I wyrzuciła...

13.10.02, 05:04
mnie żona z domu... Dobrała sie do smsów w komórce i nie było zlituj... :)))
Spakowała w trzy minuty, wystawiła przed drzwi, nie powiedziała dobranoc.
Kurcze, wiecie jakie to dziwne uczucie, zostać wyrzuconym z własnego domu ???
Na szczęście mam kolegów ( no nie tylko )... ale tam została córka... Bez
sensu... Chciałem sie z Nią (żoną) rozstać po ludzku.. ale się nie udało...
Co powiecie na piwko, za moje zdrowie, na mój koszt, za przyszłość ??? Może
by tak zorganizować forumowe oblewanie pożegnań bez klasy ??? Aha, moja wina,
moja wina, moja bardzo wielka wina (to dla wszystkich, którzy stwierdzą, że
jestem sam sobie winien...)...
    • Gość: naim Re: I wyrzuciła... IP: *.telan.pl 13.10.02, 09:01
      Tylko za esemesy? Za szminkę w kieszeni? Za damskie figi znalezione na podłodze
      samochodu?
      • lupin2 Re: I wyrzuciła... 13.10.02, 11:51
        Gość portalu: naim napisał(a):

        > Tylko za esemesy? Za szminkę w kieszeni? Za damskie figi znalezione na
        podłodze
        >
        > samochodu?

        Te baby są jednak bardzo czepialskie i drobiazgowe. Cóż to za afera ta jedna
        stara prezerwatywa w aucie.
        • Gość: Rychu Re: I wyrzuciła... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.02, 11:55
          Zależy czy używana, czy przechowywana. Bo przecież zawsze można ją zużyć z
          własną żoną :-). A przez komórkę, to nie grzech.
        • Gość: JACEK Re: I wyrzuciła... IP: 64.9.159.* 13.10.02, 22:26
          lupin2 napisał:

          > Gość portalu: naim napisał(a):
          >
          > > Tylko za esemesy? Za szminkę w kieszeni? Za damskie figi znalezione na
          > podłodze
          > >
          > > samochodu?
          >
          > Te baby są jednak bardzo czepialskie i drobiazgowe. Cóż to za afera ta jedna
          > stara prezerwatywa w aucie.


          Jasne ze dziada popierasz, powiedziec dziecku: przepraszam ze nie kupilem ci kolorowych balonikow coreczko ale
          forse wydalem na prezerwatywy !!!!! Zenada!!!!
        • Gość: Cros1 Re: I wyrzuciła... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.10.02, 22:47
          A w dodatku jeszcze cerowana.
    • Gość: Rychu Re: I wyrzuciła... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.02, 11:00
      Szkoda, że gęby ci nie obiła. I pwinna ci jeszcze dodać córkę. Ciekaw jestem
      czy panienka przyjęłaby cię z dzieciakiem na karku. Miałbyś możliwość przekonać
      się o jej płomiennej miłości, a żona spokojnie urządzić sobie życie. Ech, te
      baby... Przecież żona ułatwiła ci teraz zadanie.
      • Gość: magda Re: I wyrzuciła... IP: *.starnet.pl / 192.168.0.* / *.org 13.10.02, 11:12
        Widać, że Żona ma charkter. A Ona go ma?
    • Gość: ada Re: I wyrzuciła... IP: *.intranet / 192.168.0.* 13.10.02, 11:20
      herthabsc napisał:

      > mnie żona z domu... Dobrała sie do smsów w komórce i nie było zlituj... :)))
      > Spakowała w trzy minuty, wystawiła przed drzwi, nie powiedziała dobranoc.
      > Kurcze, wiecie jakie to dziwne uczucie, zostać wyrzuconym z własnego domu ???
      > Na szczęście mam kolegów ( no nie tylko )... ale tam została córka... Bez
      > sensu... Chciałem sie z Nią (żoną) rozstać po ludzku.. ale się nie udało...
      > Co powiecie na piwko, za moje zdrowie, na mój koszt, za przyszłość ??? Może
      > by tak zorganizować forumowe oblewanie pożegnań bez klasy ??? Aha, moja wina,
      > moja wina, moja bardzo wielka wina (to dla wszystkich, którzy stwierdzą, że
      > jestem sam sobie winien...)...

      "A mówiłem, że tak będzie!
      A mówiłem, że tak będzie!"
      • rabarbarian Re: I wyrzuciła... 13.10.02, 18:03
        ...no panie hertha:) zaczyna sie nowy rozdzial:)
        • germanus Re: I wyrzuciła... - okiem Germanusa 13.10.02, 20:03
          W sumie nie wiem komu lepiej życzyć. Chyba obojgu. A więc trzymajcie się, mimo
          niepowodzeń.

          Z cyklu: Intymności

          I wyrzuciła

          I wyrzuciła, z mieszkania mnie na bruk,
          piętnaście minut, walizka, torba, buch!
          Byłem, nie jestem, nie będę więcej tam,
          znów sam, bez żony, bez córki, wolny pan.

          O co to wszystko, o kilka zwykłych plam,
          koszula, szminka, i zapach perfum dam,
          o SMS-ki pisane ręką jej
          i wyświetlone w komórki jasnym tle?

          Chciałem się żegnać, po ludzku trzymać twarz,
          ale nie dała, łap czapkę, z domu marsz,
          cóż było robić, nie będę chama grał,
          nie jestem bokser i nie znieważam pań.

          Ja nie narzekam, to przecież nie mój styl,
          kochałem szczerze, choć rzadkom wierny był,
          zdradzałem często, lecz taki to jest świat,
          że gdzie nie spojrzeć, to damski kwitnie kwiat.

          A ja mam pociąg do piękna i do płci,
          szkoda marnować nadwyżki męskich sił,
          więc choć nielekko, nie martwię zbytnio się,
          znajdzie się dziewczę, które przygarnie mnie.

          Albo dwie na raz, albo kwadracik par,
          lub w zimne noce gorącej wdówki żar,
          poradzę sobie, nie będzie ze mną źle,
          to czołem Forum, wspomnicie jeszcze mnie!

    • Gość: kondor3 Re: I wyrzuciła... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 20:11
      Chłe,chłe, byłem na tym. Na początku jest głupio. Potem da się żyć. Tylko córki
      szkoda, choć pewnie przywyknie. Wszyscy przywykają. Piję piwo za Ciebie i za
      Nią (żonę).
      • Gość: jednorazowa Zdrajca. Należało się. Won za dzwii. (no txt) IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 20:33
        • Gość: Gryf Re: Zdrajca. Należało się. Won za dzwii. (no txt) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.02, 21:04
          Herthabsc - "W zyciu bywa roznie ;kwadratowo i podluznie"
          Ale pamietaj; "Krzywo , prosto byle ostro"
          Trzym sie zdrowo , jest takie stare powiedzenie " czego oczy nie widza tego
          sercu nie zal"
          • Gość: JACEK Re: Zdrajca. Należało się. Won za dzwii. (no txt) IP: 64.9.159.* 13.10.02, 22:29
            Gość portalu: Gryf napisał(a):

            > Herthabsc - "W zyciu bywa roznie ;kwadratowo i podluznie"
            > Ale pamietaj; "Krzywo , prosto byle ostro"
            > Trzym sie zdrowo , jest takie stare powiedzenie " czego oczy nie widza tego
            > sercu nie zal"

            No i prosze , swietna rada na zycie!!! Nie placz coreczko , tatus bedzie daleko bo ptaka w rozporku nie umie utrzymac
            ale za to jak cie dziecinko nie bede widzial to tez nie bedzie serce bolalo , tak mi wojek gryfcio radzi !!!!
            Zenada!!!!!
    • Gość: JACEK Zlamales corce zycie !!! Zenada !!!!! IP: 64.9.159.* 13.10.02, 21:21
      herthabsc napisał:

      > mnie żona z domu... Dobrała sie do smsów w komórce i nie było zlituj... :)))
      > Spakowała w trzy minuty, wystawiła przed drzwi, nie powiedziała dobranoc.
      > Kurcze, wiecie jakie to dziwne uczucie, zostać wyrzuconym z własnego domu ???
      > Na szczęście mam kolegów ( no nie tylko )... ale tam została córka... Bez
      > sensu... Chciałem sie z Nią (żoną) rozstać po ludzku.. ale się nie udało...
      > Co powiecie na piwko, za moje zdrowie, na mój koszt, za przyszłość ??? Może
      > by tak zorganizować forumowe oblewanie pożegnań bez klasy ??? Aha, moja wina,
      > moja wina, moja bardzo wielka wina (to dla wszystkich, którzy stwierdzą, że
      > jestem sam sobie winien...)...


