Wszyscy Słowianie to jedna rodzina?

IP: *.it.volvo.se / 153.112.43.* 19.08.02, 14:32
Nie tak dawno rozmawiałem z jednym gostkiem z wielikiej Rossiji i powiada on
ci, że my Słowianie powinniśmy przestać się podlizywać Stanom Zjednoczonym, a
w zamian utworzyć swoje własne słowiańskie ugrupowanie. Słowa te przyjąłem
raczej z krzywym uśmiechem, bo słowianofilstwa pod rosyjskim przewodem już
doświadczyliśmy. W ogóle wydaje mi się, że pojęcie Słowianie (podobnie jak
Germanie itp.) to mit, jeśli wykracza poza podobieństwo języków.

A wy jak uważacie? Czy np. brat Czech jest lepszy od np. brata Niemca tylko
dlatego że mówi prawie po naszemu?
    • skuter70 Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina? 19.08.02, 14:42
      Gość portalu: Jazzek napisał(a):


      > A wy jak uważacie? Czy np. brat Czech jest lepszy od np. brata Niemca tylko
      > dlatego że mówi prawie po naszemu?

      brat czech na pewno jest lepszy bo przynajmniej mozna sie posmiac:)

      • jottka Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina? 19.08.02, 15:06
        a jaki brat czech ma ubaw, jak my się do niego odezwiemy :(
        • Gość: Jazzek Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina? IP: *.it.volvo.se / 153.112.43.* 19.08.02, 16:59
          A jak powiemy że szukamy szczotki to gotów w mordę przywalić ;)
    • Gość: pakuz Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 15:39
      ostatnio rosjanin dostal ataku smiechu jak uslyszal ,jak po naszemu jest
      odkurzacz:
      no sluszaj ,pakuz, kuszac to kuszac , a otkuszac to sam znajesz :)
      • jottka Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina? 19.08.02, 16:07
        ale tak w ogóle, to z tego, co mętnie pamiętam koncepcje pansłowiańskie/
        pangermańskie i takie inne to produkt 19wiecznych marzeń wielkomocarstwowych,
        wątpliwe nacjonalizmy, podsycane wyłącznie w nadziei na dobranie się do miodu,
        tj. na przykład kolejnego kraju braci-słowian.
        • dyrektor.cyrku Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina? 19.08.02, 16:24
          moja przyjaciolka z bulgarii:
          "ne razbiram" - jaka szkoda (nie rozumiem)
          "us sem samiczka" - no to akurat widac (jestem samotna)
    • joseph.007 Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina? 20.08.02, 10:04
      Kiedys prof. Tazbir przytoczył powtarzane od dawna polskie przysłowie: "Jak
      świat światem, nigdy XXX nie będzie Polakowi bratem". Przy czym w miejsce XXX,
      w zależności od epoki historycznej wstawiano rozmaite nacje, w większości
      różnych naszych aktualnych sąsiadów, najeźdźców, zaborców, nie chcianych
      sprzymierzeńców lub protektorów. Słowiańskich wcale nie częściej niż innych,
      stąd też, jak sądzę, słowianofilstwo w Polsce raczej wzięcia nie ma.
    • skuter70 Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina? 20.08.02, 10:10
      Gość portalu: Jazzek napisał(a):


      > A wy jak uważacie? Czy np. brat Czech jest lepszy od np. brata Niemca tylko
      > dlatego że mówi prawie po naszemu?

      nie wiem jak do tego maja sie badania socjologiczne ale sadzac po moim
      otoczeniu bardzo wielu ludzi alergicznie reaguje na niemcow, na sam jezyk
      niemiecki. Do tego z niemcami bilismy sie kiedy tylko sie dalo a z takimi np
      czechami niespecjalnie.
      • stettiner Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina? 20.08.02, 10:13
        Z Czechów dla odmiany śmiejemy się do rozpuku (chociaż ja nie widzę w języku
        czeski nic śmiesznego) i uważamy ich za zniemczonych oportunistów.... (tak,
        tak, bardzo często słyszę takie przemyślane opinie).
        • skuter70 Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina? 20.08.02, 10:25
          stettiner napisała:

          > Z Czechów dla odmiany śmiejemy się do rozpuku (chociaż ja nie widzę w języku
          > czeski nic śmiesznego) i uważamy ich za zniemczonych oportunistów

          moj nauczyciel historii z podstawowki mowil ze czesi to niemieccy slowianie:)
        • Gość: Jazzek Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina? IP: *.it.volvo.se / 172.20.6.* 20.08.02, 12:57
          stettiner napisała:

          > Z Czechów dla odmiany śmiejemy się do rozpuku (chociaż ja nie widzę w języku
          > czeski nic śmiesznego) i uważamy ich za zniemczonych oportunistów.... (tak,
          > tak, bardzo często słyszę takie przemyślane opinie).

          A ja kiedyś rozmawiałem z parą niemiecko-czeską i byli oni zdania, że język
          polski to taka dziwna mieszanka czeskiego i niemieckiego ;)
        • Gość: Swarozyc Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina! IP: *.telia.com 20.08.02, 22:10
          Bedac na Slowacji zaplacilem mandat, to po slowacku pokuta.
          Czeski i slowacki zachowaly wiele form i wyrazen archaicznych, dlatego nas
          smiesza.
      • joseph.007 Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina? 20.08.02, 10:14
        Bo do Czechów (i od Czechów) to trzeba przez rozmaite pasma, a komu by się
        chciało tak ciągle pod górkę i z górki, pod górkę i z górki... Z Niemcami
        łatwiej, bo oni na tej samej nizinie co my, i tylko w niektórych epokach
        historycznych trzeba było przeprawiać się miejscami przez jakieś rzeczki.
    • skuter70 Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina? 20.08.02, 12:32
      a propos
      post z innego watku

      > Ja również jestem za kremacją. Mamy chyba tylko jeden problem: brak
      krematorium
      >
      > w Szczecinie. Podobno przetarg już był ( wygrała firma z tradycjami -
      > niemiecka)
    • Gość: Jazzek Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina? IP: *.it.volvo.se / 172.20.6.* 20.08.02, 13:03
      A czy istnieje jakaś "słowiańska dusza", która uniemożliwia zrozumienie naszych
      ludów przez inne nacje?

      Ja mam takie doświadczenia, że z Niemcami mamy wiele wspólnego jeśli chodzi o
      sposób myślenia (co widać np. w języku, w sposobie budowania słów), znacznie
      więcej niż z Angolami. Ale być może równie mocne związki kulturowe mamy z
      Rusinami?
      • skuter70 Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina? 20.08.02, 13:06
        Gość portalu: Jazzek napisał(a):


        > Ja mam takie doświadczenia, że z Niemcami mamy wiele wspólnego jeśli chodzi o
        > sposób myślenia (co widać np. w języku, w sposobie budowania słów

        ???
        zbitki rzeczownikow sa typowe dla naszego jezyka:)
        • Gość: Swarozyc Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina? IP: *.telia.com 20.08.02, 18:22
          Co to znaczy jedna rodzina?
          Nie, bo nalezymy do innych kregow kulturowych, traktujac religie jako
          wyznacznik kultury. Zyjemy na roznych poziomach rozwoju materialnego i
          kulturalnego. (Socjologia uczy ze wiezy klasowe =rownosc ekonomiczna, sa
          silniejsze od wiezow narodowych, patrz Marx "proletariusze innych..."

          (pozwole sobie zaliczyc Czechow do najbardzej "rozwinietych" Slowian pod
          wzgledem rozwoju kultury duchowej i materialnej, no i moze Slowencow pod
          wzgledem materialnym)
          Ja biorac moja tozsamosc pod uwage bardzo silnie reaguje na retoryke slowianska
          i czuje sie duchowo zwiazany z moimi slowianskimi pobratymcami.

          Druga kwestia - polityczna; Slowianofilstwo wyszlo z carskiej Rosji jako
          dazenie do zjednoczenia Slowian pod berlem Romanowow, tj jako dywersja
          przeciwko panstwom zamieszkalym przez Slowian tzn Niemcom i Austrii, a przede
          wszystkim Turcji bo cala Slowianszczyzna poludniowa opanowana byla wtedy przez
          Imperium Ottomanskim. (pocz. i pol XIXw).
          Resentymenty slowianofilskie oprocz innych byly (chyba) wyjasnieniem postawy
          Benesza i Masaryka w stosunku do Rosji w czasie drugiej wojny.
          Najazd Rosji sowieckiej w 1968r wyleczyl ich chyba ze slowianofilstwa...

          Kwestia polityczna c.d Poniewaz Slowianie (pomijajac Rosjan) zamieszkuja teren
          Miedzymorza(miedzy Rosja a Niemcami) i kluczem do pokoju na tym terenie jest
          mozliwosc skutecznego oparcia sie ekspansji Rosji i Niemiec(niepodlegla i silna
          Ukraina w sojuszu z Polska), w naszym polskim interesie jest integracja w/w
          narodow wokol jakiejs sensownej ideii do ktorej dadza sie namowic wszystkie
          zainteresowane panstwa. Sprawa trudna ale trzeba walczyc!
          (niestety inicjatywy wychodzace ze strony polskiej nie sa nacechowane
          przeswiadczeniem o w/w potrzebie- moja opinia)
      • Gość: ZetKa Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina? IP: *.net.com / 3.111.148.* 21.08.02, 09:35
        > Ja mam takie doświadczenia, że z Niemcami mamy wiele wspólnego jeśli chodzi o
        > sposób myślenia (co widać np. w języku, w sposobie budowania słów), znacznie
        > więcej niż z Angolami.Ale być może równie mocne związki kulturowe mamy z
        > Rusinami?


