Gość: deczko
IP: *.bulldogdsl.com
28.10.05, 00:31
"Fakty" TVN pokazały wczoraj pomorską posłankę SLD Małgorzatą Ostrowską w
chwili wyraźnej niedyspozycji - mówiła niewyraźnie i podśpiewywała
- W hotelu sejmowym nie powinno być kamer, a jeśli wypiła kielicha po pracy,
to jej prywatna sprawa - wyjaśnia Grzegorz Napieralski, sekretarz generalny
Sojuszu.
Po emisji materiału o godz. 19 szefowa pomorskiego SLD i odchodząca
wiceminister gospodarki - Małgorzata Ostrowska - nie odbierała telefonu.
- Ja wczoraj widziałam koleżankę w doskonałej kondycji, jeśli coś nakręcono,
to obrazki muszą pochodzić z dnia przed posiedzeniem Sejmu. A więc mamy do
czynienia z czasem wolnym, w którym każdy może robić, co chce. Poseł też ma
prawo do prywatności - dodaje Joanna Senyszyn, druga posłanka SLD z Pomorza.