PŻM kupi 20 statków w Korei i Japonii a nasze stoc

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.10.02, 21:16
Doszła mnie dzisiaj informacja, że kosztem 360 milionów dolarów PŻM zamówi 20
statków w Korei i Japonii. Statki zamówione bedą w ramach odmłodzenia floty.
PŻM jest aktualnie przedsiebiorstwem dochodowym i wybrał tańszą ofertę o 10
milionów $, bo o tyle drożej chciała za statki Stocznia Nowa. Jak wiadomo
przemysł stoczniowy Korei i Japonii jest przez te państwa dotowany, zatem 250
tys ton stali wyprodukują huty tych krajów. Do tego dochodzą silniki napedu
głównego, różnego rodzaju agregaty, kilkaset kilometrów kabli, rur, miliony
elektrod i innego materiału, który mógłby być wyprodukowany u nas gdyby
państwo dołożyło nieco w ramach ochrony miejsc pracy.
Stanowczo się temu sprzeciwiam. Tylko co z tego...

Janusz
    • Gość: JACEK Re: PŻM kupi 20 statków w Korei i Japonii a nasze IP: 64.9.159.* 13.10.02, 00:44
      Gość portalu: Janusz napisał(a):

      > Doszła mnie dzisiaj informacja, że kosztem 360 milionów dolarów PŻM zamówi 20
      > statków w Korei i Japonii. Statki zamówione bedą w ramach odmłodzenia floty.
      > PŻM jest aktualnie przedsiebiorstwem dochodowym i wybrał tańszą ofertę o 10
      > milionów $, bo o tyle drożej chciała za statki Stocznia Nowa. Jak wiadomo
      > przemysł stoczniowy Korei i Japonii jest przez te państwa dotowany, zatem 250
      > tys ton stali wyprodukują huty tych krajów. Do tego dochodzą silniki napedu
      > głównego, różnego rodzaju agregaty, kilkaset kilometrów kabli, rur, miliony
      > elektrod i innego materiału, który mógłby być wyprodukowany u nas gdyby
      > państwo dołożyło nieco w ramach ochrony miejsc pracy.
      > Stanowczo się temu sprzeciwiam. Tylko co z tego...
      >
      > Janusz


      PZM jako firma dochodowa tez mysli jak firma dochodowa!!! Dlaczego wiazac sobie rece kontraktem z firma ktora jest
      niepewna i jej pracownicy sprawdzaja sie lepiej w lazeniu po miescie niz w pracy!!! Tylko dlatego ze Stocznia jest w
      Polsce??? To stoczniowe protestowanie predzej czy pozniej by sie odbilo na ich przyszlosci jako firmy !!! Jakie tez
      gwarancje moze dostac PZM od nowej stoczni ze sie z kontraktu wywiaze??? Nawet przy dotacji panstwa!!!! Teraz
      maja dowod ze nie tedy droga !!!!! Zwiazki zawodowe tam zadza a nie interes !!!!
      Moze to co PZM robi bedzie wreszcie dobra nauczka ze nie warto byc swieta krowa !!!! PZM wlasnie pokazuje
      wszystkim na czym biznes polega !!!!! Wcale sie nie dziwie!!!!
    • lupin2 Za czym tęsknisz, Janusz? 13.10.02, 01:39
      Gość portalu: Janusz napisał(a):

      > Doszła mnie dzisiaj informacja, że kosztem 360 milionów dolarów PŻM zamówi 20
      > statków w Korei i Japonii. Statki zamówione bedą w ramach odmłodzenia floty.
      > PŻM jest aktualnie przedsiebiorstwem dochodowym i wybrał tańszą ofertę o 10
      > milionów $, bo o tyle drożej chciała za statki Stocznia Nowa. Jak wiadomo
      > przemysł stoczniowy Korei i Japonii jest przez te państwa dotowany, zatem 250
      > tys ton stali wyprodukują huty tych krajów. Do tego dochodzą silniki napedu
      > głównego, różnego rodzaju agregaty, kilkaset kilometrów kabli, rur, miliony
      > elektrod i innego materiału, który mógłby być wyprodukowany u nas gdyby
      > państwo dołożyło nieco w ramach ochrony miejsc pracy.
      > Stanowczo się temu sprzeciwiam. Tylko co z tego...
      >
      > Janusz

      PZM postepuje prawidłowo. Kalkuluje.
      Za czym tęskinisz , Janusz ?


      • Gość: ada Re: Za czym tęsknisz, Janusz? IP: *.intranet / 192.168.0.* 13.10.02, 11:15
        lupin2 napisał:

        > Gość portalu: Janusz napisał(a):
        >
        > > Doszła mnie dzisiaj informacja, że kosztem 360 milionów dolarów PŻM zamówi
        > 20
        > > statków w Korei i Japonii. Statki zamówione bedą w ramach odmłodzenia flot
        > y.
        > > PŻM jest aktualnie przedsiebiorstwem dochodowym i wybrał tańszą ofertę o 1
        > 0
        > > milionów $, bo o tyle drożej chciała za statki Stocznia Nowa. Jak wiadomo
        >
        > > przemysł stoczniowy Korei i Japonii jest przez te państwa dotowany, zatem
        > 250
        > > tys ton stali wyprodukują huty tych krajów. Do tego dochodzą silniki naped
        > u
        > > głównego, różnego rodzaju agregaty, kilkaset kilometrów kabli, rur, milion
        > y
        > > elektrod i innego materiału, który mógłby być wyprodukowany u nas gdyby
        > > państwo dołożyło nieco w ramach ochrony miejsc pracy.
        > > Stanowczo się temu sprzeciwiam. Tylko co z tego...
        > >
        > > Janusz
        >
        > PZM postepuje prawidłowo. Kalkuluje.
        > Za czym tęskinisz , Janusz ?
        >
        >

        W czasach komuny zadalem kumplowi z PZM pytanie:
        'Dlaczego PZM nie zamawia statkow w Stoczni Szczecinskiej?'

        W odpowiedzi uslyszalem pytanie:
        'A komu by sie chcialo jezdzic tramwajem nadzorowac i odbierac statki?'

        Mam nadzieje, ze dzisiaj w PZM pracuja inni ludzie i decyduje tam rachunek
        ekonowiczny firmy.

        Podobnie jak Janusz mam jednak powazne watpliwosci czy rachunek ekonomiczny
        kraju zostal tutaj uwzgledniony. Oczywiscie nie przez PZM, rząd RP.

        Coraz mnie sprzedajemy. Coraz wiecej kupujemy.
        Ciekawe do czego dojdziemy?

        Sadze, ze Janusz teskni do madrej polityki gospodardzej rzadu.

        Pozdrawiam.
        • lupin2 Pisz jak kobieta, Janusz. 13.10.02, 12:44
          Gość portalu: ada napisał(a):

          > lupin2 napisał:
          >
          > > Gość portalu: Janusz napisał(a):
          > >
          > > > Doszła mnie dzisiaj informacja, że kosztem 360 milionów dolarów PŻM z
          > amówi
          > > 20
          > > > statków w Korei i Japonii. Statki zamówione bedą w ramach odmłodzenia
          > flot
          > > y.
          > > > PŻM jest aktualnie przedsiebiorstwem dochodowym i wybrał tańszą ofert
          > ę o 1
          > > 0
          > > > milionów $, bo o tyle drożej chciała za statki Stocznia Nowa. Jak wia
          > domo
          > >
          > > > przemysł stoczniowy Korei i Japonii jest przez te państwa dotowany, z
          > atem
          > > 250
          > > > tys ton stali wyprodukują huty tych krajów. Do tego dochodzą silniki
          > naped
          > > u
          > > > głównego, różnego rodzaju agregaty, kilkaset kilometrów kabli, rur, m
          > ilion
          > > y
          > > > elektrod i innego materiału, który mógłby być wyprodukowany u nas gdy
          > by
          > > > państwo dołożyło nieco w ramach ochrony miejsc pracy.
          > > > Stanowczo się temu sprzeciwiam. Tylko co z tego...
          > > >
          > > > Janusz
          > >
          > > PZM postepuje prawidłowo. Kalkuluje.
          > > Za czym tęskinisz , Janusz ?
          > >
          > >
          >
          > W czasach komuny zadalem kumplowi z PZM pytanie:
          > 'Dlaczego PZM nie zamawia statkow w Stoczni Szczecinskiej?'
          >
          > W odpowiedzi uslyszalem pytanie:
          > 'A komu by sie chcialo jezdzic tramwajem nadzorowac i odbierac statki?'
          >
          > Mam nadzieje, ze dzisiaj w PZM pracuja inni ludzie i decyduje tam rachunek
          > ekonowiczny firmy.
          >
          > Podobnie jak Janusz mam jednak powazne watpliwosci czy rachunek ekonomiczny
          > kraju zostal tutaj uwzgledniony. Oczywiscie nie przez PZM, rząd RP.
          >
          > Coraz mnie sprzedajemy. Coraz wiecej kupujemy.
          > Ciekawe do czego dojdziemy?
          >
          > Sadze, ze Janusz teskni do madrej polityki gospodardzej rzadu.
          >
          > Pozdrawiam.

          Ada, ja Ciebie bardzo przepraszam ale piszesz w rodzaju męskim. Chyba nie
          jesteś Januszem, co ? E, na pewno nie to tylko drobna pomyłka. Aczkolwiek za
          wyjątkiem mniejszości seksualnych , rzadka.
          • Gość: Janusz Re: Pisz jak kobieta, Janusz. IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 18:46
            Pewnie "ta" Ada to jakiś Ada(m), który nie dopisał literki. Sprawdź IP - nie
            moje. Na temat tych kuriozalnych decyzji założyłem wątek na Forum Aktualności.
            Okazuje się, ze zakup statków w Azji można zakwestionować prawnie ponieważ
            stocznie azjatyckie stosują dumping (rządy dopłacają do tych stoczni 30%).

            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3252954
            Zapraszam do odwiedzenia watków poświęconych tej sprawie na Aktualnościach i
            podzielenie sie wrażeniami tam lub na naszym regionalnym Forum
            Pozdrawiam

            Janusz
            • lupin2 Re: Pisz jak kobieta, Janusz. 14.10.02, 17:48
              Gość portalu: Janusz napisał(a):

              > Pewnie "ta" Ada to jakiś Ada(m), który nie dopisał literki. Sprawdź IP - nie
              > moje. Na temat tych kuriozalnych decyzji założyłem wątek na Forum
              Aktualności.
              > Okazuje się, ze zakup statków w Azji można zakwestionować prawnie ponieważ
              > stocznie azjatyckie stosują dumping (rządy dopłacają do tych stoczni 30%).

              >
              > Janusz

              To mi przypomina wrzawę jaką wywołali Niency z uwagi na polski dumping w
              kwestii gipsowych krasnoludków. Oparło się o normy Unii Europejskiej.
              • enancjo Re: Pisz jak kobieta, Janusz. 14.10.02, 18:43
                .. no no nawet w PZM kiedys byly debaty ze zwrot kapitalu
                na budce z hamburgerami jest wyzszy niz z statku !!!
                Enancjo

                lupin2 napisał:

                > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                >
                > > Pewnie "ta" Ada to jakiś Ada(m), który nie dopisał literki. Sprawdź IP - n
                > ie
                > > moje. Na temat tych kuriozalnych decyzji założyłem wątek na Forum
                > Aktualności.
                > > Okazuje się, ze zakup statków w Azji można zakwestionować prawnie ponieważ
                >
                > > stocznie azjatyckie stosują dumping (rządy dopłacają do tych stoczni 30%).
                >
                > >
                > > Janusz
                >
                > To mi przypomina wrzawę jaką wywołali Niency z uwagi na polski dumping w
                > kwestii gipsowych krasnoludków. Oparło się o normy Unii Europejskiej.
      • Gość: Janusz Re: Za czym tęsknisz, Janusz? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.10.02, 00:37


        Strajki i protesty w stoczniach Gdyni oraz Szczecina są miarą kryzysu branży,
        która nie przestaje być nadzieją na godne miejsce Polski w międzynarodowym
        podziale pracy. Branża stoczniowa przeżywa głębokie wzloty i upadki. Na progu
        lat 90-tych należała do najbardziej zagrożonych. Dźwignęła się jednak i pod
        koniec dekady należała do najbardziej ekspansywnych w polskiej gospodarce. Dziś
        znowu popadła w tarapaty. Stałym źródłem kłopotów jest to, iż część świata
        pracy nie godzi się z realiami rynku, czyli z logiką systemu, który jest owocem
        historycznego zrywu stoczniowców w Sierpniu 1980 roku. Niewiele łączy
        tegoroczne protesty, wywołane brakiem zupy z wkładką mięsną, z protestem w
        obronie Anny Walentynowicz, który kiedyś obudził całą Polskę.
        Dlaczego należy życzyć stoczniom, by przetrwały kryzys ? Choćby dlatego, że
        stocznie wraz z kooperacją tworzą rynek kilkuset firm i ponad 70.000 miejsc
        pracy. Przede wszystkim dlatego, że jest to potencjał eksportowy rzędu miliarda
        dolarów rocznie. W dodatku, oparty na polskim kapitale, polskim zarządzaniu i
        polskim know-how. Trudno wskazać inne dziedziny, w których Polska - spóźniony
        uczestnik globalizacji - może być liderem na europejskim rynku, sprzedając
        wyrafinowany technologicznie produkt. Zaś stocznie produkcyjne i "remontówka" w
        Gdańsku to ścisła czołówka światowa. Potwierdzeniem jest portfel zamówień,
        wypełniony do roku 2004. Prawdziwa konkurencja kryje się na Dalekim Wschodzie.
        Na Starym Kontynencie budowa statków może być polską specjalnością !
        Dzisiejszy kryzys to niestety coś więcej, niż rutynowy dołek cyklu
        koniunkturalnego, spychający ceny statkow o 20% w dół. Jest to także paradoks
        słabego koreańskiego wona i silnej polskiej złotówki. Główny nasz rywal, Korea,
        wykorzystał zdewaluowany pieniądz jako przesłankę swej konkurencyjności i
        wzmożonej ofensywy. W obliczu koreańskiego dumpingu i stagnacji, Unia
        Europejska gotowa jest podnieść pułap tolerowanych subsydiów z 9 do 14%
        wartości kontraktowej statku i przymykać oczy na inne formy wsparcia stoczni i
        żeglugi. Polskie stocznie odzyskały światową pozycję w drugiej połowie lat 90-
        tych bez jakiejkolwiek pomocy państwa. Na progu XXI wieku coraz gorzej znoszą
        aprecjację złotówki, której skala uwidacznia się wtedy, gdy korygujemy kurs
        złotówki do dolara o wielkość inflacji. Pośród innych eksporterów, branża
        stoczniowa cierpi szczególnie, mając długi cykl obrotu kapitału, czyli 1,5-2
        letnią przerwę pomiędzy kontraktowaniem i ponoszeniem kosztów, a oddaniem
        statku do eksploatacji. W roku 2001 stocznie straciły na wahaniach kursowych
        300 mln zł, a sama Stocznia Gdynia szacuje miesięczny ubytek na 6 mln zł, co
        stanowi szóstą część funduszu płac w tej firmie. Oto główna przyczyna dramatu,
        widocznego jesienią ubiegłego roku, kiedy Forum Okrętowe nadawało sygnały SOS w
        kierunku rządu. Stocznie balansują na progu płynności finansowej, szukając
        wsparcia na zewnątrz i robiąc nerwowe ruchy oszczędnościowe do wewnątrz.
        Szczecin, najbardziej zagrożony, zwalnia 1157 ludzi, Grupa Stoczni Gdynia - 600
        osób. Trudno się dziwić frustracji, gdy dodatkowo w Szczecinie powstawały
        zaległości płacowe, a w Gdyni cofano przywileje socjalne. Mści się spóźniona
        racjonalizacja kosztów, zmuszająca do owych nerwowych ruchów pod ścianą.
        Polskie stocznie odstają w zakresie wydajności i organizacji pracy od swych
        konkurentów. W Gdyni podnosi się zarzut zbyt ambitnych i nadmiernie napiętych
        planów. Nadmiar prototypów i wyzwań przekraczających aktualne możliwości
        załogi. Optymistyczna wersja biznes planu może się zawalić pod wpływem
        czynników losowych ( zniszczenie przez wichurę suwnicy bramowej w 2000 roku )
        lub niesolidności któregoś z dostawców. Wszystkie skumulowane problemy nie
        usprawiedliwiają jednak dzikiego strajku w Gdyni - w firmie, gdzie średni
        zarobek wynosi 3.250 zł, a redukcje dotykają pracowników obsługi, a nie
        produkcji. Kłania się polska zmora w postaci rujnującej konkurencji
        międzyzwiązkowej oraz pogardy dla legalnych form rozwiązywania sporów
        zbiorowych. Powstaje idealny poligon dla Leppera i polityków z Ligi Polskich
        Rodzin. Czy zwycięży prawo i ekonomia, czy demagogia podsycająca frustrację -
        tego jeszcze nie wiem, wyrażając wiarę w triumf zdrowego rozsądku....
        Jakość zarządzania oraz rozwaga związków zawodowych przyniosły odrodzenie
        stoczni w Szczecinie i Gdyni oraz ich awans do elity światowej. Wewnętrzny
        konflikt i upolitycznienie było przyczyna dramatu Stoczni Gdańskiej. Oto lekcja
        historii. Liderzy stoczni - Janusz Szlanta w Gdyni, Krzysztof Piotrowski w
        Szczecinie i Piotr Soyka w Gdańsku to jest górna półka polskich menadżerów. Ich
        głos winien być słuchany przez rządowych decydentów. Nie chcą dotacji, ale
        potrzebują gwarancji KUKE i elementarnej solidarności w kręgu swych dostawców.
        Jako liberał, buntuję się, gdy opiekuńcza ręka państwa wspiera przegrane
        biznesy, ale stocznie pokazały, że potrafią wygrywać - pozostają polskim atutem
        w dobie globalizacji.
        Janusz Lewandowski