        Jesli chodzi o jezyk - z jakiegos powodu jezyk niemiecki jest zaliczany do tej
        samej grupy co angielski (anglo-saskie, jakkolwiek glupia by ta nazwa nie
        byla), natomiast jezyk polski do tej grupy nie nalezy, a wrecz nalezy do grupy
        razem z rosyjskim - tzw. jezyki slowianskie.

        Z kultura to tez tak wiecej jednak mamy do czynienia ze slowianska w Polsce,
        choc widac silne naloty niemieckosci (zwlaszcza byle zabory pruskie - Poznan,
        Slask, o dziwo Pomorze, ktore nie bylo az tak zaborowe, a bardziej "rdzennie
        niemieckie" nie ma takich nalecialosci).

        Jesli chodzi o sposob myslenia - ROTFL.
        W Niemczech - ordnung must sein, hierarchia, i te sprawy.
        W Polsce - jak wykombinowac/zalatwic (ciekawostka: na pierwszych manewrach
        Polska-NATO kadra podobno nie miala problemow z jezykiem angielskim, poza
        tlumaczeniem jednego zwrotu - ze cos zalatwili, nie bylo odpowiednika nawet nie
        w jezyku, co w sposobie myslenia), jak oszukac szefa, itp.,
      • Gość: ZetKa "slowianska dusza" IP: *.net.com / 3.111.148.* 21.08.02, 09:38
        > A czy istnieje jakaś "słowiańska dusza", która uniemożliwia zrozumienie
        naszych
        > ludów przez inne nacje?
        Tak po chwili skojarzylem dopiero pierwsza czesc wypowiedzi.
        Tak. jest taka "slowianska dusza". I jej cecha charakterystyczna jest to, ze
        jest strasznie szeleszczaca. Czyli literki "sz" "cz" "rz" itp. ;>
        • jazzek62 Re: 'slowianska dusza' 21.08.02, 10:56
          Przy czym najbardziej szeleszczą Polacy. Niedawno w Warszawie przechodziłem
          obok rosyjskiej wycieczki. Jeden koleś nasłuchiwał odgłosów polskiej ulicy i
          przedrzeźniał "pszpszpsz" ;)
    • Gość: Jazzek Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina? IP: *.it.volvo.se / 172.20.6.* 21.08.02, 08:49
      Swarożycowi dziękuję za opinię, bo przyznam się że od niego najbardziej
      kompetentnej wypowiedzi oczekiwałem. :)

      Co do poziomów rozwoju materialnego, to pozwolę sobie nie zgodzić się z
      socjologami podnoszącymi klasowość nad narodowość. Może bywać tak, że warunki
      materialne są ważniejsze niż poczucie przynależności do grupy narodowej.
      Prawdopodobnie tak na ogół jest, o czym świadczy spokojna germanizacja Śląska,
      Pomorza oraz wyjazdy "na pochodzenie" do Niemiec w latach 70/80 XX wieku. Sa
      jednak okresy, gdy nacjonalizm przeważa, chociażby w okresie Bismarcka który
      podnosząc prusactwo ponad wszystko spowodował gwałtowny przypływ uczuć
      patriotycznych u Polaków z W.Ks.Poznańskiego. Inna sprawa, że poczucie więzi
      między narodami prowadzące do ich ścisłych więzi państwowych ujawnia się nader
      rzadko, a koniec bywa żałosny (vide Jugosławia i Czechosłowacja).

      Natomiast spostrzeżenie o różnych kręgach kulturowych narodów
      słowiańskojęzycznych jest jak najbardziej słuszne. Lecz znowu uważam, że
      religia nie jest jedynym wyznacznikiem kultury. Wydaje mi się, że duchowo
      Polakom bliżej do prawosławnych Ukraińców niż katolickich Chorwatów. Choć
      oczywiście są okresy, gdy to religia decyduje, jak pokazał ostatnio przykład
      Bośni.

      Podobnie jak Swarożyc sądzę, że idea słowiańskiwj wspólnoty w sensie
      słowianofilskim przeżyła się. Należy może jeszcze zauważyć, że integracja
      krajów międzymorza obejmowałaby narody nie tylko słowiańskie, ale też Węgrów i
      Rumunów.
      • Gość: Swarozyc Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina? IP: *.telia.com 29.08.02, 20:32
        Panslawizm jak każdy inny "-izm" jest pojęciem bardzo szerokim i obejmującym
        całą gamę ideologii i szereg politycznych i intelektualnych ruchów. Dlatego w
        celu uniknięcia nieporozumień chcemy wyjaśnić jaką panslawistyczną linię
        reprezentuje "Slavia".
        Nie doszukujemy się ani nie uważamy aby Słowianie w jakiś bardzo specjalny
        sposób wyróżniali się lub byli lepsi niż inne narody. Nie doszukujemy się
        żadnej metafizycznej światowej misji narodów słowiańskich. Nie idealizujemy
        przeszłości i nie próbujemy tworzyć mitów jakiejś wyimaginowanej jedności i
        idyllicznego świata Słowian w zamierzchłej przeszłości. Nie widzimy żadnej z
        religii jako elementu unifikującego narody słowiańskie lub mającej jakieś
        szczególne miejsce w naszym ruchu panslawistycznym. Uważamy, że częściej
        religia dzieli narody słowiańskie niż je ku sobie zbliża. Czasem w sposób nader
        tragiczny jak to miało miejsce w Jugosławii. Postrzegamy sprawy wiary jako
        prywatną domenę każdego człowieka nie mające miejsca w życiu publicznym.

        Jednocześnie uważamy, że niezależnie od oczywistych językowych, kulturowych i
        religijnych różnic pomiędzy narodami słowiańskimi, istnieje pewien wspólny
        mianownik, pewna szeroko pojęta słowiańska wspólnota kulturowa. Oczywiście
        pojęcie kultura słowiańska jest bardzo szerokie i ktoś może nas zapytać co to
        właściwie jest i jaka jest jej definicja. Nasza odpowiedź również może być
        tylko ogólna. Kultura słowiańska jest to wspólny dla narodów słowiańskich
        zespół elementów kulturowych i społecznych. Jak się ona przejawia ? Można by na
        ten temat dyskutować w nieskończoność. W sposób prosty można sobie to jednak
        uzmysłowić na poniższym przykładzie. Każdy kto spędził jakiś czas na Zachodzie
        zdaje sobie doskonale sprawę o ile łatwiej nawiązujemy kontakty i przyjaźnie z
        innymi Słowianami. O ile lepiej się rozumiemy i o ile łatwiej znaleźć wspólne
        tematy. O ile lepiej i swobodniej czujemy się w kręgu naszych słowiańskich
        braci niż mieszkańców każdego zachodniego kraju. Łatwość i wewnętrzny komfort
        jaki mamy obcując z innymi Słowianami jest właśnie przejawem, czasem na
        pierwszy rzut oka nieuchwytnych , wspólnych słowiańskich elementów kulturowych.

        Widzimy Panslawizm jako ruch polityczny i kulturalny mający przede wszystkim na
        celu obronę wspólnych interesów, kulturowej tożsamości oraz politycznej i
        ekonomicznej niezawisłości narodów słowiańskich. Wielu osobom wydawać się może,
        że wspólne słowiańskie interesy to intelektualna fikcja i urojenie. Zwłaszcza
        obserwując przejawy nienawiści i wrogości pomiędzy wieloma narodami
        słowiańskimi. Dość ewidentnym przykładem z ostatnich czasów jest tu krwawa
        wojna domowa w Jugosławii i rozpad tego państwa jak również niechlubna,
        serwilistyczna w stosunku do NATO, rola państwa polskiego podczas konfliktu w
        Kosowie. Jest to niestety prawda i sytuacja godna ubolewania. Liczne konflikty
        nie oznaczają jednak, że nie mamy wspólnych interesów a raczej, że jako narody
        wykazujemy polityczną głupotę, jesteśmy podatni na manipulacje Zachodu oraz że
        historia niczego nas nie nauczyła.

        Realia tego świata nie są zawsze takie jakie byśmy chcieli. Retoryka na temat
        braterstwa, równości i przyjaźni Zachodu w stosunku do nas jest jedynie
        pustosłowiem, które chętnie bierzemy za dobra monetę. Dalekie jest to jednak od
        rzeczywistości. Tak naprawdę w świecie Zachodnim Słowian się lekceważy i nimi
        pogardza. Nie chodzi tu o pojedyncze przypadki, które można interpretować jako
        izolowane nietypowe przejawy niechęci do nas. Ale o głęboko zakorzenioną
        pogardę i niechęć wyrażającą się w formie powszechnego powiedzenia wśród
        Niemców "Polnische Wirtschaft", popularności i powszechności "polskich kawałów"
        w USA, jak również częste "pomyłki" w mediach sugerujące, że to Polacy byli
        sprawcami Holocaustu. Masowość tych zjawisk jasno ukazuje nam jak jesteśmy
        postrzegani na Zachodzie przez większość tamtejszych społeczeństw. Iluzję
        dobrej woli ze strony Zachodu sprawia często widoczny wzrost stopy życiowej,
        kolorowe reklamy i opakowania w wielu słowiańskich post-komunistycznych
        krajach. Jest to jednak iluzja wynikająca z faktu, że w okresie dominacji
        bolszewickiej wersji komunizmu w krajach słowiańskich standard życia był
        bardzo, ale to bardzo niski. Obecnie to system wolno rynkowy umożliwił poprawę
        bytu przynajmniej części społeczeństwa w niektórych krajach a nie "braterska i
        bezinteresowna" pomoc świata zachodniego. Niesłuszną i niezdrową euforie
        wyzwala też w naszych krajach sporadyczne docieranie "ochłapów z pańskiego
        stołu" w postaci drobnych dotacji (w skali globalnej nawet milion dolarów to
        małe pieniądze) na różne cele. Jak również uzależnianie nas ekonomiczne przez
        wykupywanie kluczowych dla państwa sektorów gospodarki jak telekomunikacja czy
        bankowość. Nie trzeba chyba wspominać, że z zależnością ekonomiczną idzie
        zawsze w parze zależność polityczna.

        Uważamy, że w świecie zdominowanym przez pieniądz w rękach świata anglo-
        saskiego i germańskiego rola jaka może obecnie przypaść narodom słowiańskim
        jest służebna i drugorzędna. Ordynansa w NATO i lokaja w Unii Europejskiej.
        Kraje słowiańskie, może z wykluczeniem Rosji ale i to nie jest pewne, oraz inne
        nie- słowiańskie narody Wschodniej Europy jak Węgrzy czy Rumuni mogą stać się
        jedynie "Meksykiem Europy". Rejonem gdzie dziwki i piwo jest tanie a robol
        pracuje za pół darmo w XIX wiecznych warunkach. Rejonem gdzie można postawić
        fabrykę jak Union Carbide w Indiach bez zwracania uwagi na potencjalne
        zagrożenie ludzi i środowiska. Zatrucie Tiszy i Dunaju cyjankami przez
        zachodnią firmę (ze znacznym udziałem australijskiego kapitału - Emeralds
        Exploration Ltd.) mieszczącą się w Rumunii, w lutym 2000 roku jest tu
        doskonałym przykładem. Rejonem, który na arenie międzynarodowej nie liczy się
        kompletnie i posłusznie wykonuje polecenia z Waszyngtonu, Brukseli lub Berlina.
        Ten stan rzeczy oraz kierunek dokąd niestety zmierzamy jest obszernie
        dyskutowany w artykułach na naszej stronie.

        W świecie realnym, czy nam się to podoba czy nie, liczą się i mają coś do
        powiedzenia tylko te kraje i narody, które są silne i w miarę niezależne
        ekonomicznie. Kraje słowiańskie niezależnie od swej dość znacznej ludnościowej
        liczebności są albo w katastrofalnej albo złej sytuacji ekonomicznej.
        Oczywiście pełna niezależność ekonomiczna nie jest dziś w czasach globalizacji
        ekonomicznej możliwa. Pojedynczo nie stawia to nas w pozycji, z której możemy
        na równych prawach negocjować z krajami Zachodu czy wielkimi międzynarodowymi
        korporacjami. A raczej ustawia nas w pozycji biednego petenta, któremu można
        dyktować dowolne warunki, i z którym nie trzeba się liczyć. Liczenie na
        bezinteresowność, dobrą wolę oraz honorowe zachowania Zachodu tam gdzie w grę
        wchodzi wielki biznes i wielka polityka jest nie tylko infantylną naiwnością
        ale również niewybaczalną głupotą. Tym bardziej tragiczną, że mającą obecnie
        miejsce na skalę narodową i państwową. Jest też iluzją wiara niektórych
        ugrupowań nacjonalistycznych w wielu krajach słowiańskich, że ciężką pracą i
        gospodarnością da się osiągnąć ekonomiczny sukces. Może tak było 100 lat temu
        ale w świecie globalnej ekonomii jest to niemożliwe i współpraca z innymi
        krajami, międzynarodowymi koncernami i bankami jest konieczna. W tej kwestii
        jedynie wspólny, uzgodniony front krajów słowiańskich stawiałby poszczególne
        kraje, występujące razem, na jako takiej pozycji w stosunku do Zachodu. Wciąż
        na pewno nie pozycji w pełni partnerskiej ale niewątpliwie dużo lepszej niż
        każdy poszczególny kraj indywidualnie. Narody słowiańskie jadą na tym samym
        przysłowiowym wózku a partnerstwo jest przecież możliwe jedynie wtedy kiedy
        istnieje jakaś równowaga sił. Jest to solidna podstawa do podjęcia
        konstruktywnej współpracy. Jest to podstawowy argument za podjęciem kooperacji
        i wspólnych działań na polu nie tylko ekonomicznym ale i p
        • jazzek62 Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina? 30.08.02, 10:23
          Proszę o dalszą część artykułu.

