Gdzie jakas fajna trasa nadmorska na ROWER???

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.07.05, 19:06
Pomocy!!
Tylu tu rowerzystów... gdzie jakas fajna trasa rowerowa nad morzem.
Mam kurde rower wygrzebałem, znajomi tez i jedziemy na weekend ...
ale nie wiem gzdie... byle nad morze... Rewal, Kołobrzeg...
może Świnoujście?
    • Gość: Fugazi Oto moja propozycja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 19:18
      Może faktycznie Ś-cie.
      Tylko w samym mieście nie ma co oglądać a i ścieżek jak na lekarstwo. Toteż polecam pozostawić samochód przed granicą i wybrać się wyśmienitą moim zdaniem ścieżką poprzez Ahlbeck, Herrinsdorf, Banzin do Zinowitz (pewnie zrobiłem kupę błędów w nazwach ale piszę z pamięci). Ścieżka zaczyna się zaraz za granicą a nawet wcześniej bo już w Ś-ciu. Jest dobrze oznaczona (mapa tras jest zbędna) a edukacyjna wartość samej nie do pominięcia.
      Zobaczysz:
      1. Jak powinny wyglądać ścieżki rowerowe (przewaga asfaltu)
      2. Jak powinny wyglądać nadmorskie miejscowości
      3. Jak powinna wyglądać gastronomia i handel i tzw deptaki
      4.Jak się buduje mola aby nie straszyły
      5.Jak smakuje piwo za euro.

      Polecam też plażę. W dowolnym miejscu tysiące golasów. Więcej młodych naturystów w okolicach Bansinu.

      Pozdrawiam
      Fugazi
      • Gość: andreas Fugazi dzieki było cudownie! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.05, 12:06
        Dzieki za propozycje, było super - POLECAM!
        Chyba troche krótko pojechalismy, bo do końca promenady...
        a tam chyba dalej mozna, nie wzięłem GPS, to nie wiem...
        nastepnym razem tez tam jadę....
        jakie cudne trasy, plaże, molo..
        • Gość: Fugazi Dobrze że się podobało IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 12:31
          A zwróciłeś uwagę na jakość asfaltu na ścieżce Heringsdorf-Bansin (ma czerwony kolor). Miałem okazję także na rolkach wypróbować bo skatepark jest. Cudownie się na tej ścieżce jedzie.

          Trasa pozornie kończy się w Bansinie. Ale to pozory bo właściwie tam się zaczyna.
          Trzeba za molem skręcić w lewo. Jest drogowskaz ale z powodu licznych atrakcji można go przeoczyć. Potem jedziesz wzdłuż morza aż do lasu (są oznaczenia). Tam jest prawdziwy raj dla górali. W górę i w dół i cały czas wzdłuż plaży. Mijasz liczne pola kempingowe (ścieżka je przecina) i możesz dojechać aż do Punemunde (czy jakoś tak), gdzie Niemcy odpalali swoje V1 i 2. Jest muzeum. Polecam nast. razem.

          Jest i druga ścieżka zaczynająca się przed Ahlbeckiem. Przed miastem, od granicy trzeba skręcić w lewo. Wiedzie obok jezior.

          Jak odszukam linki map i kamer to podeślę na forum.

          Pozdrawiam
          Fugazi
          • Gość: andreas Re: Dobrze że się podobało IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.05, 15:02
            tam taki równy ten asfalt czy z czego ta nawierzchnia,
            że wyszło że cos mi buksuje w tylnym kole... w Polsce w ogóke nie zauwazalne!
            W ogóle odnowieone kamieniczki, molo, lunapark, pełno miejsc do siedzenia
            plaza, kawiarenki...
            skatepark rzeczywiscie rewelka, popatrzyłem tylko!
            Mały ale sprytnie skonstruowany i diabelskie koło!
            Pełno zacnych i fajnych fonatann!

