Gość: opek
IP: *.r.univ.szczecin.pl
18.10.05, 13:38
Brukselska wycieczka starostów
"Na bani" do Europy
W BRUKSELI mieli zobaczyć,
jak wygląda wspólna Europa.
Jak wyobrażają sobie godne reprezentowanie Zachodniopomorskiego
pokazali już na starcie. Trzech starostów było kompletnie pijanych, czwarty na
dodatek agresywny i wulgarny.
W poniedziałkowy poranek, na zaproszenie europarlamentarzysty Bogusława
Liberadzkiego, wyjechał ze Szczecina do Brukseli autokar z samorządowcami i
dziennikarzami. Celem był Parlament Europejski. Późnym popołudniem "Kurier"
otrzymał informację od uczestników wyjazdu, że większość z podróżujących do
Brukseli starostów jest pijana i awanturuje się w autokarze. Tak zachowywali
się starosta drawski, wałecki i goleniowski. Wszelkie rekordy pobił ponoć
starosta policki, Henryk Ćwiacz, który na dodatek był agresywny w stosunku do
niepijących.
"Kurier" skontaktował się telefonicznie z posłem Liberadzkim. Wiedział on już
o sprawie. Zdążył też uzyskać potwierdzenie tych informacji z innego źródła.
Potwierdził, że pięciu lub sześciu starostów jest nietrzeźwych, a najbardziej
pijany i agresywny starosta policki. Parlamentarzysta dodał także, iż autokar
kilkakrotnie musiał się zatrzymywać, aby pijane towarzystwo choć trochę
doprowadzić do porządku.
Nie wiem, co mam powiedzieć, jestem zdruzgotany mówi Bogusław Liberadzki.
Kandydatów na ten wyjazd typował konwent starostów. Najgorsze jest to, że za
półtorej, dwie godziny oni przyjadą tu, do Brukseli, a ja będę musiał się z
nimi spotkać, doszczętnie pijanymi. I co ja mam im powiedzieć? Wychowywać ich?
Ręce po prostu opadają...
W wycieczce biorą udział dziennikarze prasowi, radiowi i telewizyjni. Ekscesy
samorządowców w autokarze zostały zarejestrowane przez kamery i aparaty.
(C. MARTYNIUK)