        www.januszlewandowski.pl/pubwpr.php#0202
        W tym artykule mogę nie zgodzić sie tylko z wychwalaniem szczecińskiego
        kierownictwa. Powód nie budzi chyba watpliwości. Reszta bez zarzutu. Myśle, że
        w treści tego artykułu zawiera się odpowiedź na Twoje pytanie: "za czym
        tęsknisz"

        Pozdrawiam

        Janusz
        • Gość: rg Re: Za czym tęsknisz, Janusz? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 22:33
          Gość portalu: Janusz napisał(a):

          > W tym artykule mogę nie zgodzić sie tylko z wychwalaniem szczecińskiego
          > kierownictwa. Powód nie budzi chyba watpliwości.

          ale niestety autor artykułu ma rację !
          poczytaj o tym, co piotrowskiemu nie wyszło i dlaczego,
          a będziesz miał pełną jasność.
          a szczególnie w tematach 'ekolodzy' i 'racjonalizacja zatrudnienia'.
    • enancjo Re: PŻM kupi 20 statków w Korei i Japonii a nasze 14.10.02, 10:09
      .. PZM kalkuluje i buduje w obcych stoczniach .. bo taniej ..
      .. stocznia w Szczecinie tez kalkulowala .. bo budowala dla
      obcych .. taniej ..

      .. mydlo maslane .. to kalkulowanie .. a budowanie np 20
      Panamaxow oznacza ze firma PZM ma mozliwosc zwiekszenia
      masy ladunkowej do swojej dyspozycji o ca 10 milionow
      ton rocznie jezeli chodzi o operowanie na rynku przewozow
      na Pacyfiku (gdzie ich nie ma .. choc tam buduja)lub 13
      milionow ton rocznie na rynku przewozow Atlantyckich.
      Oczywiscie mozna to osiagnac/zdobyc poprzez dalsze obnizenie
      stawek, ktore i tak nie sa juz na najwyzszym poziomie
      (vide efekty kontraktu dunskiego).
      Pamietajmy tez ze w 2001 roku weszlo na Swiecie do
      eksploatacji okolo 100 panamaxow co oznacza, ze aby
      utrzymac stawki przewzozowe na wzgeldnie przyzwoitym
      poziomie musial by nastapic przyrost globalnej masy
      ladunkow o oklo 50-60 milionow ton. Stalo sie wrecz
      przeciwnie.
      No ale z racji starzenie sie floty firma PŻM nie ma
      wyboru musi inwestowac, trzymam kciuki i zycze powodzenia.
      Enancjo
    • Gość: Hiszpan pozorne oszczędności IP: 213.25.43.* 14.10.02, 13:32
      komentaże poprzedników są bardzo mądre ale wg mnie nie uwzględniają wszystkich
      kosztów jakie Państwo poniesie z tytułu zamówienia statków w Korei a nie w
      Polsce. Oczywiście 10 M$ to spora kwota ale czy nie warto dołożyć jej z budżetu
      Państwa zamiast zamknąć kolejne zakłady pracy i wyłożyć z tego samego budżetu
      też nie małą kasę na zasiłki dla bezrobotnych, odprawy itp? Ponadto dochodzi
      także "koszt społeczny" w postaci frustracji ludzi zwalnianych z pracy, i strat
      na likwidowaniu nierentownych firm (Cegielski, Stocznia Szczecińska i wiele
      innych). Wg mnie kontrakt z Koreą jest nieekonomiczny z punktu widzenia
      Państwa, PZM z kolei ma rację oni nie poniosą tych dodatkowych kosztów. Widzę
      tu więc rolę dla Państwa które powinno dofinansować tą inwestycję w imię walki
      z bezrobociem i nadwyżką importu nad eksportem. Likwidacja Stoczni i innych
      załadów które mogły by znaleźć zajęcie przy budowie tych statków powoduje wg
      mnie że Państwo "z głodu zabija wołu roboczego". Pozwoli to zaoszczędzić
      jednorazowo 10 M$ a w zamian za to zmusić budżet do wydania kilka razy większej
      kwoty na rzecz likwidacji upadających z tego tytułu firm Polskich. Wg mnie
      bzdura!

      PZDR!
    • enancjo Re: PŻM kupi 20 statków w Korei i Japonii .... 15.10.02, 09:37
      .. acha jeszcze cos ... USD 10 mln to tylko ca 2,8
      procent wartosci calego kontraktu, dlatego w
      kalkulacji napweno PZM nie uwzglednil inflacji i
      roznic kursowych oraz tego ze w miedzy czasie bedziemy
      w UE i jakie to moze dac korzysci walutowe !!!

      .. dodatkowo roznica USD 10 mln na 20 statkow daje
      po USD 0,5 mln na statek co przy zalozeniu ze kazdy
      bedzie pylywal przynajmniej 20 lat daje netto per
      statek po USD 25000 co dziennie oznacza USD 68 netto
      wieksze koszty eksploatacji.Zakladajac ze lacznie
      bedzie to nawet USD 100 dziennie stanowi to ca 1
      procent ekwiwalentu rynkowego w TC.
      Wnioski :
      .. statki budowane na dalekim wschodzie sa tansze,
      ale to jest iluzoryczne, gdyz ich koszty eksploatacji
      sa wyzsze szczegolnie dla armatora ktory nie operuje
      w tamtym rejonie co np oznacza ze wszystkie czesci
      zamienne sa drozsze o marze zysku dystrybutorow
      europejskich i o koszty transportu.
      .. dlatego uwazam ze roznica USD 10 mln przy zakupie
      to jest drobiazg a skali realizacji i eksploatacji
      calej grupy statkow ..

      CZYLI JAK NIE WIADOMO O CO CHODZI TO CHODZI O ....
      ... oczywiscie ze finansowanie (hehe)
      Enancjo
      • Gość: JACEK Re: PŻM kupi 20 statków w Korei i Japonii .... IP: 64.9.159.* 15.10.02, 16:18
        enancjo napisał:

        > .. acha jeszcze cos ... USD 10 mln to tylko ca 2,8
        > procent wartosci calego kontraktu, dlatego w
        > kalkulacji napweno PZM nie uwzglednil inflacji i
        > roznic kursowych oraz tego ze w miedzy czasie bedziemy
        > w UE i jakie to moze dac korzysci walutowe !!!
        >
        > .. dodatkowo roznica USD 10 mln na 20 statkow daje
        > po USD 0,5 mln na statek co przy zalozeniu ze kazdy
        > bedzie pylywal przynajmniej 20 lat daje netto per
        > statek po USD 25000 co dziennie oznacza USD 68 netto
        > wieksze koszty eksploatacji.Zakladajac ze lacznie
        > bedzie to nawet USD 100 dziennie stanowi to ca 1
        > procent ekwiwalentu rynkowego w TC.
        > Wnioski :
        > .. statki budowane na dalekim wschodzie sa tansze,
        > ale to jest iluzoryczne, gdyz ich koszty eksploatacji
        > sa wyzsze szczegolnie dla armatora ktory nie operuje
        > w tamtym rejonie co np oznacza ze wszystkie czesci
        > zamienne sa drozsze o marze zysku dystrybutorow
        > europejskich i o koszty transportu.
        > .. dlatego uwazam ze roznica USD 10 mln przy zakupie
        > to jest drobiazg a skali realizacji i eksploatacji
        > calej grupy statkow ..
        >
        > CZYLI JAK NIE WIADOMO O CO CHODZI TO CHODZI O ....
        > ... oczywiscie ze finansowanie (hehe)
        > Enancjo
        Ciekawy punkt widzenia tylko cos mi sie nie chce wierzyc ze koszty eksploatacji i zwiazanych z tym napraw suma
        sumarum przewysza propozycje Nowej Stoczni .
        • enancjo Re: PŻM kupi 20 statków w Korei i Japonii .... 16.10.02, 09:45
          Gość portalu: JACEK napisał(a):

          > Ciekawy punkt widzenia tylko cos mi sie nie chce wierzyc ze koszty
          eksploatacjii zwiazanych z tym napraw suma sumarum przewysza propozycje
          Nowej Stoczni .

          .. taka opinia to gdybnie, ale dzieki,
          .. dodam tylko że te koszty i te USD 10 mln nie maja
          znaczenia, gdyz ekwiwalent TC( na podroz) ca 2 lata temu
          wynosil w 2000 roku okolo USD 12000 dziennie, w 2001 ca
          USD 10000 a w 2002 ca USD 7000. Z tym ze dwa lata temu
          firma widzac tendencje (bo slepy chyba nie widzial prognoz
          o spodziewanym przyroscie floty / potencjalu przewozowego
          na Swiecie w 2001 i 2002) nie uciekla w rynek TC dlugoterminowych
          tylko nadal meczy sie na rynku pojedynczych podrozy. Straty
          tzw rynkowe na jednym statku z powodu braku odpwiedniej reakcji
          na sytuacje na rynku wyniosly w 2001 roku ca USD 0,7 mln ( w stosunku
          do 2000 roku, a w 2002 roku wyniosa USD 1,00 mln rocznie ( w stosunku
          do 2001 ) a USD 1,8 mln rocznie w stosunku do rynku z 2000 roku. Dodam
          jeszcze raz ze to tylko na jednym statku( typu PANAMAX).
          Przyczyna takiej sytuacji w PZM to brak prywatyzacji, zasciankowsc
          (nie jest to juz ekspansywana firma jaka byla w latach 80-tych. )
          Wnioski :
          - ten USD 10 mln roznicy w zakupie nowych ststkow to mydlenie oczu maluczkim
          ktorych taka kwota poraza, skoro i tak nikt nie potrafi lub nie chce
          prawidlowo ocenic rynkowego sposobu dzialania firmy ( dodam panstwowej),
          - mysle ze firma PZM uprawia polityke .. gonic kroliczka .. bo to
          w firmach Panstwowych jest najbezpieczniejszy dlugofalowy sposob
          na przeciaganie agonii ( przy braku innych koncepcji),
          - mysle ze nikt w rzadzie nie ma ochoty pomoc polskiemu przemyslowi
          okretowemu i zegludze bo UE na to nie da kasy, wiec po co im sie narazac
          skoro wiadomo ... ze Polska nie moze wejsc do UE z zadnym sprawnie
          dzialajacym przemyslem ...
          .. itd .. ale to juz inna perspektywa ...

          Enancjo
          PS : .. osobiscie uwazam ze firma ma budowac statki w Polsce, o ile
          stocznie potrafia negocjowac ze "swoimi" bez robienia zadymy !!!!
    • mike102 Czy sprawa rozbija sie o VAT? 16.10.02, 10:02
      Pamietam ze kiedys polscy armatorzy mowili, ze nie oplaca im sie zamawiac
      statkow w Polsce, bo wtedy jest to obrot wewnatrzkrajowy i do statku trzeba
      doliczyc 22% VAT. Co innego gdy stocznia produkuje na eksport - wowczas VAT jej
      zostaje zwrocony.
      W takim razie jesli Azjaci moga zbudowac statek za 16 mln $ a SSN ofetuje za 20
      mln $ no to wlasnie jest ta roznica o VAT.

      Rozwiazanie - rzad zwraca stoczni VAT, tak jakby produkt eksportowala
      albu
      PZM tworzy zagraniczna spolke i to ona kupuje statki.
      • enancjo Re: Czy sprawa rozbija sie o VAT? 16.10.02, 10:29
        mike102 napisał:

        > Pamietam ze kiedys polscy armatorzy mowili, ze nie oplaca im sie zamawiac
        > statkow w Polsce, bo wtedy jest to obrot wewnatrzkrajowy i do statku trzeba
        > doliczyc 22% VAT. Co innego gdy stocznia produkuje na eksport - wowczas VAT
        > jejzostaje zwrocony.
        > W takim razie jesli Azjaci moga zbudowac statek za 16 mln $ a SSN ofetuje
        > za 20 mln $ no to wlasnie jest ta roznica o VAT.
        > Rozwiazanie - rzad zwraca stoczni VAT, tak jakby produkt eksportowala
        > albo PZM tworzy zagraniczna spolke i to ona kupuje statki.


        .. mam wrazenie ze VAT to drugorzedna sprawa gdyz to tylko kwestia
        woli Ministra Finansow ( vide np zakup i import BOEINGOW przez LOT ),
        .. spolki wlasnosciowe statkow musza byc zagranica z powodu braku
        drugiego rejestru w Polsce jak i sposobu oplacania zalog ja i finansowania
        zakupow ..
        .. a co do roznicy w cenie to tak jak z samochodami .. koszty eksploatacji
        w skali 20-25 lat tez nie sa bez znaczenia, technologia budowy, utrata
        wartosc rynkowej w okresach .. itd
        .. no ale nie bedziemy tu robic analizy nad ktora siedzi tlum
        madrych glow ( hehe ).
        Enancjo
    • Gość: szczeciniak Re: PŻM kupi 20 statków w Korei i Japonii a nasze IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 17.10.02, 01:18
      prawdopodobnie pod naciskiem rzadu, pzm zawiesila rozmowy w sprawie budowy
      statkow w stoczniach dalekowschodnich. ciekawe kto pokryje roznice w cenach ,
      poniewaz statek wybudowany w azji kosztuje 17mln usd, w polsce natomiast 21 mln
      usd. tylko we wstepnej fazie kontraktu( 4 z 20 statkow) pzm utopi 16 mln
      usd.pozdr.
      • enancjo Re: PŻM kupi 20 statków w Korei i Japonii a nasze 18.10.02, 09:13
        Gość portalu: szczeciniak napisał(a):
        > prawdopodobnie pod naciskiem rzadu, pzm zawiesila rozmowy w sprawie budowy
        > statkow w stoczniach dalekowschodnich. ciekawe kto pokryje roznice w cenach,
        > poniewaz statek wybudowany w azji kosztuje 17mln usd,w polsce natomiast21 mln
        > usd. tylko we wstepnej fazie kontraktu( 4 z 20 statkow) pzm utopi 16 mln
        > usd.pozdr.


        .. zawiesila (to zle) i to pod presja rzadu .. eee nie mydlmy
        sobie oczu ... ( pewnie ktos sie przestraszyl !!!!)
        .. utopi ( a co ma ta kase na wlasnych kontach !!! ).. eee nie
        mydlmy sobie oczu ...
        .. roznica w cenie 4 mln to juz jest roznica ale trzeba ja
        zmniejszyc a zwiekszone koszty eksploatacji statkow budowanych
        na dalekim wschodzie i fakt ze na rynku statkow uzywanych te
        statki maja inna nizsza wartosc ( w tym tez zlomowa ),
        .. w aspekcie mozliwosci zarabiania tymi nowymi statkami ta
        roznica w cenie ma wplyw w wysokosci 2-4 procent (normalny - niski
        rynek), co jest marginalna roznica pod warunkiem ze frima umie
        pracowac na tym rynku na ktorym chce je eksploatowac ( bo jak nie
        umie .. to nawet tansze statki jej nie pomoga ).

        Enancjo
Pełna wersja