            No własnie tak czułem, ze gdzieś nie skręciłem...ale i tak było cudnie!
            Krótko, ale fajnie. Dojechalismy do takich drewnianych schodów
            pod górę... i wróciliśmy... ale musze odnaleźć ta trase dalej!!!
            Mielismy mape rowerową, ale tam była jakaś trasa inna ze 200 km
            i raczej w dół...
            Super dzieki, jak bedziesz miał wiecej namiarów to czekam!!
            Takie deptaki, jak tam - to jestem za!
            • Gość: Fugazi Re: Dobrze że się podobało IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 15:19
              Ostatecznie mogłeś tymi schodami wtaszczyć rower. Na górze w prawo i jesteś znów na trasie.

              Pozdrawiam
              Fugazi
              • Gość: Fugazi Re: Dobrze że się podobało IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 15:48
                Info, webcam i panoramy:
                www.seaside.de/html/galerie_frameset.html
                i mapka z nawigatorem
                www.auf-nach-mv.de/karte/
                Pozdrawiam
                Fugazi
              • Gość: andreas Re: Dobrze że się podobało IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.05, 16:12
                żeby było feministycznie wysłalismy dziewczyne na oglad,
                i tak wróciła i powiedziała, ze dalej nie ma trasy!
                No, bedzie nagana z wpisaniem...
          • shp80 Re: Dobrze że się podobało 01.08.05, 16:14
            > A zwróciłeś uwagę na jakość asfaltu na ścieżce Heringsdorf-Bansin (ma
            czerwony kolor). Miałem okazję także na rolkach wypróbować bo skatepark jest.

            Fugazi na rolkach? Toż to prawie, jak na piechotę :-P Koniec świata.. :-D

            > Cudownie się na tej ścieżce jedzie.

            I weź teraz wytłumacz naszym kochanym urzędnikom, którzy dalej uparcie
            zatwierdzają "śmieszki" rowerowe z bruku (np. Struga)... Oni po prostu
            zniechęcają ludzi do jazdy na rowerze...
            • Gość: andreas mało tego IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.05, 16:20
              mało tego budując takie trasy rowerowe, wypozyczalnia rowerów zarabia
              a nadto ludzie nie siedzą w jednym miejscu, maja cała promenade w zasiegu!
              Wszedzie podjada, wydadza pieniazki i tu i tam!
              A i zwiedza cos, poogladaja i poruszaja się!

              I te place zabaw dla dzieci, fontanny działające, mola z restauracjami, kosze
              do opalania na plazach - takie widziałem tylko w Sopocie!
              • anamar słowo się rzekło... 02.08.05, 15:11
                zachęciliście mnie.w sobotę jadę przekonać się na własnej skórze!
            • Gość: Fugazi Re: Dobrze że się podobało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 17:31
              shp80 napisał:
              > Fugazi na rolkach? Toż to prawie, jak na piechotę :-P Koniec świata.. :-D

              Żaden tam koniec. Jestem za zdrowymi zasadami:

              1. Deptaki nigdy kosztem cudzym. Ścieżki rowerowe, deptaki i pasaże nie powinno się budowanć kosztem ruchu samochodów. A temu miałby służyć pozamykane kwartały.
              Poza tym deptaki powinny być naturalnymi spacerniakami a nie budowanym na zamówienie pt „Dziś zbudujemy deptak TU a jutro może TAM” (a może i nie).

              2. Zdrowie fizyczne nabywa się w miejscach do tego sprzyjających. A więc przykładowo w lesie, nad morzem czy jeziorem, czyli z dala od miast. Budowanie parków, trawników dla zdrowia mieszkańców to jakby oszustwo z jednej strony z drugiej zaś iluzja, że kilka drzew to już natura.
              Nie idzie mi o likwidację zieleni, raczej jej cywilizowanie i wbudowywanie w pejzaż urbanistyczny.
              Toteż mieszkańcy miast winni aktywnie wypoczywać poza miastem a nie spacerować w nim.

              3.Ad samych rolek to przyznam się do słabości jaką jest jazda nań. Tylko jestem w mniejszości a ta wiadomo, że nie ma co liczyć na uwagę większości, czy naszych budowniczych. A przecież zrobienie ścieżki rowerowej z asfaltu jakże by usatysfakcjonowało ową mniejszość.
              Ale liczy się większość i dyktat spacerujących (urzędników).

              4. Na całe szczęście zazwyczaj większość nie ma racji.

              Pozdrawiam
              Fugazi


              • shp80 Re: Dobrze że się podobało 01.08.05, 19:40
                > 1. Deptaki nigdy kosztem cudzym. Ścieżki rowerowe, deptaki i pasaże nie
                > powinno się budowanć kosztem ruchu samochodów. A temu miałby służyć
                > pozamykane kwartały.

                To teraz sobie wyobraź, że zamiast tej nadmorskiej ścieżki rowerowej zbudowano
                jakąś obwodnicę dla samochodów. Podobnie jest w miastach - wiele dróg
                zbudowanych jest kosztem innych użytkowników. Ścieżek rowerowych było trochę w
                naszym mieście, w dodatku asfaltowych; wiele z nich zlikwidowano na rzecz
                parkingów dla samochodów. Dlatego ja jestem za tym, by ścieżki rowerowe były
                budowane nawet kosztem parkingów - w innym przypadku NIE DA SIĘ stworzyć
                porządnej sieci dróg rowerowych - nie ma na to miejsca. Weźmy taką Piastów:
                przeważnie po trzy pasy ruchu w każdą stronę + zapchane, wąskie chodniki.
                Pozwężać do dwóch pasów, a na pozostałości z trzeciego pasa zrobić parking z
                parkowaniem równoległym. Miejsce na ścieżki się znajdzie. Wtedy to się nazywa
                działaniem na rzecz zrównoważonego tranportu.

                > 2. Zdrowie fizyczne nabywa się w miejscach do tego sprzyjających.

                Zdrowie fizyczne trzeba utrzymywać przez cały czas. Nie wiem, czy wiesz, ale
                organizm rowerzysty szybciej wydala z organizmu trujące związki, niż organizm
                kierowcy, nawet biorąc pod uwagę to, że nieco więcej ich pochłania... Co z
                tego, że w samochodach stosuje się jakieś filtry i inne takie... Czas spędzany
                w spalinach z dnia na dzień staje się coraz dłuższy... Rowerem sobie śmignę
                przez korek, a samochodem będę stał, jak głupi... To ma być zdrowe?

                > Toteż mieszkańcy miast winni aktywnie wypoczywać poza miastem a nie
                > spacerować w nim.

                Toteż miasto powinno dążyć do tego, by ograniczać ruch samochodów, właśnie
                dlatego, że w mieście się mieszka i spędza się w nim najwięcej czasu...
                W "Ludziach bezdomnych" było o tym, by zwalczać przyczyny, a nie skutki...
                • Gość: Fugazi Re: Dobrze że się podobało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 19:57
                  > To teraz sobie wyobraź, że zamiast tej nadmorskiej ścieżki rowerowej zbudowano
                  > jakąś obwodnicę dla samochodów.
                  Zły przykład. Budując obwodnicę Niemiec nie zakłada jej likwidacji dla rowerów i tak nie zrobi. Zaprojektowane a miejskie drogi należy ulepszać i udoskonalać aby ruch rowerowy nie kolidował z samochodowym. A ruch pieszy jako nieefektywny winien zostać zmarginalizowany.
                  Większość chodników świeci pustkami a rowery zmuszane są do poruszania się między samochodami jadącymi i zaparkowanymi.
                  Twojemu przykładowi - Piastów przeciwstawię Ku Słońcu czy 26 kwietnia a nawet Narutowicza czy Piastów. Ruch pieszy jaki tam się odbywa nie predestynuje do tak szerokich chodników. A ścieżek rowerowych brak. Toteż apel aby zrobić najpierw co można (likwidując lub ograniczając chodniki) a potem sięgać po zapchane jezdnie.

                  > Zdrowie fizyczne trzeba utrzymywać przez cały czas...
                  Tak ale na pewno nie spacerując w spalinach (nawet ograniczonych dwoma pasami).

                  > Toteż miasto powinno dążyć do tego, by ograniczać ruch samochodów, właśnie
                  > dlatego, że w mieście się mieszka i spędza się w nim najwięcej czasu...
                  > W "Ludziach bezdomnych" było o tym, by zwalczać przyczyny, a nie skutki...
                  Nie, nie
                  Skutki „postępu” są nie do uniknięcia. To cena cywilizacji. Mieszkasz w centrum - się liczysz że centrum nie sanatorium.

                  Pozdrawiam
                  Fugazi
                  • Gość: andreas Re: Dobrze że się podobało IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.05, 20:21
                    mysle, że nie mozna przenosić zasad rządzących sciezkami
                    takimi typowo rekreacyjnymi, nad morskimi - przeciez tam auta nie widać,
                    i sciezkami rowerowymi w miastach - typowo komunikacyjnymi.
                    To sa dwie różne mysli, zapotrzebowania i potrzeby.

                    Trasa rekreacyjna winna przebiegać w lesie, przy plazy, byc wypoczynkowa,
                    mało niebezpieczna, bezkolizyjna...
                    Trasa rowerowa komunikacyjna w miescie, niestety skazana jest na kolizje
                    z motoryzacja i pieszymi!
                    W drugim przypadku, czyli o przypadku Szczecina, powinna byc,
                    ale niestety nie unikniemy konfliktów czy trudnych wyborów...

                    Tu niestety jestem za nadrzędnościa motoryzacji!
                    Zwróc uwage, iz w miejscach pieszowania na tamtej trasie były obszary
                    zakazu jazdy rowerem!!!
                    Było to zarówno molo, czy deptak i takie tam!

                    Rower, jak dla Fugaziego dla mnie stanowi bardziej element
                    rekreacji i wypoczynku niz sposobu przemieszczania się.
                    I dlatego powstaje konflikt miedzy nami!

                    Jak rower i trasy poza miastem, jako wypoczynkowo turystyczne -
                    to TAK, priorytet!
                    Ale w miescie - może nie wypchniecie, ale traktowanie juz nie priorytetowo!
                    Tym bardziej, iz naprawde trudno w miescie zrobic
                    zupełnie bezkolizyjne trasy (rower-auto), a wiec i raczej jeżdżenie
                    po miescie rowerem wymaga pewnych umiejetności i uwagi!
                    A więc w miescie jest to niebezpieczne, chocbysmy porobili i najbezpieczniejsze
                    - w ramach pewnych mozliwości - trasy! Zawsze to bedzie niebezpieczne!

                    Tak więc propagowanie roweru, ale jako wypoczynek i rekreacja...
                    Jezeli natomiast ktos chce jeździć po miescie to musi miec świadomość.
                    że mimo najlepszych dróg rowerowych, jest to niezdrowe i niebezpieczne!


                    • Gość: Fugazi Re: Dobrze że się podobało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 20:32
                      Gość portalu: andreas napisał(a):
                      ...
                      > że mimo najlepszych dróg rowerowych, jest to niezdrowe i niebezpieczne!

                      Tak, tak tak.

                      Dodam jeszcze, bo rozmawiałem z kilkoma osobami na ten temat, że poza wymienionymi i:
                      - niehigieniczne (90% rozmówców nie wyobraża sobie tej drogi do biura i siedzenie bez prysznicu i zmiany odzienia). Wożenie lub przechowywanie gajerów to problem.
                      - póki co nieefektywne. Zakładając sam dojazd może i porównywalne ale jazda przykładowo po klientach czy kilku miejscach już odpada. Odbieranie czy zawożenie dzieci ze/do szkoły odpada. Zakupy - to samo.
                      - ryzykowne poprzez kradzież roweru. A miejsc gdzie można bezpiecznie pozostawić nie ma. Wnoszenie do biura jest dodatkowym problemem.
                      - Męczące. Po dniu pracy myśle tylko jak bezwysiłkowo i jak najszybciej wrócić do domu.
                      - no i sezonowe. Jazda jesienią czy zimą do przyjemnych nie należy.

                      Pozdrawiam
                      Fugazi
                      • shp80 Re: Dobrze że się podobało 01.08.05, 22:55
                        > Dodam jeszcze, bo rozmawiałem z kilkoma osobami na ten temat, że poza
                        > wymienionymi i:
                        > - niehigieniczne (90% rozmówców nie wyobraża sobie tej drogi do biura i siedze
                        > nie bez prysznicu i zmiany odzienia). Wożenie lub przechowywanie gajerów to
                        > problem.

                        W Holandii, w Niemczech, w Austrii, w Danii itp. jeździ się na rowerach również
                        w garniturach. Tak więc, nie jest żaden problem. Problemem może być natomiast
                        jakaś skrzywiona mentalność Polaków, którzy z igły robią widły i poza czterema
                        kółkami świata nie widzą - no bo, co pomyślą sąsiedzi... Strach pomyśleć, jak
                        będą sobie dawać radę, gdy na paliwo będzie stać tylko najbogatszych...

                        > - póki co nieefektywne. Zakładając sam dojazd może i porównywalne ale jazda
                        > przykładowo po klientach czy kilku miejscach już odpada.

                        To samo - kwestia mentalności. Jazda rowerem po zatłoczonym centrum, w obrębie
                        kilku kilometrów, jest najbardziej efektywna (czas + pieniądze).

                        > Odbieranie czy zawożenie
                        > dzieci ze/do szkoły odpada. Zakupy - to samo.

                        No popatrz - ci "głupi" Holendrzy odwożą dzieci na rowerach, robią zakupy i nie
                        robią z tego jakiegoś problemu. Dla nich jest to normalność. A kto z nas nie
                        chciałby żyć na poziomie, jakim żyją tam, w Holandii... Po prostu w takim kraju
                        wyznacznikiem statusu społecznego nie jest to, jaką kto ma brykę. Tam myśli się
                        w sposób racjonalny - samochodów używa się tam, gdzie to konieczne.

                        > - ryzykowne poprzez kradzież roweru. A miejsc gdzie można bezpiecznie
                        > pozostawić nie ma.

                        Dobra rada - jeśli chcesz jeździć rowerem po mieście, to najlepiej, gdy cena
                        zabezpieczenia przekracza cenę roweru. Nikt lub mało kto się takim rowerem
                        zainteresuje - złodzieje interesują się tym, na co jest popyt - zdezelowanego
                        sprzętu raczej nikt nie kupi..
                        A jeśli chodzi o kradzieże w Holandii - to istna plaga, ale jak widać, ludzie i
                        tak nie rezygnują z jazdy rowerem.
                        Natomiast faktem jest, że u nas parkingów dla jednośladów praktycznie nie ma.

                        > Wnoszenie do biura jest dodatkowym problemem.
                        > - Męczące. Po dniu pracy myśle tylko jak bezwysiłkowo i jak najszybciej
                        > wrócić do domu.

                        Dla mnie jazda na rowerze jest odprężająca - nie martwię się, czy będą jakieś
                        korki - wsiadam i jadę. Oczywiście - jeśli mieszkasz 100km od miasta - to
                        najszybciej i najwygodniej dojedziesz samochodem.

                        > - no i sezonowe. Jazda jesienią czy zimą do przyjemnych nie należy.

                        Kwestia odpowiedniego ubioru (jeżdżę rowerem przez okrągły rok od 8 lat) i
                        oczywiście podejścia władz miejskich do sprawy - u nas dróg dla rowerów nikt
                        nie odśnieża - dodatkowo cały śnieg z ulic i chodników, w postaci zasp ląduje
                        właśnie na ścieżkach. Natomiast w Holandii jedną z pierwszych rzeczy po opadach
                        śniegu jest właśnie odśnieżanie dróg dla rowerów. Sezonowość roweru to
                        stereotyp, jakich wiele... Poza tym, odpada problem z odśnieżaniem, na czym
                        traci się cenny czas wsiadając do samochodu (chyba, że ktoś ma własny garaż,
                        czy parkuje pod zadaszeniem, ale zdecydowana większość jednak nie ma).
                  • shp80 Re: Dobrze że się podobało 01.08.05, 22:30
                    > Zły przykład. Budując obwodnicę Niemiec nie zakłada jej likwidacji dla
                    > rowerów i tak nie zrobi. Zaprojektowane a miejskie drogi należy ulepszać i
                    > udoskonalać
                    > aby ruch rowerowy nie kolidował z samochodowym.

