Podobno wybuchł gaz na Mickiewicza (n/t)

22.08.02, 12:04
    • koala_ Dokładnie na Kozierowskiego 22.08.02, 12:06
      Podobno cały dom jednorodzinny się zawalił.
      • Gość: chrum cały dom????????ja pier...... IP: *.vpn.rmf 22.08.02, 12:13
        a pieprzyli, że na santockiej i montwiłła i więcej w mieście nic sie nie
        wydarzy. Pewnie ktos znów bawił sie w młodego technika i na włąsną ręke
        kombinował przy piecyku.... takiego tylko wziąść i.......
    • skuter70 Re: Podobno wybuchł gaz na Mickiewicza (n/t) 22.08.02, 12:27
      to juz 3 raz ostatnio
      • sliwkaa Re: Podobno wybuchł gaz na Mickiewicza (n/t) 23.08.02, 08:51
        wlasnie weszlam na interenet !!

        i DOZNALAM SZOKU !!!

        przeciez kurna ja znalam Tych ludzi,. I TO DOBRZE !!!!!!!!!

        jestem zdruzgotana !
        • Gość: ZetKa Re: Podobno wybuchł gaz na Mickiewicza (n/t) IP: *.net.com / 3.111.148.* 23.08.02, 08:59
          > przeciez kurna ja znalam Tych ludzi,. I TO DOBRZE !!!!!!!!!
          To moze cos o nich powiesz. A konkretnie: jak podchodzili do remontow? Czy wina
          bylo nieterminowe wykonywanie przegladow, wykonywanie remontow tanimi,
          niefachowymi ludzmi? Czy moze charakterystyczne dla starszych ludzi
          rozkojarzenie, zapomnienie o wylaczeniu gazu?
          Czy byl stary piecyk gazowy, czy nowy?
          • sliwkaa Re: Podobno wybuchł gaz na Mickiewicza (n/t) 23.08.02, 09:04
            To moze cos o nich powiesz. A konkretnie: jak podchodzili do remontow? Czy wina
            bylo nieterminowe wykonywanie przegladow, wykonywanie remontow tanimi,
            > niefachowymi ludzmi? Czy moze charakterystyczne dla starszych ludzi
            > rozkojarzenie, zapomnienie o wylaczeniu gazu?
            > Czy byl stary piecyk gazowy, czy nowy?

            CO TY SOBIE JAJA ROBISZ CZY CO ?? SZUKASZ INFORMACJI ????

            A NIC MNIE NIE OBCHODZI CO BYLO WINA ..BO TO TERAZ NIEISTOTNE !!! ROZUMIESZ ????

            DWOCH ludzi ktorych znalam, u ktorych czasami bylam nie zyje ?!!!!!!!! TO JEST
            WAZNE !!!



            znalazl sie redaktor od smiedmiu boleści !!!!!!!!!!!!
            • Gość: ZetKa Re: Podobno wybuchł gaz na Mickiewicza (n/t) IP: *.net.com / 3.111.148.* 23.08.02, 10:06
              > CO TY SOBIE JAJA ROBISZ CZY CO ?? SZUKASZ INFORMACJI ????
              Tak. Chcialbym wiedziec, czemu doszlo do takiego wypadku. Chociazby po to, zeby
              inni unikneli takich rzeczy na przyszlosc.

              > znalazl sie redaktor od smiedmiu boleści !!!!!!!!!!!!
              Nie jestem redaktorem. Jesli temat tych ludzi jest dla ciebie bardzo bolesny,
              przepraszam, ze cie zranilem, nie chcialem. Nie chcialem pisac artykulu, nic z
              tych rzeczy. Po prostu chcialem wiedziec, co bylo wina - przerobka dokonana
              przez domoroslego fachowca bez sprzetu, brak konserwacji, przeeksploatowany
              sprzet gazowy, czy prostu ludzki blad. Zeby samemu uniknac takiej tragedi...

              Na przykladzie wind: W pewnym momencie w polsce byla czarna seria wypadkow
              windowych. Prawie wszyscy zgineli. Ktos zaczal analizowac dlaczego doszlo do
              takich tragedii, i zauwazono pewne prawidlowosci. Po tym nakazano
              administracjom budynkow dokonac kontroli pod okreslonym wzgledem i zaczeto
              ostrzej egzekwowac kontrole okresowe. Od tego okresu ilosc wypadkow drastycznie
              zmalala. Zauwazylem, ze chyba wlasnie w tym okresie ktos zaczal lepiej dbac o
              winde w moim bloku, bo jakos lepiej zaczela jezdzic.
              Wielu kontrolujacych czasem tez nie wiedzialo, na co zwracac uwage, wiec moglo
              przeoczyc pewne bledy.
              Byc moze wlasnie to, ze powiesz cos o tych ludziach, o ich podejsciu do
              remontow, itp. spowoduje, ze ktos z forumowiczow zacznie lepiej dbac i tez
              uniknie tragedii?
              • sliwkaa Re: Podobno wybuchł gaz na Mickiewicza (n/t) 23.08.02, 10:19
                Jesli temat tych ludzi jest dla ciebie bardzo bolesny, przepraszam, ze cie
                zranilem, nie chcialem.

                OK.: ) nie pisze juz wiecej na ten temat bo to juz nie ma sensu : (((

                pozdrawiam serdecznie

                pa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja