Otylia w szpitalu,....jej brat nie żyje...

01.10.05, 18:44
dlaczego takie są niebezpieczne drogi w Polsce
gdzie autostrady
gdzie przejazdy itp itd. przecież są podatki pobierane
wiadomosci.onet.pl/1172988,11,item.html
    • Gość: Jeździec Re: Otylia w szpitalu,....jej brat nie żyje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 20:00
      ... i gdzie ci normalni kierowcy, którzy jadą z bezpieczną szybkością, nie
      wyprzedzają kolumny samochodów i myślą o innych użytkownikach dróg, pasażerach?
      Poprostu MYŚLĄ!!!!
    • shp80 Re: Otylia w szpitalu,....jej brat nie żyje... 01.10.05, 20:23
      Oczywiście wyrazy współczucia dla Otylii...
      Jednak ja się pytam - co się dzieje z tymi wszystkimi ludźmi - znani, czy
      nieznani, choćby nawet najbardziej ułożeni, kulturalni, uwielbiani, gdy tylko
      wsiądą do samochodu zaczynają pokazywać swoje prawdziwe dzikie oblicza..

      Gdyby były autostrady.. Autostrad nie da się wszędzie wybudować. Najlepiej
      wszystko zwalić na brak autostrad.. A może choć raz przyznać sie do błędu?

      Pozdro
      Tomek
      • jednapani Re: Otylia w szpitalu,....jej brat nie żyje... 01.10.05, 23:33
        Szczegolnie jak ma sie Chryslera to mozna szarzowac...
        • shp80 Re: Otylia w szpitalu,....jej brat nie żyje... 02.10.05, 01:40
          "(...)według świadków zdarzenia, pływaczka, kierująca samochodem marki
          chrysler, wyprzedzała sznur samochodów, zjechała na lewą stronę jezdni, potem -
          na pobocze, aż samochód wpadł do rowu i zatrzymał się na drzewie."

          Odrazu przypomina mi się niedawny wypadek na Autostradzie Poznańskiej, gdzie
          kobieta ratując swoje cztery litery, uciekła przed czołowką na pobocze i zabiła
          jadącego nim rowerzystę...

          Ja myślałem, że nasza sportsmenka jest jednak bardziej poukładana. Jak widać,
          nie medale zdobią człowieka.. :-(


          Pozdro
          Tomek
        • Gość: mimi Re: Otylia w szpitalu,....jej brat nie żyje... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.10.05, 01:56
          moze najpierw umowmy sie, ze w polsce nie ma ani dobrych, ani normalnych kierowcow

          dalej - chrysler to nie samochod, ale kupa zlomu w momencie schodzenia z tasmy,
          murzynki nie potrafie tego dobrze zlozyc, to wiadomo i rozsadny czlowiek tego
          nie kupuje

          wreszcie - niedobre drogi to fakt, brak autostrad rowniez, cierpienie
          cierpieniem i smierc smiercia ['], ale... gdzie myslenie i wyobraznia ???
          jakies przypadkowe miejsca na ich znalezienie?

          mam bardzo malo tolerancji dla "wyczynowych" znakomicie wyszkolonych kierowcow
          typu sportowiec, dziennikarz, pisarz, polityk, businessman, od czasu, gdy
          redachtor "czegus tam" opisal swa jazde z poznania do wwy z fibakiem w jego
          samochodzie: no i lekko przekraczajac przepisy znalezlismy sie na miejscu w 2
          godz i 20 minut
          he?????

          slyszalem cos takiego: "ja bym polakom za JEDNO wykroczenie zabieral prawo jazdy
          na zawsze, a jak by jechali bez niego, to pod mur"
          to od polaka, mieszkanca z belgii, tam urodzonego, ale znakomicie po polsku
          mowiacego, ktory w ogole nie mogl sie polapac w polskim burdelu drogowym
          no, moze lekko za ostro, ale ... COS W TYM JEST

          chyba powinno sie zakonczyc slowami "ma, na co zasluzyla", ale zamiast tego
          powiem: NIECH TO BEDZIE OSTATNIA PRZESTROGA
          NIECH

          niestety nie bedzie, nie bedzie, pamietacie waldka goszcza?
          i wielu innych
          przypomniec kobiele?
          dawno sie zaczelo, kiedy sie skonczy?

          ja znam odpowiedz: NIGDY

          ps znajomosc ortografii ciagle obowiazuje, nawet tych, co nie wiedza, ze
          chryslerem nie mozna szarzowac, drogapani
          • Gość: mimi Re: Otylia w szpitalu,....jej brat nie żyje... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.10.05, 01:59
            sorki, odszczekuje ortografie
            i przepraszam jednapania
            • Gość: Gardan Re: Otylia w szpitalu,....jej brat nie żyje... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.05, 03:52
              Jechała za szybko. Takie są fakty. I nie brak autostrady zabił jej brata, tylko jej noga na gazie. Smutne to.
              Nie zwalajmy wszystkiego na stan dróg. Nie wjechała w dziurę, po prostu i zwyczajnie jechała za szybko...
              • Gość: ved Glupota zabija. Innych. IP: *.internet.v.pl 02.10.05, 10:27
                Niestety.
              • Gość: XXL Re: Otylia w szpitalu,....jej brat nie żyje... IP: *.internet.v.pl 02.10.05, 11:14
                Brawura Otylli granicząca ze skrajną głupotą a media już gotowe zrobić z tego
                wypadku żałobę narodową, kpina jakaś ależ nie to POLSKA!!!!
                • Gość: andreas głupota nastepuje teraz IP: *.orange.pl 03.10.05, 20:30
                  tak ogłoszono żałobe w jej miejscowosci - Ruda Ślaska!
                  ja przepraszam zginął brat, bo mistrzyni chciała kontynuowac jazde
                  przy 180 rowem!
                  I żałoba po bracie?
                  Przeciez gdyby brat prezydenta zmarł, to chyba nie byłoby zaloby
                  albo matka nawet!
                  Nie przeginac, błagam nie przeginać!
    • dyfre Re: Otylia w szpitalu,....jej brat nie żyje... 03.10.05, 20:24
      dobrze jej tak mogła jechać 300 na godzine debili nie sieją sami sie rodzą
Pełna wersja