                    To podam przykład 30-paro tysięcznego Schwedt - obecnie trwa remont jednej z
                    głównych ulic (Berliner Strasse). Jezdnia jest zwężana - poszerzane są drogi
                    dla rowerów. Znając polskie poczyniania, nasi "projektanci" najpewniej
                    wcisnęliby tam po dwa pasy ruchu w każdym kierunku. O drodze dla rowerów można
                    bybyło pomarzyć. Na szczęście Niemcy myślą w inny sposób. I bardzo dobrze.

                    > A ruch pieszy jako nieefektywny
                    > winien zostać zmarginalizowany.

                    Po części się z Tobą zgodzę. W Holandii są miejsca, gdzie pieszy ma naprawdę
                    bardzo wąsko... Tam dosłownie rządzą rowery..
                    Trochę się dziwię mieszkańcom naszego miasta, którzy zamiast skorzystać z
                    roweru i dotrzeć na miejsce co najmniej 3-4 razy szybciej, niż piechotą (przy
                    tym samym wysiłku), wolą się pomęczyć... Ale tutaj właśnie dużą rolę odgrywa
                    bezpieczna infrastruktura dla rowerów oraz odpowiednie parkingi dla
                    jednośladów... Jedyną barierą stojącą na przeszkodzie może być co najwyżej
                    mentalność..

                    > Większość chodników świeci pustkami a rowery zmuszane są do poruszania się
                    > między samochodami jadącymi i zaparkowanymi.

                    Może nie większość, ale w istocie są takie miejsca. Choćby przebudowywana
                    Krzywoustego, gdzie drogi dla rowerów nie uświadczysz, a iprzystanków nie
                    będzie - więc zniknie jeden z generatorów ruchu pieszych...

                    > Twojemu przykładowi - Piastów przeciwstawię Ku Słońcu czy 26 kwietnia a nawet
                    > Narutowicza czy Piastów. Ruch pieszy jaki tam się odbywa nie predestynuje do
                    > tak szerokich chodników.

                    Przy Narutowicza na skrzyżowaniu ze zdaje się Potulicką widać nawet
                    pozostałości po drodze dla rowerów - wymalowane na jezdni przejazdy rowerowe..

                    > A ścieżek rowerowych brak. Toteż apel aby zrobić najpierw
                    > co można (likwidując lub ograniczając chodniki) a potem sięgać po zapchane jez
                    > dnie.

                    Przede wszystkim wpierw najlepiej i najłatwiej byłoby poprawić to, co już
                    istnieje, a co dziwnym zbiegiem okoliczności nosi miano ścieżek rowerowych.

                    > Nie, nie
                    > Skutki „postępu” są nie do uniknięcia. To cena cywilizacji. Mieszka
                    > sz w centrum - się liczysz że centrum nie sanatorium.

                    I właśnie dlatego mieszkańcy z centrum wybywają - pojęcie nosi nazwę "urban
                    sprawl".. Ludzie osadzają się na przedmieściach lub poza miastem, natomiast
                    wracają do miasta, bo tu się uczą, pracują itp. i generują dodatkowy, zbędny i
                    ekonomicznie pozbawiony sensu ruch.. Dlatego właśnie centrum miasta powinno być
                    atrakcyjne do mieszkania i do życia...
                    • Gość: andreas shp80 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 23:21
                      masz racje w Holandii... pełno rowerów!]
                      Ale w Holandii, tez sa dopuszczone narkotyki, jestes tez za!
                      Bo w Holandii...