      No coz, slowa otuchy dostaniesz tylko od moralnych penerow ktorzy nie maja pojecia na czym bycie mezczyzna
      polega(patrz na posty wyzej) !!! Zostawiles corke i zlamales jej zycie ,nie miales prawa !!!1 Ty i twoja zona
      dowodzicie jak bardzo jestescie niedojrzalymi , ty szczegolnie , piszac o dramacie dziecka na forum i myslac o piciu
      piwa !!! Ci co w poprzednich postach ci okazywali, dowcipem czy maksymami ,jakiekolwiek poparcie sa warci tyle ile
      psie gowno !!!!
      Twoim obowiazkiem jest zrobienie wszystkiego by corka miala rodzine a nie zlamane zycie dlatego ze ptaka w
      rozporku nie umiales trzymac !!!! Zenada !!!!!
      • Gość: Gryf KECAJ-madralinska Kasia! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.02, 01:07
        Jak nie masz pojecia o meskiej solidarnosci to nie zabieraj glosu.Najlepiej
        dla Ciebie i dla nas bedzie jak rozwiniesz temat o ; dlubaniu w nosie i
        zjadaniu gili z nosa albo o przeszkadzajacym Tobie fiucie.Mozesz jeszcze
        napisac o smierci pana prof.Łuczki albo co tam sie w Twojej chorej glowce
        wymysli!A to dla przypomnienia Tobie!
        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=70&w=3104533
        • Gość: JACEK Re: KECAJ-madralinska Kasia! IP: 64.9.159.* 14.10.02, 14:46
          Gość portalu: Gryf napisał(a):

          > Jak nie masz pojecia o meskiej solidarnosci to nie zabieraj glosu.Najlepiej
          > dla Ciebie i dla nas bedzie jak rozwiniesz temat o ; dlubaniu w nosie i
          > zjadaniu gili z nosa albo o przeszkadzajacym Tobie fiucie.Mozesz jeszcze
          > napisac o smierci pana prof.Łuczki albo co tam sie w Twojej chorej glowce
          > wymysli!A to dla przypomnienia Tobie!
          > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=70&w=3104533"ta
          > rget="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=70&w=3104533</a>
          Ty sie solidaryzuj z tymi co zony zdradzaja i dzieci w pieklo rozwodow wpedzaja !! Ot twoj styl ! Zenada !!!!!


          • germanus Re:!!!! 14.10.02, 16:15
            A mieliśmy się nie kłócić i nie dogryzać sobie.
            I wytrzymaliśmy tylko kilka dni?!?!
    • Gość: Psychol... Re: I wyrzuciła... IP: 212.244.133.* 14.10.02, 16:59
      Czy próbowałeś już metody .....Wybacz żono to chwila słabości ! Wiesz
      przecież że kocham cię nad życie . Rodzina jest dla mnie najważniejsza .
      Szukałem tylko chwili zapomnienia od codzienności ,szarosci dnia , obowiązków -
      popełniłem błąd ! Przekonałem się ,że nic nie jest tak ważne jak rodzina . Te
      głupie małolaty nie rozumieją mnie tak jak ty .Wybacz , wybacz , wybacz ....
      będę już innym człowiekiem . Wszystko zrozumiałem tylko ty sie liczysz

      A może walnąć skruchę ....

      Dureń ze mnie ,złamałem Ci życie ,jestem podłym złamasem .
      To prawda że nie zajmowałem się dzieckiem , nie dostrzegałem twojej
      kobiecości , że nie dawałem pieniedzy na życie ,chodziłem na wódkę z kolesiami
      byle tylko uciec od odpowiedzialności , krótko mówiąc chuj jestem ....
      ale kocham cie może spróbujemy jeszcze raz ?

      Teraz matoda na litość...

      Zobacz co się ze mną stało , bez ciebie sobie nie poradzę przecież jesteś nie
      głupią kobietą . Zagubiłem się .... itd nie chce mi sie pisać ale ty przcież ty
      jak wiekszość facetów znasz ten bajer .

      Czy probowałeś już tych metod Przyjacielu ? !
      I co ? Poskutkowało ?!
      Nie ? No to masz się czym martwić !To znaczy ,że twoja żona [była ] to super
      mądra i fajna kobitka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja