Za co mamy Was lubić ?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 12:16
– To żałosne – tak o decyzji zarządu województwa, w wyniku której unijne
pieniądze na kulturę ominą koszaliński teatr, mówi prezydent Mirosław
Mikietyński. Według niego decyzja ta nie ułatwi tworzenia dobrego klimatu
między największymi miastami w regionie.

O tym, że zarząd województwa zabrał unijne pieniądze Koszalinowi i dał je
Szczecinowi informowaliśmy wczoraj. Przypomnijmy, że według wstępnych prognoz,
ze Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego do wzięcia w
działce „kultura” w tym roku było 16 milionów złotych. Rywalizowały o nie
m.in. zgłoszony przez Koszalin remont Bałtyckiego Teatru Dramatycznego (koszt:
4,8 mln zł) oraz proponowana przez Szczecin budowa iglicy katedry świętego
Jakuba (całkowity koszt – 10 mln 683 tys).
Początkowo eksperci rekomendujący wnioski do unijnego wsparcia umieścili
szczeciński projekt na pierwszym miejscu, a koszaliński na czwartym. Kolejność
tę „wywrócił” Regionalny Komitet Sterujący (33 prezydentów, burmistrzów i
wójtów z całego województwa, a także przedstawiciele organizacji
pozarządowych) umieszczając koszaliński projekt na pierwszym miejscu.
Powszechnie uznano to za dyplomatyczny sukces prezydenta Koszalina Mirosława
Mikietyńskiego. W naszym mieście podkreślano, że za przesunięciem projektu
koszalińskiego na pierwsze miejsce była przedstawicielka Ministerstwa Kultury
i Sztuki. Szczecińskie gazety sugerowały jednak, że o takim a nie innym
podziale zdecydowała zmowa samorządowców z naszego regionu.
Ostateczny głos należał do zarządu województwa. Ten w tym tygodniu częściowo
przywrócił listę zaproponowaną przez ekspertów. Na pierwsze miejsce „wskoczył”
szczeciński kościół, BTD „spadł” na czwarte. Okazało się też, że do podziału
na kulturę było 9 milionów zł, a nie 16. Sfinansowany będzie więc tylko
projekt szczeciński (dostanie prawie 8 mln zł). W Koszalinie przypominają, że
w ubiegłym roku całą pulę – 11 milionów złotych – też zgarnął Szczecin.
Chcieliśmy spytać się decydentów, dlaczego znowu pominęli Koszalin. Marszałek
województwa Zygmunt Meyer jest w tej chwili na urlopie. Nieuchwytny był też
wicemarszałek Henryk Rupnik. Reprezentant naszego regionu – wicemarszałek
Krzysztof Modliński, stwierdził, że decyzję o przesunięciu remontu BTD
podejmowało trzech panów: Meyer, Rupnik i on sam.
– Ja chciałem zostawić Koszalin na pierwszym miejscu, ale zostałem
przegłosowany. Czy to był celowy prztyczek dla Koszalina? Nie chcę tego
komentować, ale powiedziałem na zarządzie, że Szczecin dostaje za dużo pieniędzy.
Otrzymaliśmy też uzasadnienie zarządu, w którym czytamy, że „po posiedzeniu
RKS wpłynęło bardzo wiele protestów przeciwko zmianom na liście rankingowej
(...), dlatego też najlepszym wyjściem byłoby powrócenie do listy po panelu
ekspertów. (...) Projekty „najwyżej umieszczone na liście rankingowej
realizują jeden z celów operacyjnych strategii, a mianowicie wspieranie
Szczecina jako elementu europejskiej sieci centrów kultury.”

Mirosław Mikietyński prezydent Koszalina

– Co pan pomyślał, gdy poznał decyzję zarządu województwa?

– Co można myśleć, gdy jedyny projekt, który dotyczył profesjonalnej
instytucji kultury, został pominięty? To żałosne. Nie może być przecież tak,
że Szczecin bierze wszystko, a my nic. O tym, że nasz projekt był naprawdę
dobry i zasadny, mówiła nawet przedstawicielka ministerstwa kultury. Na
posiedzeniu Regionalnego Komitetu Sterującego zdecydowana większość jego
członków nie miała co do tego wątpliwości.

– Kilka dni temu mówił nam pan, że niekorzystna dla Koszalina decyzja
oznaczałaby wojnę ze Szczecinem.

– Nie chodzi o dosłowną wojnę z miastem. Raczej o to, że zarząd podjął
nieracjonalną decyzję, w związku z tym trudno w takich warunkach o dialog. Z
poszanowaniem przyjąłbym przesunięcie Koszalina na trzecie miejsce, dające
jeszcze minimalne szanse na jakiekolwiek pieniądze. Czwarte oznacza brak
takiej szansy.
Na salony szczecińskie nie mamy widocznie co liczyć.

– Dostaliśmy więc prztyczka w nos od Szczecina?

– Szczerze? Tak to odbieram. Decyzja zarządu nie była moim zdaniem
merytoryczna. Niech każdy sam oceni, jaka była. Na pewno nie ułatwia tworzenia
dobrego klimatu między dwoma największymi miastami w regionie.
    • ja_aska Re: Za co mamy Was lubić ? 04.08.05, 12:25
      akurat. w jaki sposób nastąpiły zmiany w kolejności wiemy dokładnie. co do
      waszego teatru: postarajcie się najpierw go utrzymać w pionie. juz drugi sezon
      rozwalacie go na kawałki kretyńskimi decyzjami prezia. niedługo jego dyrem
      zostanie pani po podstawówce , całkowicie bez doświadczenia. teatr to nie tylko
      bydynek, także ludzie. po was tego nie widać.
      • Gość: Koszalin Re: Za co mamy Was lubić ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 12:34
        Proszę o fakty a nie jakiś bełkot... Okradacie cały region! Dwóch urzędników
        było mądrzejszych od setki wójtów, przezydentów i burmistrzów oraz ministerstwa?
        gratuluje poczucia humoru!! buhahahha
        • swarozyc Re: Za co mamy Was lubić ? 04.08.05, 12:37
          Bo my mamy dostep do morza a wy nie..
        • ja_aska Re: Za co mamy Was lubić ? 04.08.05, 12:49
          fakty: w zeszłym sezonie skandal w teatrze - bufetowa dyrektorów wywala, w tym
          sezonie: dyrektor niedouk wyrzuca artystycznego bo mu się nie spodobał. sam
          mówi, że się na teatrze nie zna (widziałam w tv) ale szybko się uczy!!!!!!!!!!!!
          co do podziału to uczestnicy sami się przyznali, że były pojedyncze, zakulisowe
          rozmówki.
          • swarozyc Re: Za co mamy Was lubić ? 04.08.05, 14:21
            - Kiedy kobieta przeżywa szokujący sex?
            - Kiedy zamiast orgazmu przychodzi mąż.
          • Gość: Koszalin Re: Za co mamy Was lubić ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 15:17
            Po pierwsze dyrektor finansowy nie musio się znać na teatrze bo nie jest tam od
            tego, po drugie dyrektora Żentarę nie zwolnił Radziwonowicz tylko prezydent
            Mikietyński i nie wiesz dla czego więc się nie wypowiadaj. Tak w ogóle to co ma
            to do rzeczy. Teatr działa , wystawia niezłe sztuki, a poziom jest dobry(napewno
            nie gorszy niż w waszych teatrach), publiczność dopisuje( ponad 100 tys widzów w
            zeszłym roku), BTD było wielokrotnie nagradzane na przeglądach, festiwalach, a
            swoje sztuki wystawiają również w wybrednej Warszawce. Wielokrotnie sztuki tutaj
            wystawiał Jan Machulski , który zawsze bardzo chwalił poziom aktorstwa
            reprezentowany przez BTD. Poza tym nie rozpatrujemy tutaj poziomu tej instytucji
            tylko sobiepaństwo szczecińskich urzędasów i ich arogancjie, która jest nagminna..
            • ja_aska Re: Za co mamy Was lubić ? 04.08.05, 15:28
              sraty pierdaty - jak mawiają przedszkolaki. przeciez od poczatku piszę, że
              rozwala teatr prezio więc czym się podniecasz? do tego jakoś nie
              macie "szczęścia" do dyrów. co sezon to wtopa.
              lepsze to sobiepanieństwo urzędasów niż ranking ustalany na ochlajach.
              • Gość: Koszalin Re: Za co mamy Was lubić ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 15:33
                No i właśnie za taką arogancję i chamstwo nikt w Koszalinie nie lubi Szczecina:)
                Kończę z tobą dyskusję bo jest ona bezowocna, bezsensowna i strasznie mnie męczy
                AMEN PS. Proponuję czerpać wiedzę nie tylko TVP Miejskiej Szczecin i Gazety
                Wybiórczej Szczecin( ciekawe czemu już nie " NA Pomorzu?)
                • ja_aska Re: Za co mamy Was lubić ? 04.08.05, 15:58
                  pewnie, twoje "jeżdżenie" po nas aż wali ta kulturą! a wystarczy dać kilka uwag
                  o waszych problemach i juz koniec gadki? jedź autostopem nad morze bo nic i tak
                  nie kursuje.
                  • andre3b Re: Za co mamy Was lubić ? 04.08.05, 17:37
