek.
      • Gość: Ilka Re: Na własnej skórze: Znalazłam dziecko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.05, 10:30
        Widziałam kiedyś mamusię w różowo - błękitnej kreacji, pępęk na wierzchu, w pępku kolczyk, na ramieniu tatuaż - różyczka. Ok, jest dorosła, niech się ozdabia jak lubi. Przy niej dreptała dziewuszka, może 6, 7 - letnia ubrana identycznie i też z kolczykiem w pępku i tatuażem na ramieniu. Nie kalkomanią. Tatuażem. Nawet fryzury miały takie same. To był właśnie breloczek do kluczy, jak ktoś wyżej napisał.
        Nie zgadzam się, że takie panny powinny zaczynać od chomika. Od lalki Barbie. I długo przy lalce pozostać.
        Kto wie, czy nie zawsze?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja