the.bill1
20.10.05, 10:25
1. NIGDY nie rządził żadną instytucją państwową ani samorządową. Nie ma więc
w rządzeniu doświadczenia.
2. Nie ma stałych poglądów, zmienia je w zależności od koniunktury. Kiedyś
był popierającym prawo do aborcji antyklerykałem, teraz robi kampanię
pokazując się z biskupami i zabiegając o głos Kościoła, a po 27 latach ślubu
cywilnego, nagle wziął kościelny,
3. Nie umie dyskutować na argumenty co pokazały dotychczasowe debaty
telewizyjne. Przypomina raczej reklamę jakiegoś produktu dopracowaną przez
specjalistów od PR niż szczerego człowieka, który mówi to co myśli, a nie to
co go wyuczono. Wszystkie prawdziwe argumenty obraca w ogólniki lub też
obraca kota ogonem jak w sprawie z Wermachtem, biedny nie wiedział, że
dziadek był w Wermachcie, dopiero archiwa Niemieckie go uświadomiły.
4. Popierają go Wałęsa, Miller, Kwaśniewski, SDPL i w delikatny sposób SLD.
5. W związku z pkt. 4 - Tusk nie będzie gwarantem rozliczenia mafii biznesowo-
politycznej, której wpływy w ostatnich 15 latach były ogromne. Kiedy
Kaczyńscy w I połowie lat 90-tych trafnie diagnozowali sytuację w kraju będąc
wyzywani od oszołomów, Tusk działał w środowisku, w którym mówiło się
otwarcie, że "pierwszy milion trzeba ukraść".
6. Jako liberał będzie mógł blokować zmiany prowadzące do budowy nowego
państwa i bynajmniej nie będzie to państwo socjalne, choć media bardzo
próbują tak właśnie Kaczyńskiego przedstawić (socjal, ojciec Rydzyk,
oszołomy - to bzdura i pomówienie),
7. Za bardzo sprawia wrażenie Kwaśniewskiego-bis.
8. Jeśli zostanie prezydentem, PiS i Po będą się wzajemnie blokowały i będzie
jak jest, czyli nic się nie zmieni na plus w gospodarce.
COŚ:
Mój dziadek otrzymal oszkodowanie od Niemców za pobyt w obozie w Potulicach,
bo nie dał się wcielić.
Czy dziadek Tuska otrzymał odszkodowanie? Nie mówiąc o tym, ze ciekawa to
droga z obozu do Wehrmachtu. No, ale ok. Liczy się kłamstwo Wehrmachtowskie.
hotnews.pl/artpolska-604.html