                      Pamietaj w Chinach tez pełno rowerów, a w Stanach pełno autostrad!
                      No, trzeba sie wzorować, ale z umiarem!
                      Nie w zapatrzeniu.
                      Nie zrobisz u nas, no nie tak szybko, takiego bumu jak w Holandii czy Chinach,
                      podobno teraz w Anglii, po tych zamach tez rowery sa na topie?

                      Jeżeli Polacy, co zauważyłeś preferuja auta, jak Amerykanie,
                      to nie wciskajmy ich na siłe na rowery w celach komunikacji!!!

                      Nie mylic dwóch funkcji - rekreacyjna - masz tu pełno zwolenników!
                      I komunikacyjna - no sorry, nie ta kultura, nie ten język...
                      Nie ma nic na przeciwko rowerowi jako środka komunikacji,
                      gdy nie stac na paliwo - co sugerujesz...
                      Ale nie zrobimy tego jak Holandii, bo wielu rzeczy nie mamy jak Holandii!
                      Nawet jak w Niemczech nie mamy....
                      • shp80 Re: shp80 02.08.05, 00:29
                        Gość portalu: andreas napisał(a):

                        > masz racje w Holandii... pełno rowerów!]
                        > Ale w Holandii, tez sa dopuszczone narkotyki, jestes tez za!

                        Nie.. :-)

                        > Bo w Holandii...

                        Holandia jest dla mnie wzorem, jeśli chodzi o bezpieczestwo na drogach.

                        > Pamietaj w Chinach tez pełno rowerów, a w Stanach pełno autostrad!

                        Sorry, ale dla mnie takie Chiny, czy USA za wzór nie mogą uchodzić.. W Chinach
                        ludzie zaczynają przesiadkę na samochody - większe zapotrzebowanie na paliwo -
                        wiadomo, czym to może grozić w skali świata... Poza tym, ruch rowerów jest tam
                        nieunormowany - każdy jeździ jak chce - najcięższy ma pierwszeństwo - żaden to
                        wzór.. W USA dzielnice miejskie ciągną się kilometrami... Mnóstwo osób otyłych,
                        na co składa się brak ruchu i wożenie dupy samochodem; korki na amerykańskich
                        autostradach to norma... Mi odpowiada styl europejski... a jako, że jesteśmy
                        już w tej unii, to będziemy właśnie dążyć w tym samym kierunku, co reszta
                        Europy... Tak, czy inaczej będziemy musieli działać na rzecz poprawy
                        bezpieczeństwa na drogach oraz na rzecz ochrony środowiska... bo jak nie, to
                        będą kary..

                        > No, trzeba sie wzorować, ale z umiarem!

                        Dlatego Holandia (Dania) - bo ma zrównoważony sytem transportu: jest miejsce
                        dla samochodów, jest miejsce dla rowerów, jest miejsce dla transportu
                        zbiorowego, a nie, że jest miejsce dla samochodów i tylko dla samochodów. Prawo
                        chroni najsłabszych uczestników ruchu, co się również przekłada na poziom
                        bezpieczeństwa..

                        > Nie w zapatrzeniu.
                        > Nie zrobisz u nas, no nie tak szybko, takiego bumu jak w Holandii czy Chinach,
                        > podobno teraz w Anglii, po tych zamach tez rowery sa na topie?

                        Ponoć zainteresowanie kupnem bicykla wzrosło czterokrotnie... Zresztą, z tego,
                        co mi opowiadał jeden koleś, jazda rowerem po Londynie jest naprawdę całkiem
                        komfortowa...

                        > Jeżeli Polacy, co zauważyłeś preferuja auta, jak Amerykanie,
                        > to nie wciskajmy ich na siłe na rowery w celach komunikacji!!!

                        Nie mam zamiaru nikogo wciskać na siłę. Chcę jedynie, by w mieście była dobra
                        alternatywa dla komunikacji samochodowej (pomijając KM).. Niech będzie ta sieć
                        dróg dla rowerów - jeśli ktoś będzie chciał się pchać samochodem do miasta, to
                        się nim wepcha - jego sprawa. Ja nie widzę takiej konieczności (przynajmniej
                        nie na codzień), więc byłoby dobrze, gdybym zamiast urządzania dzikiego slalomu
                        w korkach, śmignął sobie wygodną ścieżyną rowerową... Chcę, by w mieście był
                        wybór - teraz takiego wyboru często nie ma i trzeba niekiedy nagiąć trochę
                        przepisów, by jazda rowerem stała się bardziej efektywna i bepieczna..

                        > I komunikacyjna - no sorry, nie ta kultura, nie ten język...

                        No właśnie - wszystko to sprawa mentalna - nic poza tym. Bo w zasadzie niczym
                        się od Niemców, Duńczyków, czy Holendrów nie różnimy.. No, może jesteśmy
                        bardziej otyli i żyjemy krócej :-)

                        > Nie ma nic na przeciwko rowerowi jako środka komunikacji,
                        > gdy nie stac na paliwo - co sugerujesz...

                        Tu nie chodzi o to, czy kogoś stać, czy nie... Tu chodzi wyłącznie o jakość
                        życia w mieście i o racjonalne wykorzystanie przestrzeni publicznej.. Naprawdę
                        chciałbyś, żeby ruch samochodów w mieście wzrósł dwukrotnie? A tak może być,
                        jeśli będzie on promowany z każdej strony... Dwóch moich znajomych - jeden ma
                        firmę dostawczą - drugi tu i ówdzie rozbija się ciężarówkami - obaj do pracy
                        najczęściej dojeżdżają rowerami... Takich osób mogłoby być nieco więcej, ale
                        nie ma, bo nie ma dróg dla rowerów, a nie każdy jest taki hojrak, by zmierzyć
                        się z miejską dżunglą.

                        > Ale nie zrobimy tego jak Holandii, bo wielu rzeczy nie mamy jak Holandii!
                        > Nawet jak w Niemczech nie mamy....

                        A ja właśnie chcę, by w tym temacie było tak, jak w Niemczech, czy w Holandii..
                        Bo są to dla mnie dobre wzorce.
                        • Gość: andreas Re: shp80 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 00:43
                          jeszcze raz, ja nie wróg rowerzyście!
                          Jak najbardziej za!
                          Duze za - rekreacja, turystyka, wypoczynek.
                          Po prostu za - bezpieczeństwo, bo tez nie chce przejechac rowerzysty!
                          Ale nie pozwole sie wepchnąć na rower czy do tramwaju badź autobusu...
                          Póki mozna - jestem za autem!
                          Byc moze dojdzie do zblokowania, ale Szczecinowi troche czasu zostało,
                          w tym czasie - bo jestesmy sto lat za nimi - moze wymyślą cos alternatywnego!
                          Miała byc to ta dwukółka Billa, ale chyba nie bedzie...
                          Czekam na lepsze pomysły!
    • Gość: gryflander Re: Gdzie jakas fajna trasa nadmorska na ROWER??? IP: *.lambda.furrynet.org 01.08.05, 16:33
      Polecam nadmorską GRYFLAND www.gryfland.pl
    • Gość: mirka Re: Gdzie jakas fajna trasa nadmorska na ROWER??? IP: *.arach.net.au 01.08.05, 17:37
      Bardzo przyjemna trasa rowerowa wiedzie z Wolina do Miedzywodzia,nie jest chyba
      jeszcze ukonczona,ale duza jej czesc juz jest.Co prawda nie jest ona nadmorska
      ale roztacza sie z niej przepiekny widok na Zalew Kaminski.Udanych wojazy.
    • Gość: mamoniowa Re: Gdzie jakas fajna trasa nadmorska na ROWER??? IP: 62.69.200.* 01.08.05, 23:30
      Co prawda nie jest to nadmorska trasa, ale polecam przejazdke Wolinskim Parkiem
      Narodowym. Jest kilka sciezek. Nie pamietam miejscowosci, ale na koncu jedenj z
      nich rozciaga sie przepiekny widok na zalew. Cudo !!!
Pełna wersja