          Co do pierwszej części, to wszystko wskazuje na to, że pożądanej przez Ciebie
          współpracy państw (nie tylko słowiańskich) naszego rejonu nie należy się
          spodziewać. Zauważyłeś zapewne godne pożałowania wypowiedzi Czechów i Węgrów,
          że nie będą czekać na Polskę (czy jakikolwiek inny kraj) w swoim parciu do UE.
          Jeśli chodzi o budowę siły ekonomicznej, to jestem pesymistą. Nie dość, że
          komunizm pozbawił nas większej części majątku narodowego, to nieprzemyślane (?)
          decyzje kolejnych rządów przyczyniły się do kłopotów i upadku wielu gałęzi
          przemysłu, i to nie tylko takich, które można bez żalu poświęcić.
          Oproćz siły ekonomicznej zwykłem podkreślać siłę kulturalną narodu jako czynnik
          decydujący o jego trwaniu. Do tego potrzeba jest nawet nie świadomość
          przynależności do rodziny narodów, ale po prostu do własnego narodu. Niestety
          obecnie w Polsce mamy do czynienia z degeneracją rodzimej kultury co nazywam
          macdonaldyzacją społeczeństwa. W dążeniu do użycia zapomina się o własnych
          korzeniach.
          • Gość: Swarozyc Re: Cdn IP: *.telia.com 30.08.02, 11:29
            ........cdnastepuje... Narody słowiańskie jadą na tym samym przysłowiowym wózku
            a partnerstwo jest przecież możliwe jedynie wtedy kiedy istnieje jakaś
            rownowaga sił. Jest to solidna podstawa do podjęcia konstruktywnej wspólpracy.
            Jest to podstawowy argument za podjęciem kooperacji i wspólnych działań na polu
            nie tylko ekonomicznym ale i politycznym. Ubolewania godnym jest fakt, że na
            strukturach i wzajemnych powiązaniach byłego RWPG nie zbudowaliśmy wspólnego
            ekonomicznego bloku. Nie jest to oczywiście apoteoza owej organizacji ale
            stwierdzenia faktu bliskich powiązań ekonomicznych krajów Europy wschodniej,
            czy raczej stwiedzenie, że istniała solidna baza do podjęcia bliskiej
            wspólpracy i stworzenie jednolitego frontu na arenie ekonomicznej i
            politycznej. Szanse tą niestety już dawno zaprzepaszczono. Trójkąt Wyszehradzki
            był z założenia zalążkiem takiego bloku. Niestety partykularyzm elit
            politycznych i polityczna głupota naszych elektoratów doprowadziły do jego
            impotencji. Jest tu polityczną farsą fakt, że np. nacjonaliści słowaccy
            doprowadzili do rozpadu Czechosłowacji a teraz dążą do unifikacji z tymi samymi
            Czechami pod rządami NATO i Unii Europejskiej.

            Jednocześnie bliskośc kulturowa i językowa jak również znaczne podobieństwa w
            mentalności narodów słowiańskich jest ogromnym kapitałem na bazie, którego
            można wybudować zręby nie tylko ekonomicznej i politycznej współpracy ale
            również, a może przede wszystkim, rzeczywiste braterskie i przyjacielskie
            stosunki między narodami słowiańskimi. Należy tylko wyrzec się prymitywnych i
            regionalnych partykularyzmów oraz wybaczyć sobie ciemne karty historii w
            naszych wzajemnych stosunkach. Należy wykazać dużą dozę tolerancji i
            poszanowanie aspiracji narodowych naszych słowiańskich braci. Mogli tak różni
            od siebie Francuzi i Niemcy po ponad tysiącu lat konfliktów stać się
            rzeczywistymi partnerami i sojusznikami w Unii Europejskiej, czemu nie mogą
            tego zrobić narody słowiańskie, w sumie tak kulturowo sobie bliskie.

            Niklot
            Luty 2000

          • Gość: Swarozyc Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina? IP: *.telia.com 30.08.02, 12:04
            jazzek62 napisał:

            > Proszę o dalszą część artykułu.

            > decydujący o jego trwaniu. Do tego potrzeba jest nawet nie świadomość
            > przynależności do rodziny narodów, ale po prostu do własnego narodu. Niestety
            > obecnie w Polsce mamy do czynienia z degeneracją rodzimej kultury co nazywam
            > macdonaldyzacją społeczeństwa. W dążeniu do użycia zapomina się o własnych
            > korzeniach.

            ODP: Jak najbardzej sluszne zpostrzezenie!
            Ja degeneracji kultury w Polsce nie wyjasnialbym li tylko wplywem kultury
            masowej plynacej z USA, pod jej wplywem sa rowniez inne narody europejskie i
            choc elity kulturalne tychze narodow probuje przeciwstawic sie
            najbardzej "barbarzynskim" elementom tejze kultury, to nie sadze ze tozsamosc
            narodowa np.Niemcow czy Francuzow jest zagrozona. Macdonaldyzacja sa zagrozone
            narody o slabej lub oslabionej(Polacy)tozsamosci narodowej, w naszym wypadku
            spowodowane jest to eksterminacja naszej inteligencji i klasy sredniej przez
            Niemcow,Rosjan i komunistow polskich(niedobitki zostaly na Zachodzie).Problem
            jest jednak duzo bardziej zlozony i trzeba cofnac sie do 17wieku,
            kontrreformacji, wygnania Arian,narastania nietolerancji religijnej, opanowania
            szkol przez jezuitow(i co za tym idzie wychodowania nowego tworu jakim byl i
            jest katopolak. Powstaly twor nie byl obywatelem i nie wiedzal ze mial
            obowiazek byc lojalny tylko i wylacznie w stosunku do panstwa, byl lojalny w
            stosunku do panstwa papieskiego! Ta sytuacja panuje do dzis!)Wszystkie te
            tendencje osiagnely swe apogeum w 18wieku i nie zdarzylismy zreformowac panstwa
            przed upadkiem, ktory ja uwazam za lamiacy nam kregoslup moralny.Sytuacja ta
            trwa do dzis, i co jest naprawde niebezpieczne to bbrak silnych srodowisk
            opiniotworczych zdolnych do przeciwstawienia sie degrengoladzie moralnej i
            kulturalnej w Polsce. Potrzeba nam dzisiaj rewolucji kulturowej w Polsce aby
            zmienic panujacy paradygmat tj.WC.
            • Gość: Swarozyc Re: Ginacy Luzyczanie IP: Telia:* / *.telia.com 08.11.02, 18:08
              Pamiętajmy o tym, że jesteśmy Słowianami z krwi i kości i zawsze nimi
              będziemy. Dzisiaj nam nic nie zagraża, ale na naszych oczach (a raczej z boku,
              niewidoczny) umiera jeden z naszych bratnich narodów Słowiańskich- Łużyczanie.
              Za Mieszka I Łużyce należały do Polski. Dzisiaj w granicach naszego kraju jest
              tylko niewielki skrawek tych ziem, a takimi znanymi miastami (polskimi) są
              m.in. Zgorzelec, Forst czy Gubin. Od najdawniejszych czasów Łużyczanie
              rozdzielali Niemców od Polaków. Jednak gdy Polska podupadła, Germanie na dobre
              zapuścili swe korzenie w ich pięknej ziemi. Przestało istnieć Księstwo
              Miśnieńskie, a Łużyce stały się (niczym nasz Śląsk) punktem masowego
              osadnictwa niemieckiego.

              Dzisiaj miasta łużyckie leżą w większości w Niemczech (troszkę w Polsce i
              troszkę w Czechach), a najsławniejsze z nich to: Meissen (Miśnia), Cottbus
              (Chociebuż), Bautzen (Budziszyn), Wiesswasser (Biała Woda- w oryginale: Bieła
              Woda), Lobau (Lubiniec). Same Łużyce dzielą się na północne i południowe. Tak
              samo język łużycki ma 2 dialekty. Przed II wojną światową Łużyczanie (sami
              siebie nazywają Serbami Łużyckimi) byli dość liczną grupą (ok. 300 tys.) i
              stanowili większość na tych niemieckich już ziemiach, a gdzieniegdzie były
              całe miejscowości "czystołużyckie". Jednak czubek Hitler większość Łużyczan
              wymordował i została tylko garstka. Po upadku faszyzmu Łużyczanie błagali na
              kolanach Stalina, aby ten dał im wole państwo po ponad 800 letniej okupacji-
              tak się nie stało. Po wojnie ich liczebność wzrosła do ok. 100 tys. Jednak
              dzisiaj na skutek wielkich migracji na zachód spowodowanej biedą we wschodnich
              Niemczech, mass-mediów wymuszających znajomość niemieckiego, bardzo duża
              liczba Łużyczan zasymilowała się i wyjechała z Łużyc.
              Niegdysiejsze "czystołużyckie" wioski zaczęły przyciągać (za komuny jeszcze)
              fale robotników do fabryk tam budowanych i tak stopniowo Łużyce umierały... i
              już prawie umarły. Dzisiaj szacuje się, że Łużyczan jest ok. 60 tys., z czego
              tylko 20 tys. mówi płynnie swym językiem. I to głównie na południu, bo Łużyce
              Północne prawie w ogóle się “odłużyczyły”. Co prawda działa radio łużyckie,
              czy gazeta w tym języku, ale dzisiaj nikomu nie opłaca się tam mówić językiem
              przodków- uważają się za Niemców.

              Łużyce dzisiaj są obszarem dwujęzykowym. Wszystkie tablice nazwy miast,
              ulic, druki urzędowe pisane są po niemiecku i łużycku. Jednak wszyscy
              urzędnicy to Niemcy i nikt nie odpowie takiemu Łużyczaninowi w jego języku. Od
              niedawna na Łużycach działa szkolny program “Witaj” (to oryginalna łużycka
              nazwa), dzięki któremu w szkołach są klasy łużyckie prowadzone po łużycku i
              najmłodsze pokolenie uczy się kultury swych dziadów. Ale czy to wystarczy?
              Dzisiaj aby nie zatracić tożsamości narodowej, trzeba mieć niepodległe państwo-
              a tego jednego brak Łużyczaninom. Jak tak dalej pójdzie, to na początku XXII
              wieku nie będzie ani jednego Łużyczanina.

              Jeszcze jedną rzecz chciałem poruszyć- a mianowicie język Serbów
              Łużyckich. Mało kto wie, że Łużyczanie to potomkowie... Polaków! W III w. n.e.
              wyemigrowali z naszych pięknych gór do dzisiejszych Łużyc i tam osiedlili się.
              Ich język podlegał wpływom niemieckim, czeskim i połabskim, lecz jest to obcy
              nam język NAJBARDZIEJ ze wszystkich podobny do polskiego! (lepiej niż
              słowacki!). Oto przykład tekstu z Serbskiego Kodeksu Narodowego: “Serbski lud
              a kużdy Serb ma prawo na zachowanje swojeje narodneje identity w starodawnem
              sedleńskem- Łużicach“. Trochę zalatuje czeskim, ale brzmi swojsko! Dodatkowo
              polecam przesłuchanie 2 wersji hymnu Łużyc aranżowanego przez mnie (1. wersja
              i 2. wersja) oraz obejrzenie mapki, gdybyście mieli kłopoty z
              odnalezieniem “Serbskiej macicy“ (cytat z ww. kodeksu). Oficjalną stronę Łużyc
              znajdziecie po wpisaniu w przeglądarce “Domowina“ (lub w dziale linki).

              Na stronie Domowiny znajdziecie nuty do tegoż hymnu (jego melodia leci
              właśnie w tle). Dodatkowo znajdziecie tam 2 wersje w formacie MP3- z
              oryginalnym łużyckim chórem jak i wersję orkiestrową. A ja podaję poniżej
              słowa do tego hymnu- zarówno po dolno jak i górnołużycku.



              hudźba [=muzyka]: Korla Awgust Kocor
              słowa [=słowa :)]: Handrij Zejler



              Rjana Łužica

              Rjana Łužica,
              sprawna přećelna,
              mojich serbskich wótcow kraj,
              mojich zbóžnych sonow raj,
              swjate su mi twoje hona!

              Časo přichodny,
              zakćěj radostny!
              Ow, zo bychu z twojeho
              klina wušli mužojo,
              hódni wěčnoh wopomnjeća!



              Rědna Łužyca

              Rědna Łužyca,
              spšawna, pśijazna,
              mojich serbskich woścow kraj,
              mojich glucnych myslow raj,
              swěte su mě twoje strony.

              Cas ty pśichodny,
              zakwiś radostny!
              Och, gab muže stanuli,
              za swoj narod źěłali,
              godne nimjer wobspomnjeśa!
    • Gość: stan Re: Wszyscy Słowianie to jedna rodzina? IP: vance* / 142.30.229.* 09.11.02, 22:37
      rwpg-to byla dobra organizacja lepsza od tej wyzyskujacej uni europejskie
      darmowa opieka lekarska- bardzo dobra
      nauka za darmo-bardzo dobra
      gwarantowana praca-bardzo dobra

      yankesi byli bardzo przestraszeni poniewarz bardzo bogaci musieli by sie
      podzielic z biednymi ktorzy spia na ulicach amerykanskich miast, i tak na
      przyklad w n.york there is 30.000 zarejstrowanych bezdomnych i durzo wiecej nie
      zarejstrowanych

      gierek-wziol porzyczki na niekorzystnych warunkach i :
      zywnosc byla wysylana aby splacic interest na ten dlug
      c.i.a- zorganizowala ta porzyczke oraz walese pozniej

      gorbachov-was tricked i rozwiazal sprawiedliwy spolecznie system aby bogaci
      budowali wille dla siebie a biedne dzieci mdlaly z glodu bo nie ma pracy !




Pełna wersja