Gość: Aż tak się pchać.. IP: *.chello.pl 19.09.05, 21:02 ..do koryta, żeby unasiennianie loch promować - hahaha!!! (śmiech przez łzy) kto nami rządzi w tym zachodniopomorskim zaścianku ..... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Ojciec Siwek Re: Urzędnicy-kandydaci promują się w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 21:19 Wojewoda o ksywie "SŁODKIE USTECZKA" Odpowiedz Link Zgłoś
felix_edmundowicz Re: Urzędnicy-kandydaci promują się w pracy 19.09.05, 21:22 Już dawno to pokazywałem! ten skandal z Piechotą i Wijasem. co za ludzie,bez klasy,a wychowani na walce klas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdziwiona Re: Urzędnicy-kandydaci promują się w pracy IP: *.bazapartner.pl 20.09.05, 09:05 Jak zachowuje się wojewoda każdy może przeczytać i komentarz jest raczej oczywisty - wykorzystywanie stanowiska do promocji. Ale nie wiem jak u licha mieliby się promować na swoim stanowisku ci dyrektorzy szkół??? poprzez sam fakt przychodzenia do pracy?? ;-) i ciekawe, w jaki sposób mieliby we wrześniu, kiedy w szkołach wszystko sie rozkreca i jest ogrom pracy (pracy niemającej nic wspólnego z promowaniem własnej osoby), wziać urlop. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jack Re: Urzędnicy-kandydaci promują się w pracy IP: *.vf.pl 20.09.05, 10:22 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jogi Ten Strzałkowski to niezły gość... IP: *.vf.pl 20.09.05, 10:25 ... nie obija się i w czasie swojeje kadencji załatwił dla Białogardu około 30 mln zł na inwestycje. To jeden z lepszych wyników w całej Polsce. Do tego na czas kampanii jako nieliczny w regionie wziął urlop. Wszystkim z okręgu koszalińskiego polecam jego kandydaturę na posła. Ja napewno na niego zagłosuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Steffi Ma przynajmniej klasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 13:50 Strzałkoś ma przynajmniej klasę i stara się trzymać pionu w przeciwieństwie do kolegi z partyjnej listy - Piotra Krolla, wiceprezydenta Koszalina, który urządza wyborczą hucpę w godzinach urzędowania. Drugi wiceprezydent Koszalina, z PO, takoż samo. Dzielnie wspiera ich obu znany komik Mikietyński, prezydent Koszalina, który doprowadził do skrajnego upartyjnienia miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czytelnik Re: Ma przynajmniej klasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 00:19 Kandydaci na posłów i senatorów sprawujący urzędnicze funkcje niechętnie biorą urlopy na czas kampanii. Wykonywanie obowiązków służbowych to doskonała okazja, by wypromować swoje nazwisko Na listach kandydatów na parlamentarzystów roi się od urzędników, nauczycieli, dyrektorów, burmistrzów. Część z nich nie musi specjalnie starać się o promocję. Wystarczy, że w ramach obowiązków służbowych będą w świetle kamer przecinać wstęgi, wręczać medale i przemawiać. - Prawo tego nie zabrania - przyznaje Kazimierz Sztark, dyrektor szczecińskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego. - Urzędnicy startujący w wyborach nie muszą brać urlopów na czas kampanii. Chociaż moim zdaniem powinni. Chociażby po to, żeby uniknąć podejrzeń o wykorzystywanie stanowiska do promocji swojej kandydatury. Takich podejrzeń nie obawiają się wojewoda Stanisław Wziątek ani jego zastępca Jan Sylwestrzak. Pierwszy jest kandydatem SLD na posła, drugi chce być senatorem tego ugrupowania. Obaj panowie w ostatnich dniach wyjątkowo intensywnie podróżują, codziennie uczestnicząc w przeróżnych imprezach. Oczywiście służbowo. Ranga wydarzenia nie ma większego znaczenia. 15 września wojewoda Wziątek pojechał do małej wsi koło Szczecinka (jego okręg wyborczy), gdzie uczestniczył w otwarciu Stacji Unasienniania Loch. - Wojewody nikt nie zwolnił z pełnionych przez niego obowiązków - tłumaczy Jerzy Koralewski, rzecznik wojewody. - Urlop weźmie dopiero w czwartek. - Ale czemu sam wojewoda pojechał na tak mało znaczące wydarzenie? - Wojewoda zapraszany jest przez wiele osób i stara się wybierać zaproszenia z różnych dziedzin - mówi Koralewski. Ożywioną działalność prowadzi także Jan Sylwestrzak. Wręczanie odznaczeń, dożynki gminne, spotkania z zasłużonymi pracownikami państwowych instytucji to teraz dla wicewojewody codzienność. Na urlop nie wybrał się także minister gospodarki Jacek Piechota. - Ma zbyt dużo pracy - tłumaczy Beata Karlińska ze sztabu wyborczego Jacka Piechoty. - Dziś ma wolne, uczestniczy w kampanii SLD w Szczecinie, ale kolejne dwa dni spędzi w pracy jako minister. Nawał zajęć nie pozwala udać się na urlop także Danucie Rodziewicz (Partia Demokratyczna), która na co dzień jest dyrektorem Liceum Ogólnokształcącego nr 4 (tłumaczy się nawałem zajęć w szkole) i Cezarowi Urbanowi, dyrektorowi LO XIII (startuje jako kandydat Platformy Obywatelskiej). Posądzeń o wykorzystywanie stanowiska do autopromocji nie chciał wykorzystać Stefan Strzałkowski, burmistrz Białogardu. - Wolałem nie ryzykować i od trzech tygodni jestem na urlopie - mówi Strzałkowski. Aż dziwne, że Paweł Juras jakoś nie starytuje tym razem :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doker Re: Urzędnicy-kandydaci promują się w pracy IP: *.internet.v.pl 21.09.05, 11:29 Jeśli to tylko promocja - pół biedy. Ale nie zapomninajcie, że w urzędach jak to w urzędach , jest czas na wszystko. Choć mówią , że czas to pieniądz ale to jest przenośnia. Inaczej jest w firmach usługowo produkcyjnych na wpół socjalistycznych z dużą ingerencją postkomuny i ich pomiotów typu Jania. Czołowy PiSuar portu od lipca "pracuje" z wielką , niespotykaną u niego dotychczas werwą, ograbiając port podwójnie. Nie dość, że płacą mu właśnie za to , żeby go nie było i żeby nie podejmował żadnych decyzji co jest zapewne tańszym wariantem szkodnictwa gospodarczego, to jeszcze znalazł miejsce na realizowanie faktur za swoje reklamówki wyborcze. I pomimo biedy w spółkach ani Elewator ani Infra czy też ZMPSiŚ nie szczędzą pieniędzy na inwestycje w przyszłych p osłów. To jest oszustwo bo jak mogą się promować pozostali porządni i uczciwi kandydaci jak choćby Nitras, Urban, Brudziński, Winnicki, Stankiewicz, Kochan, Muszyński czy Strzałkowski itp. Mam nadzieję, że to oszustwo wyjdzie takim miernotom jak Jania bokiem. Pamiętajcie - omijajcie numer trzy z listy PiSu i nie zapominajcie, że wybór należy do nas. Odpowiedz Link Zgłoś