I kto tu wyzyskuje bardziej: Biedronka czy ZUS?

03.11.05, 21:37
Za Głosem Szczecińskim

"Wyzysk gońców
Nawet 9 godzin dziennie pracują gońcy zatrudnieni w ZUS-ie na pół etatu. Za swoją pracę otrzymują niewiele ponad 500 zł.
Codziennie ośmiu gońców zatrudnionych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych w Szczecinie wyrusza w miasto, by roznieść korespondencję. Pracownicy skarżą się, że za cały dzień pracy otrzymują niegodziwe wynagrodzenie. Wszyscy zatrudnieni jesteśmy na pół etatu - mówi Adam Rzepka, jeden z gońców. - Obszar, na którym pracujemy jest ogromny. Cały Szczecin obsługuje tylko osiem osób. ZUS próbuje zaoszczędzić na poczcie, ale dzieje się to naszym kosztem."

Polecam cały artykuł. Może niektórym otworzą się oczy na źródła wyzysku. Bynejmniej nie kapitalistycznego ale rodzimego – administracyjnego.

Pozdrawiam
Fugazi
    • Gość: andreas czyli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 23:28
      czyli kontrolujacy wykorzystuja nie tylko nas ...
      ale sami siebie kontroluja i wyzyskuja!
      XYZ nie zauwazy, ze to tez jest ten drapiezny kapitalizm
      w tym jego systemie ochronnym!
      Sami sie wykorzystuja...
      Ja nie zapomne w jakich warunkach pracował Sanepid czy PIPa
      • xyz-xyz Re: czyli 04.11.05, 10:10
        XYZ nie zauwazy, ze to tez jest ten drapiezny kapitalizm
        > w tym jego systemie ochronnym!

        Zauważam, zauważam. Inne jednak konkluzje przychodzą mi do głowy. Wy (ty i
        Fugazi) uważacie, że to jest dowód na to, że lepiej zlikwidować. Ja zaś uważam,
        że należy baczniej patrzeć na łapki. Mniej urzędasów, ale za to lepiej
        opłacanych. Więcej zarabiają = mniej podatni na bakszysz.

        Sami sie wykorzystuja...

        No tak. Kapitalisty dla siebie samych tacy mili. Tylko skąd tyle bankructw, w
        wyniku niezrealizowania faktur? Tak wiem. Państwo przeszkadza... pewnie gdyby,
        nie było Państwa czyli sądów, prokuratur i policji, kapitalisty by się na wzajem
        w konia nie robili:>>>>>>
        • Gość: andreas Re: czyli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 10:42
          masz racje XYZ trzeba powołac kontrole do kontrolowania ich!
          Potem kontrole do kontroli co komtroluje tamtych...
          potem kontrole do kontroli co kontroluje....
          a dzieci w Polsce głoduja, a biznesy zamykają....
          Dobra droga?
          • xyz-xyz Re: czyli 04.11.05, 11:44
            > masz racje XYZ trzeba powołac kontrole do kontrolowania ich!

            Wystarczy, że się istniejące służby zajmą swoją robotą. Ja nie Kaczor żeby
            Urzędy Antykorupcyjne powoływać. Ale skoro prokuratury ganiają Rywina, to czasu
            nie staje na inne sprawy.

            > Potem kontrole do kontroli co komtroluje tamtych...
            > potem kontrole do kontroli co kontroluje....

            Przesadzasz:) Wystarczy, to co jest. Trzeba ciut mentalność ludzi zmienić. Nie
            będziesz dawał, nie będą brali. Jak widzisz, że ktoś żąda, to donieś gdzie
            trzeba. U nas, jak ktoś doniesie, to SBek. Ja zwróciłem uwagę na to, skąd się
            bierze korupcja. Jeżeli idziesz do urzędu i chcesz załatwić sprawę zgodnie z
            prawem, to nikt od ciebie niczego nie weźmie. Sprawę załatwisz. Ale kiedy chcesz
            coś załatwić poza prawem, wtedy chcesz przekupić urzędasa. To jest polskie.
            Zwróć uwagę na stacji benzynowej. Kolejka, część grzecznie stoi, ale zawsze
            jakiś cwaniak podjedzie z boku. Taki cwaniak tez chce dostać kontrakt poniżej
            ceny. Chce kupić ziemie poniżej wartości. I on przyjdzie i zaproponuje. Rzadziej
            jest odwrotnie.

            > a dzieci w Polsce głoduja, a biznesy zamykają..

            Głodują bo się na luksusy za dużo wydaje. :)

            A może się z luksusami wstrzymać do czasu, gdy będzie nas na nie stać? Zachód
            budował kapitał stulecia. A u nas 16 lat i chcą rolsami jeździć. Płacą za to
            głodne dzieci...
        • Gość: Fugazi Re: czyli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 10:43
          > No tak. Kapitalisty dla siebie samych tacy mili. Tylko skąd tyle bankructw, w
          > wyniku niezrealizowania faktur? Tak wiem. Państwo przeszkadza... pewnie gdyby,
          > nie było Państwa czyli sądów, prokuratur i policji, kapitalisty by się na wzaje
          > m
          > w konia nie robili:>>>>>>

          I tu drogi przyjacielu jest pies pogrzebany.
          Nie tam kulawy ZUS który gnębi bardziej niż Biedronka ale sądy.
          W Polszcze sądy są kulawe a sprawy (między innymi te dotyczące zaległości) ciągną się latami.
          To państwo jest chore systemem sądowniczym.
          Zaorać ZUSy, PIPy i inne tam plugastwo a forsę wpompować w sądy.
          Tak aby pozew był załatwiony w tydzień, no może przesadziłem - w miesiąc.

          Pozdrawiam
          Fugazi
          • xyz-xyz Re: czyli 04.11.05, 11:55
            W Polszcze sądy są kulawe a sprawy (między innymi te dotyczące zaległości) ciąg
            > ną się latami.
            > To państwo jest chore systemem sądowniczym.

            Jesteś pewien, ze pies jest tu pogrzebany? Wiesz dlaczego gdzie indziej jest
            inaczej? Owszem są większe nakłady, ale gdzie indziej sprawy sadowe są rzadkie,
            bo kosztowne. Sorry, że posłużę się przykładem osobistym. Mogłeś się wmanewrować
            w kosztowną sprawę, mimo osobistej niechęci posłuchałeś dobrej rady ( :) ). O
            sprawi zapomniałeś. Nawet jeżeli byłeś ciut do tyłu, to zarobiłeś na kosztach
            sądowych, czasie i reputacji. Kiedy kapitalisty wreszcie zrozumieją, ze zgoda
            (ugoda) buduje, niezgoda rujnuje, będzie lepiej. I ZUSy nie będą stanowiły
            problemu. Zatrudnij prawnika albo wynajmij kancelarię. Niech umowy przygotowuje
            ci zręczny prawnik nie zapominający o zapisach na sąd polubowny (rzadko się z
            niego korzysta-a to błąd). Kiedy będzie jak piszę, będzie znacznie lepiej.

            Tak aby pozew był załatwiony w tydzień, no może przesadziłem - w miesiąc.

            90% spraw nie powinno w ogóle trafić do sadu. A tylko pieniactwo je tam pcha.
            Poważnej sprawy, nawet nie wiem jak dobry sędzia nie rozsądzi w miesiąc. Nie da się
            • Gość: Fugazi Re: czyli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 12:03
              > Jesteś pewien, ze pies jest tu pogrzebany? Wiesz dlaczego gdzie indziej jest
              > inaczej? Owszem są większe nakłady, ale gdzie indziej sprawy sadowe są rzadkie,

              Nie żartuj. Sprawy sądowe są i powinny być drogą do załatwienia problemu, konfliktu.
              Gdyby prawo było precyzyjne a sądy rychliwe bym twojej rady nie przyjął do wiadomości tylko wyegzekwował prawo.
              A tak musiałem przymknąć oko na jawną niesprawiedliwość i ulec.
              To nie powód jednak do chwały.

              > Poważnej sprawy, nawet nie wiem jak dobry sędzia nie rozsądzi w miesiąc. Nie da się

              Nie mówimy o poważnych (choc to pojęcie względne) ale o przykładowym wyegzekwowaniu zaległości za fakturę czy czynsz.

              Pozdrawiam
              Fugazi

              p.s czytałeś?

              www.liberator.lbl.pl/l/html/modules.php?name=News&file=article&sid=1531


              • xyz-xyz Re: czyli 04.11.05, 12:50
                p.s czytałeś?
                >
                > www.liberator.lbl.pl/l/html/modules.php?name=News&file=article&sid=1531

                Apage!:) Chcesz mi tu kapitalistyczny jad w duszę mą sączyć?:)
              • xyz-xyz Re: czyli 04.11.05, 13:11
                Nie żartuj. Sprawy sądowe są i powinny być drogą do załatwienia problemu, konfl
                > iktu.
                Nie masz racji. Sady są właśnie zawalone sprawami o kurę, pietruszkę i takie
                tam. Od takich rozstrzygnięć powinny arbitrzy. Sądy dopiero, gdy się okaże, ze
                sprawa za gruba dla nich.


                > Gdyby prawo było precyzyjne a sądy rychliwe bym twojej rady nie przyjął do wiad
                > omości tylko wyegzekwował prawo.

                Ot typowy katolak!;) Pieniacz.:) Najważniejsze, żeby moje było na wierzchu.
                Zaproponowałem ci rozwiązanie szybkie, tanie i pewne. Uniknąłeś długotrwałej,
                kosztownej procedury, której koniec nie dawał się przewidzieć. A ty nadal
                narzekasz!! Nie ma takich sadów, ani procedur o jakich marzysz. Nie ma i nie
                było w 2,5 tysięcznej historii prawa cywilnego.


                > A tak musiałem przymknąć oko na jawną niesprawiedliwość i ulec.

                Dzięki temu masz problem z głowy i odciążyłeś sąd:)

                > To nie powód jednak do chwały.
                Ależ jest!!!! Oświadczam wszem i wobec , iż Fugazi wzniósł się ponad swoja dumę,
                posłuchał rozsądku i zakończył trudną sprawę szybko i bezboleśnie!! Wykazał się
                wysoce pożądaną i deficytową cechą. Zważył bilans zysków i strat, bez
                emocjonalnych podkładek. Vivat Fugazi!



                > > Poważnej sprawy, nawet nie wiem jak dobry sędzia nie rozsądzi w miesiąc.
                > Nie da się
                >
                > Nie mówimy o poważnych (choc to pojęcie względne) ale o przykładowym wyegzekwow
                > aniu zaległości za fakturę czy czynsz.


                Lubisz się USA podpierać. Zadam ci wiec zdanie. Sprawdź jak wygląda sprawa
                dochodzenia faktur bądż czynszu w USA. Założę się, że nie robią tego sądy.
Pełna wersja