w Policach przywiązuje się maluchy do leżaczków

14.11.05, 23:27
Takie relacje mam od mojego 4-letniego bratanka,który boi się teraz
przymusowego leżakowania.Czy ktoś może polecić jakieś normalne ,najlepiej
dobre przedszkole w Policach.Pilnie proszę o odpowiedź!
    • Gość: Fugazi Re: w Policach przywiązuje się maluchy do leżaczk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 23:45
      Zamiast szukać nowego przedszkola porozmawiaj z dyrektorem obecnego.
      Ten powszechnie praktykowany zwyczaj zmuszania dziecka do długiego, bezczynnego leżenia, bez uwzględniania jego indywidualnych potrzeb prowadzi do wielu zagrożeń - np. w przypadku dzieci nadpobudliwych: stres, obgryzanie paznokci, zaburzenia zachowania i masturbacja.
      Szczególnie te ostatnie zwyczaje przedszkolne skłaniają zapewne przedszkolanki do wiązania rączek.

      Zgadajcie się z innymi rodzicami i masturbacji w przedszkolu powiedzcie STOP.

      Pozdrawiam
      Fugazi
      • Gość: leon Re: w Policach przywiązuje się maluchy do leżaczk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.05, 08:40
        przymusowe leżakowanie (spokojna przerwa na kawę i ploty) to idiotyczny zwyczaj
        kultywowany w placówkach publicznych, do kompletu mogę dorzucić znane mi z
        autopsji inne pomysły opiekunek dzieci zahaczające o sadyzm jak np. zamykanie w
        szafie. Debilizm i niezrównoważenie psychiczne oraz brak wyobraźni to częste
        dość przypadki w tym zawodzie.
    • al_magra Re: w Policach przywiązuje się maluchy do leżaczk 15.11.05, 09:36
      Moje dziecko chodziło do Dziesiątki, byłam wraz z dzieckiem bardzo zadowolona z
      tego przedszkola. I nie słyszałam o przywiązywaniu.Zreszta w każdej chwili
      mozna było odwiedzić dziecko i sprawdzić. Jak dzieci były kładzione spac
      czuwała nad nimi niania pani Danusia, którą dzieci uwielbiały.
    • al_magra Re: w Policach przywiązuje się maluchy do leżaczk 15.11.05, 09:37
      Moje dziecko chodziło do Dziesiątki, byłam wraz z dzieckiem bardzo zadowolona z
      tego przedszkola. I nie słyszałam o przywiązywaniu.Zreszta w każdej chwili
      mozna było odwiedzić dziecko i sprawdzić. Jak dzieci były kładzione spac
      czuwała nad nimi niania pani Danusia, którą dzieci uwielbiały.
      • al_magra Re: w Policach przywiązuje się maluchy do leżaczk 15.11.05, 09:40
        Dodam jeszcze, że jak było dziecko, które za nic nie chciało leżakowac to
        bawiło sie w sali obok pod opieka pań przedszkolanek.
    • Gość: grz Re: w Policach przywiązuje się maluchy do leżaczk IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.05, 11:56
      straszne...
Pełna wersja