więzienie, śmiech, apelacja

IP: 83.168.106.* 25.11.05, 15:07
Dostałem wezwanie do więzienia, za 10 dni mam się stawić! Ale w ten sam dzień
dostałem do rąk odpis i orzeczenie sądu z rozprawy która odbyła się miesiąc
temu! Jest nas w domu 9, nikt nie pracuje, ja chodzę do
szkoły! "Przestępstwo":jazda autobusem z nieważnym biletem miesięcznym. Wyrok
1: 2 tyś zł lub 160 h prac społecznych! (okres wakacji - nie odrobiłem prac
ponieważ musiałem zarobić na siebie : ubrania, książki, pożywienie, długi)
Wyrok 2 : kara zastępcza : 6 miesięcy więzienia. Nie stawiłem się na rozprawe
ponieważ byłem chory, a nie jestem ubezpieczony wię u lekarza nie byłem i nie
mam zaświadczenia. Moje pytania: 1. Wiadomo nie mogę udowodnić że tak było, a
jednak chciałem złożyć apelacje, mogę? Jak tak to w jakim czasie zpstanie ona
rozpatrzona? 2. Napewno nie pujdę do więzienia, będę się ukrywał a nastepnie
spróbuję opuścić kraj, po jakim czasie zostanie wysłany "list gończy"? 3. W
najgorszum przypadku : jeżeli pujdę do więzienia a tam : -zostanę palaczem -
zostanę narkomanem -zostanę zgwałcony -choroba psyhiczna to czy mogę
zaskarżyć sąd o wysokie odszkodowanie za wyżej wymienione czynniki które mogą
mi się przytrafić? 4. Czy mogę zaskarżyć sąd o "zepsucie przyszłości" ?
Zostanę wyrzucony ze studiów, nie będę miał pracy -zaśw. o niekaralności.
Jedynym środkiem mojego utrzymania prawdopodobnie będą kradzieże i napady
(Napewno tak się stanie pnieważ znam osoby po odbyciu kary więzienia ).
    • e.beata Re: więzienie, śmiech, apelacja 27.11.05, 13:18
      Nie wiem gdzie tu smiech.
      Jezeli napisałeś prawdę, to raczej śmiech przez łzy z twojej beztroski i
      głupoty.
      Skoro grozi ci więzienie, to znaczy że 18 lat skończyłeś. Czas dorosnąć i
      nauczyć się dbac o siebie i swoje sprawy. Nauczyć się obracać w świecie
      dorosłych, a nie olewać go.
      Przejdź się do sekretariatu (co powinieneś zrobić zaraz po ozdrowieniu, aby
      dowiedzieć się co było na sprawie), tam odpowiedzą na Twoje pytania, są tez
      punkty z darmowymi poradami prawnymi (poszukaj na tym forum wątku - był
      niedawno).
      Zaprzyjaźnij się ze słowem "odpowiedzialność".
    • Gość: wnyk Re: więzienie, śmiech, apelacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.05, 13:54
      Jak już tam trafisz, a wtedy na pewno wyrzucą cie ze studiów,
      to weź sobie z więziennej biblioteczki słowniczek ortograficzny.
      Będziesz miał dużo czasu na jego dogłębną lekturę.
      Po powrocie i dostaniu się na studia jeszcze raz,
      nie narobisz sobie wstydu.
      • Gość: e.beata Re: więzienie, śmiech, apelacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 21:29
        Studentem to on raczej nie jest.
        Student raczej nie wkopałby się tak, zadbałby jako przynajmniej średnio
        inteligentny człowiek aby do sprawy w ogóle nie doszło.
        • krzysztofsf Re: więzienie, śmiech, apelacja 27.11.05, 23:15
          Tam musialo byc cos wiecej, bo sama jazda bez biletu to chyba idzie do komornika a nie na wokande?
          1000 zl ? To chyba jeszcze bylo zjechanie autobusu z trasy, dowiezienie na komisariat w celu wylegitymowania i moze jeszcze cos.
          Jakos nie chce mi sie wierzyc w taki wyrok za sama jazde "na gape"i odmowe placenia.
          • krzysztofsf Re: więzienie, śmiech, apelacja 27.11.05, 23:17
            Nie doczytalem - 2000 zl.
            Nie gra mi to....
    • Gość: komuch nie chodziłeś do komunii,no i oto skutki !! IP: *.agro.ar.szczecin.pl 28.11.05, 12:21
      czas abyś zapisał się do radyja maryja,i osiągnął sukces .
      Lub wyjeżdzaj dopóki Cię nic nie trzyma,i daj sobie spoko z tym chlewem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja