wakacje nauczyciela

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 00:41
czy uważacie, że nauczycielom należą się dwa miesiące wakacji?
    • Gość: nauczyciel Re: wakacje nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 00:56
      Nie naleza sie... Powinnismy miec tyle, co wszyscy i srednia krajowa...
    • Gość: wagarowicz Re: wakacje nauczyciela IP: 217.153.73.* 11.08.05, 18:01
      Prowokujesz czy masz już jakiś pomysł?
    • blackexit do pracy 11.08.05, 18:21
      Gość portalu: martina napisał(a):

      > czy uważacie, że nauczycielom należą się dwa miesiące wakacji?

      zdecydowanie nie. nie tylko 2 mies bo i polowa czasu pracy normlanego czlowieka
      i ferie i dni wagarowicza itd itp. to skandal na skale swiatowa i duze
      marnotrastwo publicznych pieniedzy. pozdrawiam black
      • dance_macabre Re: do pracy 11.08.05, 18:29
        black,widzę że spotykamy się ponownie,ale w nieco innym temacie;-)
        życzyłbym Ci,abyś choćby tylko rok(czyli 10 miesięcy) popracował w szkole,a
        zobaczyłbyś po co nam są wakacje.Mnie czasem nie wystarcza 2 miesiące,żeby się
        zregenerować psychicznie.Chciałbym,abyś popatrzył w zmęczone twarze nauczycieli
        na ostatniej konferencji w czerwcu,chciałbym abyś choć przez jakiś czas
        poczuł,jak potwornie męcząca psychicznie i fizycznie jest ta praca.A potem,abyś
        jeszcze raz przeczytał to, co napisałeś.
        • Gość: były bankowiec Re: do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.05, 18:44
          Dance a ja bym chciał, abys sobie popracował tak jak ja przez ostatnich 7 lat.
          srednio po 11-12 godzin na dobę, za niecałe 2 tys zł, bez mozliwości odebrania
          nadgodzin,bez wolnych sobót, bez urlopu, jeżeli to 1-2 dniowego, bez urlopu
          zdrowotnego (płatnego jak mniemam). Mi czasem nie wystarczały te 2 dni ulopu
          aby zregenerować się psychicznie, chciałbym abys popatrzył na zmęczone twarze
          moich koleżanek i kolegów, którzy bali sie każdego nadchodzącego dnia, którzy
          byli zastraszani i szantazowani w pracy, którzy tak bardzo bali się o swoją
          pracę, że potrafili po pracowitej sobocie przyjśc do pracy na "prośbę"
          kierownictwa także w niedzielę, chciałbym abys poczuł jak potwornie męcząca
          psychicznie i fizycznie jest ta praca ...
          • dance_macabre Re: do pracy 11.08.05, 18:57
            bankowiec,fakt-to,co najlepsze w tej pracy to pewna umowa,dodatki i brak
            strachu przed chimerami szefa.Wierz mi jednak,że to praca czasem po 12-14
            godzin na dobę,przynajmniej polonisty,bo wuefista za tę samą stawkę rzuca
            dzieciom piłkę,a po lekcjach przebiera dres i wraca do domu.
            • blackexit Re: do pracy 11.08.05, 19:34
              dance_macabre napisała:

              > bankowiec,fakt-to,co najlepsze w tej pracy to pewna umowa,dodatki i brak
              > strachu przed chimerami szefa.

              oczywoiscie bankowcy nie maja szefow i maja podbnie jak caly narod z wyjatkiem
              nayczycieli prace lekka i niestresujaca. co do rpacy polonisty to jest smieszny
              argument albosolutnie zaden nie pracuje dodatkow 80 godzin w miesiacu niby w
              domu. jesli tak by bylo to nie powinni miec nic przeciwko spedzaniu tego czasu
              w pracy i wykonywaniu tych zadan. pozdrawiam black
              • Gość: rz Re: do BLACKEXIT IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 00:42
                idż,kup okulary, ślęcz i sprawdzaj...drzwi otwarte...
          • blackexit Re: do pracy 11.08.05, 19:32
            Gość portalu: były bankowiec napisał(a):

            > Dance a ja bym chciał, abys sobie popracował tak jak ja przez ostatnich 7
            lat.
            > srednio po 11-12 godzin na dobę, za niecałe 2 tys zł,

            no co ty janciezej w polsce jest nauczycielom i gornikom. no i oleksemu co sie
            ciagle musi poswiecac. pozdrawiam black
        • blackexit Re: do pracy 11.08.05, 19:31
          dance_macabre napisała:

          > black,widzę że spotykamy się ponownie,ale w nieco innym temacie;-)

          i to tez ciezkim :)

          > życzyłbym Ci,abyś choćby tylko rok(czyli 10 miesięcy) popracował w szkole,a
          > zobaczyłbyś po co nam są wakacje.

          wszystko jedno praca w tym zawdzoie nie jest obowiazkowa. to zupelnie obala
          tezy o jakiejs katordze. tylko w polsce jest cos takiego jak 18 godzinny
          tydzine pracy i to jest czysty skandal.

          Mnie czasem nie wystarcza 2 miesiące,żeby się
          > zregenerować psychicznie.

          mozna by wprowadzic np 5 mis to moze regenracja bylabny lepsza. cala polska
          szkola ulozona jest pod kaste nauczycieli dzieci to mieso mna ktrorym sie
          zarabia. nauczyciele na swiecie nie ucza co prawda 40 godzin ale dokaldnie tyle
          czasu sa w szkole dostepni dla dzieci i za to maja placone.
          pozdrawiam black
          • dance_macabre Re: do pracy 11.08.05, 19:48
            Black,nie chce mi się wyliczać,ale dobra: 18 godzin to lekcje,które
            przeprowadzasz...jakbym pracował 18 godzin to bym klaskał uszami z radości.No
            to lecimy: średnio po 400 sprawdzianów tygodniowo do sprawdzenia (4klasy po 25
            osób,średnio sprawdzian co tydzień,ale robię więcej),100 zeszytów do
            przejrzenia i ocenienia,niezliczona ilość prac pisemnych.Dalej:noce
            prześlęczone nad planami rozwoju,wynikowymi,rozkładami materiału,konspektami
            lekcji-myślisz,że nauczyciel wchodzi do klasy i tak sobie uczy?Przecież lekcje
            sobie trzeba przygotować! Lećmy dalej:niezliczona liczba godzin po lekcjach,gdy
            zostaje się z uczniami zdolnymi lub słabymi,na kółkach za które często nie
            płacą. Dalej: przynajmniej raz na dwa miesiące 5 godzin posiadówy na radzie
            pedagogicznej,a do tego-bonus gratis polonisty-pisanie za friko protokołu na
            ok.30 stron.Dalej już mi się nie chce wyliczać,bo mam mózg na wakacjach,ale
            jeżeli myślisz,że my pracujemy 18 godzin to się gruuubo mylisz.
            A co do bankowca to nie wiem dlaczego do mnie ripostujesz,ja go popieram i
            rozumiem.Chciałem jeszcze nadmienić,że kocham moją pracę i gdybym patrzył tylko
            na zarobki po roku bym odszedł(tak robią ci,co się nastawiają właśnie na te 18
            godzin,które rzekomo pracujemy)
            • blackexit Re: do pracy 11.08.05, 20:19
              dance_macabre napisała:

              > Black,nie chce mi się wyliczać,ale dobra: 18 godzin to lekcje,które
              > przeprowadzasz...jakbym pracował 18 godzin to bym klaskał uszami z radości.No
              > to lecimy: średnio po 400 sprawdzianów tygodniowo ...

              nie wiem po co mi to wyliczasz. prawie kazdy pracownik cos robi w domu.
              powinniscie siedziec w pracy normlanie 40 godzin wtyg i wtyuym czasie robic
              takie rzeczy tak jest powszechnie na swiecie. a nie ze dzieic zaczynaja o 8
              koncza o 10 i sie szlajaja po uliacach. moz enie wiem dzinnikarze powinni
              pracowac 5 godzin w tygodniu bo musza sie dobrze przygotowac i jeszce czasem
              wieczorkiem gdzies podjechac. no dramat normalnie./ a ile jest nauczycieli co
              daja czytaneczke i idda na ploty do pani z kalsy obok? tysiace niestety. efekty
              tego systemu, ktory zrobil z nauczycieli swiete krowy widac po efektrach matur
              i badan analfabetyzmu.



              >
              > jeżeli myślisz,że my pracujemy 18 godzin to się gruuubo mylisz.

              za tyle placi wam panstwo normalna pensje. trzeba zwolnic polowe nauczycoieli
              reszcie dac podwojna pensje i podwojny wymiar godzin.
              pozdrawiam black
              • dance_macabre Re: do pracy 11.08.05, 20:24
                Tak,dać im tyle i patrzeć który pierwszy wyląduje w psychiatryku!
                Jasne,panie od czytaneczek powinno się wywalić,jak wszędzie są tacy,którzy
                wkładają w pracę całą energię i tacy co olewają.
                A co do wyniku matur to niestety nauczyciel nie jest czarodziejem,pracuję także
                z maturzystami i wiem,jakimi młotkami potrafią być-choćbym się dwoił i
                troił,nie zmienię tego.
                • blackexit Re: do pracy 11.08.05, 20:30
                  dance_macabre napisała:

                  > Tak,dać im tyle i patrzeć który pierwszy wyląduje w psychiatryku!

                  ile razy mam powiedziec ze caly swiat tak pracuje. jak im mowie jak tro wyglada
                  w polsce to oczy maja jak pilki lekarskie.

                  >> A co do wyniku matur to niestety nauczyciel nie jest czarodziejem,pracuję
                  także
                  >
                  > z maturzystami i wiem,jakimi młotkami potrafią być-choćbym się dwoił i
                  > troił,nie zmienię tego.

                  no bo moze przez 15 lat mieli do czynienia z paniami od czytanek? do zawodu
                  nauczyciela nadl jest dobor negatywny. pozdrawiam black
                  • dance_macabre Re: do pracy 11.08.05, 20:45
                    z tym doborem to się całkowicie zgodzę(wreszcie!)
                    jak patrzę jakie pindeczki są przyjmowane w mojej szkole i jak im dzieci włażą
                    na głowy to po prostu ręce mi opadają.
                    Z drugiej strony to szkoły i dyrekcję napędzają ten syf-przyjmą stażystę,bo
                    jest najtańszy,potem po roku zwolnią,bo jest beznadziejny i wezmą sobie
                    nowego,który znów będzie zasuwać po najniższej stawce.
                  • Gość: RZ DO WSZYSTKICH IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 00:52
                    BLACKEXIT przychodzi do pracy w szkole...koniec selekcji negatywnej...
              • Gość: rz Re: do pracy IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 00:47
                POGOŃ DO BOJU -TO LEPSZE NIZ TWOJA NIECHĘĆ DO SZKOŁY..KTO CI ZASZKODZIŁ?
              • Gość: mix Re: do pracy IP: 83.168.104.* 12.08.05, 00:54
                Marzę o tym, by pracować po 8-9 godzin dziennie w pracy a nie przynosić sterty
                papierzysk i prac do domu. Gdybym miał w pracy choć małe biurko, na którym
                mógłbym sprawdzać prace byłoby super, ale niestety po lekcji do mojej klasy
                wchodzi ktoś inny na zajęcia a mi zostaje ewentualnie pokój nauczycielski (ok.
                30m2 i 50 nauczycieli), dlatego zabieram robotę do domu , włączam lampkę (a
                licznik pradu cyka) i tak przez kilka godzin siedzę, sprawdzam, czytam,
                przgotowuję się itd. Wyniki matur, Drogi Panie, nie we wszystkich szkołach były
                żenujące, w wielu dużo powyżej średniej okręgu. I ja naprawdę nie narzekam, nie
                chcę robić z siebie męczeniika, ale nie zgadzam się z opinią, że wszyscy
                nauczyciele to nieroby.
                • blackexit Re: do pracy 12.08.05, 09:12
                  Gość portalu: mix napisał(a):

                  > Marzę o tym, by pracować po 8-9 godzin dziennie w pracy a nie przynosić sterty
                  > papierzysk i prac do domu. Gdybym miał w pracy choć małe biurko, na którym
                  > mógłbym sprawdzać prace byłoby super,

                  no nareszcie ktos sensowny z nauczycieli. sa w srod was bardzo porzadni uczciwi i pracowici ludzie. oni nie boja sie zmian i wiedza ze sobie poradza. brawo.


                  ale nie zgadzam się z opinią, że wszyscy
                  > nauczyciele to nieroby.

                  tego absolutnie nie pwoiedzialem. mowie o systemie. pozdrawiam black
          • Gość: rz Re: do BLACKEXIT IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 00:45
            idż ,pracuj z 36 naraz,spróbuj jakie to fajne,super, naprawdę...zaraz ci sie
            spodoba po tygodniu...i tyle ludzi ci będzie mówić dzien dobry, dziennik ci
            dadcą,jaka wladza, czekają...tyle ludzi moze to robic,ty jesteś przeciez super,
            ten lepszy,
            • blackexit Re: do BLACKEXIT 12.08.05, 09:13
              Gość portalu: rz napisał(a):

              > idż ,pracuj z 36 naraz,spróbuj jakie to fajne,super, naprawdę...

              nie musis ztego robic rob cos innego przezyjesz ciezki szok jak zaczniesz pracowac w normalnym wymiarze godzin.
              pozdrawiam black
          • Gość: ala Re: do pracy IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 13.08.05, 10:22
            Blackexit. Po Twoich wypowiedziach wnioskuję, że nie najlepiej spędzałeś lub
            spędzałaś czas w szkole. Robisz tyle literówek! Pewnie to wyraz frustracji. A
            może po prostu się nie douczyłeś/ łaś?
      • Gość: rz Re: do BLACKEXIT IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 00:40
        jak zwykle po BLACKANDWHITE...?czy cos lżejszego?
        • blackexit Re: do BLACKEXIT 12.08.05, 09:13
          Gość portalu: rz napisał(a):

          > jak zwykle po BLACKANDWHITE...?czy cos lżejszego?

          jak juz to tylko jack daniels z tych trunkow. pozdrawiam black
          • Gość: rz Re: do BLACKEXIT IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 11:54
            pierwsza wątła nić porozumienia...:)
          • swantevit do BLACKEXIT 12.08.05, 16:27
            blackexit napisał:
            jak juz to tylko jack daniels z tych trunkow. pozdrawiam black
            '''''''''''''''''''
            No tak, napoj redneck'ow amerykanskich godny szczecinskiego...
            (:-
            • blackexit Re: do BLAC 12.08.05, 16:30
              swantevit napisał:

              > blackexit napisał:
              > jak juz to tylko jack daniels z tych trunkow. pozdrawiam black
              > '''''''''''''''''''
              > No tak, napoj redneck'ow amerykanskich godny szczecinskiego...
              > (:-

              kazdy pije co lubi. powiedzialem ze to jedyna wersja wody na myszach ktora
              lubie. a ty stary jabolnik tak dbasz o kulture spozycia? pozdrawiam black
              • swarozyc Re: do BLAC 12.08.05, 16:33
                blackexit napisał:
                kazdy pije co lubi. powiedzialem ze to jedyna wersja wody na myszach ktora
                lubie. a ty stary jabolnik tak dbasz o kulture spozycia? pozdrawiam black
                '''''''''''''''''''''
                Alez pij skarbie co chcesz..
                Ot Tak chcialem ci podniesc puls...
                ale zdradze ci sekret; nie pij tego - to swinstwo..
                >
                >
    • Gość: rz Re: wakacje nauczyciela IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 00:38
      masz rozwolnienie i siedzisz w bezruchu przed kompem?
      • Gość: pieszy Re: wakacje nauczyciela IP: *.fnet.pl 12.08.05, 00:57
        skoro ta nauczycielska praca jest taka be, to dlaczego jesteście nauczycielami,
        no dlaczego?

        dla 2 miesięcy urlopu, kilku godzin pracy i wielkiego psychicznego zmęczenia
        (jak piszecie) dla 700 czy 1100 zł, 1750 czy czegoś o czym chcecie powiedzieć?

        (czy jest wam obca satysfakcja? jeden ze smaków życia
        • Gość: martina Re: wakacje nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 01:12
          otóż to SATYSFAKCJA pozdrawiam
        • dance_macabre Re: wakacje nauczyciela 12.08.05, 11:07
          pieszy,dlatego że to kocham i czuję to w sercu.Nie jest mi źle,uświadamiam
          tylko co niektórym co jest w tym zawodzie nieprzyjemnego na co dzień.Poza tym
          nikt tu nie napisał,że WSZYSCY nauczyciele to nieroby,polecam czytać posty ze
          zrozumieniem(tego uczymy podopiecznych,co niektórych już niestety nie nauczymy).
          • ja_aska Re: wakacje nauczyciela 12.08.05, 12:03
            bleki mam prośbę: daj mi słow, że nigdy ale to nigdy żadne z twoich dzieci nie
            będzie chodziło do szkoły. jeszcze trafi na moja mamę i szlag mnie trafi, że
            nie wiedziałam które to i nie mogłam napuścić.
            • Gość: grz Re: wakacje nauczyciela IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 12:07
              popieram przedmówczynię szanowną...bo może takie dziecko powie---tatuś mi tu
              kazał siedzieć w szkole, żeby nie było szlajania się/cytuje exita/i liczyc 40
              godzinny time pracy pani...i kazał pisac do siebie zawiadomienie o spóżnieniu,
              upomnienieustne, upomnienie pisemne, nagane,ostrzeżenie itp itd...
              p.s.bo marzeniem dziecka jest siedzieć w szkole a nie poza...
            • blackexit Re: wakacje nauczyciela 12.08.05, 12:40
              ja_aska napisała:

              > bleki mam prośbę: daj mi słow, że nigdy ale to nigdy żadne z twoich dzieci nie
              > będzie chodziło do szkoły. jeszcze trafi na moja mamę i szlag mnie trafi, że
              > nie wiedziałam które to i nie mogłam napuścić.

              nie bardzo rozumiem. dzieci oczywiscie beda chodzily do szkoly a ja osobiscie nauczycieli w moje szkole zagonie do uczciwej pracy. pozdrawiam black
              • Gość: rz Re: wakacje nauczyciela IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 16:32
                i wezajemnie..wsadzimy cie do trojki rodzicielskije...będziesz odpowiedzialny
                za zbieranie na prezenty skoro co chwile stają ci one kością w gardle to
                będziesz wiedział ile zebrać...skoro twoim zdaniem nauczyciele dostaja...
                • blackexit Re: wakacje nauczyciela 12.08.05, 17:23
                  Gość portalu: rz napisał(a):

                  > i wezajemnie..wsadzimy cie do trojki rodzicielskije...będziesz odpowiedzialny
                  > za zbieranie na prezenty skoro co chwile stają ci one kością w gardle to
                  > będziesz wiedział ile zebrać...skoro twoim zdaniem nauczyciele dostaja...

                  jednym z pierwszych postanowien bedzie wprowadzenie przez szkole normlanego
                  systemu pracy czyli wywalenienauczycieli z karty nauczyciela i przyjecie
                  odpowiedniej ilosci odpowiednich ludzi na naormalne etaty tak jak robia to
                  szkoly prywatne. dalej koniec z prezencikami, podrozami na koszt dzieic, wodka
                  studniowkowa na koszt dzieci itd. jelsi nauczyciel nie ma wynikow i dzieci go
                  nie toleruja albo np jest glupi to won. pozdrawiam black
                  • ja_aska Re: wakacje nauczyciela 12.08.05, 17:32
                    od twoich czasów szkoła się zmieniła. inna sprawa, że ciekawe do jakiej
                    chodziłeś skoro takie rzeczy się działy.
                    • blackexit Re: wakacje nauczyciela 12.08.05, 17:43
                      ja_aska napisała:

                      > od twoich czasów szkoła się zmieniła. inna sprawa, że ciekawe do jakiej
                      > chodziłeś skoro takie rzeczy się działy.

                      do podstaowej nr 69 to czysta patologia a dzialy sie tam rzeczy straszne.
                      kiedys niedawno widzialem w tv pania dyrektor ta sama co wowczas i
                      powiedziala "patologiczna szkola w patologicznej okolicy" potem LO2 ktore do
                      patologicznych raczej nie nalezy chyba najlepsze w szczecinie i 20 w polsce
                      chociaz pani od fizyki byla delikatnie mowiac nieudana a obecna pani dyrektor
                      tez pozostawia wiele do zyczenia jak dla mnie ale to juz w mniejszym stopniu
                      moj problem. caly czas mowie o systemie oswiaty w polsce nie o tym jaka jest ta
                      czy inna szkola. poczytaj troszke jak to wyglada w innych krajach gdzie nie ma
                      tak silnego lobby zwiazkow nauczycielskich. pozdrawiam black
                      • ja_aska Re: wakacje nauczyciela 13.08.05, 11:09
                        też chodziłam do lo2 i w moich czasach była to patologia. a pani od chemii
                        powinna za swój poziom wiedzy iść w pole a nie do dzieci. moim zdaniem(z
                        obserwcji) duzo się zmieniło. wiem to z obserwcji środowiska , które mam pod
                        nosem.
                        • blackexit Re: wakacje nauczyciela 13.08.05, 15:15
                          ja_aska napisała:

                          > też chodziłam do lo2 i w moich czasach była to patologia. a pani od chemii
                          > powinna za swój poziom wiedzy iść w pole a nie do dzieci.

                          nie wypowaidam sie o czasach elwisa bo ich nie znam. za moich czasow byla jedna
                          z najlepszych w polsce i od tej pory jej pozycja zdaje sie poprawila.
                          pozdrawiam black
                  • Gość: grz Re: wakacje nauczyciela IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 21:43
                    gdzies ty sie narodził..wódka studniówkowa to kryminał...to wy na studniówce
                    piliście i nie zgłosiłeś tego do komisji śledczej? w lo nr 2 oczywiście...
                  • Gość: grz Re: wakacje nauczyciela IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 21:44
                    ty jestes po Jacku Danielsie dzisiaj/
                    za wycieczke z twoją pociechą w góry nauczyciel ma płacić ?
                    chyba sie urwałeś..
                    ale na zdrowie...
                    p.s. zapomniałem..pozdrawiam...
                  • Gość: grz Re: wakacje nauczyciela IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 21:46
                    a w tej twojej wspaniałej szkole to twoja pociecha bedzie musiała sie uczyć czy
                    wystarczy jak nauczyciel nie jest głupi..
                    p.s.zapomnialem - pozdrawiam
                  • Gość: grz Re: wakacje nauczyciela IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 21:51
                    ..to won.../by blackexit/...
                    p.s. to jakis zamordyzm..czy co?
                    p.s.chyba juz nie pozdrawiam po raz piąty
                    p.s.ale tak na poważnie-jakbyś się czuł w trójce rodzicielskiej
                    jest rok 2005 ,wyobraż sobie że od września czyli juz niedługo idziesz z
                    pociecha do swojego lo nr 2- i co od razu postulaty do gabinetu pani dyrektor
                    czy won tych co twoja pociecha nie lubi po dwóch dniach?
                    p.s.napisz ..won czy nie won?forumowicze cenia twoje zdania-jestes autorytetem
                    w końcu to zdecydowanie WON sie spodobało zapewne wielu
                    no i jak?
                    WON????????????????????????????????
                    • Gość: pieszy Re: wakacje nauczyciela czy już nowy wątek IP: *.fnet.pl 12.08.05, 23:51
                      o: ... trójce rodzicielskiej...

                      (co to takiego?
                      • Gość: grz Re: wakacje nauczyciela czy już nowy wątek IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 23:57
                        to taka reprezentacja rodziców w kontaktach ze szkołą...co może?
                        zależy od trójki...znam przypadki że na wniosek rodziców zmieniano nauczyciela
                        w klasie...jak znam paru dyskutantów to zaraz napiszą że kto się tam
                        wychyli...no i w ten sposób wrócimy do punktu wyjścia przedstawionego dzisiaj w
                        sposób bezpośredni w stosunku do nauczycieli przez blackexit-a których np
                        m.in.jego pociecha nie polubi jak pójdzie do szkoły a który to sposób zawierał
                        sie w jednym wyrazie WON...
                    • blackexit Re: wakacje nauczyciela 13.08.05, 10:33
                      Gość portalu: grz napisał(a):


                      > jest rok 2005 ,wyobraż sobie że od września czyli juz niedługo idziesz z
                      > pociecha do swojego lo nr 2- i co od razu postulaty do gabinetu pani dyrektor
                      > czy won tych co twoja pociecha nie lubi po dwóch dniach?

                      misiu nie wiem czy jestes nauczycielem ale wydales serie postow tak
                      belkotliwych ze nie wiem o co w nich chodzi. w lo2 wiele naprawiac nie trzeba
                      potrzebne jest zniesinie w calej polsce karty nauczyciela. pozdrawiam black
                      • Gość: joanna Re: wakacje nauczyciela IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 13.08.05, 10:56
                        Blackexit. Ty masz problem z tym, że nauczyciele się zorganizowali, by w jakimś
                        ludzkim wymiarze wspierać siebie samych. Czyż inne grupy zawodowe nie są
                        zorganizowane? W przeróżnych związkach i stowarzyszeniach, z "kartą" czy bez
                        swojej "karty"? Pozwolisz, że wymienię kilka: lekarze, prawnicy, dziennikarze,
                        osławieni górnicy, zawodowi kierowcy, mali i średni przedsiębiorcy, i zwykłe
                        kwiaciarki też. W wymiarze lokalnym, regionalnym lub ogólnopolskim. Piszesz, że
                        trzeba zmienić system. Jesteś dość radykalny z tym swoim WON, co już zauważono.
                        Takie poglądy to ma Liga albo Samoobrona, szczęśliwie niewiele osób traktuje je
                        poważnie. A skoro problem wakacji nauczycieli spędza ci sen z powiek to
                        zaproponuj coś konstruktywnego. Tylko nie powtarzaj, że połowę nauczycieli
                        wyrzucisz na bruk, a drugiej połowie oddasz ich godziny. Bo na to nikt nie
                        pozwoli.
                        Każda praca na swój sposób jest ciężka, czasem fizycznie, czasem psychicznie
                        człowieka wykańcza. I nie wmawiaj innym co dla nauczycieli jest najlepsze.
                        Skoro sam w szkole nigdy nie pracowałeś, skąd możesz wiedzieć czy dwa miesiące
                        wakacji (skrócone pewnie o jakieś rady pedagogiczne i inne przygotowania) to
                        luksus, na który nauczyciele nie zasługują.
                        • blackexit Re: wakacje nauczyciela 13.08.05, 15:14
                          Gość portalu: joanna napisał(a):

                          > Blackexit. Ty masz problem z tym, że nauczyciele się zorganizowali, by w
                          jakimś
                          >
                          > ludzkim wymiarze wspierać siebie samych.

                          no nie mam to w zasadzie normalne patrzac z ich pubnktu wiedznia. robia to samo
                          co gornicy czy rolnicy - chca pasozytowac na resxcie spoleczenstwa.

                          Czyż inne grupy zawodowe nie są
                          > zorganizowane? W przeróżnych związkach i stowarzyszeniach, z "kartą" czy bez
                          > swojej "karty"? Pozwolisz, że wymienię kilka: lekarze, prawnicy,
                          dziennikarze,
                          > osławieni górnicy, zawodowi kierowcy, mali i średni przedsiębiorcy, i zwykłe
                          > kwiaciarki też.

                          jesli chodzi o prawnikow to wlasnie ustawa likwidujaca ta sitwe czeka na
                          laskawy podpis pana prezydenta. jesli chodzi o lekarzy to wraz z dyzurem
                          pracuja kilka razy w miesiacu po 36 godzin. co bys na to powiedziala? normalnie
                          nauczycoiielki i nauczyciele rzucaliby sie pod pociagi gdyby takie cos im
                          przyszlo a lekarz wydaje mi sie praca znacznie bardziej odpowiedzialna. co do
                          dziennikarzy czy przedsiebiorcow to to sa zawody calkowicie prywatne i to ich
                          sprawa czy pracuja i ile czy moze wola sobie polezec.


                          >Jesteś dość radykalny z tym swoim WON, co już zauważono.

                          wogole ejstem radykalny. zeby uzdrowic to panstwo trzeba byc racjonalnie
                          radykalnym.

                          >
                          > Takie poglądy to ma Liga albo Samoobrona,

                          nie raczej te partie krzywdy nauuczycielom nie zrobim bo zajmuja sie
                          rozdawnictwem i obiecankami.

                          A skoro problem wakacji nauczycieli spędza ci sen z powiek to
                          > zaproponuj coś konstruktywnego.

                          to nie jest zasadniczy problem powinni miec wakacje bo nie moga raczej brac
                          urlopu w innym czasie. zasadniczy problem to 40 tygodniowy tydzien pracy i
                          wieklkie trudnosci w zwolniu nauczyciela czyli tzw karta nauczyciela. byc moze
                          calkowita prywtayzacja szkol rozwiazala by ten problem szybko. wakacja moga byc
                          ale np w niemczach zaczynaja sie w drugiej polowie lipca.

                          Tylko nie powtarzaj, że połowę nauczycieli
                          > wyrzucisz na bruk, a drugiej połowie oddasz ich godziny. Bo na to nikt nie
                          > pozwoli.

                          no wlansie o to chodzi ja mowie prosto politycy sa od tego zeby powiedziec
                          gladko i bardziej zakamuflowanie ale przeprowadzic to trzeba byly w polsce
                          wielkie grupy pasozytow i znimi sobie poradzono. byc moze niedlugo nawet
                          rolnicy beda placic podatki. takie cuda.


                          > Skoro sam w szkole nigdy nie pracowałeś,

                          a skad ta wiedza?

                          skąd możesz wiedzieć czy dwa miesiące
                          > wakacji (skrócone pewnie o jakieś rady pedagogiczne i inne przygotowania) to
                          > luksus, na który nauczyciele nie zasługują.

                          masz tu wyzej wypowiedzi nayuczycieli cyt. "co jak co ale na brak czasu to
                          nauczyciele nie moga narzekac" pozdrawiam black
                          • Gość: joanna Re: wakacje nauczyciela IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 14.08.05, 22:39
                            Black napisał"
                            "co jak co ale na brak czasu to
                            nauczyciele nie moga narzekac"

                            Skąd ta wiedza?

                            Jesteś radykałem, któremu bardzo blisko do dyktatora. Pewnie wiesz, że tacy
                            kończyli albo na szubienicy, albo an gilotynie, albo bywali obalani. Nie wiem
                            czy już to zauważyłeś, ale nikt z tych, co się tu wypowiedzieli, nie traktował
                            Cię poważnie.

                            Grupy zawodowe zorganizowane to Twoim zdaniem pasożyty. Kimże jesteś więc w
                            życiu zawodowym, aby siebie móc nazywać inaczej?

                            Nie chcę się odnosić do praw i przywilejów innych zawodów, bo my tu właściwie
                            zajmujemy się dwumiesięcznymi wakacjami nauczycieli, które tak strasznie Cię
                            bolą. Chcesz, żeby były krótsze. Tym samym dzieci wracałyby do szkoły
                            wcześniej. Nie po to wymyślono 18-godzinny i 10-miesięczny system pracy w
                            szkole, żebyś teraz Ty się z tym kłócił. I nie wmówisz mi, że nauczyciel może
                            prowadzić lekcje przez 8 godzin, pięć dni w tygodniu, i nie ucierpią na tym
                            uczniowie. Ucierpią. Bo ten biedny belfer, po tylu godzinach mówienia, po
                            powrocie do domu będzie totalnie wykończony. Nie będzie miał siły pisać testów,
                            ani ich sprawdzać. Nie będzie miał siły wypełniać te wszystkie papiery,
                            konspekty, plany wynikowe, itp. Próbowałeś kiedyś zapanować nad grupą
                            trzydziestu pobudzonych gimnazjalistów? Próbowałeś ich zająć czymś, przekazać
                            im swoją wiedzę?

                            Chyba dawno szkołę kończyłeś, bo nie wiesz jakie są realia.

                            Jesteś niesprawiedliwy uogólniając (i nie spieraj się, że tego nie robisz, bo
                            to robisz), że nauczyciele w szkole się nie starają, że to "nieroby". Znam
                            wiele nauczycielek, które pracują na dwóch etatach w szkole. Rozwijają się,
                            dokształcają na kursach, angażują w różne projekty z młodzieżą, szkolą
                            olimpijczyków. I są zadowolone.

                            Nie potrafię pojąć, jak możesz nazywać nauczycieli pasożytami.

                            PS I wiesz co. Jestem lekarką, więc wiem co to znaczy wracać do domu z dyzuru;))

                            • blackexit Re: wakacje nauczyciela 15.08.05, 08:23
                              Gość portalu: joanna napisał(a):

                              > Black napisał"
                              > "co jak co ale na brak czasu to
                              > nauczyciele nie moga narzekac"
                              >
                              > Skąd ta wiedza?

                              z postu kilka wyzej od bylego nauczyciela. i wiedzy wlasnej znam nauczycieli
                              wiem co robia.

                              >
                              > Jesteś radykałem, któremu bardzo blisko do dyktatora. Pewnie wiesz, że tacy
                              > kończyli albo na szubienicy, albo an gilotynie, albo bywali obalani.

                              to grozba? jesli rokita mowi przyciac administracje o 20 proc obnizyc mocno
                              podatki to jest to radykalne ale czy grozi mu szubinica. to samo z
                              nauczycielami jesli radykalizm w racjonalnosci to zdecydowanie tak.

                              Nie wiem
                              > czy już to zauważyłeś, ale nikt z tych, co się tu wypowiedzieli, nie
                              traktował
                              > Cię poważnie.

                              hm. lubie dobry humor zart skecz. to ine jest watek pt jak traktujemy
                              blackexit. nie wiem czemu ktos mialby sie tym zajmowac a mnie mialoby to
                              obchodzic.


                              >
                              > Grupy zawodowe zorganizowane to Twoim zdaniem pasożyty. Kimże jesteś więc w
                              > życiu zawodowym, aby siebie móc nazywać inaczej?

                              nienie grupy zawodowe. nigdy tak niemowilem. niekotre grupy zawodowe zrzeszone
                              w roszceniowych zwiazkach posiadajace roszczeniowa polityke. np w energetyce
                              gdzie wniektorych zakladach przyjeto ze stawnowisko pracy dziedzicza po
                              rodizcach dzieci. o tym mowie.

                              >
                              > Nie chcę się odnosić do praw i przywilejów innych zawodów, bo my tu właściwie
                              > zajmujemy się dwumiesięcznymi wakacjami nauczycieli, które tak strasznie Cię
                              > bolą.

                              nie ine bola to jest sprawa drugorzedna najwazniejszy jest czas pracy
                              calosciowo.

                              Chcesz, żeby były krótsze. Tym samym dzieci wracałyby do szkoły
                              > wcześniej. Nie po to wymyślono 18-godzinny i 10-miesięczny system pracy w
                              > szkole, żebyś teraz Ty się z tym kłócił.

                              hm rozne sa systemy na swiecie i rprosilem cie juz zebys sie z tym zapoznal.

                              I nie wmówisz mi, że nauczyciel może
                              > prowadzić lekcje przez 8 godzin, pięć dni w tygodniu, i nie ucierpią na tym
                              > uczniowie.

                              nie ma prowadzic zajec 8 godzin kilka nie wiem ile na pewno wiecej niz 3 ale
                              caly pozostaly czas ma byc w szkole byc do dyspozycji dzieci i wykonywac prace
                              ktore rzekomo robi w domu. i esli twoim zdaniem ucierpia na tym dzieic to sorki
                              ale nie powinienes wykonywac tego zawodu. nie powiem juz inaczej twoim
                              ulubionym wyrazem rosyjskim.

                              >Próbowałeś kiedyś zapanować nad grupą
                              > trzydziestu pobudzonych gimnazjalistów? Próbowałeś ich zająć czymś, przekazać
                              > im swoją wiedzę?

                              nie jestem pewnien czy to byli gmnazjalisi bo w tych czasach nie bylo gimnazjum
                              ale tak nawet calkiem niezle mi poszlo.

                              >
                              > Chyba dawno szkołę kończyłeś, bo nie wiesz jakie są realia.

                              chyba nie dawno mam kontakt ze szkola i wiem jakie sa realia. wiem kto w ktorym
                              liceum nachala sie na studniowce tak z emusieli go wyprowadzic. np.

                              >
                              > Jesteś niesprawiedliwy uogólniając (i nie spieraj się, że tego nie robisz, bo
                              > to robisz), że nauczyciele w szkole się nie starają, że to "nieroby".

                              nie mowilem tak ngdy o calej grupie tysieczny raz mowie ze chodzi mi o system.

                              Znam
                              > wiele nauczycielek, które pracują na dwóch etatach w szkole. Rozwijają się,
                              > dokształcają na kursach, angażują w różne projekty z młodzieżą, szkolą
                              > olimpijczyków. I są zadowolone.

                              niewatpliwie bo robia dwa etaty w czaisie gdy inni robia jeden maja w zwiazku z
                              tym dwie pensje plus wszystkie dodatki podwojne. jak te panie sie wyrabiaja
                              skoro ty twierdzisz ze absolutnie ine ma mowy o zadnym zwiekszaniu godzin?????

                              >
                              > Nie potrafię pojąć, jak możesz nazywać nauczycieli pasożytami.
                              >
                              > PS I wiesz co. Jestem lekarką, więc wiem co to znaczy wracać do domu z
                              dyzuru;)

                              no to po co te obrony nauczycieli jak nie znasz tego zawodu????
                              pozdrawiam black
                              • Gość: GRZ Re: wakacje nauczyciela IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.05, 16:51

                                chyba nie dawno mam kontakt ze szkola i wiem jakie sa realia. wiem kto w ktorym
                                liceum nachala sie na studniowce tak z emusieli go wyprowadzic. np.NO TO ŻEBY
                                BYŁO WESELEJ--CZY PONIŻSZE WYNURZENIA SĄ PISANE PO PIJANEMU CZY NIE?
                                DEDYKUJĘ TO TYM --ŻARTOBLIWIE
                      • Gość: grz Re: wakacje nauczyciela IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.05, 15:05
                        starałem się dostosować do twoich postów...
              • ja_aska Re: wakacje nauczyciela 12.08.05, 16:34
                hahahahahahah
Pełna wersja