                    Małżeństwo z przymusu zawsze się kończy źle, szczegółnie jak nie jest na
                    partnerski zasadach. Potrzebny Koszalinowi jest rozwód i małżeństwo na równych
                    prawach ze Słupskiem, a w ostateczności( już niestety nie na takich równych_) z
                    pieknym i bogatym Poznaniem . Przynajmniej mamy z nimi wspólne priorytety
                    drogowe, a poza tym jak już mamy być dalekimi kresami i prowincją to dla
                    konkretnego miasta...
                    • andre3b Re: Za co mamy Was lubić ? 04.08.05, 17:38
                      ... a nie jakiejś dużej wsi:)
                    • Gość: citizen Re: Za co mamy Was lubić ? IP: *.arcor-ip.net 04.08.05, 19:35
                      nikt Was nigdy nie chcial, nie chce i sila zatrzymywac nie bedzie.
                      krzyzyk na droge - im szybciej tym lepiej! baj baj!
    • Gość: bida z nędzą Re: Za co mamy Was lubić ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 18:10
      Czyli to nie był sukces lecz porażka i jak to Koszalin nazwał dyplomatyczna.
      Ciekawe jest też, że łatwiej krzyczeć w Koszalinie na Szczecin niż na to, że
      ktoś obiecał 16 (pod tym kątem opracowywano projekty)a okazało się, że miał 9.
      Ciekawe jest też pojęcie kultury w Koszalinie, bardzo wyrafinowane. W finale
      wybrano projekt, który może maksymalnie wykorzystać fundusz. Gdyby koszaliński
      był wart ca 9 to mógłby stawać w szranki, a tak z punktu widzenia 100%
      finansowania i wysokości dostępnego funduszu (tylko 9 zamiast 16)był zbyt tani.
      Dlatego zamiast pieprzyć głupio o jakiś wojnach, czy braku współpracy z
      Szczecinem, zapytajcie tego kogo trzeba dlaczego nie było 16. Wówczas byłoby na
      oba projekty. A tak wybrano ten który w sposób maksymalny wykorzytuje fundusz.
      Przykre, że akurat pominął Koszalin. Ale jak sobie można wyobrazić sytuacje
      zarządu, który wykorzystałby fundusz połowicznie, gdyż inne projekty byłyby
      droższe i dając Koszalinowi 4,8 nie można by żadnego innego projektu z
      sfinansować ( muszą z zasady być finansowane w 100 %)i cała reszta kasy 4,2 by
      przepadła. Zanim Koszalin coś napisze niech wpierw pomyśli, a nie głupio słucha
      i klepie o pustych sukcesach dyplomatycznych. Przyczyna tak podjętej decyzji
      nie jest winą Szczecina, chyba, że to dla piszącego taka jest najlepsza woda na
      młyn. Jeżeli tak jest to macie za co nas lubić.
      • Gość: Grigorio Re: Za co mamy Was lubić ? IP: *.utp.pl / *.utp.pl 04.08.05, 21:07
        Bardzo dobrze się stało, jest to sygnał dla koszalińskich notabli, że nie
        przeprowadza sie takich akcji jak ta w Radissonie.
        Co do powstania Województwa Środkowopomorskiego jestem w 100% za !
      • Gość: Mądrala Re: Za co mamy Was lubić ? IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 04.08.05, 22:26
        Co za brednie!No pewnie Mikietyński miał sobie wymyśleć obicia foteli ze skóry
        krokodyla i złote wykończenia elewacju budynku, żeby wyszło 9 milionów?heheh Za
        te pieniądze można było zrobić dwa lub trzy mniejsze projekty i fundusze też
        byłyby wykorzystane w pełni, a tak Stetin zagarnoł sobie wszystko i to wbrew
        opini kikudziesięciu osób z całego reginu i ministerstwa. Decyzje podjeły DWIE
        OSOBY !!!!!!! Rozumiesz to tępaku czy nie? Tak jest ze wszystkim i co roku! W
        1998 roku gdy ukształtował się ten bezsensowny podział wojewódzki w senacie
        przeszedł projekt, aby siedzibą sejmiku zachodniopomorskiego był Koszalin,ale
        projekt ten w sejmie storpedowali szczecińscy posłowie!!! Tego Koszlain wam
        nigdy nie wybaczył i nie wybaczy!!!Kij wam w oko
        • Gość: Grigorio Re: Za co mamy Was lubić ? IP: *.utp.pl / *.utp.pl 05.08.05, 00:55
          Gościu o pseudonimie "Mądrala" istnieje coś takiego jak kultura, nie wiem czy
          słyszałeś. Z ludźmi takimi jak ty nie warto prowazić polemiki.

          ps proponuję aby moderatorzy usuwali posty, które obrażają i to w bardzo
          chamski sposób.
    • arkadiusz_litwinski Re: Za co mamy Was lubić ? 04.08.05, 19:48
      Na lubienie przyjdzie pora. Proponuję zacząć od wzajemnego szacunku.Nie ma też
      uzasadnienia dla łatwych, fałszywych i zbytecznych uogulnień. W każdym mieście
      są osoby o różnym nastawieniu do konstruktynego i uczciwego dialogu.A ten jest
      niezbędny.Ja osobiście ( i wielu innych Szczecinian ), mimo zacytowanych w tym
      wątku gorzkich słów p.Mikietyńskiego pod adresem Szczecina, ceni go jako
      dobrego, a w każdym razie O NIEBO lepszego Prezydenta Miasta niż nasz
      szczeciński.

      W październiku 2003 roku kiedy na nowo zaogniły się realcje szczecińsko
      koszalińskie na kanwie pomysłu województwa środkowopomorskiego na łamach Głosu
      Szczecińskiego a podobno i również któregoś koszalińskiego dziennika
      opublkiowano kilka napisanych przezemnie zdań.Do dzisiaj je podtrzymuje. No
      może z pewną korektą o której na końcu:)) Oto on:

      "Dialog prowadzi do prawdy, a ta miewa różny smak.


      Różne bywają oceny pięciu lat naszego zachodniopomorskiego województwa. Nic w
      tym złego. Złe bywają jednak motywacje kreatorów tego konfliktu. W tym
      właśnie tkwi problem. Wielu uczestników debaty z premedytacją unika
      rzeczowego sporu by dać upust swym nie zawsze zdrowym emocjom w destruktywnym
      konflikcie. Wielu choć nie wszyscy.
      Można by zapewne odłożyć do lamusa realne podzielenie dotychczasowego
      województwa zachodniopomorskiego. Wiadomo, że ani w kryzysowym budżecie kraju
      roku przyszłego, ani kilku kolejnych nie znajdzie się na ten cel żadna
      złotówka. Można jednak sprawić by warszawscy decydenci nie mogli łatwo
      przechodzić do porządku dziennego nad geograficznie skłóconymi elitami
      politycznymi naszego regionu. Jeśli się mylę i perspektywa secesji jest realna
      tym bardziej potrzebne nam jest dialog i współdziałanie. Województwo
      Środkowopomorskie - jeśli powstanie- nie będzie w istocie rzeczy
      konkurencyjnym wobec Zachodniopomorskiego. Bynajmniej nie deprecjonuje tu tego
      pierwszego, lecz stwierdzam dość powszechną jedność celów. Mam tu na myśli
      choćby kwestie komunikacyjne, czy współpracę w ramach - wchodzącego w nową
      jakość – Euroregionu Pomerania.
      Dialog o którym myślę musi być rzeczowy i intensywny, gdyż brakuje nam czasu.
      Dlatego też musi być zorganizowany, choć nie wyreżyserowany. Nie może się on
      toczyć jedynie między politykami i urzędnikami, potrzeba tu roztropności
      autorytetów ze świata nauki, dystansu od codzienności twórców kultury i
      sztuki, trudnych pytań stawianych przez publicystów. W naszym wspólnym – póki
      co – województwie nie brakuje takich osób. Sądzę też, że nie zabraknie miejsca
      w którym przy jednym stole cyklicznie, lecz nie stale toczył się będzie spór
      ścieżki naszej tak czy owak wspólnej przyszłości. Wierzę, że obalone tam
      zostaną niektóre przynajmniej stereotypy i mity. Ten swoisty apel o mądry
      sposób rozwiązywania problemu poczucia niesprawiedliwego zarządzania
      województwem kieruję zwłaszcza do Prezydentów Koszalina i Szczecina, jako
      osób obdarzonych najbardziej chyba aktualnym poparciem. Poparciem
      społeczności, które razem stanowią niemal połowę mieszkańców naszego
      ojczystego regionu."

      Dziś oczywiście ocena p.Jurczyka jest mniej dobrotliwa.Pamiętajmy jednak, że
      był to czas gdy w kolegium prezydenckim byli Panowie Krzystek, Chwat,
      Trzciński.I wiadomo było, że Prezydent "prochu nie wymyśli", ale nie będzie
      takich ekscesów jak te których zaczoł się później dopuszczać lub które zaczął
      tolerować, a które doprowadziły go do Referendum, którego byłem
      współorganiatorem.
    • Gość: pieszy Re: Za co mamy Was lubić ? IP: *.fnet.pl 04.08.05, 23:23
      Autor: Gość: KOSZALIN zadał szczecinianom pytanie:
      Za co mamy Was lubić ?

      za nic, tak po prostu,
      z miłości do człowieka

      (i tyle)
    • edico Re: Jak to za co? 05.08.05, 04:07
      Za lepsze wejście do portu!!!
Pełna wersja